Samookaleczenie?

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
MAdzialena
zaufany użytkownik
Posty: 508
Rejestracja: pn mar 17, 2008 7:51 pm

Re: Samookaleczenie?

Post autor: MAdzialena »

Od 20 lat...
Boję się, że nigdy nie przestanę... :(
Awatar użytkownika
eN
zaufany użytkownik
Posty: 6681
Rejestracja: pn sty 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: eN »

Niekoniecznie. Kiedyś miałem takie zapędy, a później mi po prostu przeszło - ot tak, bez powodu. Może i Tobie uda się z tego wyjść, nie trać nadziei :)
Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Emocja »

kiedy czuje sie bezradna wtedy mam najwieksza ochote pochlastac sie poprostu,dzis siedze w pracy i ni kija nie ma tu nic ostrego,noze tepe..
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.
halftoilet
bywalec
Posty: 67
Rejestracja: śr lis 09, 2011 6:46 pm
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: halftoilet »

Ja w epizodzie psychotycznym nocą będąc sam w domu wziąłem tacker tapicerski i wbiłem sobie 10 zszywek w różne cześci ciała co musze przyznać bolało. Siedząc w szpitalu kilka miesięcy spotkałem sie z całymi rękami w głębokich bruzdach po samookaleczeniach co było dość drastyczne.
Mniejuzniema
zaufany użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: pn kwie 04, 2011 7:18 am

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Mniejuzniema »

Próby samobójcze sa również autoagresja. Tylko niestey czesto prowadzą to tragedii.
Jednak jest to jeden ze sposobów samookaleczenia.
Nie chcę przyjaciół, a z wrogiem sobie poradzę.
Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Emocja »

ja wczoraj porysowalam sobie raczke,po tym jak sobie usiadomilam jaka czuje sie samotna w domu pelnym ludzi,pol dnia przeryczalam,dzis jest lepiej
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.
Azash1349
zaufany użytkownik
Posty: 196
Rejestracja: sob paź 29, 2011 11:44 pm
Gadu-Gadu: 5791432
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Azash1349 »

Moje samookaleczenia były różne.

Jedne były próbami samobójczymi, inne zaś powstawały w psychozie (wypuszczałam z siebie głosy).

Pomagało na jakiś czas. Ból, smak krwi... Przynosiło mi to ulgę.

Ale dziś wstydzę się swoich rąk. Są całe pocięte i w bliznach.
Mój mąż mówi, że jest tylko jedna rzecz, której we mnie nie lubi... Moich blizn na rękach.
Wkrótce moja córka będzie na tyle duża, żeby zacząć się pytać o różne rzeczy... I co jej wtedy powiem, że nie dałam sobie rady z samą sobą? Że żyło we mnie kilkaset osób, które uwalniałam? To będą trudne i bolesne pytania...

Nie róbcie takich głupot, te blizny zostają na całe życie (moje są dość głębokie i widoczne).
Teraz mam inne sposoby na radzenie sobie ze stresem (muzyka, manga, praca skanlatora), ale czasem też wspominam to gdy się cięłam i jak mi było wtedy dobrze...

W każdym razie, z własnego doświadczenia, wiem, że to przynosi ulgę, ale po co później nastawiać się na spojrzenia i obgadywanie ze stron innych i robić sobie jeszcze większe problemy?

Ja myślę, że już z tym skończyłam :) Zobaczymy jak będę mieć naprawdę duży stres, czy dam radę się nie ciąć (nie tnę się już 2 lata). Pozdro i nie tnijcie się :D
Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Emocja »

czasem to nie takie latwie,nie ciac sie,ja nie tne sie gleboko,nie mam potem duzych blizn,czasem to mi pomaga,poprostu lubie sie czasem pociac
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.
Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 8004
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samookaleczenie?

Post autor: zbyszek »

Nie rób tego Emocjo.
Awatar użytkownika
Emocja
zaufany użytkownik
Posty: 1536
Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:45 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Emocja »

i tak dlugo wytrzymuje nie ciac sie,pocielam sie tydzien temu a ostanio chyba w czerwcu,wiem,ze to glupie,ale czasem bol psychiczny jest nie do zniesienia
Nie tak łatwo jest rzecz: chcę być człowiekiem..
Zycie nie czeka na nikogo.
Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 8004
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Samookaleczenie?

Post autor: zbyszek »

Na momenty, kiedy nie wytrzymujesz powinnaś moim zdaniem mieć przygotowane inne środki wyrazu. Ból trzeba wyrażać ! Koniecznie - inaczej konsekwencją będzie szpital. Wydaje mi się, że wyrażanie przez pismo, np. wiersze tu nie wystarczą, może coś da teatr, albo taniec. W ostateczności potnij stare ciuchy, albo namaluj smoka na suficie. Możesz też robić rylcem rysy na ścianie (nie zapomnij tu o jakiejś estetyce). Nie wiem, zastanów się nad tym, ale wyrażać trzeba koniecznie.
Mniejuzniema
zaufany użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: pn kwie 04, 2011 7:18 am

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Mniejuzniema »

Emocja.
Widzę,że jesteś z Wrocławia i może mieszkamy w poblizu. Można by kiedys w czasie wolnym sie spotkać.Jesteśmy obie samotne-a w grupie raźniej.
Co Ty na moją propozycję?

Pozdrawiam i Trzymaj się.
Nie chcę przyjaciół, a z wrogiem sobie poradzę.
SchiziS
bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt lip 02, 2010 6:45 pm
Lokalizacja: In The Arms Of The Astral World

Re: Samookaleczenie?

Post autor: SchiziS »

Tak... ja znowu się tnę. A najgorsze, że mnie to śmieszy. Ręce zmasakrowane, krew spływa na biurko, podłogę, cała koszulka i spodnie upaprane, a ja się śmieję. Blizny są piękne, noszę je z dumą. Tak mi każą...
Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Kamil Kończak »

A próbowałaś zlizywać krew?
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU
SchiziS
bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt lip 02, 2010 6:45 pm
Lokalizacja: In The Arms Of The Astral World

Re: Samookaleczenie?

Post autor: SchiziS »

Swojej nigdy, bo zbiera mi się na mdłości, za to cudza smakuje cudownie. Ponoć tak właśnie mają wampiry :twisted: osobiście nie wierzę w żadne takie, nie wykluczam jednak że istnieją osoby lubiące krew i związane z nią perwersje; uważa się je wtedy za wampiry. A to tylko taki odpał. W każdym razie samookaleczanie potęguje moje łóżkowe doznania, zabawianie się ze świeżymi ranami = utrata świadomości z rozkoszy :twisted:
Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Kamil Kończak »

I nie czujesz się po tym wszystkim jak po amfetaminie?
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU
SchiziS
bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt lip 02, 2010 6:45 pm
Lokalizacja: In The Arms Of The Astral World

Re: Samookaleczenie?

Post autor: SchiziS »

Czuję się po tym wszystkim jak po zabawach z uranem, wiesz.
Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: Kamil Kończak »

Chyba mnie nie zrozumiałaś.
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU
SchiziS
bywalec
Posty: 213
Rejestracja: pt lip 02, 2010 6:45 pm
Lokalizacja: In The Arms Of The Astral World

Re: Samookaleczenie?

Post autor: SchiziS »

Przikre ;<
Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6881
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: Samookaleczenie?

Post autor: przegłosowany »

Ble
całuj rękę której nie możesz uciąć

Wróć do „autoagresja”