brać albo nie brać - oto jest pytanie

Tu zajmujemy się środkami odurzającymi tylko o ile jest to związane ze schizofrenią.

Moderator: moderatorzy

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

cezary123 pisze: wt wrz 05, 2017 12:14 pm Terapię można zacząć od zrozumienia i zaakceptowania swojej sytuacji, współczucia życiowym nieudacznikom, zrozumienia ich, współczucia Stwórcy, który stworzył taki świat, bo rzeczywistość ograniczyła go na początku i nie jest tym teoretycznym Absolutem żywym, choć tak myśli, bo nic innego nie pozostało, i z tej pozycji widzieć dla siebie i dla kogokolwiek drogę rozwoju. Drogę prawdy i nadziei. Zjednoczyć się ze wszystkimi i wszystkim i wtedy ujrzeć i udowodnić prawdę o sobie. Szarpiąc się z Bogiem, z innymi, których uważasz za gorszych, tylko pogłębisz konflikt z samą sobą, który prowadzi do uciekania w sny.
Dziękuję Cezary, czytam to co napisałeś już któryś raz i coraz bardziej to do mnie dociera. Już mniej więcej wiem o czym będę gadać na najbliższej terapii.
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: Newt »

cezary123 pisze: pn wrz 04, 2017 10:59 pmRzeczywistość nie jest iluzją. Jest jeden poziom zbudowany z realnych zdarzeń, wartościowej rzeczywistości i trwałego istnienia.
Oj fizycy kwantowi by się z Tobą mocno spierali.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: cezary123 »

Newt pisze: wt wrz 05, 2017 5:54 pm

Oj fizycy kwantowi by się z Tobą mocno spierali.
Na szczęście istniejemy w wielkiej postaci w skali makro. Jeszcze nie powstały na Ziemi istoty świadome zbudowane z wykorzystaniem możliwości świata wymiarów podatomowych :)

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

cezary123 pisze: pn wrz 04, 2017 10:59 pm Bóg sam w strachu, że tyle niebezpieczeństw i ostrych kawałków potłuczonej rzeczywistości czyha wszędzie na drodze jego stwarzania Wszechświata. :)
Trochę odpowiedzialności za Stwórcę.

Cezary, nie zrozumiałam jednej rzeczy w tej wypowiedzi. Chodzi Ci o to, że ja powinnam wziąć odpowiedzialność za stwórcę? I to co stworzył?
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: cezary123 »

someone pisze: śr wrz 06, 2017 10:14 am

Cezary, nie zrozumiałam jednej rzeczy w tej wypowiedzi. Chodzi Ci o to, że ja powinnam wziąć odpowiedzialność za stwórcę? I to co stworzył?
Tak, pisałaś, że wierzysz w Boga. Zdaję sobie sprawę, że swoim światopoglądem wprawiam w konsternację zarówno wierzących jak i niewierzących. :)
Nie powinniśmy zachowywać się na świecie, na którym otworzyliśmy oczy, jak naiwne dzieci, które wchodząc do domu przygotowanego widocznie przez rodziców całkowicie pozbywają się instynktu samozachowawczego i beztrosko turlają się po podłodze, wychylają z okien, tłuką o ściany, myśląc, że są z gumy albo poduszek, zjadają wszystko co znajduje się na ich drodze i wygląda smakowicie, bo ufnie zakładają, że cokolwiek znajduje się w rzeczywistości zostało sprawdzone i oczyszczone przez kochających przodków. Przez kogoś, takiego samego jak oni, kto był wcześniej i poświęcił się dla nich całkowicie i wymierzył wszystko pod ich potrzeby.
Tymczasem ich rodzice już sparaliżowani śmiercią i z przerażeniem wołają na próżno do swoich dzieci, nie mogąc ich ostrzec przed żadnym z niebezpieczeństw. Dom opuszczony od dawna. Wszystko dzieje się poza wolą kogokolwiek...
Można wierzyć, ale też trzeba umieć wyobrazić sobie sytuację Stwórcy niewinnego ale ograniczonego rzeczywistością, okrojonego do tego realnego świata. Właśnie przez to niewinnego albo niezaistniałego. Nie mnie określać, czy to jeszcze Bóg czy już nie. Współczuć w każdym razie trzeba, wierzyć, ale brać odpowiedzialność za siebie i świat :)

danielek
zaufany użytkownik
Posty: 1485
Rejestracja: czw sie 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: danielek »

rzuc prochy bo skończysz jak ja

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: Newt »

cezary123 pisze: wt wrz 05, 2017 9:02 pmNa szczęście istniejemy w wielkiej postaci w skali makro.
tak, ale robią obliczenia także dla skali makro i znajdują coraz więcej dowodów na to, że otaczająca nas materia jest iluzją.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: pawel534 »

Ja wierzę że schizofrenia to może być zniewolenie demoniczne, a narkotyki to kolejne zniewolenie demoniczne. Na pewno ty swego stanu nie poprawisz. Odpowiedz sobie na pytanie czemu ćpasz ? Czego szukasz w narkotykach albo z czym sobie nie radzisz w realnym życiu ? Może życie jest dla Ciebie zbyt monotonne i nudne ? Mi Bóg daje ciekawe życie choć czasem też wydaje się mało ciekawe ale nawet taka prosta rzecz jak modlitwa wiele mi daje. W tym samym czasie mogę na przykład włączyć tv obejrzeć film i popatrzeć na wykreowaną ciekawą fikcję albo mogę wziąć do ręki różaniec i pomodlić się w różnych intencjach wierząc że przyczyni się to powiększenia dobra na świecie. Jeśli życie wydaje Ci się nudne i dlatego uciekasz w narkotyki to polecam Ci rekolekcje Witka Wilka pt. Żyć z pasją w których mówi ciekawie że życie z Bogiem może być ciekawe i interesujące. Narkotyki to tylko iluzja ciekawego życia, chwilowy odmienny stan świadomości po którym powraca szara rzeczywistość a nawet jest gorzej jak sam pisałeś. Nie warto w to brnąć zwłaszcza jeśli chcesz wyjść ze schizofrenii.

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

Newt pisze: śr wrz 06, 2017 3:48 pm
cezary123 pisze: wt wrz 05, 2017 9:02 pmNa szczęście istniejemy w wielkiej postaci w skali makro.
tak, ale robią obliczenia także dla skali makro i znajdują coraz więcej dowodów na to, że otaczająca nas materia jest iluzją.
Newt, przywracasz mi wiarę, że może ze mną jest jednak wszystko w porządku :D
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

karuna pisze: wt wrz 05, 2017 9:22 am
Nie wierzę też w jakiekolwiek duchowe moce i jakość duchową jakiegokolwiek ze środków. Nie ma takiego. Wszystko już mamy w umyśle.
A z tym się Karuna zgadzam, to jest dla mnie niezaprzeczalne i każdy kto wierzy, że jest inaczej, dał się po prostu wkręcić w taką bajkę. Najpopularniejszą z nich jest wiara w ducha ayahuaski. W narkotykach nie ma w ogóle niczego, czego nie byłoby już i tak w nas, narkotyki jedynie potrafią coś wyłączyć/włączyć/podkręcić w funkcjonowaniu mózgu. I tyle, nie ma tu żadnej magii. Czysta biochemia.
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: cezary123 »

Podobnie jak zalanie komputera elektrolitem. Może przez chwilę będzie dział szybciej, impulsy zaczną szaleć w wolności niesłychanej, ale potem co będzie?
Someone odstaw narkotyki nawet na siłę.

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

Taki mam cel na tę chwilę i zamierzam dać z siebie wszystko, żeby ta chwila trwała wiecznie. :angelic-cyan:
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

Awatar użytkownika
Miłybamm
bywalec
Posty: 55
Rejestracja: wt sty 17, 2017 1:33 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: Miłybamm »

narkotyki niszczą życie, nie ma możliwości odbioru rzeczywistego świata
życie narkomana bez narkotyków jest tragiczne
życie człowieka bez narkotyków może być szczęśliwe, tylko do tego szczęścia trzeba wnieść własny wysiłek

Awatar użytkownika
kuubaw
zaufany użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: czw lip 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: kuubaw »

dla mnie cała ta choroba to stan narkotyczny .

Awatar użytkownika
bobek
zaufany użytkownik
Posty: 277
Rejestracja: czw lut 11, 2016 7:34 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 401
Lokalizacja: zagranica

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: bobek »

kuubaw pisze: śr wrz 13, 2017 8:35 pm dla mnie cała ta choroba to stan narkotyczny .
jedno wielkie LSD :D
żyj i daj żyć innym

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

someone
bywalec
Posty: 45
Rejestracja: wt sie 22, 2017 2:46 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: someone »

W sumie różnice są niewielkie, schiza czy ćpanie, a pozbycie się ze swojego życia jednego jak i drugiego, czy raczej zapobieganie nawrotom, wymaga mniej więcej podobnego wysiłku. Fajnie jak się udaje, ale czy przypadkiem z punktu widzenia wieczności nasze epizody nie są nieuniknione i nie mamy na nie żadnego wpływu? To my kierujemy naszym życiem, czy wszystko jest już zapisane w gwiazdach? Wierzycie w przeznaczenie czy we własną sprawczość? A może to się jakoś wiąże?
"O drogę moją pytasz się i zżymasz,
Że ta wykracza poza słońc twych sfery.
Nie chcę cię łudzić; widzisz: jestem szczery,
Nie pójdziesz za mną, lecz mnie nie powstrzymasz"
Adam Asnyk - Pożegnalne słowo"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: cezary123 »

someone pisze:Wierzycie w przeznaczenie czy we własną sprawczość?
Wierzymy we własną sprawność.
Od jakości zadbanego czystego organizmu zależy też sprawczość w swoim losie. :)

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: Newt »

someone pisze: czw wrz 14, 2017 11:01 pmTo my kierujemy naszym życiem, czy wszystko jest już zapisane w gwiazdach? Wierzycie w przeznaczenie czy we własną sprawczość? A może to się jakoś wiąże?
Według mnie nic nie dzieje się przypadkowo. To, że spotyka nas taka a nie inna sytuacja, że spotykamy takich a nie innych ludzi na swojej drodze, nic nie jest przypadkowe. Ale to jest tło do naszych działań. Coś jest już nam dane i od nas zależy jak sobie z tym poradzimy. Więc i przeznaczenie i nasza sprawczość.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

domik
zaufany użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: wt maja 14, 2013 12:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: domik »

bardzo ciekawa dyskusja, osobiście jestem zdania (a udzielałem się niegdyś na stronach "spiskowych" - antysystemowych), że:
1. reinkarnacja jak najbardziej jest prawdą i realnym zjawiskiem
2. Bóg istnieje i nie jest to kwestia wiary a wiedzy (zapytajcie o to fizyków kwantowych)
3. Świat jest symulacją - nie ma go (czego dowodzą ostatnie badania, np widma światła ale to temat dla astrofizyków i fizyków kwantowych - oni takie wnioski wyciągają)
4. dużo istot przebywa w ludzkich ciałach ale ludźmi nie jest
5. wszyscy znajdują się na różnym poziomie rozwoju (np te istoty z pkt 4.)
6. Bóg jest zupełnie czymś innym, niż tzw. ogół go rozumie (nie będę jednak tematu rozwijał to są dość ..prywatne informacje i rzeczy )
7. powyższe świadczy, że wszystko jest energią - patrzcie Teoria Względności (nawet nie będę z nią dyskutował)
8. nie ma czegoś takiego, jak "zbiegi okoliczności" - wszystko czemuś służy.

Dragów mimo wszystko, bym nie brał.
Miłego dnia

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3385
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm

Re: brać albo nie brać - oto jest pytanie

Post autor: Newt »

Nie tyle, że go nie ma (świata materialnego) co istnieje na innych zasadach niż przyjęte do tej pory. Swoją drogą ta teoria bardzo dobrze wyjaśnia dlaczego działają afirmacje, rytuały, efekt placebo itd.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Wróć do „narkotyki”