"Na zdradzie cierpią obie strony. Jak sobie poradzić"?

i inne sprawy partnerstwa lub jego braku

Moderator: moderatorzy

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

"Na zdradzie cierpią obie strony. Jak sobie poradzić"?

Post autor: cezary123 »

"W doświadczeniu zdrady nie ma wygranych. Obie osoby, zdradzona i zdradzająca, z powodu cierpienia, poczucia winy i wstydu będą weryfikować przekonania o siebie i swoim życiu. Jak poradzą sobie ze zdradą? W dużej mierze zależy to od tego, jak wcześniej ukształtowało się ich poczucie własnej wartości.
(...)"
https://www.newsweek.pl/wiedza/psycholo ... ki/n8k083l


Chodzi o to, że osoba zdradzająca też tak samo cierpi i wycofuje się z tego powodu z relacji i życia jak zdradzana.
To jest inny rodzaj cierpienia, ale natężenie może być takie samo.
Ciekawe spostrzeżenie.
Być może we wszystkich sytuacjach krzywdzący cierpi tak samo jak krzywdzony i kat tak samo jak ofiara.
I jedno i drugie cierpienie wykracza poza skalę wytrzymałości, stąd trudno później wrócić z poczucia krzywdy czy poczucia winy.

Zależy pewnie od osoby. Niektórzy nie odczuwają tego cierpienia ani poczucia winy.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Na zdradzie cierpią obie strony. Jak sobie poradzić"?

Post autor: cezary123 »

Inna ciekawa myśl. Może być przydatna dla osób chorujących psychicznie w społeczeństwie. Skąd był "Marsz o Godność"? Zakłócone bywa prawo do godności?









„To jedno z najpoważniejszych przestępstw wobec człowieka”. Co się dzieje, gdy ktoś odbiera nam godność?

Odebranie komuś godności sprawia, że inni przestają go szanować, ale też sam siebie przestaje traktować podmiotowo. Dlatego z perspektywy moralnej jest to jedno z najpoważniejszych przestępstw, jakie można popełnić wobec człowieka – mówi dr filozofii Katarzyna Kasia





NEWSWEEK: Godność się ma, nabywa czy też trzeba sobie na nią zasłużyć?
Katarzyna Kasia: Godność, o której mówią filozofowie, wiąże się ze samostanowieniem, z możliwością podejmowania własnych, suwerennych decyzji dotyczących nas samych oraz z tym, by nie traktować siebie ani nikogo innego jako środka do osiągnięcia jakiegoś celu zewnętrznego. Filozofia chrześcijańska zakłada, że godność jest wpisana w osobę jako immanentna cecha każdego człowieka. Trzeba o nią dbać, a czasami nawet walczyć. Immanuel Kant ludzką godność utożsamiał z człowieczeństwem i uważał, że jest ona najważniejszym wyznacznikiem tego, co nas łączy, oraz sposobu, w jaki powinny zachodzić interakcje między członkami wspólnoty opartej na wzajemnym szacunku. Filozofowie starożytni widzieli to inaczej. Arystoteles pisał, że inna jest sprawiedliwość ojca, inna syna, inna pana, a inna jego sługi. To w oczywisty sposób przekłada się na godność. W Arystotelesowskiej hierarchicznej wizji społeczeństwa są ludzie, których wysoka pozycja społeczna sprawia, że mają godność w większym stopniu niż ci, którzy znajdują się na dolnych szczeblach drabiny społecznej
(...)".



https://www.newsweek.pl/nwpsy_2021003_2 ... 4a528252d6



I jeszcze to jest ciekawe:
"W pułapce samooceny. Dlaczego niektórzy wciąż muszą udowadniać sobie i światu, że są wystarczająco dobrzy?

– Takie osoby często używają porównań. Zawsze wypadają w nich na plus, a druga strona – na minus. Mało tego, one wręcz szukają ludzi, dzięki którym mogą podbudować własną samoocenę – o tym, jak samoocena wpływa na nasze życie, dlaczego niektórzy wciąż muszą się bronić i kim są ludzie prawdziwie pewni siebie opowiada psycholog dr hab. Aleksandra Fila-Jankowska".
https://www.newsweek.pl/wiedza/psycholo ... ic/mqlyj5s

Są ludzie, którzy nie mogą wykonać kroku, jeżeli najpierw nie przygotują się takim pompowaniem, umniejszaniem innych. Znajdują się w pułapce własnej samooceny.





A co, jeżeli to inni niszczą nam od początku poczucie wartości?


"Dziecko z niskim poczuciem wartości jest wobec siebie bardzo krytyczne, żyje w przekonaniu, że nie jest wystarczająco dobre, by zasłużyć na szacunek i miłość. Wycofane, nie zabiera głosu w dyskusji, wstydzi się swojego zdania, nieustannie przeprasza. Nie potrafi odmówić, sprzeciwić się, gdy ktoś narusza jego granice. Myśli o sobie: „Jestem słaby”, „Do niczego się nie nadaję”, „To się nie uda”, „Nie chcę spróbować”, „Boję się ”, „Nie umiem”, „Nie zależy mi”, „To głupie”. Dziecko nie zna swoich mocnych stron, swoich zasobów. Brakuje mu zaufania do siebie. Ma problemy ze słuchaniem opinii na własny temat, nie wierzy w swoją sprawczość i w sukces. Jeśli popełni błąd, postrzega to jako koniec świata, boi się porażek, więc unika działania. Stale mu towarzyszą wstyd, lęk i rezygnacja. W dorosłym życiu często wchodzi w rolę ofiary, nie podejmuje odpowiedzialności za własne życie. Pozbawione celu, bywa niespokojne, zablokowane. A do spełnionego, szczęśliwego i dojrzałego życia niezbędna jest pewność siebie. Jak mu pomóc?"
https://www.newsweek.pl/wiedza/psycholo ... ci/6v17wg5




Jest też artykuł o tym, jak niskie poczucie wartości sabotuje związek, to znaczy nie pozwala rozkwitnąć mimo szansy i możliwości i inne ciekawe artykuły, czasem zmieniające całkowicie utarte przekonania.
https://www.newsweek.pl/nwpsy_2021003_2 ... 4a528252d6

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: "Na zdradzie cierpią obie strony. Jak sobie poradzić"?

Post autor: cezary123 »

"Niewolnicy starań o miłość. Jak samoocena staje na drodze do udanego związku"

"Jeśli jako dzieci czuliśmy się wartościowi dopiero wtedy, gdy spełnialiśmy oczekiwania innych, stajemy się niewolnikami starań o miłość w dorosłym życiu. Jak niska samoocena sabotuje związek i staje na drodze do autentycznej bliskości
Poczucie własnej wartości jest jak akumulator, który – naładowany w dzieciństwie – oddaje energię przez całe życie. Od poczucia własnej wartości zależy nasz dobrostan psychiczny. To, czy będziemy czuli się bezpiecznie w świecie, warci miłości i czy sami będziemy potrafili kochać. Czy będziemy dobrzy dla siebie i innych, czy będziemy realizować się zawodowo, tworzyć trwałe, oparte na wzajemnym szacunku więzi."

https://www.newsweek.pl/wiedza/psycholo ... ku/ydsqpdk

Wróć do „miłość, seksualność, partnerstwo”