żeby się udało

Moderator: moderatorzy

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

żeby się udało

Post autor: wyjątek »

znacie jakąś osobę z zaburzeniem schizotypowym której się udało w życiu?

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Niestety, nie jestem w stanie podać przykładu osoby z zaburzeniem schizotypowym, która dobrze poradziła sobie w życiu :( Spotkałem mało osób, które były zdiagnozowane z F21. Prędzej spotykałem z F20, sporo z nich miało potomstwo, małżonka czy partnera. Chyba była jedna osoba, co na oddziale dostała diagnozę F21, która miała dziecko, ale wcześniej tej diagnozy chyba nie miała, była ta osoba o pokolenie starsza ode mnie w dodatku. Spotkałem też osobę jeszcze starszą, co mogła mieć to rozpoznanie, ale miała też inne rozpoznania i miała poważne orzeczenie, ale mimo tego nie sprawiała w ogóle wrażenia "wariata". Napotkałem też kogoś młodszego ode mnie, u kogo podejrzewano zaburzenia schizotypowe i chyba wykluczono zespół Aspergera, ta osoba miała chyba sympatię.

Diagnozę F21 dostałem w 2015 roku, gdy byłem na ostatnim roku studiów (magisterskich). Myślę, że mogłem mieć zaburzenia typu schizofrenii o wiele wcześniej. W dodatku miałem rozpoznania całościowego zaburzenia rozwoju i OCD (już kilka lat wcześniej). Mimo tego ukończyłem studia magisterskie bez stypendium dla niepełnosprawnych, orzeczenia o niepełnosprawności, renty. Problemy zaczęły się wtedy, gdy skończył się czas nauki, usystematyzowanych zajęć. Już pod koniec 2015 r. miałem rentę socjalną i umiarkowany stopień niepełnosprawności ze względu na chorobę psychiczną, mimo tego, że nigdy (do tamtego czasu) nie byłem ani na oddziale zamkniętym, ani na całodobowym. Na studiach nie mieszkałem w akademiku czy domu studenckim, cały czas dojeżdżałem ok. 40 km w jedną stronę. W ogóle nie pracowałem podczas studiów. Nie miałem przyjaciół ani znajomych. Z niektórych przedmiotów miałem 3.0, zdarzało się 5.0 czasami mimo tego. Mimo upośledzenia psychicznego obroniłem pracę magisterską (półtora roku po terminie). Dawniej nie brałem leków tak regularnie, jak obecnie, miałem zwykle tylko jeden lek (na natręctwa). Dodam, że bardzo dobrze napisałem maturę (ponad 90% z rozszerzonej matematyki, 97% z rozszerzonej geografii (mimo tego, że nie miałem jej rozszerzonej w liceum), 100% z podstawowych: matematyki i chemii). Udało mi się dobrze wypaść na teście IQ Wechslera - bardzo wysokie IQ werbalne, ok. 95 centyla (126), w skali Arytmetyka 18 "dużych" punktów i wynik odpowiadający IQ 141 (chyba ponad jedna na trzysta osób ma wyższe).

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: żeby się udało

Post autor: wyjątek »

@kotek

"Spotkałem też osobę jeszcze starszą, co mogła mieć to rozpoznanie, ale miała też inne rozpoznania i miała poważne orzeczenie"
napisz o tej osobie więcej proszę

rentę miałeś za aspergera i stpd i ocd tylko? o co Cię pytali na komisji ZUSowej? opowiedziałeś im jakieś pojebane rzeczy? mi powiedzieli że skoro nie byłem hospitalizowany to się nie kwalifikuję

teraz bierzesz neuroleptyk? jaki i w jakiej dawce i jak często?

jakie masz kompulsje? masz jakieś myśli natrętne?

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Z tego, co sobie przypominam, to niczego specjalnego na komisji w ZUS nie mówiłem, za pierwszym razem powiedziałem nawet, że "nie chcę renty". Przyznali mi na rok. Potem na trzy lata. Następnie na pięć. Niektóre osoby twierdziły, że mam schizofrenię, urojenia (np. na aspi.net.pl). Nie mogę wykluczyć tego, że mam schizofrenię, ale F20 nie daje takich koincydencji, zależności, jak F21. Rzeczywiście, nie byłem hospitalizowany w ogóle przed pierwszą komisją zusowską. Przed drugą miałem za sobą bardzo krótki pobyt na oddziale zamkniętym (jedna doba) i jeden na oddziale dziennym. W 2015 r. brałem tylko paroksetynę, może nawet zaledwie 10 mg. Może na moją korzyść podziałało to, że miałem diagnozę ZA z czasów przed dorosłością, po tym miałem terapię indywidualną i (lub) grupową na ZA w 2009 r. przez kilka miesięcy. Już w 2008 r., pod koniec, psychiatra w ośrodku dla osób z ZA powiedziała, że mam książkowy przypadek OCD. Leki zacząłem brać w wieku ok. 17 lat. Najpierw były one chyba głównie na natręctwa, może czasem i na objawy ZA. W szkole podstawowej i gimnazjum dużo mi dokuczali i zachowywałem się jak (tylko wulgaryzmy mi przychodzą na myśl: zj**, pop*******eniec).

Obecnie biorę sulpiryd (200 mg, raz na dobę) i kwetiapinę (100 mg wieczorem, 50 mg o przedłużonym uwalnianiu i tyle samo normalnej). Biorę też paroksetynę, ale to lęk na natręctwa, przeciwdepresyjny (40 mg rano). Przez ponad dwa lata brałem chlorprotiksen (z reguły 15 mg rano). Tak samo niegdyś brałem olanzapinę przez ponad 30 miesięcy (5 mg, wcześniej 7,5 czy nawet 10 mg).

Obecnie moje największe natręctwa mają tło religijne. Moja psychika i pewna osoba będąca psychologiem i psychoterapeutą stwierdziły, że religia to doskonały materiał dla OCD czy coś takiego. Surowa religia, grożąca wiecznym potępieniem, zwłaszcza męką w nieskończoność. Niestety, moja psychika dostała fiksacji i poziom funkcjonowania jest bardzo niski. Od dość długiego czasu mam natręctwa związane z przysięganiem (np. Allahowi), szczególnie czegoś nieprzyjemnego, że jeżeli nie wykonam czegoś niewygodnego, to nie będę mógł (nigdy) pisać o koincydencjach (co jest dla mnie bardzo przyjemne). Dawniej było tego bardzo dużo. Moje natręctwa szczególnie rzutują na sferę religijną. Od ponad pięciu miesięcy nie byłem u spowiedzi i komunii. Babci się to nie podoba. Można stwierdzić, że mój największy problem to stwierdzenie, że Koran musi być słowem Boga i że wszyscy muszą go przestrzegać, fascynującym dowodem za prawdziwością Koranu wydają się być bardzo liczne cuda liczbowe, literowe i naukowe. Szczególnie zależności matematyczne są uderzające i niewiarygodne. Moja natura boi się zarówno katolickiego, jak i koranicznego piekła. Od kilku lat mam też "głębokie" natręctwa związane z możliwością zakażenia. Boję się dotykać ziemi, pilotów od telewizorów, nawet brania prysznica (paradoksalnie).

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: żeby się udało

Post autor: wyjątek »

@kotek jak mamy znaleźć osoby ze stpd którym się udało to chyba szukanie ich w psychiatryku to nie jest najlepszy pomysł, tam raczej ludzie sukcesu nie idą, ale jeśli ktoś jest człowiekiem sukcesu to raczej chyba nie przyzna że ma stpd

"za pierwszym razem powiedziałem nawet, że "nie chcę renty""
czemu?

" F20 nie daje takich koincydencji, zależności, jak F21"
czemu tak twierdzisz?

"bardzo krótki pobyt na oddziale zamkniętym (jedna doba"
psychoza?

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

nie znam nikogo chorego psychicznie poza mna.

Awatar użytkownika
Jurian_69
zaufany użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: wt lis 19, 2019 12:37 pm
Status: praktyk new code nlp
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63586693
Lokalizacja: 0-12

Re: żeby się udało

Post autor: Jurian_69 »

Zależne od tego Z KIM żyjesz!
F43.9 :geek:

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

ja zyje samotnie, poza tym ze mialem kiedys dziewczyne ktora sie ozenila, kontaktuje sie tylko z mama bratem i siostra, nie mam znajomych

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Powiedziałem, że nie chcę renty, bo mogłem się bać, że mi się nie należy i że posiadanie jej byłoby grzechem. Ale przede wszystkim złożyłem przysięgę (czy coś podobnego), że powiem na komisji w ZUS, że nie chcę mieć renty.

Osób z F21 szukałem (czy je spotykałem) nie na oddziale zamkniętym, a co najwyżej na oddziałach dziennych lub wśród beneficjentów stowarzyszenia pomagającego niepełnosprawnym.

F21 w połączeniu z F42 i F84 daje fascynujący ciąg geometryczny z liczb po literach: 21, 42, 84. Gdyby było F20 zamiast F21, to nie byłoby ciągu geometrycznego (20, 42, 84).
1. Suma cyfr w ciągu 21, 42, 84 wynosi 21, a pojedyncze sumy cyfr w liczbach tworzą ciąg geometryczny (3, 6, 12).
2. Iloczyny cyfr w liczbach 21, 42, 84 tworzą ciąg geometryczny o sumie liczb 42 (2, 8, 32).
3. Liczby: 21, 42, 84 przeczytane od tyłu dadzą ciąg geometryczny o sumie liczb 84 (12, 24, 48).
Ciekawe, czy ktoś na świecie jeszcze to zauważył? Może przede mną tylko Stwórca to zauważył, może ktoś jeszcze to wiedział w jakiś sposób.

Coś, co może być psychozą, mam od wielu lat. Przynajmniej od września 2014, kiedy to zaczęły spotykać mnie koincydencje. Na oddział całodobowy trafiłem z podejrzeniem schizofrenii, ale diagnoza była "obserwacja psychiatryczna niedokończona", bo mama z babcią przyjechały do szpitala drugiego dnia po tym, jak sam się do niego zgłosiłem i nie chciały, żebym tam przebywał. Przez kilka tygodni w pierwszej połowie 2016 r. miałem rozpoznanie F20, brałem nawet Abilify przez trzy dni, ale miałem po nim straszną akatyzję (bardzo nieprzyjemną). Potem skierowano mnie na oddział dzienny i zdiagnozowali mnie z F21, F42.2, F65.8, F84.5 (zaburzenia typu schizofrenii, mieszane zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, inne zaburzenia preferencji seksualnych, zespół Aspergera).

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

kotek ty to jestes dziwny czlowiek ogolnie

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Wiem. Nie dość, że jestem dziwakiem, to jeszcze na dodatek nieprzystosowany do świata, do rzeczywistości. Czy inne osoby z zaburzeniem schizotypowym też charakteryzują się znaczną dziwacznością? Czy schizofrenicy też mają dziwaczność? Myślę, że zaburzenia schizotypowe mogą być mniej podatne na leczenie niż ostra psychoza, przy F21 amplituda objawów i poziomu funkcjonowania wydaje mi się być mniejsza (raczej nie ma remisji, po lekach jest podobnie, jak bez nich). W przypadku F20 jest duża różnica między ostrą psychozą a remisją. Myślę, że może być tak, że schizofrenik funkcjonuje gorzej od osoby z F21 tylko w ostrzejszej psychozie (np. gdy musi trafić do szpitala), ale w remisji może być "normalniejszy" od osoby z F21, zarówno z lekami, jak i (zwłaszcza) bez leków.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

chodzilo mi o te twoje obliczenia nie wiem czy sobie jaja robisz czy tak na powazaznie?

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Bardzo na poważnie. Najwięcej koincydencji związanych było z liczbami. Mimo tego może to być jedynie hobby, które nie ma wpływu na moje wierzenia. To pojawiło się dopiero około pięć lat temu. Przed wrześniem 2014 tego nie było. A mój największy problem to kwestia cudów Koranu (liczbowych, literowych, naukowych), np. na tej bardzo niebezpiecznej stronie: http://www.answeringislamicskeptics.com ... rview.html.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

kotek zajmij sie czyms normalnymm, mi tez by sie to przydalo

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Dla mnie kwestia życia wiecznego jest najważniejsza. Doczesność to nic wobec życia przyszłego. "Religie grożą tak strasznymi karami, że to się w głowie nie mieści."
Ostatnio zmieniony sob sty 18, 2020 8:43 pm przez kotek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: Schibi »

lepiej zyj dniem dzisiejszym, a nie mysl o przyszlosci.

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Można powiedzieć, że tak żyję. Dużo śpię, nie dbam o siebie i gospodarstwo, dość dużo czasu spędzam w Internecie, jem i piję smaczne rzeczy (ale nie alkohol). Może przez zrezygnowanie z ascezy mam mniej natręctw czy przynajmniej czuję mniej lęku? A może to ma związek z moimi wątpliwościami religijnymi? Muzułmanie bardzo mocno podważają religię katolicką. Może pojawić się u mnie strach, że jak będę dobrym katolikiem to pójdę do piekła na wieki. Dlaczego księża i osoby konsekrowane nie piszą o cudach Koranu? Ateizm jest dla mnie nielogiczny, a monoteizm logiczny. Niestety, na świecie istnieje więcej niż jedna religia monoteistyczna. Przez ponad 5 miesięcy nie byłem u spowiedzi i komunii, co nie podoba się babci. Mogłoby się z nią coś złego stać, gdyby dowiedziała się, że (teoretycznie) przeszedłem na islam i określam praktyki katolickie jako coś, co prowadzi do wiecznej męki w piekle. Moje rodzeństwo jest ateistami i tak bardzo to babci nie rusza... Mniej... Gdybym stał się muzułmaninem, koranistą, to dopiero mogłoby ją zaboleć.

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: żeby się udało

Post autor: wyjątek »

"Muzułmanie bardzo mocno podważają religię katolicką."
czemu tak twierdzisz?

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3648
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: żeby się udało

Post autor: kotek »

Islam i Koran stanowczo odrzucają dogmat, że Jezus ma naturę boską. Dla muzułmanina Jezus to tylko jeden z proroków, niewolnik Allaha, a nie Bóg wcielony. Islam odrzuca również wiarę w Trójcę Świętą i głosi unitarność Boga (że jest jakby jedną "osobą"). W związku z tym, że nie uznają Chrystusa za Boga, nie wierzą też w to, że Maryja jest Matką Bożą. Odrzucają nieomylność Biblii, jaką mamy dzisiaj, od wieków, z reguły uważają ją za skażoną, nieprawdziwą.

https://sites.google.com/site/oislamie/ ... %C4%99tych - tutaj bardzo ostro muzułmanie (chyba sunniccy) wręcz "potępiają" kult świętych, modlenie się do kogokolwiek poza Bogiem (np. do aniołów, świętych ludzi, dusz czyśćcowych), uważają takie praktyki (które są praktycznie nakazane w katolicyzmie) za coś bardzo złego, wielki grzech, politeizm.

Obawiam się, że niektórzy muzułmanie mogą negować bardziej oczywiste prawdy, np. to, że Bóg jest Dobry (Chrystus jako Człowiek w Ewangelii zwrócił uwagę, że dobry jest tylko Bóg, nawet nie ludzka natura Jezusa) - mogą uważać, że Allah nie jest ani dobry, ani zły, że jest "neutralny", że dobre może być tylko stworzenie, a nie Bóg (Allah) czy twierdzić, że Stwórca stworzył zło, aby była para dla dobra (w Koranie pisze, że Allah stworzył wszystko w parach) czy też że Adam nie byłby nieśmiertelny, gdyby w ogóle nie zgrzeszył (Biblia podaje, że śmierć weszła na świat przez zawiść diabła).

wyjątek
zaufany użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: wt sty 08, 2019 9:15 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: używam skype'a

Re: żeby się udało

Post autor: wyjątek »

@up są różnice ale to nie znaczy że bardzo mocno podważają katolicyzm

Wróć do „zaburzenia schizotypowe”