Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2308
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: Meduzola »

W zasadzie to wszyscy jesteśmy subiektywni, a "tłum jest nieprawdą". MY to zsumować odbiór/ poglądy i podzielić na liczbę osób. Stała jest logika i jej trzy zasady.

Awatar użytkownika
Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 2308
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: Meduzola »

Ups, raczej cztery zasady... Że też nikt mnie nie poprawił... (((Zasada to substancja, której pH jest wieksze niż pięć i pół. "Pamiętaj chemiku młody, nigdy nie lej kwasu do wody"...)))

Awatar użytkownika
vampire95
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: sob kwie 07, 2018 2:14 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: vampire95 »

Super, dzięki za sprawdzone porady. Na pewno mi się przydadzą :)
Dokąd uciekać z przesytu?

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

cezary 123 napisałeś "Bliska osoba nagle staje się obcą, zmienia twarz. Idzie w świat zajmując się swoimi niezrozumiałymi sprawami, pęka nić porozumienia. " czy nawet jak jest to miłość, na którą czekało się wiele lat i jest to ta wyśniona kobieta to się odchodzi i rezygnuje?
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: cezary123 »

smutna kobieta pisze: ndz gru 16, 2018 11:22 pm cezary 123 napisałeś "Bliska osoba nagle staje się obcą, zmienia twarz. Idzie w świat zajmując się swoimi niezrozumiałymi sprawami, pęka nić porozumienia. " czy nawet jak jest to miłość, na którą czekało się wiele lat i jest to ta wyśniona kobieta to się odchodzi i rezygnuje?
Oczywiście, że nie. Wtedy się odwzajemnia miłość.
I tak dobrze, że zdecydowałaś się pokochać osobę, która ma diagnozę schizofrenii i bierze pewnie duże dawki leków. Nie każda kobieta wybiera chorującego zamiast jakiegoś zdrowego. :)

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11866
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: Walet Pikowy »

Cezary zdrowy nie zawsze lepszy,choroba nie definiuje człowieka.Jednak ja nie wiem czy bym dał radę jakby partnerka miała głosy i ogólnie głęboką schizofrenie,zaczęła ciągle opowiadać o tym i była taka,że mało co można z nią robić,nie da rady wyjść gdzieś itp.Taka z problemami emocjonalnymi też odpada,lubię spokojne i opanowane.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

co z tego, że go kocham, zostawił mnie z dnia na dzień... tym razem jak sądzę na dobre ...
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1485
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: danielek »

smutna kobieta pisze: pn gru 17, 2018 9:52 pm co z tego, że go kocham, zostawił mnie z dnia na dzień... tym razem jak sądzę na dobre ...
Ojej.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

cezary123 pisze: pn kwie 02, 2018 2:21 pm Takasobiejedna poszukaj sobie zdrowego.
niesamowite jest to, że wszyscy mówią mi podobnie, daj sobie spokój on jest chory,
ale chora osoba też potrzebuje miłości, a jak rodziców zabraknie to zostają sami ze swoją chorobą
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: cezary123 »

smutna kobieta pisze: śr gru 19, 2018 6:19 pm
niesamowite jest to, że wszyscy mówią mi podobnie, daj sobie spokój on jest chory,
ale chora osoba też potrzebuje miłości, a jak rodziców zabraknie to zostają sami ze swoją chorobą
Napisałem tak, bo sam nie mogłem zrozumieć pewnej chorującej, a poza tym naczytałem się historii uprzedzeń i nerwowych sytuacji występujących w takich związkach.
Prawdopodobnie w mojej sytuacji nie było między nami w ogóle nic, a nie jakieś problemy i dlatego tak to odbieram.
Kobieta obdarza partnera innym rodzajem miłości niż rodzice.
Miłość rodzicielska pozwala człowiekowi rozwijać się w środowisku i mieć poczucie bezwarunkowego bezpieczeństwa. Miłość partnerki to już bardziej sprawa tylko dwojga konkretnych osób i jest dużo dziwniejsza, chociaż bez takiej miłości życie dorosłego człowieka jest ubogie i czegoś pięknego zawsze brakuje.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

[/quote]
Kobieta obdarza partnera innym rodzajem miłości niż rodzice.
Miłość rodzicielska pozwala człowiekowi rozwijać się w środowisku i mieć poczucie bezwarunkowego bezpieczeństwa. Miłość partnerki to już bardziej sprawa tylko dwojga konkretnych osób i jest dużo dziwniejsza, chociaż bez takiej miłości życie dorosłego człowieka jest ubogie i czegoś pięknego zawsze brakuje.
[/quote]

Masz rację, tak na to nie patrzyłam, wiele mi to daje do myślenia.
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

Awatar użytkownika
taka mala
bywalec
Posty: 71
Rejestracja: ndz cze 24, 2018 6:48 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: taka mala »

I ja zastanawiam się, jak to jest, że mój ukochany zapewnia, że kocha, że mnie nie zostawi, jest czuły,wrażliwy, a potem przychodzi dzień, kiedy po prostu przestaje się do mnie odzywać, odpisywać na wiadomości, mówi, że nie chce z nikim być... Po jakimś czasie odzywa się sam, albo ja walczę o niego i tym sposobem znowu zaczynamy być razem, aż do kolejnego razu... I nie wiem już, czy to miłość, która w momencie gorszego samopoczucia schodzi na bardzo daleki plan, czy tak naprawdę nigdy nie kochał? :( Bardzo mnie to nurtuje, jak ta choroba wpływa na uczucia, na miłość, a przede wszystkim, jak się zachowywać kiedy facet gorzej się czuje...Czy przeczekać, nie męczyć go swoją osobą, czy wręcz przeciwnie - walczyć, zapewniać o swojej miłości, wspomagać...
Proszę, pomóżcie :(

Awatar użytkownika
taka mala
bywalec
Posty: 71
Rejestracja: ndz cze 24, 2018 6:48 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: taka mala »

smutna kobieta pisze: śr gru 19, 2018 6:19 pm
cezary123 pisze: pn kwie 02, 2018 2:21 pm Takasobiejedna poszukaj sobie zdrowego.
niesamowite jest to, że wszyscy mówią mi podobnie, daj sobie spokój on jest chory,
ale chora osoba też potrzebuje miłości, a jak rodziców zabraknie to zostają sami ze swoją chorobą
Ja też nie raz usłyszałam podobne słowa... Tak, jakby choroba miała przekreślić tę drugą osobę... A ja go kocham i chcę z nim być. Tylko czasem podobnie jak Ty zastanawiam się, czy ta miłość u niego jest taka sama, czy naznaczona chorobą, bo kiedy mnie odrzuca i mówi, że chce być sam, nie rozumiem tego... :(

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

To są rady osób, które nas kochają i na nas im zależy, a widzą jak się spalamy dla naszego faceta,
albo że nam to szkodzi a nie służy. Zresztą najgorsze jest to, że jego rodzina wie że on bierze leki i nie akceptuje,
że coś mu może być, lub ze coś mu jest, dla nich jest zdrowy tylko się leczy.
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: cezary123 »

No to poszukajcie sobie zdrowego.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

cezary123 ja kocham mojego faceta (teraz byłego), ale to on mnie zostawił, co ja mam zrobić?
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: cezary123 »

smutna kobieta pisze: sob gru 22, 2018 3:28 pm cezary123 ja kocham mojego faceta (teraz byłego), ale to on mnie zostawił, co ja mam zrobić?
Sądzę, że nawiązać kontakt tylko z nim samym.
Rozmowy z innymi ludźmi mogą dawać nam wiedzę, zrozumienie pewnych spraw, okoliczności albo po prostu pozwalają się wygadać, ale tak naprawdę, to trzeba osobiście.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

nie jestem w stanie nawiązać z nim kontaktu, nie odpisuje na smsy i nie odbiera telefonu.
Wcześniej to czasem skutkowało i wracał, ale teraz naprawdę przegiął i uważam,
że to on powinien się odezwać i nawiązać kontakt.
Uważasz ze trzeba uderzać aż do skutku?
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: cezary123 »

Nie wiem. Nie chcę dawać rad, bo równie dobrze w takiej sytuacji być może trzeba będzie natychmiast zapomnieć i nie kontaktować się już nigdy, jeżeli to nieszczęśliwa miłość.
W sytuacjach zerwanych więzi, wykluczeń, psychologowie radzą spokojnie, dyskretnie raz na jakiś czas, z okazji ważnych rocznic, świąt wysłać pozdrowienia i na razie tyle.

Awatar użytkownika
smutna kobieta
zaufany użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: sob gru 15, 2018 7:15 pm

Re: Potrzebuję obiektywnego spojrzenia...

Post autor: smutna kobieta »

bardzo dziękuję, że ze mną na ten temat rozmawiasz, bardzo mi to pomaga :P
zawsze jest ktoś kto Cię kocha, nawet możesz go nie znać...

Wróć do „mój partner jest chory”