borderline, zab. schizoidalne

Moderator: moderatorzy

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Newt »

Ale te zaburzenia nie są nawet z kręgu schizofrenii. Z tego co napisałaś masz objawy typowe dla borderline, czy zostałaś skierowana na terapię?
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Newt »

Chodziło mi o to, że to nie są choroby, są to zaburzenia, które biologicznie nie majaą wiele wspólnego ze schizofrenią. Omamy mogą także występować w borderline. Nie wiem na ile przeszkadzają Ci Twoje zaburzenia, bo jeśli zdecydujesz się na psychoterapię, to ona będzie trwać kilka lat.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6831
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: przegłosowany »

Newt pisze:Nie wiem na ile przeszkadzają Ci Twoje zaburzenia, bo jeśli zdecydujesz się na psychoterapię, to ona będzie trwać kilka lat.
Tak właśnie usłyszałem. Psychoterapia trwająca kilka lat. Mam ją podjąć albo nie - jak sobie chcę. Warto jednak, bo to może doprowadzić do całkowitego wyleczenia. A całkowite wyleczenie oznacza - nie mniej, nie więcej - zmianę osobowości.
całuj rękę której nie możesz uciąć

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: panpanpan »

hehehhahahahahhahahahahhahahahah Matko Naturo, dlaczegoż oni tacy naiwni???
Osobowość Borderline, z pogranicza, to spisek ludzi władzy, psychiatrów neurologów i wszystkich niedouczonych lekarzy. Wystarczy poczytać sobie masę artykułów o roznych, cięzkich przypadkach, chorobach, jak np: schizofreniach, padaczkach, nerwicach, zasranych bordeline, aby nie być idiotą. Dlaczego te wszystkie przypadki są tak podobne? Nie jest to dziwne? Nie jest dziwną rzeczą, że w padaczce są bardzi często poważne zmiany osobowosci, i też w zwyklym zaburzeniu osobowosci. To jest wymysl psychiatrów i innych swirów, ktorzy pasozytują na biednych ludziach. To znaczy natakich, ktorzy są jebią, tyrają w zakladzie na produkcji zarabiaką 1317 , nie mają czasu czekać ma wizytę w kolejsce do panstwowego dr oszołoma i wolą wydac te 80 pln i dostac proszki. Ale jesli juz rzetelnie chca wiedziec, co im dolega, no to przydałoby się im nie 80 pln a jakies 5tys pln. Doskonały neuropsychiatra, EEG, TK. RM, ewentualne jesli wszystko okej to doskonaly psycholog. czyli kwoty nie rzedu 100pln. To wszystko to cale borderline to ksiazkowy wymysl jakiegos pewnie zachodniego przyglupa, aby doić biedaków za małą kasę, to znaczy taką, na którę ich stać. Uwazam ze nie jest jakims przypadkiem ze w borderline, padaczce, schizofrenii, nerwicy są te same objawy: zmiany osobowosci, psychozy, lęki, problemy mowy, zaburzenia myslenia, rozkojarzenia, depresje, itp. Borderline to szit, aby biedaków pompować na kasę po 5 minutach bredzenia. ps"ale fajnie pisze się bez leków na detoksie, przyspieszenie mysli megadance"heheheheh sruuu.. pozdro ludziki, papa.

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: panpanpan »

przeglosowany pisze:
Newt pisze:Nie wiem na ile przeszkadzają Ci Twoje zaburzenia, bo jeśli zdecydujesz się na psychoterapię, to ona będzie trwać kilka lat.
Tak właśnie usłyszałem. Psychoterapia trwająca kilka lat. Mam ją podjąć albo nie - jak sobie chcę. Warto jednak, bo to może doprowadzić do całkowitego wyleczenia. A całkowite wyleczenie oznacza - nie mniej, nie więcej - zmianę osobowości.
hehehhahhahahahahahahahahah. Czasami zastanawia mnie jedna rzecz. Jak podziałoby wygranie duzej kasy(powiedzmy 5mln zlotych) na czuka bordeline, epileptyka, schizofrenika, itp. Ano normalnie. Nie musiałby lazic do zadnych lekarzy. Bo wiedziałby ze nie musi pracować, a więc użerac się z ludzmi. A wiec nie byloby stresu ktory zaostrza mu objawy padaczkowe, schizowe. Zaloze sie ze wygranie 5 mln w totka byloby lepszą psychoterapią anizeli 3 lata lazenia po gabinetach. Oczywiscie mowie o wygraniu o czlowiek chorym, ale nie idiocie, alkoholiku, ktory nie miałby grosza po roku. T ocale borderline mozna o potłuc o kant dupy.

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: panpanpan »

Proste, czubek nie radzi sobie z zyciem i choruje psychicznie. Niestety jednoczesnie mieszka z tatą, co oznacza, ze jeszcze bardziej kłotnie, problemy zaostrzaja mu zmyslyi wiemy ze stres zwieksza ataki padaczek, schiz i kolo zamyka się. Nie ma pracy, bo jest czuek i nikt go nie zechce, ale jednoczesnie nie ma pracy tpo nie ma kasy na oplaty, zycie i kloci sie z rodziną. Samonapędzającda sie siła. Czubek wygrywa 5 mln w totka. Staje sie zupelnei inaczej. Moze z chaty sie zwinąć, kupic se kawalerkę za 80 tys, a resztę prawie 4 mln wydawać i pieknie przejechac zyciorys. Takze te cale bordeline mozna o kant dupy potłuc. Wszsytkie choroby są neurologiczne ,a stresy tylko powodują reeemisje objawów i zaostrzenia.


Uwaga moderatora mei: Panpanpan, bardzo proszę byś postarał się nie używać obraźliwych słów typu "czubek", następnym razem taki post może zostać usunięty do niechcianych.

Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6831
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: przegłosowany »

Masz rację z tą wygraną w lotto. :D
całuj rękę której nie możesz uciąć

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Zagubiona we mgle »

Z jedną rzeczą, o której pisze panpanpan, się zgodzę, mianowicie z zamkniętym kołem objawów i sytuacji je powodujących bądź utrzymujących. Nic, tylko się zabić.

Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6831
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: przegłosowany »

aga_p pisze:Nic, tylko się zabić.
Albo wygrać w lotto. :D
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
pawel(29l.)
zaufany użytkownik
Posty: 470
Rejestracja: śr lut 21, 2007 9:08 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: pawel(29l.) »

Ładny kawałek prawdy opisałeś panpanpan.
Nie jestem Bogiem, jestem człowiekiem.

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Zagubiona we mgle »

Kto mi powie, czy można naprawdę wyleczyć schizoidalne zaburzenie osobowości? Czy mogę stać się normalnym człowiekiem jak inni ludzie, nauczyć się kochać, reagować, myśleć jak inni ludzie? Mieć normalne relacje z ludźmi i nauczyć się radzić sobie w życiu społecznym? Dzisiaj nie bardzo wierzę, że można aż tak się zmienić.

Awatar użytkownika
Constantius
zaufany użytkownik
Posty: 402
Rejestracja: ndz lis 22, 2009 11:38 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Constantius »

aga_p pisze:Kto mi powie, czy można naprawdę wyleczyć schizoidalne zaburzenie osobowości? Czy mogę stać się normalnym człowiekiem jak inni ludzie, nauczyć się kochać, reagować, myśleć jak inni ludzie? Mieć normalne relacje z ludźmi i nauczyć się radzić sobie w życiu społecznym? Dzisiaj nie bardzo wierzę, że można aż tak się zmienić.
chyba nie rozumiesz na czym polega schizoidalne zaburzenie osobowości, albo zaburzenie jako takie....
Bo to zestaw cech konkstytucyjnych osobowości. Utrawolonych z wiekiem czy samoistnie na bazie doświadczeń i uwarunkowanych genetycznie - czyli odziedziczony....
kochać myśleć reagować to nie wchodzi tu w grę - te czynności "wykonuje kazdy"
Tu chodzi o pewnien stopień zamnięcia się w sobie chłód emeocjonalny, małomówność, introwertyczność itd.... ale to i tak bierzemy w porównaniu do innych osób o innych cechach osobowościowych....

Zaleczyć próbować można poprzez długotrwałą psychoterapię, pracę nad sobą... ale glównej konstytucji i tak się raczej nie zmieni...
Raczej ja zlightuje i przesunie w kierunku centrum.... To nie kwestia rozpaczy i zamarwiania się nad sobą tylko kwestia motywacji....
Jak człowiekowi na czyms zależy to do tego dąży i wtedy nie zastanawia się "jaki jest" i co mu przeszkadza.... On poprostu wtedy działa.
Więc nie myśl o swojej schizoidalności tylko żyj i działaj,, kochaj mysl..itd.....

ludzie cie zaakceptują taka jaka jestes.... chyba że ty masz problemy sama ze sobą ( których nikt nie zauważa )
to wtedy do psychologa.........
Musi być ktoś kogo nie znam, a kto zawładnął mna, moim życiem, śmiercią, tą kartką

Venominus
bywalec
Posty: 84
Rejestracja: czw lip 01, 2010 7:42 pm

Re: borderline, zab. schizoidalne

Post autor: Venominus »

aga_p pisze:Kto mi powie, czy można naprawdę wyleczyć schizoidalne zaburzenie osobowości? Czy mogę stać się normalnym człowiekiem jak inni ludzie, nauczyć się kochać, reagować, myśleć jak inni ludzie? Mieć normalne relacje z ludźmi i nauczyć się radzić sobie w życiu społecznym? Dzisiaj nie bardzo wierzę, że można aż tak się zmienić.
Nie musisz dostosowywać się do większości. Będziesz szczęśliwa dopiero w momencie kiedy zaakceptujesz siebie i będziesz żyła w zgodzie z sobą, a nie "bo ludzie tak każą". Jeśli lubisz samotność i np. nie tęsknisz do ludzi, to możesz dużo rzeczy robić w samotności, możesz cieszyć się życiem SAMA Z SOBĄ, ludzie nie są potrzebni do szczęścia. Pochodź sobie po parku, pojeździj rowerem, weź książkę o fascynującym i pięknym świecie i usiądź na ławce, jest tyle możliwości. Osobowość schizoidalna nie musi być uciążliwa, najważniejsze jest to, żebyś to zaakceptowała, jesteś jaka jesteś.

Wróć do „borderline”