jak sterować myślami tak żeby nie myśleć o strasznych rzeczach

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Cynamon
zaufany użytkownik
Posty: 1178
Rejestracja: wt kwie 07, 2015 2:22 pm
płeć: mężczyzna

jak sterować myślami tak żeby nie myśleć o strasznych rzeczach

Post autor: Cynamon »

ja mam tak że lęki nakręcają lękowe myśli a myśli nakręcają lęk
i tak się nakręcam nakręcam nakręcam i nakręcam
jak sterować myślami tak żeby nie myśleć o strasznych rzeczach i się uspokoić?
można jakoś kontrolować myśli kiedy czuje się lęk ze skutków ubocznych leków

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 739
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: jak sterować myślami tak żeby nie myśleć o strasznych rzeczach

Post autor: Melisa »

Jakiś czas temu miałam problem z lękiem, zażywałam doraźnie relanium na to. Myślałam o zwiększeniu dawki neuroleptyku żeby zniwelować lęk, ale tu na forum jedna osoba pisała, że to właśnie wyższe dawki neuroleptyku generują lęk, na niższych dawkach ten problem ma nie występować. Nie wiem jak to jest naprawdę, nie rozmawiałam o tym z lekarzem, bardzo rzadko widuję się ze swoją lekarką - 2 razy w roku, ale w moim przypadku rzeczywiście na obniżonej dawce lęk przestał się pojawiać. Nie chcę bynajmniej nikogo namawiać do obniżania dawek, ja sobie mogę na to pozwolić będąc 15 lat w remisji.

Jest jeszcze jeden sposób na zredukowanie lęku - to działanie. Jeśli czegoś się obawiałam, zastanawiałam się jakie kroki mogę podjąć aby polepszyć swoją sytuację i robiłam to z pełną determinacją. Działanie leczy lęk. Odwraca uwagę od problemu, daje więcej pewności siebie, daje poczucie sprawczości, przekonuję się że nie jestem marionetką, że panuję nad własnym losem. To bardzo poprawia nastrój. Może również u mnie te lęki już nie pojawiają się bo udało mi się zneutralizować działaniem moje największe strachy. Zadowolenie jest i o to chodzi. Nie jest łatwo, ale determinacja pomaga.

Z drugiej strony, trzeba znaleźć sobie czas na relaks i robić coś, co się lubi. Trzeba znaleźć na to najlepiej ok. 2 godziny dziennie - dobra książka, dobry film, hobby. To też wyrównuje nastrój.
To wszystko sprawdza się u mnie.
Melisa

Wróć do „lęki”