Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
AcidHouse
bywalec
Posty: 1653
Rejestracja: czw lis 14, 2019 10:45 pm
Status: Stara szkoła
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Genewa

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: AcidHouse »

Meduzola pisze: pt kwie 22, 2022 6:58 pm Entwicklungsroman: Dupa Meyera ma wieńczyć wierzchołek "Towera". Reżyser na złotym sedesie z wiedźmą się do nieba wzniesie...
Dupa Meyera ?
Wieczny student

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

AcidHouse pisze: sob kwie 23, 2022 11:29 am Dupa Meyera ?
"Teyo, wir fahren nach Lodz, nach Lodz, nach Lodz (...)", ta "pioseneczka" znana kuzynowi mojego byłego męża, bo Willy po studniach prawniczych sprzedający "po drodze" szparagi, to syn "mazurzącej" Ilsy z Sievershausen, od której cyca się nie odessał, bo moja była teściowa i ta mleczna "Kinder"-czekoladka to są przecież "s-wagierki". Willy mi wygarnął luki w mojej wiedzy historycznej na temat tzw. Wojny Trzydziestoletniej: "Mehr Schein, ale es sein kann"... Willy, z twojej gadki nie będzie złoto, nawet jak pojedziesz Toyotą, ty miernoto.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

A co w roku 2013 pan Wojtyszko tam robił, to tylko Pan Kleks może wiedzieć...

Pumba
zaufany użytkownik
Posty: 199
Rejestracja: wt cze 06, 2017 4:58 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Pumba »

W moim przypadku nie może być mowy o głosach jako defekt mózgu, bo moje głosy są nadzwyczaj inteligentne i przewidują przyszłość ,wyprzedzają fakty informacje.
Np oglądam sobie teleturniej jeden z dziesięciu i głos mówi mi poprawną odpowiedź jeszcze zanim ona padnie.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

Pumba pisze: sob kwie 23, 2022 2:32 pm W moim przypadku nie może być mowy o głosach jako defekt mózgu, bo moje głosy są nadzwyczaj inteligentne i przewidują przyszłość ,wyprzedzają fakty informacje.
Np oglądam sobie teleturniej jeden z dziesięciu i głos mówi mi poprawną odpowiedź jeszcze zanim ona padnie.
Mam podobnie, ale odbieram to po prostu jako miły akcent. Bo bliższa czy dalsza rodzina i znajomi od wielu lat wiedzą o mojej agorafobii, a jeszcze nikt nie przyszedł, by po ludzku zapytać, czy przejdę się z nim/ z nią na spacer. Ale wracając do tematu: To takie pomieszanie systemu typu "MK-Ultra", który "ostatecznie" (bu ha ha..!) chce dać nam do zrozumienia, że Pana Boga nie ma, a wszelkie Nasze przeżycia były "urojeniowe". Masz ochotę na kawę..? (Jestem w bełchatowskim psychiatryku, w lewym "skrzydle", na pierwszym piętrze...)

dokuczayev
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 22, 2022 5:00 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: dokuczayev »

Pumba pisze: sob kwie 23, 2022 2:32 pm W moim przypadku nie może być mowy o głosach jako defekt mózgu, bo moje głosy są nadzwyczaj inteligentne i przewidują przyszłość ,wyprzedzają fakty informacje.
Np oglądam sobie teleturniej jeden z dziesięciu i głos mówi mi poprawną odpowiedź jeszcze zanim ona padnie.

Ja nie powiedziałem że wszystkie głosy są defektem mózgu. To wygląda tak że Bóg znając przyszłość i kontrolując każdy umysł, aranżuje zbiegi okoliczności, pewno że jest inteligentny i przewiduje...ale haczyk tkwi w tym że kiedy człowiek usłyszy kilka czy kilkadziesiąt razy głosy które się sprawdzają, zaczyna przyjmować do siebie wszystko co słyszy, nawet to czego już Bóg nie mówi...Na tym polega ta iluzja. On zdobywa zaufanie i wciąga w chorobę...po jakimś czasie człowiek wszędzie słyszy głosy i to się nazywa schizofrenią...Bóg dba o to żeby jego ofiara nie doszła do siebie i nadal, co jakiś czas mówi inteligentnie, przepowiada przyszłość...To jest tak jak z płonącym ogniskiem, żeby nie zgasło trzeba dorzucać suchych patyków...
Część z głosów pochodzi od Boga a część powstaje z choroby, urojeń które są następstwem kontaktu z Bogiem...
Dlaczego Bóg to robi? Kto tam by za nim trafił...Ludzie oceniają Boga mierząc swoją miarą, że tego by Bóg nie zrobił, tamtego by nie zrobił...Ale kto tam zrozumie jaki naprawdę jest Bóg? Myślę że ludzie błędnie go oceniają, nazywają przyjacielem, miłością...a według mnie słowo "Miłość" to cholernie za ciasna klatka dla Istoty która żyje od tryliardów lat...i nigdy nie spała...
Ja wierzę w reinkarnację, że schizofrenia jest karą za niegodziwe czyny z poprzednich wcieleń...

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

... I mój grafsztyn tak pięknie rósł... Nie dla owoców go kupiłam, ale dla cienia... Więc wiozłam w dziecięcym wózku pięć kilometrów, z Anią wkopałam i podlewałam, brązowym płoteczkiem chroniłam, hannoverskie niedomyłki..!
Ostatnio zmieniony sob kwie 23, 2022 4:05 pm przez Meduzola, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

Wyrzekłam się szatana, więc nie halucynuję, a Pan Bóg mi po prostu wiedzę dawkuje... :-)

Awatar użytkownika
AcidHouse
bywalec
Posty: 1653
Rejestracja: czw lis 14, 2019 10:45 pm
Status: Stara szkoła
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Genewa

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: AcidHouse »

Mój Boże ...
Wieczny student

dokuczayev
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 22, 2022 5:00 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: dokuczayev »

Pumba pisze: sob kwie 23, 2022 2:32 pm W moim przypadku nie może być mowy o głosach jako defekt mózgu, bo moje głosy są nadzwyczaj inteligentne i przewidują przyszłość ,wyprzedzają fakty informacje.
Np oglądam sobie teleturniej jeden z dziesięciu i głos mówi mi poprawną odpowiedź jeszcze zanim ona padnie.
O przewidywaniu przyszłości to ci mogę powiedzieć ciekawą rzecz...Byłem w UK i już od kilku lat rozmawiałem z Bogiem, mieliśmy swój język, kod, metody komunikacji...Poszedłem do zakładu bukmacherskiego i patrzyłem na gonitwy koni...Pomyślałem że obstawię, ale nie miałem o tym bladego pojęcia...Patrzyłem na startujące za chwilę konie, spojrzałem na numer 4 i w tej sekundzie w angielskim radiu ktoś powiedział jedno słowo "Exactly"...czyli "Dokładnie"...
Wziąłem 10 funtuw i obstawiłem...Mój koń wygrał gonitwę a kiedy poszedłem do kasy po wygraną okazało się że ten koń był najgorszym koniem w gonitwie, wszyscy byli w szoku bo miał szanse 1 do 25 czyli były to szanse prawie zerowe...Wygrałem 250 funtuw czyli wtedy jakieś 1500zl...Myslę że Bóg nie tylko przepowiedział przyszłość ale nawet sprawił że najgorszy koń wygrał...to był prawie cud...
Nabrałem ochoty na więcej...pomyślałem że z pomocą Boga wygram z 10tyś funtuw i wyjadę na Tahiti...Następnego dnia poszedłem do zakładu bukmch i pytałem Boga "Który mam obstawić?" Bóg nie chciał powiedzieć...postawiłem 300funtuw i wszystko przegrałem...
Jeśli Bóg podpowiada ci odpowiedzi to powiedz mu żeby ci podał numery toto lotka...Oczywiście nie poda ci ich...On ma tylko jeden cel...czyli zdobyć zaufanie i wciągnąć w chorobę. Udaje przyjaciela, wilk w owczej skórze...Judasz wbijający nóż w plecy...
Jeszcze ciekawostka...czy kto był w Brytyjskim Psychiatryku? Ja byłem 4 tygodnie...Porównanie do Polskich? To jak porównywać hotel w Dubaju do nory w UBeckim więzieniu lat 50tych...Nikt tam nie wiąże człowieka na przywitanie, jak wściekłego bydlaka który chce wszystkich zamordować...A jedzenie? Bajka! Każdy dostaje kartke i zaznacza co chce na śniadanie, co na obiad i co na deser...wszystko pyszne najwyższej jakości...Nie jak w dziadoskiej Polsce co na śniadanie są 3 kromki chleba w tym jedna posmarowana cienko masłem i rozwodniony kompot...I każdy tam w UK ma własny pokój...wszyscy polite-uprzejmi...Lepiej mi tam było jak w domu....

Awatar użytkownika
Jaskolka
zaufany użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: śr gru 15, 2021 9:06 am
Lokalizacja: lubelskie

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Jaskolka »

dokuczayev pisze: ndz kwie 24, 2022 12:11 pm
Wziąłem 10 funtuw i obstawiłem...Mój koń wygrał
Doskonały przykład na to jak Bóg chce zdobyć zaufanie a ktoś chce na tym interes zrobić.
Bogu nie chodziło w tym o kasę tylko duchowe przeżycie.
Tyle rozmawiałeś z Bogiem a nie wiedziałeś że jego królestwo nie pochodzi z tego świata ?
Co boskie-Bogu co carskie- cesarzowi. Oddałeś tą wygraną komuś potrzebującemu? Czy dla siebie zachowałeś ?

dokuczayev
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 22, 2022 5:00 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: dokuczayev »

Jaskolka pisze: ndz kwie 24, 2022 2:20 pm

Doskonały przykład na to jak Bóg chce zdobyć zaufanie a ktoś chce na tym interes zrobić.
Bogu nie chodziło w tym o kasę tylko duchowe przeżycie.
Tyle rozmawiałeś z Bogiem a nie wiedziałeś że jego królestwo nie pochodzi z tego świata ?
Co boskie-Bogu co carskie- cesarzowi. Oddałeś tą wygraną komuś potrzebującemu? Czy dla siebie zachowałeś ?
A po co Bóg chce zdobyć zaufanie? Gdyby był prawdziwym przyjacielem to nie wciągałby w chorobę...nie odzywałby się wcale...Ale Bóg to fałszywy przyjaciel...Piszą tzw. święte pisma że Bóg jest przyjacielem a prawda jest taka że nie mógł się czującym istotom przyśnić gorszy koszmar niż jego rządy...Zasady tego świata nie wymyśliły się same...Przykładów miliony...Jednym jest to w jaki sposób zaprojektował ludzkie zęby...Ile cierpienia spotyka człowieka od samych tylko zębów? Nie mógł stworzyć takich które nigdy się nie psują, nie puchną i nie wypadają? Na starość babulinki nawet chleba nie mogły jeść tylko musiały odkroić skorupę i męczyć środek chleba...
Bóg jest wrogiem człowieka. Specjalnie zrobił ten świat takim żeby wszystko cierpiało od narodzin do śmierci...
A że jego królestwo nie pochodzi z tego świata? Tak mówił Jezus...a są też teorie i święci nauczyciele którzy udowadniają że wszystko jest królestwem Boga...Czyż wszystko nie należy do Boga?
Czy oddałem wygraną komuś potrzebującemu? Szczerze mówiąc piłem wódę dwa tygodnie i wciągałem kokainę...Za resztę poszedłem do domu publicznego i zabawiałem się 3 godziny z młodą murzynką...śmierdziała mokrym psem... :mrgreen:
Teraz żałuję że nie dałem tych pieniondzów ksiendzowi...może jemu brakowało do nowego samochodu albo też miał ochotę na murzynkę...
Przecież to jasne że trzeba było dać to komuś potrzebującemu bo ten ktoś na pewno by się nade mną zlitował gdybym ja był w potrzebie...

dokuczayev
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 22, 2022 5:00 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: dokuczayev »

Jaskolka pisze: ndz kwie 24, 2022 2:20 pm

Doskonały przykład na to jak Bóg chce zdobyć zaufanie a ktoś chce na tym interes zrobić.
Bogu nie chodziło w tym o kasę tylko duchowe przeżycie.
Tyle rozmawiałeś z Bogiem a nie wiedziałeś że jego królestwo nie pochodzi z tego świata ?
Co boskie-Bogu co carskie- cesarzowi. Oddałeś tą wygraną komuś potrzebującemu? Czy dla siebie zachowałeś ?

Widzę że trafiłem na silnie religijnego...Zabawna jest teraz sytuacja...Gdzieś tam na ślunsku wybuchł metan...Ludzie się modlą do
św Barbary...Ciekawe dlaczego św barbara nie zapobiegła temu wypadkowi...skoro ma takie wielkie możliwości...Albo Wojtyła dziękował Maryi że poprowadziła kulę Ali Akczy tak że nie umarł...Maryja to może poprowadzić co najwyżej sznurek w swoich zapierdzianych stringach...
A Jezus i Maryja to naiwne krowy które pozwalają się doić...A jak już nie można będzie ich doić to ludzie sprzedadzą ich na mięso...żeby coś jeszcze zyskać...A jak się nie da to obiją kijem i wygonią żeby pozbyć się kłopotu...

Piepsze boga, wszystkie religie, wszystkich świętych i wszystkich ludzi...Piepszę również zwierzęta i wszelką dobroczynność...Życie mnie tego nauczyło a kto chce iść za Chrystusem ten niech idzie na mękę za potrzebujących...Biedak będzie całował stopy za dwa gotowane jajka a jak sytuacja się odwróci to będzie pluł w twarz swojemu dobroczyńcy i puszczał mu zgniłe bąki w twarz...Może kiedyś to zrozumiesz...I tak jak Jezus niczego nie zmienisz... może kiedyś dostrzeżesz prawdziwą naturę boga i ludzi...

Awatar użytkownika
Jaskolka
zaufany użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: śr gru 15, 2021 9:06 am
Lokalizacja: lubelskie

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Jaskolka »

dlaczego się tak zacietrzewiłeś,,, aż dwa posty. Nie mnie tam obraziłeś , to wiesz. A gdybyś nawet na mnie tak mówił bo nie spełniłam Twoich oczekiwań to bym Cię omijała szerokim łukiem,. Natomiast On czeka na Ciebie do końca twojego tchnienia. Uwierz mi.
Ja poszukuję właśnie Boga w schizofrenii , bardzo jestem otwarta i ciekawa słów, doświadczeń, opinii schizofreników. Na tym Forum mówi się tak ogromnie wiele o Bogu, którego nie ma, albo podobno jest okrutny że aż mi w uszach biją wszystkie dzwony.
Jak znajdę w mojej chorobie Boga to jeśli doda mi daru mądrości , której obecnie nie mam to spróbuję Ci objaśnić .
Bez urazy z mojej strony, jakże bym mogła się obrażać, jak w Twoim słowie widać gorycz , żal i bunt. Skrzywdzenie,
Mój tato mi mówił to samo o Bogu, że jest okrutny, Kochałam mojego tatę, już nie żyje. ale ten bunt jest mi bliski, przywołuje ojca.

dokuczayev
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt kwie 22, 2022 5:00 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: dokuczayev »

Jaskolka pisze: ndz kwie 24, 2022 5:06 pm Natomiast On czeka na Ciebie do końca twojego tchnienia. Uwierz mi.

Jak znajdę w mojej chorobie Boga to jeśli doda mi daru mądrości , której obecnie nie mam to spróbuję Ci objaśnić .
Bez urazy z mojej strony, jakże bym mogła się obrażać, jak w Twoim słowie widać gorycz , żal i bunt. Skrzywdzenie,
Mój tato mi mówił to samo o Bogu, że jest okrutny, Kochałam mojego tatę, już nie żyje. ale ten bunt jest mi bliski, przywołuje ojca.
Ja myślał że ja z facetem gada...Ojejku...jaka ty jesteś dobra...Aniołek...Chyba się wzruszę i zacznę codziennie odmawiać koronkę do miłosierdzia...I jak wszyscy porządni katolicy, podejmę potężne wyrzeczenie nie jedzenia mięsa w piątek...Ba!!! Będę nawet bardziej od nich się wysilał i uściślę ten post...nie będę jadł mięsa w piątek o godzinie piętnastej... :mrgreen:
Czyly Bóg na mnie czeka? Czyly mnie kocha? O cholera...to nie wiedziałem...to wszystko zmienia...Bóg mnie kocha...Teraz jestem już szczęśliwy, świat stał się piękny!!!
A tak serio...Bóg kocha ponoć każdego...No i co z tego?
Boga szukasz? Ułatwię ci to bo już go poznałem przez 37 lat schizofrenii...
Radzę ci żebyś go nie szukała bo za relację z nim płaci się wielkimi cierpieniami. Są wzmianki w Hinduskich pismach że za zbliżenie się do Boga trzeba zapłacić cierpieniem. Im bliżej chcesz podejść tym bardziej będziesz cierpieć...To jest tak jak z Ćmami które patrzą na płomień i myślą że jaki jest piękny i wspaniały...Chcą podejść jak najbliżej a w rezultacie ich skrzydła zostają spalone i konają w męczarniach u stóp świecy...
Radzę ci nie zbliżać się do Boga, zadowolić się czymś mniejszym...
A Twój ojciec...był mądrym człowiekiem...Rzadko się zdarza żeby ktoś wyłamał się z ogólnie przyjętych pewników, nazywanych świętymi...Był mądrym człowiekiem...Bóg naprawdę jest okrutny i niebezpieczny...

Awatar użytkownika
Jaskolka
zaufany użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: śr gru 15, 2021 9:06 am
Lokalizacja: lubelskie

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Jaskolka »

dokuczayev pisze: ndz kwie 24, 2022 6:13 pm
Radzę ci żebyś go nie szukała bo za relację z nim płaci się wielkimi cierpieniami.
To nie tak, że to cena bliskości z nim jest opłacona cierpieniem. Cierpienie udoskonala, Jeśli prawdę mówiłeś że byleś z Nim blisko to cierpiałeś ? Ja , można powiedzieć że cierpię, ale to takie polskie, pytasz kogoś ,,co słychać u ciebie '' a w odpowiedzi słychać całą litanię bolączek . W moim przypadku , brzemię moje jest słodkie. Znasz to ze słów Jezusa ? bodajże. Wszystko na to wskazuje ze będę miała amputowane nogi w przyszłości a na chwile obecną każdy mój krok to wysiłek cierpienie. Póki mam nogi chodzę. Pochylam się dźwigając swoje brzemię. ,,NA głowę za późno to lecz się na nogi'' to moje ulubione powiedzenie. Tak do mnie pasuje jak ulał. A uśmiecham się do każdego, już mi to mówiono, cieszę się z tego co mam wyrzekając się przymiotów młodości czyli zdrowia w moim przypadku. Ja Ciebie nie chcę do czegoś namawiać , zauważ, ja mówię o sobie. A powiew kojącego wiatru w którym jest Bóg znam. Nie zapomnij też, a nie piszesz tego w postach że istnieje zły duch, czemu to nie jemu przypisujesz całe zło, przecież jeśli jest Bóg to jest i zły.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14885
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: karuna »

Jaskolka pisze: ndz kwie 24, 2022 8:27 pm Ja , można powiedzieć że cierpię, ale to takie polskie, pytasz kogoś ,,co słychać u ciebie '' a w odpowiedzi słychać całą litanię bolączek .
niestety.
nic.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14885
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: karuna »

karuna pisze: ndz kwie 24, 2022 8:31 pm
Jaskolka pisze: ndz kwie 24, 2022 8:27 pm Ja , można powiedzieć że cierpię, ale to takie polskie, pytasz kogoś ,,co słychać u ciebie '' a w odpowiedzi słychać całą litanię bolączek .
niestety.
Dotknęłaś takiego tematu Jaskółko, że trudno się nie zgodzić niestety. W zasadzie to jesteśmy depresyjni jako społeczeństwo często.
Jam tutaj żartuję sobie nieraz na forum i obrywam za to. Niektórzy odbierają pisanie wolne jako atak... Chyba to też jest przykład.

Co do tematu, to jak ktoś jest tak święty, iż przemawia doń bóg to raczej by to zachował dla siebie? Nie przemawia do mnie forumowe udowadnianie osiągnięć duchowych, jeśli są takie...
nic.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24614
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: cezary123 »

Jeremiasz prorok nie chciał głosić ludowi bożemu nieprzyjemnych spraw Boga: "gwałt i ruina", oskarżył Go, że czuje się przez niego zniewolony czy zgwałcony i uciekł, to dostał zgagi. Poczuł tak jakby ogień palący we wnętrznościach i jednak chcąc niechcąc zechciał dalej głosić o tym co wyrocznia Pana mówi.
Z Bogiem nie ma żartów. :angelic-cyan:

"Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść;
ujarzmiłeś mnie i przemogłeś5.
Stałem się codziennym pośmiewiskiem,
wszyscy mi urągają.
8 Albowiem ilekroć mam zabierać głos,
muszę obwieszczać:
«Gwałt i ruina!»
Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie
codzienną zniewagą i pośmiewiskiem.
9 I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał
ani mówił w Jego imię!
Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień,
nurtujący w moim ciele.
Czyniłem wysiłki, by go stłumić,
lecz nie potrafiłem. Jer 20:7-9 BT
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=661

Kinderateiści wyrzucający Stwórcy bylejakość konstrukcji organizmu ssaka, jeszcze daleko mają do przeżyć i dylematów oraz walki z Bogiem tego proroka.
Przecież on chciał tylko spokoju i pokoju i szczęścia a nie wojen narodów Babilonu, Egiptu, Asyrii, gwałtu, ruiny, nienawiści, bałwochwalstwa, trwogi, niewoli i uprowadzenia w niewolę babilońską Izraela.
A jednak wszystko to się stało.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2274
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Czy głosy mogą pochodzić od Boga?

Post autor: Meduzola »

Początek schizofrenii to tzw. "załamanie dotychczasowej linii życiowej", czyli np. utrata zainteresowań, wycofanie się do świata wewnętrznego, ale z tego, co mi wiadomo, pierwsze halucynacje, słyszenie obcych dialogów, komunikatów, itd. pojawia się kilka tygodni po zaaplikowaniu pierwszego "inhibitora wychwytu zwrotnego dopaminy", którą z resztą wytwarzają nasze jelita, a nie mózg, a serotonina natomiast pochodzi z nadnerczy, z tryptaminy. Ale zmierzam do tego, jak ściśle utrzymywaną tajemnica jest to, ile procent ludzi z tą diagnozą halucynuje: a) wzrokowo, b) słuchowo, c) ce/y(?)nestetycznie. Przy czym sztuka pisania wierszy (liryka), to właśnie: metafory, porównania, oksymorony, a nawet też synestezja czy dobrze przemyślany synkretyzm rodzajowy. Dodać by przy tym wypadało, że tzw. "formalne zaburzenia myślenia" należy potraktować jako tzw. dygresje, czyli pozorne odejście od głównego tematu np. jak u Homera w "Iliadzie" lub eposach średniowiecznych. Ps. Nie widzę, nie słyszę i nie czuję tego, co nie istnieje (a ile wymiarów istnieje..?), ale wiem, że Pan Bóg jest, i jest też ten, który przekrzywia Boską Matrycę, bo jego RE-kwizytornia robi się coraz większa, niestety. No i te "fajki" firmy "Heed" podrzucane niektórym pod drzwi... U mnie też byli..?
Ostatnio zmieniony ndz kwie 24, 2022 10:30 pm przez Meduzola, łącznie zmieniany 4 razy.

Wróć do „głosy”