Dlaczego warto studiować Biblię

duchowość, etyka, religia

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

"Wszystkich Świętych
Rzymskokatolicki Dzień Wszystkich Świętych został wprowadzony w roku 609, jednak pierwotnie obchodzony był 13 maja[13]. W 835 r. Ludwik Pobożny zmienił datę święta w Imperium Karolińskim na 1 listopada, na polecenie papieża Grzegorza IV[13]. Jednak z tekstów Bedy Czcigodnego wiadomo, że kościoły w Anglii i Niemczech już świętowały Wszystkich Świętych 1 listopada na początku VIII wieku[24]. James Frazer sugeruje, że 1 listopada wybrano właśnie ze względu na celtyckie święto zmarłych - Celtowie wpłynęli na swoich angielskich sąsiadów, a angielscy misjonarze na Niemców. Ronald Hutton zwraca uwagę, że według Óengusa z Tallaght (zm. ok. 824), kościół z VII/VIII wieku w Irlandii świętował Wszystkich Świętych 20 kwietnia. Sugeruje, że data 1 listopada była ideą germańską, a nie celtycką[13]. W XI wieku 2 listopada został ustanowiony Dniem Zadusznym. W ten sposób powstało trzydniowe święto zwane Allhallowtide: Wigilia Wszystkich Świętych (All Hallows 'Eve) (31 października), Dzień Wszystkich Świętych (All Hallows' Day) (1 listopada) i Dzień Zaduszny (All Souls' Day) (2 listopada). Uznaje się, że współczesne świeckie zwyczaje Wigilii Wszystkich Świętych (lub Halloween) powstały pod wpływem Samhain.

Dziady
Na terenach polskich, a także białoruskich, rosyjskich i ukraińskich oraz Polesiu świętem podobnym do Samhain, a także podobnie przekształconym wskutek chrystianizacji są Dziady. Święto to wywodzi się z czasów przedchrześcijańskich a jego istota polega na nawiązywaniu relacji z duszami przodków, co ma służyć zapewnieniu sobie ich przychylności[25]. Jedną z dat na które przypadały Dziady (w różnych rejonach było ich bowiem kilka[26]) jest 31 października, tak samo jak w przypadku Samhain. Pokrywają się także niektóre obrzędy związane ze składaniem ofiar z jedzenia i picia duszom przodków".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Samhain


"Etymologia
W kontekście pogańskiego święta zmarłych najpopularniejszą nazwą są „dziady”. Słowo „dziad” pochodzi z prasłowiańskiego słowa *dědъ (lm *dědi) oznaczającego przede wszystkim „ojca ojca, ojca matki”, „człowieka starego zajmującego honorową pozycję w rodzinie”, „przodka” oraz „starca”. Drugim znaczeniem jest też „duch, demon” (por. dziadzi uważane za eufemizm od diabli, kasz. dżôd „zły duch, którym straszą dzieci, duch domowy”, cz. děd „bożek domowy”, ros. died w dialekcie „czart, duch domowy”, Psków, Smoleńsk: diedý (lm) „obrzęd dla uczczenia zmarłych”, ukr. didý (lm) pot. „cienie w kątach izby (o zmroku)”, „dzień wspominania zmarłych, zaduszki”, biał. dzied, dziadý (lm) „obrzęd dla uczczenia zmarłych, dzień wspominania zmarłych, zaduszki”). Z drugim znaczeniem powiązane są słowa pokrewne tj. prasł. *dedъka: dial. ros. diedka „diabeł, czart, duch domowy”, diedia „diabeł” (np. lesnoj diedia „diabeł leśny”), prasł. *dedъko: ros. diedko „czart, duch domowy”, słow. dedkovia (lm) „domowe bożki, duchy przodków, duchy opiekuńcze domu”, ukr. didko „czart, diabeł, nieczysta siła”, czy prasł. *dědъkъ: dolnołuż. źědki (lm) „gnomy”, cz. dedek „domowy bożek”[3]".
(...)
W ramach obrzędów dziadów przybywające na „ten świat” dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych[4]. W niektórych rejonach przodkom należało jednak zapewnić także możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania[5]. Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich[potrzebny przypis]. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach[5]. Ogień – zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach – mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.), które – jak wierzono – przejawiały w tym okresie wyjątkową aktywność[5]. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu, w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.

Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami. Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli jako postacie mediacyjne i łącznicy z „tamtym światem”. Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne[6]. Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego[7].



Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz im zagrozić. Zakazywano m.in. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania (co mogłoby wystraszyć dusze), sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły się pożywić), wylewania wody po myciu naczyń przez okno (aby nie oblać przebywających tam dusz), palenia w piecu (tą drogą – jak wierzono – dusze niekiedy dostawały się do domu), szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na „tamten świat”) czy pracy przy lnie[7]"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(zwyczaj)
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Aha, to dlatego Mickiewicz tak się wyżywał w Dziadach. Wszystko przez tę nieszczęsną wiarę w życie pozagrobowe w duszach różnych. :mrgreen:




"Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A dusze masz gorszą, gorszą niżeli!…
Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!
I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta!
Bodaj!… Niech, czego się dotkniesz, przeleje się w złoto!
Gdzie tylko zwrócisz serce i usta,
Całuj, ściskaj tylko złoto!"


„Krzyknę, żeś Ty nie jest ojcem świata, ale…
Głos diabła
Carem!”


„Wznoszę się! Lecę! Tam, na szczyt opoki –
Już nad plemieniem człowieczem,
Między proroki.”

„Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery”



„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?”
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

cezary123 pisze: pt paź 28, 2022 10:01 pm "Bodaj!… Niech, czego się dotkniesz, przeleje się w złoto!
Gdzie tylko zwrócisz serce i usta,
Całuj, ściskaj tylko złoto!"


"Dziady"
Adam Mickiewicz
Kiedyś jedna fajna kobita tak mi powiedziała. Może inspirowała się Mickiewiczem? :mrgreen:
Jak to było? Coś w tym rodzaju.
"Mierzi mnie to, że tylko patrzysz na bogactwo. Zajmij się już lepiej liczeniem tych pieniędzy, ty...." :evil:

No cóż, czułem się Bogu ducha winny, bo nie chodziło o to, że jest zadłużona i się zniechęciłem, a po prostu nie mogła mi zastąpić wtedy tamtej, w której byłem nieszczęśliwie zakochany. Trochę też mniej atrakcyjna była od niej, ale to nie grało aż tak wielkiej roli.
Jeszcze kilka lat trzymała mnie ta zwodnicza Biała Dama na uwięzi uczuć.
Dopiero niedawno zdrowy rozsądek i honor wygrał.


"Bodaj... Niech, czego się dotkniesz przemieni się w Miśka.
Gdzie tylko zwrócisz swoje serce i usta,
całuj, ściskaj tylko tego swojego Miśka".

:evil: :mrgreen:
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Misiek ma ją w ...
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

...sercu. :D
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

A kto to była Maryla Puttkamerowa z domu Wereszczakowa?



"- Mam wrażenie, że na końcu to Maryla stała się ofiarą tej wielkiej miłości, która u Mickiewicza wyładowała się w poezji. On później przecież wielu rzeczy doświadczył, a tęskniąca Maryla została na prowincji, można powiedzieć: otruta tą poezją - mówiła Maria Danilewicz-Zielińska, prawnuczka Maryli Wereszczakówny, antenie Radia Wolna Europa".

https://www.polskieradio.pl/39/156/Arty ... ego-poezja


Ja też mam wrażenie, że Mickiewicz coś przekombinował z tą miłością i duchem. W dodatku cudzołożył i puszczał się ile wlezie. Później stał się sławny na cały świat a Maryla pozostała szlachcianką z prowincji.
A Maryla jak to kobieta - spróbuje tego, spróbuje lepszego, a czy naprawdę w ogóle kogoś kochała?
Pewna kobita tłumaczyła mi, że najlepszą zemstą za złamanie serca jest sukces. Już Mickiewicz się zemścił. Ja wolę swój sukces bez zemsty. :mrgreen:





"Mimo że dziewczyna była od kilku miesięcy zaręczona z hrabią Wawrzyńcem Puttkamerem herbu Bradocice, pomiędzy nią a Mickiewiczem zaczęło się rodzić uczucie. Gdy jednak w lutym 1821 roku odbył się ślub Wereszczakówny i Puttkamera, rozgoryczony poeta zdecydował się zerwać kontakt z ukochaną i wyjechać.

Niedoszły pojedynek, nieudane samobójstwo

Mickiewicz osiadł w Kownie i wiosną 1821 roku związał się z żoną miejscowego lekarza Karoliną Kowalską.

- Wierni przyjaciele jak najdokładniej donosili Maryli o tym romansie. Wydaje mi się, że ona te informacje brała sobie do serca i bardzo cierpiała z tego powodu - mówiła Maria Danilewicz-Zielińska na antenie Radia Wolna Europa.

Nowa miłość poety nie była jednak trwała. Gdy w okresie Wielkanocy związek autora "Pana Tadeusza" z mężatką wyszedł na jaw, a w mieście wybuchł skandal, Mickiewicz zdecydował się przeczekać całą sytuację w Tuhanowiczach, gdzie ponownie spotkał swoją dawną sympatię. Jak opowiadała Maria Danilewicz-Zielińska, niedługo potem pomiędzy młodymi zawiązał się romans.

Ich związek trwał niespełna dwa lata i obfitował w wiele dramatycznych wydarzeń. Jak pisze historyk Sławomir Koper w swojej książce "Kobiety w życiu Mickiewicza", we wrześniu 1822 roku zrozpaczona Wereszczakówna - nie mogąc dłużej znieść rozłąki z kochankiem - próbowała popełnić samobójstwo, zażywając śmiertelną dawkę laudanum, czyli nalewki z opium. Niespełna dwa miesiące później natomiast Mickiewicz przybył ze swoim przyjacielem Teodorem Łozińskim (jako sekundantem) do Bolciennik i wyzwał Puttkamera na pojedynek, chcąc się w ten sposób pozbyć rywala. Hrabiemu na szczęście udało się wówczas uspokoić porywczego poetę, co zapobiegło niepotrzebnemu rozlewowi krwi.
Kochankowie chcieli również wspólnie uciec za granicę. Autorem planu prawdopodobnie był bliski znajomy pary poeta Jan Czechot. Zamysł był prosty: najpierw Mickiewicz miał uzyskać paszport i wyjechać z kraju, a niedługo później miała do niego dołączyć ukochana. Pomysłu tego nigdy nie udało się jednak zrealizować.

"Kochana Maryo, ja ciebie szanuję i ubóstwiam jak niebiankę"

Romans Mickiewicza i Wereszczakówny zakończył się w połowie 1823 roku. Według relacji Władysława, syna poety, autor "Pana Tadeusza" do końca życia przechowywał jednak pamiątki swojej pierwszej wielkiej miłości, w tym m.in. miniaturowy portret kochanki.

Burzliwy związek z Wereszczakówną niewątpliwie wywarł wielki wpływ na twórczość Mickiewicza. Najbardziej znanym pomnikiem romansu jest IV część "Dziadów" (wydana w kwietniu 1823 roku w Kownie), w której poeta przedstawił nieszczęśliwą miłość Gustawa do Maryli. Do swojego związku wieszcz nawiązywał również w licznych wierszach - m.in. w "Pierwiosnku"," Świteziance", "Kurhanku Maryli", utworze "Do M***" i w balladzie "To lubię". Do naszych czasów zachowało się także wiele listów, które zakochani wymieniali między sobą za pośrednictwem poety Tomasza Zana".
https://www.polskieradio.pl/39/156/Arty ... ego-poezja


"Adam i Maryla. Dzieje romantycznej miłości Adama Mickiewicza i Maryli Wereszczakówny"
Dionizja Wawrzykowska - Wierciochowa




"Dzieje romantycznej miłości Adama Mickiewicza i Maryli Wereszczakówny.
Adam i Maryla - niezwykle interesująca, biograficzna opowieść o jednym z najbardziej znanych romansów epoki. Świadectwo miłosnych zmagań Adama Mickiewicza,okupionych cierpieniem i rozpaczą. W książce poznamy mało znane fakty z tego burzliwego i dramatycznego romansu. Poznamy porywczość charakteru Adama i zastanowimy się, czy uczucia Maryli były szczere i jakie relacje łączyły ją z Wawrzyńcem Puttkamerem, najpierw jako narzeczonym, a później jako mężem".

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/125368/ ... szczakowny



cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

No tak, tu już przesadził i to dosyć niesmacznie. Nawet ja bym nie był taki. :mrgreen:



Adam Mickiewicz
"Kurhanek Maryli"


Cudzy człowiek
Tam u Niemnowej odnogi,
Tam u zielonej rozłogi,
Co to za piękny kurhanek?
Spodem uwieńczon jak w wianek,
W maliny, ciernie i głogi;
Boki ma strojne murawą,
Głowę ukwieconą w kwiaty,
A na niej czeremchy drzewo,
A od niej idą trzy drogi:
Jedna droga na prawo,
Druga droga do chaty,
Trzecia droga na lewo.
Ja tędy płynę z wiciną,
Pytam się ciebie dziewczyno,
Co to za piękny kurhanek?

Dziewczyna
W całej wsi pytaj się, bracie,
A cała wieś powie tobie:
Maryla żyła w tej chacie,
A teraz leży w tym grobie.

Na prawej stronie te śladki
Ubite nogą pastuszka;
To jest drożyna jej matki,
A stąd przychodzi jej drużka.
Lecz oto błysnął poranek,
Przyjdą oni na kurhanek;
Ukryj się tu za stos łomu,
Sam ich posłuchasz niedoli,
Własne twe oczy zobaczą.
Patrz w prawo… idzie kochanek.
Patrz, matka idzie z domu,
Patrz w lewo, przyjaciółka.
Wszyscy idą powoli,
I niosą ziółka,
I płaczą.


Kochanek
Marylo! o tej porze
Jeszcześmy się nie widzieli,
Jeszcześmy się nie ścisnęli.
Marylo! zaszło zorze!
Tu czeka twój kochanek:
Czy ty przespałaś ranek?
Czyś na mnie zagniewana?
Ach! Marylo kochana!
Gdzież się ty dotąd kryjesz?
Nie, nie przespałaś ranka,
Nie gniewasz się na Janka:
Lecz nie żyjesz, nie żyjesz!
Więzi cię ten kurhanek,
Nie ujrzysz już kochanka,
Nie ujrzy cię kochanek!

Dawniej, kiedy spać szedłem, tym słodziłem chwile,
Że skoro się obudzę, obaczę Marylę,
I dawniej spałem mile!
Teraz, tutaj spać będę, od ludzi daleki,
Może ją we śnie ujrzę, gdy zamknę powieki;
Może zamknę na wieki!
Byłem ja gospodarny, gdy byłem szczęśliwy;
Chwalili mnie sąsiedzi,
Chwalił mnie ojciec siwy:
Teraz się ojciec biedzi;
A ja ni ludziom, ni Bogu!
Niech ziarno w polu przepadnie,
Niech ginie siano ze stogu,
Niech sąsiad kopy rozkradnie,
Niech trzodę wyduszą wilki!
Nie masz, nie masz Marylki!
Daje mi ojciec chaty,
Daje mi sprzęt bogaty.
Bym wziął w dom gospodynię,
Namawiali mię swaty,
Nie masz, nie masz Maryli!
Swaty nie namówili:
Nie mogę, nie, nie mogę!
Wiem ojcze, co uczynię:
Pójdę w daleką drogę,
Więcej mnie nie znajdziecie,
Choćbyście i szukali.
Nie będę już na świecie,
Przystanę do Moskali,
Żeby mnie wraz zabili.
Nie masz, nie masz Maryli!

Matka
Czemuż nie wstałam zrana?
Już w polu pełno ludzi.
Nie masz cię, nie masz, kochana
Marylo, któż mię obudzi?
Płakałam przez noc całą,
Zasnęłam kiedy dniało.
Mój Szymon gdzieś już w polu,
Wyprzedził on świtania,
Nie budził mię, mojego litując się bólu,
Poszedł z kosą bez śniadania;
Koś ty dzień cały, koś sobie,
Ja tutaj leżę na grobie.
Czegóż mam iść do domu?
Kto nas na obiad zawoła?
Kto z nami siądzie do stoła?
Nie masz, ach! nie masz komu!
Pókiśmy mieli ciebie,
W domu było jak w niebie.
U nas i wieczorynki,
Z całej wsi chłopcy, dziewki,
Najweselsze zażynki,
Najchuczniejsze dosiewki.
Nie masz cię! w domu pustynie!
Każdy kto idzie, minie.
Zawiasy rdzewieją w sieni,
Mchem się dziedziniec zieleni:
Bóg nas opuścił, ludzie opuścili,
Nie masz, nie masz Maryli!


Przyjaciółka
Tutaj bywało z ranku
Nad wodą sobie stoim,
Ja o twoim kochanku,
Ty mnie mówisz o moim.
Już więcej z sobą nie będziem mówili,
Nie masz, nie masz Maryli!
Któż mi zwierzy się szczerze,
Komuż się ja powierzę?
Ach, gdy z tobą, kochanie,
Smutku i szczęścia nie dzielę,
Smutek smutkiem zostanie,
Weselem nie jest wesele.
Słyszy to cudzy człowiek,
Wzdycha i łzy mu płyną.
Westchnął, otarł łzy z powiek,
I dalej poszedł z wiciną.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Chociaż żałoba po nieszczęśliwej miłości przypomina intensywnością żałobę po zmarłych.
Już ją pochował na wieki, pogrzebał miłość, chociaż sobie kobiecina żyje swoim życiem cała i zdrowa z innym, nie ma nadziei, trzeba zapomnieć, pogodzić się z ostatecznością itd.
Złośliwe trochę jednak.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

"Seul: Wybuch paniki na imprezie z okazji Halloween. Nie żyje 151 osób"

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... o-50-osob/


https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... _najnowsze

No i po co było bawić się w te głupoty? Duchów nie ma, ale są prawa fizyki.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

I prawa show-biznesu.
Podobno to nie duchy ich przestraszyły a po prostu wszyscy jak jeden mąż ruszyli obejrzeć jakiegoś sławnego celebrytę, który też tam gdzieś bawił w pobliżu.
Prawa stada.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Owczego.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

A tu kolejny przykład nieszczęścia przez naiwne podążanie za tłumem. W tłumie jesteśmy tylko cząsteczką układu poddanego prawom fizyki. Cała wielkość ducha i głębia osoby na nic.


"Do 132 wzrosła liczba ofiar po tym, jak w niedzielę zawalił się most na rzece Machhu w mieście Morbi w stanie Gudźarat"

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... e-rannych/
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

cezary123 pisze: pt paź 28, 2022 9:41 pm Za to pewnie nie obraża uczuć to, co symbolizują młodzi, piękni i zdrowi ludzie żyjący wiecznie w raju na Ziemi. I duchów wtedy nie będzie, demonów, ani dusz zmarłych, ani paskudnych widoków umierających ciał, no bo niby skąd. Wszyscy co żyją to właśnie żyją co do jednej osoby a ci co nie żyją, to ich nie ma w ogóle, zostali anihilowani.
Ale właśnie - co takiego symbolizują owi doskonali piękni ludzie? Przecież nie są pewnie celem samym w sobie, takie banalne organizmy białkowe, tylko kryje się pod tym jakaś inna głębia na tle nieskończoności?
Nie będzie dusz zmarłych z wyjątkiem duchów 144 000 nieśmiertelnych zmarłych z Rządu niebiańskiego znajdujących się w dziedzinie duchowej w Kosmosie. Łapani przez istotę nadprzyrodzoną na wyrywki z rodzin, grup czy społeczności różnych wieków i pokoleń.
Trudno więc będzie się logicznie doliczyć wszystkich nas, przecież pewnie nie dadzą się złapać i zbadać Ziemianom, będąc w postaci istoty wyższej.
Na razie to odkładamy na bok, bo to niezbyt przejrzysta kombinacja.


A czego symbolem mogą być nasze doskonałe, wieczne istoty ludzkie żyjące na planecie?
Czy tylko zwieńczenia samopoznania Kosmosu tą metodą, tym procesem ewolucyjnym materii?
Jaka doskonałość i idea się w tym kryje?
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Nie może to być ostateczna forma i dosłowne spełnienie w człowieku, bo to bardzo mikroskopijny proces samopoznania Wszechświata, bardzo lokalny i ograniczony. Organizm człowieka nie może być już miarą Kosmosu.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

cezary123 pisze: pt paź 28, 2022 9:41 pm "Na przykład większość z nas nie byłaby zachwycona, gdyby sąsiedzi przebrali się w stroje nazistowskie. Dlaczego? Ze względu na pochodzenie tych mundurów i wszystko, czego są symbolem — czyli ze względu na system wartości obrażający uczucia ogółu społeczeństwa. Moje uczucia obraża wszystko, co symbolizują diabły, złe duchy oraz wiedźmy, i nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Warto się nieraz zastanowić nad swymi wyborami — czym tak naprawdę są podyktowane. Zamiast biernie naśladować popularne wzorce(...)".
https://www.jw.org/pl/biblioteka/czasop ... Halloween/
Już jeden się ostatnio przebrał:

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... ?ref=kafle


cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Okazuje się, że nawet zwierząt nie wolno przebierać za coś, co symbolizuje zło, nienawiść, rasizm, krzywdę ludzkości z dziejów i inne takie.



"- To było kiepskie wykonanie, jeżeli miało przypominać ducha. Jeżeli spojrzeć na stare zdjęcia Ku Klux Klanu, to jest jak dokładna replika tego, jak wyglądały ich konie" - powiedział jeden z mieszkańców Lake County w lokalnej stacji telewizyjnej Fox 8". 

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... lux-klanu/



Czytało się u Maya w "Winnetou" o Ku-Klux-Klanie, to teraz zobaczmy więcej:



"Ku Klux Klan (KKK) – organizacja rasistowska, utworzona w miejscowości Pulaski w Stanach Zjednoczonych, częściowo zakonspirowana, walcząca o utrzymanie supremacji białych protestantów w USA i dążąca do ograniczenia praw innych grup rasowych i etnicznych, głównie Afroamerykanów i Żydów, oraz katolików jako grupy wyznaniowej, zorganizowana na wzór tajnego stowarzyszenia. Powstała w XIX wieku (po wojnie secesyjnej), reaktywowana w 1915 roku, w szczytowym momencie liczyła ok. 4 mln członków w całych Stanach Zjednoczonych. Począwszy od lat 30. popularność KKK zaczęła jednak gwałtownie spadać i w konsekwencji w 1944 roku organizacja została rozwiązana[1]. Po II wojnie światowej ruch zaczął się odradzać, ale w znacznie bardziej ograniczonej formie. Z powodu dopuszczania się przemocy na tle rasowym i religijnym był zwalczany przez Kongres Stanów Zjednoczonych i władze federalne".
(...)

Ku Klux Klan w kulturze:

w literaturze pięknej
Winnetou I-III – powieść Karla Maya z 1893 roku, tom II, rozdział 2 „Ku-Klux-Klan”.
Podróż do Matecumbe – powieść Roberta Lewisa Taylora z 1961 roku, polskie wydanie 1969 rok.

w filmach
Narodziny narodu – amerykański film niemy, reżyseria D.W. Griffith z 1915 roku.
Człowiek klanu (Klansman) – film fabularny prod. USA, reżyseria Terence Young z 1974 roku z Richardem Burtonem i Lee Marvinem w rolach głównych.
Treasure of Matecumbe (Skarb Matecumbe) – film fabularny prod. USA, reżyseria Vincent McEveety z 1976 roku, będący ekranizacją powieści Roberta Lewisa Taylora pod tytułem Podróż do Matecumbe (A Journey to Matecumbe z 1961 roku polskie wydanie 1969).
Missisipi w ogniu – film fabularny z 1988 roku w reżyserii Alana Parkera.
Czas zabijania – USA dramat z 1996 roku w reżyserii Joela Schumachera.
Harold i Kumar uciekają z Guantanamo – komedia produkcji amerykańskiej z 2008 roku.
Miasteczko South Park – Ku Klux Klan pojawia się w siódmym odcinku pierwszego sezonu.
Django – film fabularny w reżyserii Quentina Tarantino z 2012 roku.
Czarne bractwo. BlacKkKlansman – film fabularny produkcji USA, reżyseria Spike Lee z 2018 roku.

w muzyce
Ku Klux Klan – utwór brytyjskiego zespołu reggae Steel Pulse z płyty Handsworth Revolution z 1978 roku.
The KKK Took My Baby Away – utwór amerykańskiego zespołu punkrockowego Ramones z płyty Pleasant Dreams z 1982 roku.
Ku Klux Klan – utwór polskiego zespołu punkrockowego Defekt Muzgó z płyty Pornografia z 1992 roku".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ku_Klux_Klan


"Jako przywódca Ku Klux Klanu starałem się uprawiać politykę nienawiści bez przemocy i łamania prawa. Nie oznacza to, że byłem w stanie przemoc wyeliminować, trudno ją bowiem oddzielić od nienawiści – mówi Johnny Lee Clary, były przywódca Ku Klux Klanu".

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... eznik.read


Czytelnik dowie się tu wiele o źródłach dzisiejszych amerykańskich bolączek, wśród których na pierwszy plan wybija się nadal nierozliczona kwestia niewolnictwa.
Ku Klux Klan wciąż istnieje. To pierwsze, choć nie jedyne zaskoczenie związane z reportażem Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”. Już na początku bowiem dowiadujemy się, że organizacja powstała dla zgrywy, tyle że z czasem żart wymknął się spod kontroli, a dzisiejszy Klan niewiele wspólnego ma z tym, którego bali się Afroamerykanie po wojnie secesyjnej, ani z tym, który w latach 20. XX w. niemal zdominował amerykańską rzeczywistość, stając się jedną z pierwszych nowoczesnych korporacji z mocnym zapleczem lobbystycznym. Aktualnie Klanów istnieje mnóstwo, ale tych ważniejszych jest ok. 20. Wciąż hołdują tym samym rytuałom i opierają się na składkach. Nadal głoszą rasistowskie przesłanie, choć dziś czynią to subtelniej, bo posługują się określeniami takimi jak „probiały” czy „prochrześcijański”.


https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ilosc.read




Katarzyna Surmiak-Domańska
Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość

"Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategori Literatura faktu.
„Jeżeli do białego lukru dostanie się choć jedna ciemniejsza kropla, lukier nigdy nie będzie już biały” – królowa Ku Klux Klanu uczy dzieci, jak przygotować bożonarodzeniowy tort. Chociaż dziś Amerykanie odruchowo wzdrygają się na hasło „Ku Klux Klan”, ten ma się całkiem nieźle i działa w pełni legalnie. W USA jest aktywnych kilkadziesiąt organizacji ze słowem „Klan” w nazwie. W ciągu ostatnich dwóch dekad FBI kilkakrotnie udaremniło zamachy przygotowywane przez ich ekstremistów: wysadzenie budynku sądu w Karolinie Północnej, autobusów wożących meksykańskich i haitańskich robotników przez stan Georgia, klinik aborcyjnych w Pensylwanii oraz rafinerii gazu ziemnego w Teksasie. Jednak Klan XXI wieku najczęściej woli nie wchodzić w konflikt z prawem. Stawia na cierpliwą indoktrynację, propagując wzorcowy styl życia tradycyjnej chrześcijańskiej rodziny, izolowanej od obcych wpływów kulturowych. Przygotowuje armię żołnierzy, którzy staną do walki w nieuchronnie zbliżającej się, ich zdaniem, wojnie ras.
Katarzyna Surmiak-Domańska, gość Krajowego Zjazdu Partii Rycerzy KKK z Arkansas, ma okazję przyjrzeć się Klanowi z bliska. Rozmawia z Wielkimi Magami, Smokami i Kleagle’ami. Zakłada biały kaptur, staje z nimi pod płonącym krzyżem. Docieka, drąży, próbuje zrozumieć ich perspektywę.
Obraz, który wyłania się z jej podróży, to poruszający portret Pasa Biblijnego – południowych stanów, które pomimo porażki w wojnie z Północą nigdy się nie poddały. To tutaj sto pięćdziesiąt lat temu narodził się Klan. Tu rysowano czarne muły symbolizujące „miasta zachodzącego słońca”, w których nie życzono sobie czarnych. Tu krążyły pocztówki upamiętniające lincze na Afroamerykanach. To w tutejszych lasach, dziś coraz częściej, rycerze z pochodniami zbierają się w tradycyjnych kuklos. To „Tu mieszka miłość” – jak można przeczytać w reklamie promującej radio dla dumnych z siebie białych".

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/262017/ ... zka-milosc



"Narodziny niewidzialnego imperium
Historia Ku Klux Klanu (1/2)
Ku Klux Klan (KKK) jest najstarszą organizacją terrorystyczną w USA. Głosi białą supremację i nienawiść do osób czarnoskórych. Przedstawiamy dokument o mało znanej historii Ku Klux Klanu. Poznajemy jej genezę nurkując w archiwach i pojmujemy skalę jej rasistowskiej przemocy słuchając zeznań ofiar".

https://www.arte.tv/pl/videos/092135-00 ... -imperium/


"Ku Klux Klan: amerykańska opowieść"
Ponure rytuały, lincze i morderstwa. Oto ciemny rozdział historii Stanów Zjednoczonych, pisany przez członków rasistowskiej organizacji Ku-Klux-Klan. Autorzy dokumentu pytają, na czym polega fenomen Klanu i zastanawiają się, czy dzisiejsze społeczeństwo amerykańskie oraz jego demokratyczne instytucje mogą dać odpór ideologii propagowanej przez terrorystów w białych kapturach.
https://www.canalplus.com/pl/informacyj ... 3094_70026
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

cezary123 pisze: czw lis 03, 2022 8:04 pm Czytało się u Maya w "Winnetou" o Ku-Klux-Klanie
Złapano ich i ogolono nożycami do strzyżenia owiec.
Ale z drugiej strony podobno golono też głowy prostytutkom współpracującym z nazistami w czasie II wojny światowej.
Kiedyś w Radiu Maryja tak gadali, zobaczmy:



"Specjalne instrukcje zakazywały używania sadystycznych gadżetów i nakazywały używania prezerwatyw. O tym, że w tym miejscu liczy się fizjologia, a nie kontakt z drugim człowiekiem, przypominały plakaty, które zgodnie z rozporządzeniami władz miały znajdować się w widocznych miejscach. „Po stosunku płciowym poddaj się dezynfekcji”, „Zapamiętaj numer kontrolny swojej partnerki” - Niemcy żyli w swoistym strachu przed chorobami wenerycznymi, nie bez podstaw zresztą
(...)
Polki utrzymujące kontakty z Niemcami były karane przez podziemie niepodległościowe. Golono im głowy. Wymierzano karę chłosty. Wyroki śmierci wykonywano wtedy, kiedy zachodziło podejrzenie o współpracę i wydawanie polskiego podziemia. Ale losem kobiet pracujących w domach publicznych czy oddających się za pieniądze we własnych mieszkaniach czy spelunach specjalnie się nie przejmowano - kiedy Gwardia Ludowa zaatakowała w Warszawie burdel SS przy Nowogrodzkiej, zabito nie tylko 18 Niemców, ale też wszystkie pracujące tam Polki. Co ciekaw, Röger pisze, że dzisiaj o tamtym zamachu przypomina stosowna tablica na ścianie budynku. I nie ma na niej ani słowa o zabitych w nim polskich prostytutkach".
https://naszahistoria.pl/ogolic-im-glow ... r/11726510




Biedne kobiety. Myślałem, że tylko klienci je upokarzają w dziejach ludzkości, ale okazuje się, że byłem znowu naiwny.




"Setki tysięcy Francuzek sypiały z nazistami. Jak ukarano kobiety „kolaborujące na leżąco”?

Sypiając z wrogiem
W czasie wojny setki tysięcy francuskich mężczyzn zostało zabitych bądź osadzonych w więzieniach czy obozach jenieckich. Praktycznie każda rodzina była pozbawiona ojca, brata lub syna. Pomimo braku mężczyzn w 1942 r. nastąpił boom demograficzny – urodziło się ponad 200 tysięcy dzieci ze związków francusko-niemieckich, co pokazuje rozmiar zjawiska collaboration horizontale. Motywacje kobiet, które zdecydowały się na związek z wrogiem, były jednak różne.

Wśród ponad 20 tysięcy udokumentowanych przykładów kobiet, którym ogolono głowy, jawne zwolenniczki narodowego socjalizmu stanowiły mniejszość. Jednymi z najbardziej zaszczutych kobiet były prostytutki oraz młode dziewczęta, zwabione przez Niemców perspektywą lepszego życia. Ulicznice i kurtyzany w większości nie zwracały uwagi na narodowość swoich klientów, czego pożałowały w trakcie tzw. épuration sauvage (dzikich czystek)".
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/ ... na-lezaco/
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

"Korzenie nienawiści"


Sama Biblia przyznaje, że ludzie rodzą się z niepożądanymi cechami i wadami (Rodzaju 6:5; Powtórzonego Prawa 32:5). Słowa te oczywiście odnoszą się do wszystkich, ale nie każdy okazuje drugim bezsensowną wrogość. Jest ona czymś nabytym. Dlatego znany psycholog Gordon Willard Allport zauważył, iż u niemowląt „nie zaobserwowano prawie żadnych (...) oznak destrukcyjnych instynktów. (...) Małe dziecko jest prostoduszne, reaguje prawie na każdy rodzaj bodźca i na każdą osobę”. A zatem agresja, uprzedzenia i nienawiść to przede wszystkim postawy wyuczone! Tę łatwo dostrzegalną skłonność człowieka do uczenia się nienawiści skwapliwie wykorzystują ludzie pragnący ją krzewić.

Zatruwanie umysłów

Na czele stoją liderzy grup propagujących nienawiść, na przykład neonazistowskich skinheadów i Ku-Klux-Klanu. Ugrupowania te starają się przyciągać podatną na takie wpływy młodzież z rodzin dysfunkcyjnych. Młodym cierpiącym z powodu braku bezpieczeństwa i kompleksu niższości owe grupy zapewniają poczucie przynależności.

Szczególnie skutecznym narzędziem używanym przez niektórych do szerzenia nienawiści jest Internet. Według niedawnych obliczeń w sieci tej może być nawet 1000 stron siejących nienawiść. W tygodniku The Economist przytoczono słowa pewnego właściciela takiej strony internetowej. Z dumą oświadczył: „Sieć umożliwia nam przedstawienie naszego punktu widzenia setkom tysięcy ludzi”. Na jego stronie są też materiały adresowane do dzieci.

Żeglując po Internecie w poszukiwaniu muzyki, nastolatki mogą natrafić na strony z muzyką propagującą nienawiść. Jest ona zazwyczaj głośna i agresywna, a teksty zawierają skrajne rasistowskie przesłania. Te strony internetowe z kolei umożliwiają łączenie się z najrozmaitszymi grupami dyskusyjnymi lub stronami krzewiącymi nienawiść.

Niekiedy oferują one specjalne sekcje z grami i zabawami dla młodzieży. Twórcy pewnej neonazistowskiej witryny internetowej usiłują nawet uzasadnić rasizm i antysemityzm za pomocą Biblii. Utworzyli również stronę z krzyżówkami o treści rasistowskiej. W jakim celu? „By pomóc białej młodzieży zrozumieć sens naszej walki”.

Ale nie wszyscy siewcy nienawiści są typowymi ekstremistami. Socjolog, który zajmował się niedawnymi konfliktami na Bałkanach, tak się wypowiedział o pewnych szanowanych publicystach i przedstawicielach środowisk opiniotwórczych: „Oniemiałem, widząc, jak grają na najniższych uczuciach swych rodaków, podsycają zajadłą nienawiść, zaślepiają ich osąd przez zachęcanie do odrzucenia wszelkich zahamowań (...) i wreszcie jak fałszują rzeczywistość”.

Nie można też przeoczyć roli duchowieństwa. W książce Holy Hatred: Religious Conflicts of the ’90’s (Święta nienawiść: konflikty religijne lat dziewięćdziesiątych) James A. Haught podzielił się szokującym spostrzeżeniem: „Absurdem lat dziewięćdziesiątych jest fakt, iż religia — mająca być źródłem życzliwości i troski o innych — stała się główną przyczyną nienawiści, wojen i terroryzmu”.

A zatem istnieje mnóstwo złożonych przyczyn nienawiści. Czy to jednak oznacza, że ludzkość nie może się wyrwać z tego błędnego koła? Czy pojedyncze osoby i całe narody są w stanie pokonać nieporozumienia, niewiedzę i obawy rodzące nienawiść?"
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/10 ... lanu&p=par
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

A co z prostytutką Rahab? Biblia mówi, że Jozue ją ocalił za kolaborację z jego wywiadowcami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rachab


No to już rozjaśniło nam się nieco w głowie wiemy skąd może pochodzić biblijne zjawisko nienawiści do Nierządnicy Wielkiej Babilon, która upiła winem rozpusty narody świata.
Prostytutki mają ciężki los podczas konfliktów i wojen narodów.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 25826
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Dlaczego warto studiować Biblię

Post autor: cezary123 »

Tylko dlaczego ta prostytutka, która symbolizuje Babilon, ma symbolizować tylko religię?
Świat jest bardziej złożony.

Wróć do „filozofia”