Ciągle to samo

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Maksymiliana
moderator
moderator
Posty: 1159
Rejestracja: pt wrz 08, 2017 9:37 am
Lokalizacja: Kraków

Ciągle to samo

Post autor: Maksymiliana »

Irytuje mnie to ciągłe walczenie ze sobą, raz jest spoko, wszystko jest fajnie - czasem trwa to kilka godzin, czasem kilka dni, po kilka tygodni.
Czym znów wraca - jak patrze na siebie to leżące na biurku żyletki proszą mnie, żebym sie zarżnęła. A historia wciaz ta sama. Poznaje kogoś, rozmawiamy, czasem dość długo - a że jestem zbyt głupia i naiwna - daje się zmanipulować i wykorzystywać.
Niepotrafię, nie wiem czemu, to jest zbyt silna potrzeba.
Po tym wszystkim czuje się jak gówno. Jedyne rozwiązanie jakie mam w głowie to wziąć je i pociąć się tak, że każdy kawałek skóry będzie we krwi, nie do odratowania, tak będzie najlepiej.
Mój blog: http://www.nocnylampion.wordpress.com
Dzisiaj gdy przymkniesz oczy na szarym pamięci tle, pośród wyblakłych przeźroczy zobaczysz właśnie mnie.

Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: Ciągle to samo

Post autor: Antonio Kontrabas »

A nie lepiej zaczac sie leczyc?

Awatar użytkownika
piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1522
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Lokalizacja: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Re: Ciągle to samo

Post autor: piotrs »

czeka cala wiecznosc nie lepiej brac leki a nie cierpiec wiecznie

danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1485
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ciągle to samo

Post autor: danielek »

Maksymiliana pisze: sob paź 28, 2017 1:37 am Irytuje mnie to ciągłe walczenie ze sobą, raz jest spoko, wszystko jest fajnie - czasem trwa to kilka godzin, czasem kilka dni, po kilka tygodni.
Czym znów wraca - jak patrze na siebie to leżące na biurku żyletki proszą mnie, żebym sie zarżnęła. A historia wciaz ta sama. Poznaje kogoś, rozmawiamy, czasem dość długo - a że jestem zbyt głupia i naiwna - daje się zmanipulować i wykorzystywać.
Niepotrafię, nie wiem czemu, to jest zbyt silna potrzeba.
Po tym wszystkim czuje się jak gówno. Jedyne rozwiązanie jakie mam w głowie to wziąć je i pociąć się tak, że każdy kawałek skóry będzie we krwi, nie do odratowania, tak będzie najlepiej.
Maksymiliano-też mam dziwne fazy ale mi się wydaje,że sobie poradzisz.Nie da sięnas do konca wyleczyc.

Wróć do „autoagresja”