Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10775
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: hvp2 »

@piotr 84!
Masz 100% racji!!! :)
piotr 84
bywalec
Posty: 3149
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: piotr 84 »

:D : )
Kefas
zaufany użytkownik
Posty: 1775
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: Kefas »

Witam.Pomijając moje życiowe dno młodości...Skupię się na tym co wydarzyło się po zachorowaniu w mojej rodzinie.ponieważ chciałbym obwinić za to cały świat,napiszę tylko tyle że nie wydarzyło się nic nowego,mama dalej zasuwa przy domu troszczy się o wszystko jak może,Tata pracuje..w tym jest niezawodny,brat i siostra pozakładali rodziny.Ja zostałem sam z mieszkaniem.Jak znaleść sens w tym wszystkim?Ano nie za pieniądze nie za stanowiska jest nagroda ale za służbę.
Ostatnio zmieniony śr lut 26, 2020 5:36 pm przez Kefas, łącznie zmieniany 1 raz.
Największym przejawem geniuszu kobiety jest miłość macierzyńska.
Awatar użytkownika
zdrowy
zaufany użytkownik
Posty: 799
Rejestracja: ndz wrz 25, 2011 11:07 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Toruń

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: zdrowy »

Też mnie zaciekawiło co się zmieniło. Co się zmieniło po zachorowaniu. A no u mnie nic. Jaki byłem taki jestem. Leczę się już dobrych kilka lat i poza nowym lekarzem, którego odwiedzam regularnie nic się nie zmieniło. Spójrzmy na to bardziej globalnie. Jak stopnieje jakiś lodowiec to media będą wszędzie o tym trąbić. Jak kolejny młody człowiek zachoruje na chorobę psychiczną to niestety, ale nikt się o tym nie dowie poza jego rodziną, najbliższą rodziną bo tą dalszą to nikt nawet nie poinformuje. Bo o czym tu informować? Czym się tu chwalić? Stygmatyzacja osób chorych jest czymś oczywistym. Są bariery nie do pokonania. Wiem, łatwo się mówi z perspektywy czasu gdy patrzy się z daleka. Ale w tym o to chodzi. Potrzeba czasu.
tricky
zaufany użytkownik
Posty: 353
Rejestracja: pt sie 25, 2006 5:38 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Polski

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: tricky »

Jakiego czasu. Ta choroba była odkąd powstała ludzkość i będzie trwać nadal, dopóki nie zaczną się prenatalne testy. A wtedy urzędowa aborcja i sprawa załatwiona.
Awatar użytkownika
Schibi
zaufany użytkownik
Posty: 1367
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: Żałoba po zachorowaniu - jak przeżyć

Post autor: Schibi »

U mnie rodzina ciagle mysli ze nie jestem tak mocno chory, mowie im schizofrenia, zaburzenie schizoafektywne, widzieli moje poczynannia, ale traktuja mnie normalnie, ja mam taki charakter ze lubie sie uzalac i to chyba jest dla nich najbardziej meczace, ale motywuja mnie do dzialania, staraja mi sie pomoc jak mam zle chwile, ale chyba to wiecej wynika z mojego charakteru niz choroby.

Wróć do „rodzina i otoczenie”