Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

właściwa organizacja opieki nad chorymi

Moderator: moderatorzy

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

A jednak, rozwodzili się kochani ślubni.
Bez sensu, mogli sobie pójść we własne strony i nie zawracać ....

https://www.lublin112.pl/sekcja-zwlok-p ... e-i-ciete/

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Wiem, że wymagało to nieskończenie więcej siły niż skakanie sobie do oczu i walka o swoje. Ale wystarczyło odwrócić uwagę od samego siebie, może od swojego ego, a później nie żałować tragedii.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Wbrew pozorom odzyskuje się wtedy swoją godność. Krzyczą i walczą osoby właśnie w bezsilności.
Nie zwracając uwagi na siebie samego i nie rozpamiętując krzywd, niesprawiedliwości, nie myśląc nawet często o tym, co się dzieje przeciwko niemu, człowiek tak jakby zaczyna panować nad sobą i sytuacją.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Ostatnio wpadłem na pomysł, że w sytuacji silnego wzburzenia wywołanego obrazą, rażącą niesprawiedliwością, kłamstwem bezczelnym czy prowokacją, lepiej jest rozładować emocje na przedmiotach, ale tak, żeby nikomu nie działa się krzywda, ani sobie.
Zauważyłem jednak, że już ludzie dawno wpadli na ten patent, i tłuką talerze podczas kłótni jak leci. Czasem nawet naczynia na płotach jak w Samych swoich. :lol:
Może to nieszczęśliwe małżeństwo powinno się tak wyszaleć i wygłupić, to może by uratowali sobie życie i sumienie. Porozwalać sobie trochę garnków, niewielka strata w porównaniu do cennego życia i losu.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Przydaje się to też w przypadku uprzedzeń do chorujących psychicznie, tam gdzie nie da się uchodzić za człowieka normalnego, bez skazy i wad.
I tam gdzie się da, ale niespodziewanie wyjdzie jakaś prowokacja.

grow up
bywalec
Posty: 557
Rejestracja: czw paź 01, 2020 2:14 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: grow up »

cezary123 pisze: sob sty 02, 2021 2:18 am "Opiniowanie sądowo-psychiatryczne. Stany wyjątkowe, zaburzenia pozorowane, symulacja".
Stanisław Ilnicki

http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf
https://www.ipin.edu.pl/

To policja. Zabił plakal zalowal zabił się.

Saspecjalne narko nazywają się narcos



"Stan silnego wzburzenia - motywy
Uczucia warunkujące powstania stanu silnego wzburzenia:
1. powtarzające się poczucie krzywdy,
2. gniew pod wpływem obrazy,
3. zazdrość,
4. obraza honoru,
5. zagrożenie ważnej wartości,
6. krzywda wyrządzona sprawcy lub jego bliskim,
7. prowokacja.

Przypadek stanu silnego wzburzenia
55-letni sprawca, pozostający od 30 lat w związku małżeńskim, ojciec
2 dorosłych synów. Bardzo zaangażowany w sprawy rodziny, dbający
o zabezpieczenie jej potrzeb, o dość sztywnej hierarchii wartości i rygorystycznych zasadach moralnych. Nigdy dotychczas niekarany, zabiegający o dobrą opinię innych o sobie. Nie miał z innymi ludźmi konfliktów, nie
zachowywał się wobec nich agresywnie. W okresie poprzedzającym czyn
nabierał podejrzeń, że jego żona nie jest mu wierna, kłócili się, zarzucał jej
zbyt bliskie kontakty z innymi mężczyznami. Dzień przed zajściem żona
w obecności opiniowanego położyła się na łóżku obok innego mężczyzny.
Takie zachowanie żony było dla niego prowokacyjne, niezgodne z jego
systemem norm, a także deprecjonowało go jako mężczyznę w oczach
otoczenia. Krytycznego dnia zaistniał między małżonkami konflikt. Żona
odmówiła mężowi fizycznego kontaktu, drwiąc z jego seksualności i możliwości w tym zakresie, Opiniowany złapał leżący w pobliżu pogrzebacz
i zadał nim żonie kilkanaście ciosów. Uderzająca była rozległość i siła
uderzeń. Po czynie sprawca płakał, rozpaczał, usiłował cucić żonę.

Przypadek
28-lelni sprawca funkcjonujący w rodzinie luźno ze sobą związanej, niepracujący, kilka razy karany za rozboje i agresywne zachowania wobec innych. Cała
rodzina (matka, jej konkubent, sprawca i jego brat) nadużywająca alkoholu, po
użyciu którego dość łatwo uruchamiająca agresywne zachowania, często
wymagające interwencji policji, Krytycznego dnia wszyscy członkowie rodziny
oil rana biesiadowali, w trakcie wspólnego picia alkoholu kilkakrotnie dochodziło do konfliktów, szarpaniny, ostrej wymiany zdań, emocje miały charakter falujący. Konkubent matki był w ocenie świadków najbardziej zaczepny, prowokujący konflikty, zachowujący się agresywnie i obraźliwie. Nie było to niczym
nowym. Po alkoholu zachowywał się zawsze tak samo i zawsze rodzina
konsolidowała się, aby spacyiikować te zachowania. Na kolejną uwagę skierowaną do matki opiniowanego: „ty stara zdziro, dwóch s....synów wychowałaś",
ten zareagował gwałtownie, zadał tasakiem wiele ciosów konkubentowi matki.
Wszystkie uderzenia były bardzo silne, już pierwszy okazał się śmiertelny. Po
czynie sprawca spalił poplamione ubrania, wyrzucił narzędzie zbrodni i ukrywał się do momentu ujęcia go przez policję.


Komentarz
Pierwszy przypadek - elementy prowokacji, zagrożenie dla ważnych
wartości, gniew pod wpływem obrazy, zazdrość, stawanie w obronie
bliskich.
Drugi przypadek - zaistniała sytuacja nie była niczym nowym,
zachowanie ofiary było typowe dla niego i znane sprawcy. Sam
sprawca zachował się w sposób także typowy dla siebie, zarówno
przed, jak i po czynie.
We obu przypadkach ważna była analiza osobowości sprawców
i tła konfliktu, szczególnie zaś odpowiedź na pytanie, czy intensyfikacja działań sprawcy nie wynikała z jego stałych cech osobowości
i czy nie jest przejawem stereotypu agresywnego zachowania oraz
nieujawnianych motywów, a nie tylko napięcia emocjonalnego.
http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf




Wygląda na to, że trzeba nauczyć się panować nad uczuciami warunkującymi stan silnego wzburzenia, żeby nie doszło do nieodwracalnych sytuacji.
Wydaje mi się, że już potrafiłbym spokojnie i niewzruszenie olać takie coś z tą kobitą, odwrócić się i zostawić ją, zamiast łapać za pogrzebacz, ale do doskonałości jeszcze daleka droga. Mnóstwo spraw już mnie nie rusza na szczęście. :angelic-cyan:
*

grow up
bywalec
Posty: 557
Rejestracja: czw paź 01, 2020 2:14 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: grow up »

To była policja. Zabil zalowal plakal samobójstwo.

Sa specjalne narkotyki. Żeby z radości chcieć się zabić.
*

grow up
bywalec
Posty: 557
Rejestracja: czw paź 01, 2020 2:14 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: grow up »

Szklanki ze szkła wycofać ze sprzedaży jak i noze. K u rwą chleb musisz kroić w domu?
*

grow up
bywalec
Posty: 557
Rejestracja: czw paź 01, 2020 2:14 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: grow up »

Żaden tata pozaabrahamem nie zabilswojego syna według danych policyjnych.
*

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Jest afekt fizjologiczny i afekt patologiczny. Na afekt fizjologiczny błaznowanie pomoże, a na patologiczny nie wiem :D

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Taka sytuacja też tu pasuje:



"29-letni mężczyzna ranił śpiącą z dzieckiem partnerkę, a następnie popełnił samobójstwo w Okunince nad Jeziorem Białym - informuje portal lublin112.pl. Para wcześniej miała się pokłócić o obrączki ślubne, które mężczyzna zgubił.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... mobojstwo/




"Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż wtedy mężczyzna widząc co zrobił, wybiegł na zewnątrz. Tam zaczął się okaleczać, wbił sobie m.in. nóż w szyję. Jak nam wyjaśniała sierż.szt. Elwira Tadyniewicz z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, 29-latek zmarł w wyniku wyniku wykrwawienia"

https://www.lublin112.pl/smierc-nad-jez ... bie-zycie/



Czy bylibyśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad problemem zgubionych obrączek w stanie silnego wzburzenia wywołanego na przykład pretensjami, upokorzeniem, gniewem, poczuciem winy i frustracją?
Załóżmy, że nie było alkoholu czy narkotyków i wszystko działo się na trzeźwo.
Kobieta wyskakuje z pretensjami, pogardą, depcze miłość, wszystko co do tej pory ich łączyło, wykrzykuje mu, że jest niedorajdą co nawet obrączki ślubne zgubił, niezdatnym do niczego i dlatego nie będzie z nim już nigdy, zabiera ich dziecko w świat i znajdzie mu lepszego ojca a sobie partnera. Każe mu spadać.
Być może w nim pojawia się nagła złość na siebie i poczucie winy nie do zniesienia. Wzajemnie się nakręcają i podsycają ogień. Starają się tak przedstawić sytuację, żeby maksymalnie dopiec drugiej osobie.
Prawdopodobnie to był też dalszy ciąg ich nieporozumień i po prostu im się nie układało od dawna. Może dziecko było w dodatku wpadką i tylko straszyło ich zobowiązaniami na całe życie.
To z obrączkami mogło przebrać miarkę.
Stan silnego wzburzenia obojga sięga zenitu.

Wtedy on szybko odwraca się i wychodzi, bierze książeczkę z dowcipami, idzie usiąść sobie na plażę i spokojnie sobie rechocze z kawałów o zajączku.
Ona ochłonie za chwilę, zrozumie nieopisany komizm sytuacji i padnie mu ze śmiechem w ramiona obiecując, że zrezygnuje z nowej pralki w tym roku, żeby mógł odkupić obrączki i zorganizować ślub. A co się zgubiło i stłukło to na szczęście.
Jeżeli naprawdę coś jest między nimi.
Niestety tak powinno to wyglądać. Ile trzeba mieć siły i honoru i dystansu do własnej osoby, żeby wszystko rozeszło się bez nieodwracalnej krzywdy swojej i kogoś.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Jeżeli ktoś nie umie jeszcze tak, to nie powinien wchodzić w relacje ani tworzyć zobowiązań w stosunku do drugiego człowieka. I chodzi zarówno o kobietę jak i mężczyznę.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Wiadomo, że sytuacje konfliktowe, problemy czy straty będą się zdarzały i tak i tak. Wszędzie i wszystkim się zdarzają.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Trzy lata temu leżałem w namiocie nad jeziorem i byłem świadkiem podobnej kłótni małżeńskiej. Obok mnie byli podobni sąsiedzi na plaży.
Z tego co udało mi się stwierdzić, to dziewucha była dużo bardziej agresywna i nienawistna niż on, a zresztą wszyscy byli pijani. Mieli też dziecko, które musiało wysłuchiwać jakim to ten jego ojciec jest ...ch... i sk...
On mamrotał po pijanemu: "Synu słuchaj, ja żyję tylko dla ciebie. Nie dla twojej matki".
"Ona się boi roboty, żeby sobie lakierowanych paznokci nie pobrudzić. Koło domu nic nie zrobi a pieniędzy chce.
Później zaczął żartować do żony: "To jak to dzisiaj będzie? Myślałem, że będę nurkował" (współżył)
"Będziesz nurkował sk.., zobaczysz!"
Po chwili zdenerwowała się jeszcze bardziej i zaczęła krzyczeć:
"Zaraz wstanę do ciebie i ci wp..."

Kobita agresywna zaczepiała sąsiadów, rozpychała się, kopała w namioty przeklinając.
Chciała zobaczyć kto jest w moim: "A to co za ch...? Ch... kto ty jesteś tam?"
I co miałem wyjść do niej i ją pocieszyć? :mrgreen:

Z tego co zrozumiałem, to jej mąż pracował za granicą, przyjeżdżał rzadko, nie było więzi rodzinnej. Przyjechał tylko na wakacje.
Wzajemnie się podejrzewali, że zdradzają się tam z kimś a sprawy małżeństwa zaniedbują. Prawdopodobnie tak było. Reszta to inne ich sprawy i nieporozumienia, które narosły w takiej sytuacji. Głównie o pieniądze, bo tego zawsze mało.
Jeżeli tak wygląda małżeństwo i rodzina, to ja podziękuję za taki interes. :)

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Da się zauważyć w tych sytuacjach jedną prawidłowość. Nic tak nie denerwuje ludzi jak atak na poczucie wartości.

Świadomość tego pozwala w sytuacjach krytycznych lepiej kontrolować przebieg afektu u siebie.
To znaczy świadomość niecnych intencji prowokatora czy prowokatorki lub ich naiwności, niewiedzy, szczerej spontaniczności naiwnej. Nie wiadomo co gorsze, ale trzeba wtedy być ponad tym, tak jakby nie uczestniczyć w tej reakcji i stanie emocjonalnym narastającym u siebie.
Niech leci i rozwiewa się samoistnie.

"Jerzy Pobocha
Aspekty psychiatryczne,
psychologiczne i prawne stanu
silnego wzburzenia.

Termin silne wzburzenie jest pojęciem prawnym, kodeksowym, a nauka prawa i kolejne wyroki Sądu Najwyższego znacznie uściśliły zakres
stosowania tego pojęcia, które nadal
budzi teoretyczne i praktyczne kontrowersje. Przyjmuje się, iż w skład
tego terminu prawnego wchodzi przesłanka psychologiczna, czyli stan silnego afektu fizjologicznego, oraz
człon społeczno-prawny, czyli ocena
przyczyn tego stanu, stopień ich uzasadnienia, czyli „usprawiedliwienia”
zachowaniem się ofiary i okolicznościami czynu. Dlatego pojęcie stanu
silnego wzburzenia można analizować z punktu widzenia prawa, psychologii i psychiatrii (w tym głównie
psychologii emocji i agresji), nauki
o moralności, socjologii jako zjawiska
kulturowego, czy wreszcie jako zagadnienie wiktymologiczne.
Analizując stan psychiczny sprawcy,
mającego znajdować się w stanie silnego afektu fizjologicznego, ustala się
zwykle motywy bezpośrednie i odległe
działań, ocenia stan emocji przed czynem, dokonuje wszechstronnej diagnozy osobowości i uruchamianych tempore criminis jej mechanizmów.

(...)

Efekt końcowy, czyli działanie, jest
również zależny od siły mechanizmów
kontrolnych i stopnia hamowania procesów nerwowych. Ustawodawca, a raczej komentatorzy prawa, sprowadzają
czynniki kontrolne do tzw. sterowania
intelektualnego, uważając, że jednym
z kryteriów silnych emocji jest to, że
czynnik uczuciowy bierze górę nad intelektualnym.
Psychologia natomiast do mechanizmów kontrolnych, mających wpływ na
hamowanie reakcji emocjonalnych, zalicza wiele innych czynników, takich
jak: zinternalizowane normy moralne,
utrwalone reakcje emocjonalne na pewne sytuacje, czynniki kulturowe, uwarunkowania pewnych stereotypów reakcji itp. Do czynników wpływających
na działanie i ekworowanie reakcji
emocjonalnych należy również lęk, którego poziom jest zależny od stopnia
neurotyczności.
Możemy się spotkać z sytuacjami,
gdy:
1. afekt jest bardzo silny, a hamowanie
przeciętne, tj. niższe od afektu,
2. afekt przeciętnie silny, a hamowanie
bardzo słabe,
3. afekt bardzo silny, a hamowanie też
silne,
4. afekt przeciętnej siły, a hamowanie
silne.
Z zestawienia tego wynika, że aczkolwiek afekt bardzo silny występuje tylko
w sytuacji pierwszej i trzeciej, to jednak
zachowanie się osób badanych może
sugerować także silny afekt w sytuacji
drugiej.
Przedstawione rozważania dzają do konkluzji, że w świetle współczesnej psychologii pogląd reprezentowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego i literaturze prawniczej, jakoby dla
ustalenia stanu silnego wzburzenia charakterystyczne i wystarczające miały
być cechy zewnętrzne afektu fizjologicznego, jest błędny.Stanowisko to daje
bowiem sytuację uprzywilejowaną
sprawcom, którzy ze względu na swoją
strukturę osobowości mają łatwość nagłego i gwałtownego uzewnętrzniania
swoich uczuć.
Nawiązując obecnie do argumentu
używanego w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przyczyną stanu silnego
wzburzenia nie mogą być okoliczności
„wewnętrzne”, gdyż liczą się raczej
okoliczności obiektywne, czyli „zewnętrzne”, należy stwierdzić:
Współczesna psychologia przyjmuje,
że źródeł silnego pobudzenia emocjonalnego należy szukać zarówno w przyczynach zewnętrznych, jak i wewnętrznych, jeżeli mają one cechy bodźców
emocjonalnych. Mogą nim być bodźce
emocjonalne neutralne, które uległy
uwarunkowaniu z procesami emocjonalnymi oraz układy bodźców obojętnych, które oddziałują na trwałe nastawienia jednostki. Charakter silnych
bodźców emocjonalnych mają te sytuacje stresowe, konflikty, frustracje, które
są nosicielami treści emocjonalnych,
dotyczących ważnych dla danej jednostki sfer jej życia. Np. w sytuacji, gdy
ktoś nagle zobaczył człowieka, od którego doznał kiedyś poważnej krzywdy,
źródłem silnego wzburzenia będzie nie
obiektywna sytuacja zewnętrzna, ale
emocje powstałe na skutek procesów
kojarzeniowych w pamięci sprawcy".

https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Pal ... s31-41.pdf

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Szukałem jakiegoś delikatnego wyroku, żeby nie epatować ciężkimi przestępstwami. Niestety sceny w afekcie prawie zawsze są paskudne:



"A. B. (1) została oskarżona o to, że w dniu 29 października 2017 roku w G. w mieszkaniu przy ul. (...), przewidując możliwość pozbawienia życia swojego konkubenta A. G. (1) i na to się godząc, zadała mu cios nożem kuchennym w lewą stronę klatki piersiowej, powodując ranę kłuto-ciętą tej okolicy z uszkodzeniem płuca lewego i lewej strony komory serca, czemu towarzyszył krwotok i tamponada serca, co doprowadziło do zatrzymania krążenia, niedokrwienia i śmierci mózgu, a w konsekwencji zgonu A. G. (1) w dniu 9 listopada 2017 roku
(...)
W tym miejscu dla przedstawienia istoty problemu wskazać należy, iż zgodnie z normą art. 148 § 4 k.k. przyjęcie uprzywilejowanej postaci zabójstwa wymaga nie tylko ustalenia, że zabójstwo zostało popełnione pod wpływem silnego wzburzenia, ale nadto przyjęcia, iż silne wzburzenie było usprawiedliwione okolicznościami jego powstania. Zarówno w piśmiennictwie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że ocena, czy silne wzburzenie jest usprawiedliwione okolicznościami, czy też nie, powinna być oparta na przesłankach etycznych i zasadach współżycia społecznego (wyrok SN z 5 sierpnia 1971 r., IV KR 144/71, OSNKW 1972 r. Nr 1, poz. 8; wyrok SN z 15 marca 1972 r., III KR 4/72, OSNKW 1972 r. Nr 7 - 8, poz. 124). Oznacza to, że dokonując wartościowania działania w afekcie, należy w szczególności odpowiedzieć na pytanie, czy na tle okoliczności, w jakich powstało silne wzburzenie, reakcja uczuciowa sprawcy zasługuje w powszechnym odczuciu na mniejsze potępienie. Sprawcę zabójstwa opisanego w art. 148 § 4 k.k. usprawiedliwia - w pewnym stopniu - szczególna sytuacja motywacyjna, uzasadniająca wywołanie silnego wzburzenia. Słusznie podkreśla się też, że o ile silne wzburzenie jest stanem psychicznym występującym u sprawcy, a polegającym na przewadze emocji nad intelektem, co w efekcie prowadzi do ograniczenia kontrolującej funkcji rozumu, o tyle przyczyn tego stanu upatruje się w gwałtownej reakcji na czynniki znajdujące się poza osobą sprawcy. Owe okoliczności usprawiedliwiające wiążą się z ocenami etycznymi i wyrażają przynajmniej pewne zrozumienie dla podjętej reakcji oraz dezaprobatę (z punktu widzenia zasad moralnych) dla przyczyny ją wywołującej (zob. postanowienie SN z 26 listopada 2009 r., IV KK 128/09, OSNwSK 2009/1/2404).

Reasumując dla zaistnienia uprzywilejowanej formy zabójstwa z art. 148 § 4 k.k. niezbędne jest zaistnienie łącznie trzech warunków: po pierwsze, u sprawcy musi wystąpić silne wzburzenie jako afekt fizjologiczny a więc tak silny, że ograniczający kontrolę, w stosunku do uczuć, woli i rozumu sprawcy; po drugie, stan ten musi zostać wyrażony czynnikami zewnętrznymi niezawinionymi przez sprawcę, i po trzecie, wzburzenie to jest usprawiedliwione okolicznościami, które są społecznie uzasadnione. Dopiero ustalenie kumulatywnego wystąpienia wyżej wymienionych warunków może dać podstawę do zastosowania w stosunku do sprawcy uprzywilejowanego typu przestępstwa z art. 148 § 4 k.k.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, iż te wszystkie elementy ziściły się łącznie, czemu wyraz dał sąd meriti w swoim uzasadnieniu. Kontynuując wskazać należy, iż do ustalenia, że zachowanie sprawcy nastąpiło pod wpływem silnego wzburzenia konieczne jest dokonanie analizy jego osobowości i zachodzących w nim procesów, co wymaga wiadomości specjalnych, tj. opinii biegłych. Takie też w przedmiotowej sprawie odnośnie A. B. (1), sąd pierwszej instancji uzyskał. „Jak wynika z opinii sądowej psychiatryczno – psychologicznej analiza profilu osobowościowego A. B. (1) ujawnia cechy osobowości zależnej. Badana posiada utrwaloną i nadmierną potrzebę doznawania opieki, która prowadzi do zachowań submisywnych oraz powoduje powstanie lęków separacyjnych (lęk przed porzuceniem). Lęki przed porzuceniem i opuszczeniem są z reguły u takiej osoby nadmierne i nierealistyczne. Taki wzorzec funkcjonowania opiniowanej wynika z percepcji siebie jako niezdolnej do adekwatnego funkcjonowania bez pomocy innych. Ma to na celu wywołanie zachowań opiekuńczych u innych. W przypadku osoby o cechach osobowości zależnej charakterystyczne jest to, że gdy bliższe relacje się kończą, jest ona skłonna pilnie poszukiwać następnego opiekuna. Przekonanie, które żywi badana, a mianowicie, że jest się niezdolnym do funkcjonowania poza bliską relację, motywowało ją do szybkiego i na oślep przywiązania do innej osoby. Charakterystyczną cechą opiniowanej są trudności w podejmowaniu decyzji. Tendencja do bycia pasywnym i pozwalania innym (często jednej osobie) na wzięcie inicjatywy i odpowiedzialności za większość ważnych dziedzin w swoim życiu jest charakterystyczna do osobowości zależnej. U osoby zależnej rodzi się przekonanie o braku zależności pomiędzy własnym zachowaniem a jego konsekwencjami. Myślenie o braku wpływu na sytuację sprzyja utrzymaniu poczucia własnej niemocy i bezradności.” (strona 40 uzasadnienia, k-1633). Nadto oskarżona i to wbrew apelującym, była - jak słusznie zważył sąd pierwszej instancji odnosząc się do stanowiska biegłych - ofiarą długotrwałej przemocy ze strony pokrzywdzonego, była maltretowana psychicznie, jak i fizycznie. Wynika to również wprost z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, a czemu logiczny i przekonywujący wywód dał sąd meriti na stronie 22-30 uzasadnienia i nie ma tego potrzeby powtarzać, a wystarczy się do tego odwołać. Oskarżyciel publiczny podważa te ustalenia, wskazując, iż znęcanie to miało miejsce, ale przed pójściem pokrzywdzonego do więzienia, a więc w okresie od 3 sierpnia 2014 r., do 12 maja 2015 r. Okres ten rzeczywiście jest potwierdzony m. in. dokumentacją medyczną, obrazująca doznane przez A. B. (1) obrażenia w tym czasie oraz zapisami interwencji policji, to jednocześnie, że później takich nie było (bo nie było odnotowanych interwencji czy wizyt w szpitalu), nie oznacza, że zdarzenia takie nie miały miejsca, a pokrzywdzony A. G. (1) nad nią się nie znęcał. Jak wynika bowiem z wyjaśnień oskarżonej, które w tym zakresie zostały uznane za wiarygodne, dalej się kłócili, nie szczędząc sobie wulgaryzmów, niekiedy dochodziło do przemocy, wtedy też A. G. (1) używał narkotyków, przy czym starał się ograniczyć palenie marihuany. Prowadzi to zatem do wniosek, że po udokumentowanym okresie, takie zachowania dalej miały miejsce, ale nie były tak intensywne jak wskazała oskarżona. Wskazać należy, a co wynika z opinii biegłych, iż oskarżona była poddawana również przemocy psychicznej, niszczone było poczucie jej wartości i godności. Jak wynika z zeznań świadków w tym matki K. H., oskarżona stopniowo izolowała się od otoczenia, odsunęła się od przyjaciół, swojej rodziny - przy czym utrzymywała bliskie relacje z rodziną pokrzywdzonego - zrezygnowała z pracy, niejednokrotnie ukrywała to co się dzieje w domu, stając się całkowicie uzależnioną od pokrzywdzonego. Jak podali opiniujący takie zachowanie było efektem przywiązania jej do partnera i wyłącznej koncentracji na nim. Przy czym, a o czym nie należy zapomnieć, trwanie w takim związku jest poddane pewnemu rytmowi: narastania napięcia, cyklu przemocy, a na koniec fazy tzw. „miodowego miesiąca”. I tak też niewątpliwie było u oskarżonej. Jak zeznali świadkowie po każdej awanturze A. B. (1) wracała do pokrzywdzonego, zresztą jak sama wyjaśniała A. G. (1) przepraszał ją, a ona miała nadzieję, że zmieni się. Oskarżona była w swoistego rodzaju pułapce, z której to nie umiała się wyzwolić, a strach przed byciem samą powodował z uwagi na jej osobowość, w tym wskazany przez opiniujących lęk przed porzuceniem, iż tkwiła w tym związku mimo wszystko, przy czym wszystkie zachowania jakie doświadczała ze strony pokrzywdzonego, zostawiały trwały ślad w jej psychice. Zatem wbrew oskarżycielowi publicznemu nie można mówić o zbyt dużej rozpiętości czasowej między doznawanymi przez nią krzywdami, a jej czynem karalnym, bo nawet przyjmując, że przemoc fizyczna osłabła, to dalej była ta psychiczna. Równocześnie podnieś należy, że osoby pozostające w takim toksycznym związku i co sądowi jest znane z urzędu zazwyczaj nie korzystają z pomocy organów państwowych, co więcej bronią sprawców przemocy, tłumaczą ich, wybielają, gdyż mimo wszystko nie wyobrażają sobie innego życia, są od nich w pewien sposób uzależnione. Tym samym to, że oskarżona nie odchodziła w żadnym razie nie można poczytywać na jej niekorzyść co podnoszą apelujący".

http://orzeczenia.szczecin.sa.gov.pl/co ... -06-12_001
Ostatnio zmieniony ndz sie 01, 2021 12:49 am przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Afekt mija mniej lub bardziej szczęśliwie a dezaprobata dla prowokatorów (czy też dla przyczyny wywołującej określoną reakcję) pozostaje.


"przyczyn tego stanu upatruje się w gwałtownej reakcji na czynniki znajdujące się poza osobą sprawcy"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Co ciekawe, wyższa świadomość stanu rzeczy i tego zjawiska pozwala czasem na dosyć szlachetne zachowanie - tak jakby obronę prowokatora przed nim samym i przed dalszym ciągiem sytuacji. Tak jakby przed jego błędem, który może doprowadzić do awantury i dramatu.
Ale to wymaga wielkiej siły i opanowania. (I pewnie chęci szlachetnego zachowania, a trudno o to, kiedy jest się lżonym, szkalowanym lub umniejszanym. Może najpierw skupmy się na neutralizowaniu i minimalizowaniu fizjologicznego afektu narastającego w takich sytuacjach, bo to nie zależy od ducha a od biologii. Najprościej izolować i oddalać się).

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Książki do przeczytania:
"Zagadnienia psychiatrii sądowej"

"Opiniowanie sądowo-psychiatryczne w sprawach cywilnych".


dr med. Danuta Hajdukiewicz
http://www.wydawnictwo.ipin.edu.pl/shop ... yczne.html

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

"OPINIOWANIE SADOWO-PSYCHIATRYCZNE
W ZABURZENIACH PSYCHOTYCZNYCH"
Art.31 par.1k.k.
"Podstawę do oceny poczytalności jako zniesionej dają następujące zaburzenia psychiczne:
1.choroby psychiczne (psychozy)
2.stany głębokiego upośledzenia umysłowego
3.stany głębokiego otępienia umysłowego
4.krótkotrwałe , przemijające zakłócenia czynności psychicznych, będące krótkotrwałymi
psychozami (psychozy infekcyjne, stany zaburzeń przytomności, psychogenne stany
zamroczeniowe)
 Art.31 par.2 k.k.
Podstawa do oceny poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym
1.niektóre przypadki psychoz w przebiegu remisji
2.upośledzenie umysłowe nie na tyle nasilone by dawało podstawę do oceny poczytalności
zniesionej, choć już ograniczające ją w stopniu znacznym
3.otępienie umysłowe o nasileniu w stopniu znacznym
4.stany silnych afektów na podłożu patologicznym
5.niektóre zaburzenia osobowości ( w tym organiczne zaburzenia osobowości)

Pytania Sądu
 Czy oskarżony w chwili popełnienia zarzucanego jemu czynu cierpiał na chorobę
psychiczną, upośledzenie umysłowe lub inne zakłócenie czynności psychicznych?
 Czy w chwili popełnienia czynu mógł rozpoznać jego znaczenie i pokierować swoim
postępowaniem lub zdolność ta była ograniczona w stopniu znacznym i z jakich przyczyn?
 Czy oskarżony może brać udział w czynnościach postępowania karnego?
 Czy pozostawanie podejrzanego na wolności grozi ponownym popełnieniem przez nią
czynu zabronionego związanego z jego chorobą psychiczną, upośledzeniem umysłowym
lub uzależnieniem od alkoholu lub innego środka odurzającego?
 Czy wskazane jest zastosowanie leczenia w ramach środka zabezpieczającego?"

http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf

Wróć do „opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”