Leczyć czy przetrwać?

Moderator: moderatorzy

Joe
zarejestrowany użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 22, 2022 10:27 am

Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Joe »

Znamy się od dwóch lat.Poznaliśmy się, gdy partner był aktywny, dużo znajomych, otwarty, życzliwy, radzący sobie, choć z problemami ( przez swoją niefrasobliwość i wykorzystanie przez innych).To nie miał być związek, pomogłam raz i drugi, w końcu zaczęliśmy się spotykać. Mieszkaliśmy parę miesięcy razem.Mam psa, który sprawia kłopoty, ale początkowo nie stanowiło to problemu. Po moim tygodniowym służbowym wyjeździe coś się zmieniło, zaczął się wycofywać z życia, bardzo powoli, początkowo nie zauważałam.Musiałam wrócić do siebie że względu na opiekę nad rodzicem, miałam wrażenie, że przyjął to z zadowoleniem.Później nie okazywał chęci wspólnego mieszkania, co więcej, woli być sam. Czasem udaje mi się wyciągnąć go na spacer. W wieku 20 lat leczył się, ale później powoli odstawił leki i prawie 30 lat nie bierze.Założył rodzinę, ma dzieci, żona rozwiodła się z nim wiele lat temu.Był w wielu związkach, ale niezbyt udanych. Pracował, a gdy obniżały się jego dochody, dziewczyny zmieniały opiekuna. Gdy sypało się jego małżeństwo szukał pomocy u lekarza, aby je ratować (depresja, nie incydenty).Leczenie nie pomogło, pewnie nie stosował odpowiednio długo. Później poradził sobie sam, ale były czasy normalnej pracy, niewychodzenia i nadmiernej aktywności. Jest bardzo dzielny i naprawdę nieźle sobie radzi, ale trudno mu tak. Od pół roku wychodzi tylko na zakupy i jak go wyciągnę. Nie wierzy w leczenie.Ma nadzieję, że powoli to się zmieni, że przetrwa, przewalczy. Ja nie wiem, czy to efekt choroby, czy stagnacja, bo przecież nie pracuje. Nie wiem , co robić, nakłaniać na wizytę u lekarza, dać mu czas? Jak wspierać? A może to moja obecność działa destrukcyjnie?

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 5327
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Bright Angel »

To jaką ma diagnozę lub diagnozy?
Bo jeżeli nie chce brać leków, to np. nad depresję świetnie działa szafran, do tego bardzo dobrze aktywizuje. Działa też świetnie jako afrodyzjak, lepiej od leków.
Też dziurawiec działa bardzo dobrze na depresję i prawie bez żadnych skutków ubocznych. Do tego leczy wiele innych chorób i dolegliwości.

Poczytaj sobie o przyczynach depresji w totalnej biologii.


https://www.totalna-biologia.pl/choroby ... w-depresje

https://totalnabiologia.org/spis-chorob/depresja/
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Joe
zarejestrowany użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 22, 2022 10:27 am

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Joe »

Dziękuję.Gdy miał lat 20 diagnoza schizofrenia, potem renta, do dziś.

zacziszor
zaufany użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: śr lip 08, 2020 11:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: zacziszor »

Z ziółkami lepiej uważać. Np. Przy abilify I olanzapinie nie można pić dziurawca.

Awatar użytkownika
Józef80
zaufany użytkownik
Posty: 896
Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 11:31 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Józef80 »

Dziurawiec bardzo silnie uczula na światło słoneczne, stosując go nie można latem przebywać na słońcu.
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.

(Wisława Szymborska)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: cezary123 »

Joe pisze: ndz maja 22, 2022 11:33 am Był w wielu związkach, ale niezbyt udanych. Pracował, a gdy obniżały się jego dochody, dziewczyny zmieniały opiekuna. Gdy sypało się jego małżeństwo szukał pomocy u lekarza, aby je ratować (depresja, nie incydenty)
To lekarz ma pomóc na pazerność kobiet? Nie da się tak. Lekarz zajmuje się chorobami a nie biznesem małżeńskim.
Zauważyłem, że dostrzegasz jego naiwność, i że inni wykorzystują to.
Może wreszcie sam to zauważył i woli prowadzić swoje skromne życie rencisty sam.

Awatar użytkownika
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posty: 2012
Rejestracja: pn kwie 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Lokalizacja: Kiełczów

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Chłopiec Papuśny »

Jak was czytam, to śmiać mi się chce.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: cezary123 »

To jest dramatyczne a nie śmieszne...
Lepiej, żeby niedoszły partner Joe zajął się sam tylko swoim zdrowiem i wyjściem z depresji.
Z depresją nie ma żartów.
Może dlatego człowiek ma obniżoną aktywność w życiu i chęć do związku.

Joe
zarejestrowany użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 22, 2022 10:27 am

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Joe »

Widocznie moje pytanie było za mało precyzyjne. Pytałam osób bardziej doświadczonych, czy to depresja, czy stan zawieszenia może być nawrotem choroby. Czy jest szansa na przetrwanie tej stagnacji, czy ciągnąć go do lekarza.Pół roku temu byliśmy naprawdę szczęśliwi i nic nie zapowiadało takiej zmiany.Widzę, że jest mu trudno , mi zresztą też nie łatwo. Nie wiem, jak mu pomóc.

Joe
zarejestrowany użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: ndz maja 22, 2022 10:27 am

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: Joe »

cezary123 pisze: ndz maja 22, 2022 4:19 pm
Joe pisze: ndz maja 22, 2022 11:33 am Był w wielu związkach, ale niezbyt udanych. Pracował, a gdy obniżały się jego dochody, dziewczyny zmieniały opiekuna. Gdy sypało się jego małżeństwo szukał pomocy u lekarza, aby je ratować (depresja, nie incydenty)
To lekarz ma pomóc na pazerność kobiet? Nie da się tak. Lekarz zajmuje się chorobami a nie biznesem małżeńskim.
Zauważyłem, że dostrzegasz jego naiwność, i że inni wykorzystują to.
Może wreszcie sam to zauważył i woli prowadzić swoje skromne życie rencisty sam.
To nie o to chodzi

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leczyć czy przetrwać?

Post autor: cezary123 »

Nikt nie odpowiada, więc ośmielę się podpowiedzieć, że z leczeniem depresji nigdy nie wolno zwlekać, bo zaraz może być za późno.

Wróć do „mój partner jest chory”