Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
Awatar użytkownika
hagonbc
bywalec
Posty: 146
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: hagonbc »

Jestem schizofrenikiem-katolikiem. Wierzę mocno i wyznaję wszystkie i poszczególne prawdy zawarte w symbolu wiary, a mianowicie:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. Zmartwychwstał trzeciego dnia jak oznajmia Pismo. Wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych; a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; który mówił przez proroków. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden Chrzest na od­puszczenie grzechów. Oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Przyjmuję również i z mocnym przekonaniem zachowuję wszystkie i poszcze­gólne prawdy dotyczące nauki wiary i obyczajów, a przez Kościół bądź uroczyście ogłoszone, bądź zwyczajnym nauczaniem stwierdzone i wyjaśnione - tak jak są przez Kościół przedstawiane - w szczególności zaś te, które dotyczą tajemnic świętego Kościoła Chrystusowego i jego sakramentów, Ofiary Mszy świętej oraz Prymatu Biskupa Rzymu.

Awatar użytkownika
hagonbc
bywalec
Posty: 146
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: hagonbc »

Wierzę w Matkę Bożą, Cudowny Medalik oraz w walkę duchową z duchem odstępczym czyli diabłem.

Awatar użytkownika
hagonbc
bywalec
Posty: 146
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: hagonbc »

Wierzę także w sakrament świętej spowiedzi oraz Przenajświętszej Eucharystii.

Awatar użytkownika
Chłopiec Papuśny
zaufany użytkownik
Posty: 2012
Rejestracja: pn kwie 18, 2016 11:36 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 46660127
Lokalizacja: Kiełczów

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Chłopiec Papuśny »

hagonbc pisze: ndz lut 13, 2022 8:07 pm Wierzę w Matkę Bożą, Cudowny Medalik oraz w walkę duchową z duchem odstępczym czyli diabłem.
Nie ma czegoś takiego jak Matka Boża. Bóg nie ma mamy. Ponoć katolicy nie wyznają kultu obrazów itp. 😆

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2297
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Meduzola »

hagonbc pisze: ndz lut 13, 2022 7:51 pm Jestem schizofrenikiem-katolikiem. Wierzę mocno i wyznaję wszystkie i poszczególne prawdy zawarte w symbolu wiary, a mianowicie:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. Zmartwychwstał trzeciego dnia jak oznajmia Pismo. Wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych; a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; który mówił przez proroków. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden Chrzest na od­puszczenie grzechów. Oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.
Wielkość Twojego umysłu sprawia, że przyjmujesz religię jako całość. Nie zatraciłeś się we fragmentaryzmie współczesnego post-postmodernistycznego świata.

Awatar użytkownika
Jaskolka
zaufany użytkownik
Posty: 884
Rejestracja: śr gru 15, 2021 9:06 am
Lokalizacja: lubelskie

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Jaskolka »

@ hagonbc hej, witaj.
Ja również taka jestem. czyli jestem katoliczką i tak zostanie. Bardzo sobie to cenię.
Daję innym akceptację na ich postrzeganie Boga , nawet jeśli jest inne niż moje , albo na przekonanie że Boga nie ma.
Mam jakąś pewność że ja niewiele mogę, ale mogę się modlić, czasem więcej łaski potrzebuję ja niż ateista.

Awatar użytkownika
amigo
zaufany użytkownik
Posty: 3846
Rejestracja: śr lut 06, 2013 8:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: amigo »

Modlitwa zawsze przed snem. Co oby podziękować i po prosić o łaski że strony Boga.niech ma mnie w opiece i nie pozwoli zejść na drogę szatana.
Jutro kolejny dzien wiecej... Schizofrenia wita.

shadowman
bywalec
Posty: 722
Rejestracja: ndz paź 28, 2007 9:48 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Silesia Superior

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: shadowman »

A co myślisz o tym kulcie "świętych przedmiotów" tak powszechnym w Waszej religii?
Władza absolutna państwa będzie funkcją absolutnej swobody każdej jednostkowej woli.

Awatar użytkownika
Jaskolka
zaufany użytkownik
Posty: 884
Rejestracja: śr gru 15, 2021 9:06 am
Lokalizacja: lubelskie

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Jaskolka »

shadowman pisze: śr mar 02, 2022 2:16 am A co myślisz o tym kulcie "świętych przedmiotów" tak powszechnym w Waszej religii?
można poświęcić, obraz, mieszkanie, medalik. W święceniu wodą święconą, a nawet solą uświęconą widzę błogosławieństwo funkcjonowania mnie samej wśród rzeczy święceniem przeznaczonych do użytkowania na chwałę Bożą. Krzyże przypominają mi w ciągu dnia o tym że mogę się modlić akurat teraz na przykład kiedy mijam krzyż. Rzeczy poświęcone przypominają mi w chwila słabości, bólu, choroby o tym żeby się nie poddawać i brać życie jakim jest. Na drugie życie nie mam szans. Właśnie taka piosenka płynie w tej chwili z głośnika. Myslovitz

Chad
bywalec
Posty: 440
Rejestracja: ndz lut 13, 2022 10:03 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: oblivion

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Chad »

Zostalem ...
Ostatnio zmieniony ndz kwie 03, 2022 4:21 pm przez Chad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2297
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Jestem schizofrenikiem-katolikiem

Post autor: Meduzola »

Miałam przed laty w domu książkę "Życie Jezusa" (około 300 stron, pomarańczoworóżowa okładka). Owszem, chciałam ją przeczytać, ale jako "jedną z wielu" spośród tych wszystkich nagromadzonych latami (w sumie ze trzy dekady) przez moją ziemską mamę, którą to jednak Pan Jezus Chrystus "interesował" jako "postać stricte historyczna", mimo że Pani Jasnogórska przez różne reprodukcje była u nas zawsze obecna, co się nie zmieniło do dziś. Ale nie czytywaliśmy w domu Biblii, a mój ziemski ojciec podczas Wizyt Duszpasterskich w Trzech Króli chował się w ubikacji, udając, że go nie ma, a podczas mojej Pierwszej Komunii Świętej stał cały czas na dworzu, paląc papierosy. Moja babcia Zosia (mamy mama, rocznik 1920), która jednak zmarła w stanie demencji, widząc dokładnie, co się dzieje w "tej rodzinie", próbowała krzewić we mnie ducha wiary. .. "Jednak nie potrafiła" mi po moim pierwszym przyjęciu Pana Jezusa powiedzieć, czy "dusza to ja"... Więc gdy mnie tak przebierała w ten dzień już do spania, poczułam przemożny egzystencjalny lęk (którego apogeum był mój pierwszy "utwór poetycki", który nosił tytuł "Śmierć", oraz drugi, pt. "Dom pełen pustki", oba napisane, gdy miałam trzynaście lat, czyli w tym czasie, co podarłam Pamiątkę z Pierwszej Komunii Świętej, czyli Obraz z napisem "Jezu, ufam Tobie", a cztery [Edit: Nie, nie, to już więcej latek bedzie...] lata temu w powiatowym psychiatryku wyspowiadałam się z tego... i jeszcze drugiego nie mniej ciężkiego grzechu Księdzu, który powiedział na koniec, że mam odmówić jedno "Ojcze Nasz" i też chyba jedno "Zdrowaś Maryjo"...) ... straciłam zainteresowanie w uczestnictwie w Mszach Świętych u babci w Kozienicach, mimo że tam spędzałam większość wakacji, ale babcia bardzo była rada, że jej zięć zawozi ją do Częstochowy na Jasną Górę. ... Tak więc "coś" mnie odpychało od Tej Książki, albo tłumaczyłam się przed samą sobą, że to jeszcze nie czas, by się z Nią "zapoznać". Przed maturą (2002) byłam tak spięta, że zamiast uczyć się do egzaminu z historii, wołałam czytać dwutomową powieść o "perypetiach" Klaudiusza, jego słynnej żony oraz Kaliguli..! EDIT: ... Czy dusza to ja? Dziś wiem, że dusza to "prawda oderwana od Przedwiecznego Ojca" (nie mam pojęcia, czyje to słowa), natomiast "ego" to coś zawieszonego między "id" (instynkty, potrzeby cielesne) a superego (czyli wszelkie nasze "manewry" w celu dostosowania się do wymagań otoczenia), co próbował zbadać Freud (czyli autor np. "Unbehagen in der Kultur") zajmujący się "nerwicami", bo w przeciwieństwie do "odkryć" Szwajcara Eugena Bleulera, nie należy odrzucać freudowskich rozważań w całości... Do jakich wniosków jeszcze doszłam, czytając np. katolickie felietony: Moje serce (jako ludzka busola prawdy i źródło pocieszenia, np. w "formie" wzruszeń) nie jest chore, chory jest natomiast mój "mięsień sercowy", co wykazało w 2019 badanie EKG, gdy wydruk pokazał, że moja "pompa ssąco-tłocząca" bije czasem podwójnie. No, ale przecież: "Prężmy młody duch, pracując za dwóch..!"

Wróć do „przeżycia religijne”