"Depresja, czyli gdy każdy oddech boli"

Moderator: moderatorzy

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

"Depresja, czyli gdy każdy oddech boli"

Post autor: cezary123 »



https://sensus.pl/ksiazki/depresja-czyl ... m#format/d


"Związki
Depresja izoluje. Gdy się miotasz, spotkania z ludźmi mogą się wydawać ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę. A jednak nawiązywanie kontaktu, bycie wysłuchanym, zauważonym i zrozumianym to jeden z punktów centralnych w drodze do dobrego samopoczucia i zdrowia. Relacje (jeśli nie są toksyczne) mogą dać wiele wsparcia, komfortu i ukojenia".

https://www.hellozdrowie.pl/depresja-to ... -kotlarek/

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Depresja, czyli gdy każdy oddech boli"

Post autor: cezary123 »

"Jeżeli nie są toksyczne"
A nie ma nic bardziej toksycznego niż relacja z kobietą prowadząca do złamania serca i ducha.
Polecam przyjaźnie, miłość może zabić.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Depresja, czyli gdy każdy oddech boli"

Post autor: cezary123 »

Czego nie mówić osobie w depresji?
Na przykład:
"Myśl pozytywnie a wszystko będzie dobrze"
O kwiatkach, słoneczku, uśmiechniętych buźkach i w ogóle wszystkie problemy zostaną od razu rozwiązane.

To tak samo jakby powiedzieć osobie z cukrzycą: "Odstaw insulinę i myśl pozytywnie a wyzdrowiejesz".
Tu potrzebne jest techniczne rozwiązanie problemu w organizmie, a później osoba z uregulowanym metabolizmem może sobie myśleć pozytywnie czy negatywnie, śmiać się czy płakać i nic jej się nie stanie.
Będzie miała ten bufor zdrowego, automatycznie reagującego organizmu czy systemu nerwowego i może sobie myśleć i robić co chce.

Awatar użytkownika
amigo
zaufany użytkownik
Posty: 3821
Rejestracja: śr lut 06, 2013 8:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Depresja, czyli gdy każdy oddech boli"

Post autor: amigo »

Ja gdy miałem depresję, która ciągnęła się przez bity 1 rok. Nie leczylen jej w żaden sposób aż powoli nastrój się poprawiał, wracały chęci. Większą ochota na robienie różnych rzeczy.
Obecnie z depresji wyszedłem i od ładnych paru lat mnie nie łapie (depresja).
Jutro kolejny dzien wiecej... Schizofrenia wita.

Wróć do „depresja”