Smutek z samotności

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Cynamon
zaufany użytkownik
Posty: 1178
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 2:22 pm
płeć: mężczyzna

Smutek z samotności

Post autor: Cynamon »

macie tak że śni wam się że macie dziewczynę a potem to się okazuje snem
i zaraz po przebudzaniu czujecie smutek/depresje zanim się dobrze nie rozbudzicie?
ja mam tak co jakiś czas od wieku lat :/
ale jak się dobrze dobudzę to już to smutne uczcie mija

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Smutek z samotności

Post autor: pycioslawa »

Miałam tak jeden raz po odstawieniu leków. Teraz ta sama osoba jest już od pół roku moim partnerem.

Awatar użytkownika
tylkoktoś
zaufany użytkownik
Posty: 582
Rejestracja: czw lis 19, 2020 4:22 pm

Re: Smutek z samotności

Post autor: tylkoktoś »

To normalne że sen odzwierciedla własne pragnienia i obawy.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24658
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: cezary123 »

Dla mnie samotność to wyzwolenie. Bezpieczniej czuję się i spokojniej sam.
Kiedyś śniło mi się, że przyczepiła się do mnie jakaś kobita i całą noc męczyłem się z nią, kłócąc się, przekonując, cierpiąc i próbując zrozumieć to złośliwe stworzenie.
Na szczęście obudziłem się i zrozumiałem, że to tylko sen a wokoło mnie przyjemna cisza i spokój i wszystko w domu na swoim miejscu. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13468
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Smutek z samotności

Post autor: Catastrophique »

Uwielbiam gosci, ktorzy pisza, ze uwielbiaja samotnosc, a tak naprawde mocno cierpia wewnetrznie, potrzebujac ludzi. Mozecie innych oklamywac, siebie tez, ale jak jest naprawde - sami dobrze wiecie.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
tylkoktoś
zaufany użytkownik
Posty: 582
Rejestracja: czw lis 19, 2020 4:22 pm

Re: Smutek z samotności

Post autor: tylkoktoś »

W większości jesteśmy istotami stadnymi .w chorobie stajemy się samotnymi często z musu i jedni sobie z tym radzą inni nie.
Jestem w stanie zrozumieć samotność z wyboru,wierzę że się zdarza ,trudno kogoś posądzać o kłamstwo ,skoro mówi jak jest.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24658
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: cezary123 »

Zależy jacy to ludzie są i jakie relacje. Rozsądek podpowiada, że niektórzy ludzie polepszają nasz stan a niektórzy pogarszają. (uprzedzeniami na przykład, jeżeli chodzi o zdiagnozowanych).
Samotność czasem to jest azyl dla świętego spokoju.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Smutek z samotności

Post autor: pycioslawa »

To głupota pisać, że jest się samotnym, jeśli regularnie wchodzi się na forum i pisze z innymi użytkownikami. Ja rozumiem, że ktoś woli być sam i wcale na tym nie cierpi, ale trzeba wziąć na to poprawkę...

Awatar użytkownika
tylkoktoś
zaufany użytkownik
Posty: 582
Rejestracja: czw lis 19, 2020 4:22 pm

Re: Smutek z samotności

Post autor: tylkoktoś »

Forum to tylko namiastka życia w społeczeństwie,nadal poza nim trzeba sobie radzić z samotnością,ale stwarza pewne udogodnienia sprawiając radość adekwatną do poziomu interakcji powstałej z jakąś osobą podczas pisania.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24658
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: cezary123 »

Mi sprawia nie tyle radość z interakcji, co z możliwości zapisania i przedstawienia swoich myśli, wyobrażeń i poglądów, już nieważne kto to przeczyta czy nie. :)

A wracając do tematu, to takie rozczarowanie z kobietą miałem na żywo, naprawdę, nie musiałem śnić :evil: :auto-ambulance:

We śnie raczej te anioły damskie są wierne do końca i obiecują powrócić w kulminacyjnym momencie :angelic-flying:

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14897
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Smutek z samotności

Post autor: karuna »

Coraz bardziej doceniam samotność zamiast sztucznych czy toksycznych znajomości.
nic.

Awatar użytkownika
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posty: 2154
Rejestracja: wt paź 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: Piotrek007 »

Wszyscy tutaj spotykają się we wspólnym gronie a tak naprawdę każdy osobno zamknięty w swoich czterech ścianach.

Awatar użytkownika
tylkoktoś
zaufany użytkownik
Posty: 582
Rejestracja: czw lis 19, 2020 4:22 pm

Re: Smutek z samotności

Post autor: tylkoktoś »

Ja mam szczęście cztery ściany dzielić z żoną z która łączę różne pasje,wiec w tej kwestii jest dobrze.Jak wrócę do grania w kapeli to znajdą się podobni pasjonaci jak ja.Więc perspektywy całkowitej samotności mi nie grożą.

Awatar użytkownika
Mika07
zarejestrowany użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: pn kwie 12, 2021 10:56 am

Re: Smutek z samotności

Post autor: Mika07 »

Cynamon pisze: śr gru 30, 2020 1:38 pm macie tak że śni wam się że macie dziewczynę a potem to się okazuje snem
i zaraz po przebudzaniu czujecie smutek/depresje zanim się dobrze nie rozbudzicie?
ja mam tak co jakiś czas od wieku lat :/
ale jak się dobrze dobudzę to już to smutne uczcie mija
Mam tak codziennie
F20.3

Awatar użytkownika
amigo
zaufany użytkownik
Posty: 3855
Rejestracja: śr lut 06, 2013 8:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: amigo »

Czasem mam sny o kolezance z gimanzjum, ktora byla dla mnie mila, przyjazna i widac ze chciala zwiazku a ja olewalem to bo wolalem ''sie bawic''.A byla to calkiem ogarnieta dziewczyna :cry:
Jutro kolejny dzien wiecej... Schizofrenia wita.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14897
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Smutek z samotności

Post autor: karuna »

Mi czasem melancholicznie.
nic.

Awatar użytkownika
amigo
zaufany użytkownik
Posty: 3855
Rejestracja: śr lut 06, 2013 8:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: amigo »

Trzeba pokochac samotnosc, oswoisc sie z nia, zawrzec pakt i byc przygotowanym na kolejne lata samotnosci. :roll:
Jutro kolejny dzien wiecej... Schizofrenia wita.

Awatar użytkownika
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posty: 2154
Rejestracja: wt paź 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Smutek z samotności

Post autor: Piotrek007 »

Nie potrafię być samotny i bardzo przyzwyczajam się do ludzi.Pojawiają się w moim życiu i znikają a ja nie mogę się z tym pogodzić czasami.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13468
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Smutek z samotności

Post autor: Catastrophique »

amigo pisze: pt paź 08, 2021 5:53 pm Trzeba pokochac samotnosc, oswoisc sie z nia, zawrzec pakt i byc przygotowanym na kolejne lata samotnosci. :roll:
Nie trzeba. Samotnosc to koszmar. A kazdy z nas ma mozliwosc spotykania sie z kims, poznania znajomych, przyjaciol etc.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2309
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Smutek z samotności

Post autor: Meduzola »

Do mnie nikt nie przychodzi, bo wszyscy boją się mojej Mamy. Tak zawsze było: To ja szłam pól miasta, by kogoś odwiedzić, spotykaliśmy się też na mieście i piliśmy tanie wino w parku. Ona nie lubi, jak ktoś mnie odwiedza, jak ktoś jest w moim pokoju, słuchamy muzyki i śmiejemy się. Jest cenzorem i wielkim krytykiem, twierdzi, że zna się na ludziach, bo w latach '70 pracowała przez siedem lat w prokuraturze (jako protokolantka miała do czynienia również ze złodziejami i mordercami, wszelkie dokumenty przechodziły przez Jej ręce, nawet opinie biegłych psychiatrów; z racji pracy musiała mieć książeczkę PZPR, ale nie, nie miała do czynienia z komunistyczną "aktywą", a swoją funkcję wykorzystywała nierzadko do pomagania cichaczem "prostym" ludziom). A ja lubię ludzi niedoskonałych. Mama mówi, że jak mam ochotę na seks, to proszę, do hotelu, albo pod krzaczek. Mimo wieloletnich kontaktów z wysoko postawionym ludźmi (była też sekretarką w dość dużej firmie), jest... taka nieokrzesana. Nie mam zamiaru wyprowadzać się z domu, bo potem bym miała problemy w dopominaniu się o to, co i mnie się należy po rodzicach, zwłaszcza, że mój brat nakręcony przez bratową, uważa, że należy mu się większość, jeżeli nie wszystko nawet. Urządziłam sobie swój pokój po swojemu i czuję się w nim dobrze. Kupuję dużo książek (nowe i używane), to moje remedium na samotność i nie ukończone studia, słucham radia i muzyki z płyt, a w tygodniu wieczorami oglądam programy informacyjne i teleturnieje, czasem z notesem w ręce.

Wróć do „depresja”