leki a głupota

risperidon

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Trzeba wtedy do psychologa co tydzień może chodzić.
Podobno istnieją też grupy wsparcia dla "wysoko funkcjonujących schizofreników"

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

ja w papierach mam schizofrenie paranoidalna, ale lekarka jest przekonana ze choruje na zaburzenie schizoafektywne, ale juz kilku krotnie mialem zmieniane diagnozy, choc nikt mi nigdy wprost nie powiedzial ze jestem schizofrenikiem, choc psychozy mialem jak najbardziej schizofreniczne.

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Chyba nie najważniejsza diagnoza, ważne żeby dobrze funkcjonować.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

tak tylko lecze sie od 4 lat, a moze jak bym wczesniej zostal postawiony do pionu to takich 2 psychoz bym nie mial, na poczatku jak chodzilem lekarze nawet mi diagnoz nie stawiali bo wlasnie nie bylo psychoz i ja sam nie wiedzialem na co sie lecze, teraz juz wiem po epizodach ze jest cos we mnie ze schizofrenii i mam do tego zupelnie inne podejscie i leki mam lepiej podawane, a tak to bladzilem jak lodka pozsotawiona na oceanie codziennie sie zastanawiajac co mi jest. Mam nadzieje ze bede mogl dobrze funkcjonowac i wrocic do starego zycia ale to tylko czas pokaze, ale trzeba byc dobrej muysli.

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

No właśnie, grunt to dobrze ustawione leki. Ze strachu przed etykietą schizofrenii rzuca się leki, właśnie przez zmianę leków na za słabe straciłam pracę.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

Ja stracilem prace ju dwu krotnie, raz przez leki ktore mnie usypialy, drugi raz za mala dawke leku i zle dobrana. W ciagu niespelna 6 lat pracowalem w 5 roznych miejscach.

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Ciężko zaczynać nową pracę, zanim się człowiek poczuje pewnie na leku. A w dodatku jeśli się człowiek nie czuje jeszcze pewnie w swoim zawodzie, nie zrósł się z rolą.
Wolałabym rozchorować się już osadzona w rolach, ale podejrzewam, że u mnie choroba zaczęła się już na studiach.

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

Ja tez juzchorowalem na studiach, a chyba od pierwszego roku, gdzie zaliczylem bardzo ciezka depresje, pozniej mialem urojenia ale jakos udalo mi sie skonczyc studia i przez 3,5 roku pracowac w duzej firmie z mojej branzy, dopiero pozniej zaczalem sie leczyc, mam juz kilka lat doswiadczenia, ale samo zjawisko psychozy jest dla mnie czyms nowym bo wczesniej nie mialem takiego czegos ze trace kontakt z rzeczywistoscia, a ja podczas epizodow to zylem w innym swiecie, straszne przezycia, dlatego tez chodzilem na psychoterapie ktora duzo mi pomogla, teraz na chwile obecna nie czuj sie jeszcze w pelni sil, bo leki mnie otepiaja, ale zasadniczo mniej sie stresuje i funkcjonuje dobrze.

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Czyli masz w ręku jakieś atuty. Powodzenia!

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Wszystko czego nauczyłam się w szkole i na studiach mi wyleciało z głowy. Pamiętam tylko to co mnie wkurzało na lekcjach historii i angielski.
Poza tym na studiach nauczyłam się dobrze pływać żabką i trochę na plecach.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Jesli nie korzystałas z tej wiedzy w praktyce to nic dziwnego, ze uleciala. Tak to dziala.
Leki to tylko leki, moi drodzy. Nie przezyja za Was zycia.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

Tak tylko u mnie na mniejszej dawce lekow mam duzo lepsza koncentracje i przyswajanie wiedzy, a tak to czuje sie jak robot na wiekszych, a musze je brac bo lekara mi narazie zabronila obniazac.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Sam biore niemale dawki, ale problemu z koncentracja nie mam zadnego. Przyswajanie wiedzy rowniez, bo to konsekwencja tego. Tylko ja ucze sie tego co mnie pasjonuje, bardzo interesuje wiec moze mam niejako ulatwione zadanie.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

To ja nie wiem co ze mna jest nie tak, ze tylko na malych dawkach mam dobra koncentracje i mozliwosc przyswajania wiedzy. Jakby nie te dwie przeszkody to zylbym zupelnie normalnie, a tak to wiem, ze to nie jest moj caly potencjal, czuje ograniczenia.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Widzisz, ja wiem, ze leki mojego potencjalu nie ograniczaja. Rano, popoludniu i wieczorem biore wskazane przez lekarza dawki i to cala ingerencja lekow w moje zycie. A zyje lepiej niz niejeden zdrowy.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

Jakie leki bierzesz? i w jakich dawkach ?
Catastrophique pisze: pn lis 11, 2019 10:41 am Widzisz, ja wiem, ze leki mojego potencjalu nie ograniczaja. Rano, popoludniu i wieczorem biore wskazane przez lekarza dawki i to cala ingerencja lekow w moje zycie. A zyje lepiej niz niejeden zdrowy.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Kwetaplex i Solian.
200 - 400, 200 - 200, 200 - 0.

Wczesniej bralem Abilify i Perazin, ale w innych dawkach, ktorych nie pamietam.
Czulem sie tak samo dobrze.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

A pracujesz?

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Pracowałem, ale uznalem, ze nie bede sie meczyl w pracach nie dajacych mi satysfakcji. Niedawno zrezygnowalem z umowy o prace w markecie na rzecz czegos lepszego. Obecnie szukam jakiegos ciekawego, kreatywnego zajecia.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1179
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Schibi »

Ja tez bede szukal pracy jak mi ie skonczy swiadczenie, ale bede musial sie prawdopodobnie przeprowadzic bo w moim miescie nie ma pracy za bardzo w moim zawodzie, a jak jest to bardzo malo platna, jeszcze sie zastanawiam nad wyjazdem za granice ale zobaczymy jak bedzie, najwazniesze na chwile obecna to utrzymac sie jak najduzej w zdrowiu, bo juz niechce miec nawrotu.

Wróć do „rispolept”