Modlitwa

duchowość, etyka, religia

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
Awatar użytkownika
hagonbc
bywalec
Posty: 201
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Modlitwa

Post autor: hagonbc »

Nasza Pani, 26 sierp­nia 1994 r.

MO­DLI­TWA

Czym jest mo­dli­twa? Mo­dli­twa jest mó­wie­niem do Boga. Mo­dli­twa jest roz­mo­wą z Bo­giem. Mo­dli­twa to ko­mu­ni­ko­wa­nie się z Bo­giem.

Jeśli mo­dli­twa jest wy­ko­rzy­sty­wa­na we wła­ści­wy spo­sób, może przy­nieść lu­dziom wszyst­ko – pokój, do­bro­byt, mi­łość, szczę­ście i ra­dość. Może przy­nieść czło­wie­ko­wi Boga. Może przy­nieść wszyst­ko.

Kiedy roz­ma­wiasz z bli­ski­mi przy­ja­ciół­mi, z ludź­mi, któ­rych ko­chasz, otwie­rasz przed nimi serce. Tak wła­śnie po­win­na wy­glą­dać mo­dli­twa, gdyż Bóg jest twoim przy­ja­cie­lem, twoją mi­ło­ścią, wszyst­kim. Kiedy roz­ma­wiasz z przy­ja­ciół­mi i bli­ski­mi, słu­chasz tego, co oni do cie­bie mówią. Tak wła­śnie po­win­na wy­glą­dać mo­dli­twa, po­win­na po­le­gać nie tylko na mó­wie­niu, ale też na słu­cha­niu, na słu­cha­niu Boga. Kiedy mo­dlisz się, jeśli słu­chasz, Bóg od­po­wia­da na wiele róż­nych spo­so­bów. Bóg od­po­wia­da z mi­ło­ścią.

Czas mo­dli­twy to szcze­gól­ny czas, wtedy Bóg sie­dzi przy tobie i słu­cha tego, co mó­wisz. On słu­cha i kocha. On czeka na cie­bie, abyś ofia­ro­wał Mu swoje mo­dli­twy, by mógł na nie od­po­wie­dzieć.

Kiedy pro­sisz w mo­dli­twie i w po­ko­rze, mi­ło­ści i praw­dzie, Bóg od­po­wia­da. Być może nie od­po­wie w spo­sób, ja­kie­go pra­gniesz lub się spo­dzie­wasz, ale od­po­wia­da w spo­sób, który jest naj­lep­szy dla two­jej duszy. Widzi, ja­kiej od­po­wie­dzi na­praw­dę po­trze­bu­jesz i od­po­wia­da.

Mo­dli­twa po­win­na być do­świad­cze­niem pod­no­szą­cym na duchu. Nie jest ona taka, kiedy staje się obo­wiąz­kiem. Mo­dli­twa po­win­na być spon­ta­nicz­na i pełna mi­ło­ści oraz sta­no­wić cał­ko­wi­te od­rzu­ce­nie sie­bie.

Mo­dli­twa jest iskrą, która na nowo roz­pa­la twoją duszę Bożą mi­ło­ścią i Bożym świa­tłem.

Mo­dli­twa jest tak szcze­gól­nym darem od Boga, że na­le­ży ją pie­lę­gno­wać.

Mo­dli­twa jest dla two­je­go wyż­sze­go „ja”, dla two­jej duszy.

Mo­dli­twa jest dla two­je­go dobra i dla dobra in­nych.

Mo­dli­twa jest szcze­gól­ną łaską od Boga dla ludzi.

Mo­dli­twa jest cza­sem ra­do­ści Boga, który cie­szy się, że Jego dzie­ci przy­cho­dzą do Niego w mi­ło­ści.

Mo­dli­twa jest wy­sła­wia­niem sie­bie i swo­je­go Boga.

Mo­dli­twa jest dla wszyst­kich.

Mo­dli­twa może być wy­ra­ża­na ja­ki­mi­kol­wiek sło­wa­mi, nie tylko tymi, któ­rych cię na­uczo­no. Poza Mo­dli­twą Pań­ską Bóg nie chce sły­szeć ni­cze­go wię­cej oprócz two­ich wła­snych słów, za po­mo­cą któ­rych po­wiesz Mu o swo­ich uczu­ciach i my­ślach.

Mo­dli­twa to nie tylko słowa. Mo­dlisz się też czy­na­mi. Jeśli chcesz po­ka­zać innym Bożą mi­łość lub chwa­lić Boga swo­imi czy­na­mi, wów­czas także jest to mo­dli­twa. W ten spo­sób można mo­dlić się nie­ustan­nie, po­przez swoje czyny.

Mo­dli­twa w ciszy, kiedy sie­dzisz cicho z Panem, może być nie­zwy­kle cen­nym cza­sem. Wtedy Pan może mówić do cie­bie za po­mo­cą słów, uczuć, myśli czy ob­ra­zów. Może to być naj­pięk­niej­szy czas, kiedy wiesz, że Pan mówi do cie­bie.

Mo­dli­twy w ciszy nie po­win­no się prze­ry­wać. Usiądź w po­ko­ju, wy­cisz się, wy­łącz te­le­fon, nie po­zwól, aby co­kol­wiek cię roz­pro­szy­ło. Po pro­stu usiądź i po­wiedz: „Panie, ten czas jest Twój. Po­zwól, abym słu­chał Two­je­go słowa, pomóż mi zna­leźć się w Tobie, pomóż mi być z Tobą”. Na­stęp­nie po pro­stu od­pręż się i sta­raj się wciąż my­śleć o jed­nym sło­wie. O jed­nym szcze­gól­nym sło­wie, ozna­cza­ją­cym naj­wyż­szą ofia­rę, naj­więk­szą mi­łość, naj­więk­szą chwa­łę. Jakie to słowo? Oczy­wi­ście: „Jezus”. Jeśli bę­dziesz po­wta­rzać w my­ślach: „Jezus, Jezus, Jezus”, za­czniesz do­strze­gać i od­czu­wać Boże prze­sła­nie dla cie­bie.

Wiele rze­czy bę­dzie cię roz­pra­szać. Twój umysł bę­dzie błą­dzić, a myśli będą krą­ży­ły wokół in­nych te­ma­tów – ro­dzi­ny, pracy, spor­tu, cze­go­kol­wiek. Po pro­stu po­wta­rzaj: „Jezus, Jezus”, a to wszyst­ko odej­dzie i osią­gniesz Bożą chwa­łę. To może zająć nieco czasu, mogą być po­trzeb­ne nawet nie jedna, a dwie próby, ale mu­sisz wy­trwać. Na­stęp­nie co­dzien­nie po­świę­caj czas na prze­by­wa­nie z Bo­giem.

Oto kilka mo­dlitw, które można od­ma­wiać w nor­mal­nym cza­sie prze­zna­czo­nym na mo­dli­twę…

Ojcze w nie­bie, ko­cham Cię i pro­szę o wy­ba­cze­nie grze­chów.

Ojcze w nie­bie, ko­cham Cię i pro­szę, abyś wy­słu­chał moich peł­nych mi­ło­ści słów do Cie­bie.

Ojcze w nie­bie, ko­cham Cię i pro­szę o Twoją mi­łość.

Mój Panie Jezu, mój Zba­wi­cie­lu, mój Od­ku­pi­cie­lu, moja mi­ło­ści, weź moją dłoń i po­pro­wadź mnie do Ojca w nie­bie.

Mój Panie Jezu, mój Zba­wi­cie­lu, mój Od­ku­pi­cie­lu, moja mi­ło­ści, weź moją dłoń i po­pro­wadź mnie do Two­jej chwa­ły w nie­bie.

Mój Panie Jezu, mój Zba­wi­cie­lu, mój Od­ku­pi­cie­lu, moja mi­ło­ści, weź moją dłoń i po­pro­wadź mnie do Two­je­go spe­cjal­ne­go miej­sca, które przy­go­to­wa­łeś dla mnie w nie­bie.

Duchu Świę­ty, Ogniu, Go­łę­bi­co, Wie­trze, świa­tło Boga, na­peł­nił mnie sobą.

Na­peł­nij mnie swoim ogniem, swoim po­ko­jem, swo­imi sło­wa­mi i swoją mi­ło­ścią.

Duchu Świę­ty, uwol­nij mnie w sobie.

Duchu Świę­ty, roz­świetl mnie Bo­ży­mi ła­ska­mi.

Słod­ka Matko Boża, Kró­lo­wo Nie­bios, wy­słu­chaj moich mo­dlitw i po­proś swo­je­go syna, swo­je­go mał­żon­ka i swo­je­go ojca, aby mi od­po­wie­dzie­li.

Słod­cy Świę­ci Boży, bła­gam was, aby­ście dzię­ki ła­skom, które dał wam Bóg, re­pre­zen­to­wa­li mnie przed Nim i pro­si­li Pana, aby od­po­wie­dział na moje mo­dli­twy.

Anio­ło­wie Boży, pro­szę, aby­ście czu­wa­li nade mną i chro­ni­li mnie, abym mógł słu­żyć Panu i przyjść do Niego w dzień osta­tecz­ny.

Trój­co Świę­ta, Świę­ty Boże, Świę­ta Jed­no­ści, ad­o­ru­ję Cię, czczę Cię, chwa­lę Cię, dzię­ku­ję Ci i ko­cham Cię.

Słod­ki Panie, ko­chaj mnie!

Wróć do „filozofia”