Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Moderator: moderatorzy

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Jestem zafascynowany nieleczoną schizofrenią. Na youtube są wywiady ze schizofrenikami z lat 60 i 50 tych. Wystarczy wpisać "schizofrenia interwiew" i wyskoczą odpowiednie filmiki. Niestety cenzura działa i wiele z nich jest wycięta w pień. Piszę o tym dlatego, że nie ma zbyt wiele sensu w czytaniu suchych opisów lub definicji pojęć, co jest celem tego działu. Wystarczy obejrzeć parę instruktażowych filmów z realnymi przypadkami i wszystko staje się jasne. Są też filmy o realnym życiu schizofreników leczonych. Zastanawiam się często do których z nich chciałbym należeć. To taka moja uwaga do całego działu. Polecam najpierw obejrzeć realne przypadki a potem dopiero zapoznać się z terminami psychiatrycznymi.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Lepiej sie leczyc, sumiennie przyjmowac leki, chodzic do psychiatry, do psychologa pozbyc sie problemow ogolnych i poprostu zyc.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Kiedyś oglądałem wywiad ze schizofrenikiem. Miał niebezpieczne głosy imperatywne. Mówił, że nieleczenie w jego przypadku oznacza albo śmierć albo w najlepszym przypadku pobyt w psychiatryku. Ale z drugiej strony słuchałem też innego starszego już pana, który miał trzy epizody. Podjął jakieś formy medytacji i dziś jest zaleczony. Różnie bywa z tą chorobą.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Leczyc sie tyle nam pozostaje.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Z tym leczeniem jest jak zabawa w puzzle. Poskładają cię do kupy, przez jakiś czas się to jakoś trzyma a potem znowu klocki się rozsypują. I tak w kółko. Nigdy nie ma pewności, że to się znowu nie rozsypie.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

No tak ale co poradzisz, najgorsze wlasnie sa psychozy i trzeba ich unikac bo po epizodzie wszystko od nowa trzeba sobie ukladac w glowie.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Nie ułożysz sobie niczego w głowie, bo to głowa jest problemem. Głowa która usiłuje rozwiązać problem sama jest problemem.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Chodzi mi o to zeby jak najszybciej po epizodzie wrocic do zycia mam na mysli prace, znajomosci, przyjaciol a nie bezczynnie siedziec i sie uzalac nad soba. Jak sie ma dobrze dobrane leki to mozna dzialac

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

To prawda, ale w moim przypadku problem też leży po drugiej stronie. Nie zmusisz zdrowego człowieka, żeby się z tobą zadawał. Każdy dobiera sobie swoje towarzystwo. Dla zdrowego jesteś dziwakiem i nic tego nie zmieni. To tylko niepotrzebne robienie sobie przykrości. Ja doświadczyłem w szkole tyle kpin, że dzisiaj mam to wszystko gdzieś.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Nie musisz nikomu mowic ze jestes chory, ja na przyklad umawiam sie na randki i zadnej dziewczynie dopoki jej blizej nie poznam nie powiem ze na cos choruje, po co od razu sie przekreslac, podobnie z nowymi znajomosciami, czy ma ktos napisane na czole ze jest sie chorym psychicznie no nie, gdzies slyszalem ze juz nawet co 4 osoba ma problemy psychiczne wiec to bardzo duzo. A jak po mnie zauwazyc ze jestem chory psychicznie jak jestem w remisji no nie zauwzysz, bo zyjesz i zachowujesz sie normalnie, szufladkowanie sie i autostygmatyzacja nie jest czyms dobrym. Ja zawsze po epizodzie jak dochodze do siebie mam takie mysli ze nic dobrego w zyciu mnie nie spotka bo jestem chory i wogole, ale z biegiem czasu nabieram pewnosci siebie jak juz jestem ustabilizowany. Wiesz ile ludzi ze schizofrenia normalnie zyje, to ze sa jakies tam statystyki ze tylko ulamek pracuje to bujda. Wiec lepiej o sibie walczyc.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

No dobrze. Powiedzmy, że mam pracę, dziewczynę, zakładam rodzinę, ona chce mieć dzieci, nie wiadomo czy nie zachorują, potem zobaczy mnie w chorobie, rozwód, alimenty, wzajemna niechęć i wracam do punktu z którego wyszedłem. Błędne koło.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Jak nie chcesz miec obaw czy twoje dziecko tez moze byc narazone na chorobe to mozecie skorzystac z dziewczyna z banku spermy i po klopocie, ja sie wlasnie nad tym zastanawiam czy chcialbym miec dzieci bo nie chcial bym skazywac dziecka na chorobe w przyszlosci. Takie wlasnie jest zycie trzeba probowac swojego szczescia a trudno jak sie raz nie powiedzie to probowac drugi i trzeci raz nigdy nie wiesz jak bedzie. A co chcesz z mama do konca zyciapod jednym dachem mieszkac i tak ma wygladac twoje zycie ze zamnkniesz sie w pokoju i tam bedziesz siedzial? To chyba nic pzyjmnego.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Nie mieszkam z rodzicami, ale w starej kamienicy o niskim czynszu. Nie ma ciepłej wody, ogrzewania, kibel jest na zewnątrz, słowem nieciekawie, ale można przeżyć.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

I utrzymujesz sie z renty?

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Tak. Mam tzw. schizofrenię lekooporną. Chociaż to właściwie nie wiadomo, czy ja mam schizofrenię lekooporną czy lekarz tylko tak myśli. Trudno powiedzieć. Wyglądam w porządku, ale reakcje emocjonalne, brak reakcji emocjonalnych, jakiś chłód który ode mnie bije, to sprawia że wystawili mi już trumnę za życia.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

A miales epizody psychotyczne jak jestes lekoodporn to ciagle powinienes byc w psychozie.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Powiedz mi, kto to wie czy jestem w psychozie czy nie. Ja tego nie wiem. Lekarz tego nie wie. Bóg tego nie wie.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

Jak bys byl w psychozie to nie wypowiadal sie na tym forum, ja calkowicie trace zdolnosc koncentracji, takze w psychozie raczej nie jestes.

tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: tricky »

Po prostu odpływa się w swój świat. Ja staram się wtedy ograniczyć myślenie do spraw najważniejszych. Kiedyś wpadałem w panikę, dziś pogodziłem się ze swoją gapowatością.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia podręcznikowa a realne przypadki

Post autor: Schibi »

tricky jakie leki bierzesz i w jakich dawkach?

Wróć do „definicje pojęć, często zadawane pytania”