Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

właściwa organizacja opieki nad chorymi

Moderator: moderatorzy

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

"Opiniowanie sądowo-psychiatryczne. Stany wyjątkowe, zaburzenia pozorowane, symulacja".
Stanisław Ilnicki

http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf
https://www.ipin.edu.pl/





"Stan silnego wzburzenia - motywy
Uczucia warunkujące powstania stanu silnego wzburzenia:
1. powtarzające się poczucie krzywdy,
2. gniew pod wpływem obrazy,
3. zazdrość,
4. obraza honoru,
5. zagrożenie ważnej wartości,
6. krzywda wyrządzona sprawcy lub jego bliskim,
7. prowokacja.

Przypadek stanu silnego wzburzenia
55-letni sprawca, pozostający od 30 lat w związku małżeńskim, ojciec
2 dorosłych synów. Bardzo zaangażowany w sprawy rodziny, dbający
o zabezpieczenie jej potrzeb, o dość sztywnej hierarchii wartości i rygorystycznych zasadach moralnych. Nigdy dotychczas niekarany, zabiegający o dobrą opinię innych o sobie. Nie miał z innymi ludźmi konfliktów, nie
zachowywał się wobec nich agresywnie. W okresie poprzedzającym czyn
nabierał podejrzeń, że jego żona nie jest mu wierna, kłócili się, zarzucał jej
zbyt bliskie kontakty z innymi mężczyznami. Dzień przed zajściem żona
w obecności opiniowanego położyła się na łóżku obok innego mężczyzny.
Takie zachowanie żony było dla niego prowokacyjne, niezgodne z jego
systemem norm, a także deprecjonowało go jako mężczyznę w oczach
otoczenia. Krytycznego dnia zaistniał między małżonkami konflikt. Żona
odmówiła mężowi fizycznego kontaktu, drwiąc z jego seksualności i możliwości w tym zakresie, Opiniowany złapał leżący w pobliżu pogrzebacz
i zadał nim żonie kilkanaście ciosów. Uderzająca była rozległość i siła
uderzeń. Po czynie sprawca płakał, rozpaczał, usiłował cucić żonę.

Przypadek
28-lelni sprawca funkcjonujący w rodzinie luźno ze sobą związanej, niepracujący, kilka razy karany za rozboje i agresywne zachowania wobec innych. Cała
rodzina (matka, jej konkubent, sprawca i jego brat) nadużywająca alkoholu, po
użyciu którego dość łatwo uruchamiająca agresywne zachowania, często
wymagające interwencji policji, Krytycznego dnia wszyscy członkowie rodziny
oil rana biesiadowali, w trakcie wspólnego picia alkoholu kilkakrotnie dochodziło do konfliktów, szarpaniny, ostrej wymiany zdań, emocje miały charakter falujący. Konkubent matki był w ocenie świadków najbardziej zaczepny, prowokujący konflikty, zachowujący się agresywnie i obraźliwie. Nie było to niczym
nowym. Po alkoholu zachowywał się zawsze tak samo i zawsze rodzina
konsolidowała się, aby spacyiikować te zachowania. Na kolejną uwagę skierowaną do matki opiniowanego: „ty stara zdziro, dwóch s....synów wychowałaś",
ten zareagował gwałtownie, zadał tasakiem wiele ciosów konkubentowi matki.
Wszystkie uderzenia były bardzo silne, już pierwszy okazał się śmiertelny. Po
czynie sprawca spalił poplamione ubrania, wyrzucił narzędzie zbrodni i ukrywał się do momentu ujęcia go przez policję.


Komentarz
Pierwszy przypadek - elementy prowokacji, zagrożenie dla ważnych
wartości, gniew pod wpływem obrazy, zazdrość, stawanie w obronie
bliskich.
Drugi przypadek - zaistniała sytuacja nie była niczym nowym,
zachowanie ofiary było typowe dla niego i znane sprawcy. Sam
sprawca zachował się w sposób także typowy dla siebie, zarówno
przed, jak i po czynie.
We obu przypadkach ważna była analiza osobowości sprawców
i tła konfliktu, szczególnie zaś odpowiedź na pytanie, czy intensyfikacja działań sprawcy nie wynikała z jego stałych cech osobowości
i czy nie jest przejawem stereotypu agresywnego zachowania oraz
nieujawnianych motywów, a nie tylko napięcia emocjonalnego.
http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf




Wygląda na to, że trzeba nauczyć się panować nad uczuciami warunkującymi stan silnego wzburzenia, żeby nie doszło do nieodwracalnych sytuacji.
Wydaje mi się, że już potrafiłbym spokojnie i niewzruszenie olać takie coś z tą kobitą, odwrócić się i zostawić ją, zamiast łapać za pogrzebacz, ale do doskonałości jeszcze daleka droga. Mnóstwo spraw już mnie nie rusza na szczęście. :angelic-cyan:

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1820
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Czytając te dwie historie pojawił się u mnie uśmiech, ale zdobywając się na odrobinę powagi w ich dramatach muszę przyznać że wolałbym zabić siebie niż kogoś.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Chodzi o to, żeby umiejętnie powstrzymać stany silnego wzburzenia i żeby nikomu nie stała się krzywda. Sobie też.
W pierwszym przypadku prawdopodobnie człowiek dostał niższy wyrok, bo działał w afekcie i nie spodziewał się tego sam po sobie.
Najważniejsze nie dać się sprowokować.

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1820
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Znalazłem się w sytuacji kiedy pewna osoba doprowadziła mnie do silnego wzburzenia. Cała konfliktowa akcja trwała chyba godzinę. Przez ułamek sekundy chciałem mu rozyebać czaszkę o ścianę, realnie zayebać nie licząć się z konfekcjami. Po prostu żeby już się to skończyło a tamten zamilkł na wieki. Jednak udało mi się to od siebie odepchnąć.
Niezwykle rzadko zdarzają się u mnie takie myśli i naprawdę przeciwnik musi się wysilić aby doprowadzić mnie do skrajności.
Druga sprawa jak wiemy wymiar sprawiedliwości nie rozdaje nagród za takie czyny. Bardzo nie lubię drugiej osobie zadawać fizyczne krzywdy. I przeważnie odpowiadam kiedy to ja zostaję zaatakowany. Tak jak napisałem wolę siebie zabić niż kogoś. Choć to pierwsze też nie jest proste

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 5033
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Słonecznik1 »

Kiciuś nie sądzisz że twoje słowa są ,,nieco ,,infantylne?

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 5033
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Słonecznik1 »

ja szanuje Chrzerzścijańską postawę ale człowiek powinien się bronić to po 1 co nie znaczy że ma wyrządzać krzywdę a po 2 to broni palnej by ci nie wydali jakbyś tak gadał bo stwierdziliby że jesteś walnięty albo kłamiesz

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 5033
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Słonecznik1 »

ktos napada jakis cham na ciebie a ty że wolisz się zabić np ,napisałeś jakiś tekst pod publiczke a rękoczyny to nie rozłupywanie czaszki demagogu zaraz

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1820
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Ja o kozie a Ty o wozie.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Sądzę, że lepiej jest samemu stracić w kontrolowany sposób, niż kogoś skrzywdzić w afekcie. Afektu nie da się kontrolować, jeżeli przerwie pierwsze bariery psychiczne i duchowe, dlatego czasem lepiej wyjść na błazna albo uciec albo coś w tym rodzaju i zatrzymać tragiczny rozwój sytuacji.
Znamienne, że często do tragedii doprowadzają osoby szacowne, poważne, bardzo dbające o dobrą opinię o sobie i mające wysokie mierniki moralne. Dlaczego?
Bo nie spodziewają się zagrożenia dla siebie i innych w takim głupim sensie.
Za to osoby, które traktują siebie lekko, bez wysokiego mniemania o sobie, nie uczynią nic złego w takich sytuacjach. Wyjdą na sprawiedliwszych niż tamci.
Jest też kwestia dosyć drażliwa - miłości.
Zresztą łatwiej jest przynajmniej mi olać prowokację mężczyzny, który nie może poruszyć czułej struny w moim duchu, no bo niby czym, najwyżej zdenerwuje jako wróg, niż kobiety, którą spodziewałbym się widzieć jako uosobienie dobra i szcześcia, a ona bywa jadowitą, złośliwą siksą.
Ale już wyzwalam się ze złudzeń i widzę, że trzeba nad tym najwięcej popracować.
Tu też przydaje się w krytycznej sytuacji ulga w postaci lekkiego mniemania o sobie i całej scenie i nie oczekiwania od innych cudów i chwały dla siebie. To ratuje życie i zdrowie.
Jedyną osobą, do której mam zaufanie i milość bezgraniczną, jestem i tak tylko ja sam :mrgreen:

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

https://www.lublin112.pl/mial-zabic-zon ... alzenstwa/


O przykłady z życia nietrudno.
Czasem ktoś nie wybiera pomiędzy jednym a drugim. (czy siebie czy kogoś). Nie ma możliwości w danej chwili, wbrew swoim założeniom i refleksjom potencjalnym, zaraz przed i po.
Później psychologowie i psychiatrzy sądowi rozważają stan ducha takiej osoby i wychodzi im stan wyjątkowy.

A kobity lubią złośliwie prowokować dla jaj, żeby dokuczyć, zwrócić na siebie uwagę, nie myśląc nawet o zagrożeniu. Przecież to taki szacowny mąż, bliski, jej własny samiec, którym może od lat rządzić i rogi mu przyprawiać za karę.
Prostolinijny skromny człowiek by je olał sikiem prostym i po sprawie.

Zresztą nie wiadomo o co tam chodziło: kasa, władza, interesy, współwłasność, dziedziczenie, czy problemy osobiste, puszczanie się a może właśnie jakiś atak psychiki, choroby.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13471
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Catastrophique »

cezary123 pisze: pn sty 04, 2021 6:43 pm czasem lepiej wyjść na błazna albo uciec
Filozofia zyciowa Cezarego xd.
Plus oczywiste odniesienia do kobiet.
Tu tez nie moglo ich zabraknac xd.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1820
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Zły Kicius_XXL »

cezary123 pisze: pn sty 04, 2021 6:43 pm czasem lepiej wyjść na błazna albo uciec
Też uważam, że lepiej wyjść na błazna niż zabić, zostać zabitym;)

Ale oczywiście każdy może inaczej sądzić :icon-smile:

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze: pn sty 04, 2021 7:41 pm
cezary123 pisze: pn sty 04, 2021 6:43 pm czasem lepiej wyjść na błazna albo uciec
Filozofia zyciowa Cezarego xd.
Plus oczywiste odniesienia do kobiet.
Tu tez nie moglo ich zabraknac xd.
Powodzenia :icon-mrgreen:

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13471
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Catastrophique »

Ale w czym?xd
To Twoj sposob dzialania, nie moj ;).
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Eden
zaufany użytkownik
Posty: 9616
Rejestracja: sob wrz 09, 2017 12:07 am
płeć: mężczyzna

Post autor: Eden »

.
Ostatnio zmieniony wt sty 12, 2021 4:28 pm przez Eden, łącznie zmieniany 1 raz.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze: pn sty 04, 2021 9:24 pm Ale w czym?xd
To Twoj sposob dzialania, nie moj ;).
Tak właśnie. Powodzenia w swoich metodach. Ja pozostanę przy swojej.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Wskazówka, żeby nie brać samego siebie zbyt poważnie, naprawdę rozwiązała mi wielki problem i dramat, więc jest skuteczna.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13471
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Catastrophique »

Czasami tez trudno jest brac na powaznie to co piszesz ;).
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24660
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: cezary123 »

Z ciekawszych zaburzeń, można wymienić zaburzenia pozorowane a wśród nich tzw. "Przeniesiony zespół Münchhausena".

"Termin przeniesiony zespół Münchhausena (ang.
Munchausen syndrom by Proxy) wprowadził w 1977 r.
angielski pediatra Roy Meadow. Nawiązał w ten sposób
do używanego już wcześniej pojęcia zespołu
Münchhausena oznaczającego zaburzenie polegające
na fabrykowaniu przez osoby dorosłe objawów rzekomej
choroby u samego siebie.
Inne używane określenia synonimiczne: zespół
Münchhausena zastępczy, zespół Münchhausena
udzielony, zespół Münchhausena rozszerzony, zespół
Münchhausena per procura.
Przeniesiony zespół Münchhausena jest poważnym
zaburzeniem relacji między rodzicem (jest nim niemal
zawsze matka) a dzieckiem, której istotnym rysem jest
przypisywanie dziecku objawów rzekomej choroby, albo
aktywne ich wywoływanie.
Cięższe przypadki przeniesionego zespołu
Münchhausena są groźną, a nawet potencjalnie
śmiertelną formą maltretowania dzieci.


Zastępczy zespół Münchhausena –
cechy relacji rodzic-dziecko (1)
 choroba dziecka zdaje się być chorobą wieloukładową,
długotrwałą, nietypową lub rzadką
 objawy nie składają się na znany zespół objawowy albo nie
pasują do już postawionego rozpoznania
 ogólny stan zdrowia dziecka nie odpowiada wynikom badań
laboratoryjnych
 jeśli zostało postawione rozpoznanie to często po pobytach w
kilku ośrodkach medycznych
 u dziecka rozpoznaje się albo podejrzewa wiele alergii
 częstymi wstępnymi rozpoznaniami są: padaczka, ataksja,
porażenia kończyn
 drgawki u dziecka nie reagują na leczenie lekami przeciwdrgawkowymi a ich występowanie jest stwierdzane wyłącznie na podstawie relacji matki albo samego dziecka
 objawy ustępują w czasie nieobecności rodzica lub opiekuna
 w czasie hospitalizacji dziecko odwiedza w oddziale tylko jeden z
rodziców
 w rodzinie występuje historia niejasnych schorzeń innych dzieci
lub ich śmierci
 dziecko źle toleruje stosowane leczenie, w jego trakcie pojawiają
się łatwo niepożądane objawy jak częste wymioty, wysypka i inne
 rodzic ujawnia znaczną wiedzę medyczną
 rodzic z dużą siłą zachęca lekarza do przeprowadzenia wielu
badań i testów, co niejednokrotnie prowadzi do nadmiernego (bez
dostatecznego uzasadnienia) poszerzenia diagnostyki
 rodzic ujawnia nadmierną lub nieadekwatną troskę o
samopoczucie personelu medycznego"

http://www.ipin.edu.pl/wp-content/uploa ... 0.2016.pdf

Na prosty rozum jest to sytuacja, w której rodzic robi z dziecka wariata albo wmawia czy wyszukuje inne ciężkie choroby psychiczne lub somatyczne. Tak jakby tworzy obiekt, na którym kumulują się wszystkie potencjalne choroby świata, chorowite kuriozum, śmiertelnie chorą lalkę czy pajaca. Wciąga w to lekarzy i rzeczywiście później życie dziecka to kolejne etapy bycia coraz bardziej schorowanym i rozwalonym królikiem laboratoryjnym.
Czasem prowadzi to do śmierci dziecka.
Skąd to w opiniowaniu sądowo-psychiatrycznym? Pewnie ciężko odróżnić naturalną troskę o zdrowie dziecka od zachowań będącym efektem tego zaburzenia u rodzica, a tylko efekty mogą być zaskakujące i niedobre.
Ciekawe jak fabrykuje się te objawy, które rzeczywiście pewnie wtedy występują.

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 5033
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Opiniowanie sądowo-psychiatryczne

Post autor: Słonecznik1 »

nie martw sie nie jest tak źle .

Wróć do „opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”