Boję się komisji ZUS

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: pawel534 »

Na stronie zus masz opisane jak wylicza się rentę ale to trochę skomplikowane.

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

Jestem w stanie totalnego rozbicia psychicznego przed jutrzejszą komisją w ZUS. W pracy dwukrotnie popłakałam się przy koleżankach z pracy z powodu uwag do mnie czynionych przez starszą stażem pracownicę - o mało po prostu nie wyszłam z pracy bo nie mogłam powstrzymać płakania. Jak nie dostanę tej całkowitej niezdolności do pracy i renty .....to wylatuję z mojego stanowiska pracy. Na badanie orzecznika ZUS ubieram się jutro w stare nie pasujące do siebie lumpy. Mam taką kurtkę którą dostałam od Pijaczka kiedyś - jak weszłam w niej raz do Netto to ochrona przy wyjściu kazała mi pokazać torbę myśląc na podstawie samego ubioru że jestem złodziejem. Może ubrać zimą sandały i skarpetki ? Chociaż nigdy nie stosowałam takiego kamuflażu na komisji teraz go zastosuję - co mi tam. Chcą żebym była wariatem to ubiorę się jak bezdomny lump. A mała granica dzieli mnie od tego by tak się stało w moim życiu. Teraz nie piję alkoholu, nie palę fajek, jedyny nałóg to czekolada. Ale coś ostatnio przy alkoholach w sklepie cieknie mi ślinka. To cienka lina bym stoczyła się na dno człowieczeństwa.... Jestem w rozsypce psychicznej. Co chwilę płaczę. Leżę i płaczę. Przychodzą mi myśli by położyć się w szpitalu. Bez sensu. Lepszy sport na poprawę humoru niż szpital.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10175
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: hvp2 »

Jest taka całkiem sensowna książka "Człowiek w teatrze życia codziennego"...

Awatar użytkownika
seebek
zaufany użytkownik
Posty: 468
Rejestracja: wt wrz 19, 2006 5:51 pm
Lokalizacja: Kuj.-Pomorskie

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: seebek »

Nie ma się co katować myślami o komisji bo szkodzisz tylko sobie, komisja to czasami loteria, zależy jaki konował Ci się trafi i nie przeskoczysz tego. Zawsze od decyzji możesz się odwołać, bądź dobrej myśli i do przodu.
"Zycie ludzkie jest jak paczka kredek ... Raz kolorowe, a raz czarne, raz ostre, a raz tepe, raz dlugie, a raz krótkie, raz proste, a raz połamane...
Ale to niewazne. Najwazniejsze jest to, jaki obraz nimi namalujesz..."

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: pawel534 »

Moim zdaniem ubierz się normalnie i niczego nie udawaj. Tak się czasem zastanawiam czy chorzy na schizofrenię którzy mają rentę chcą wyzdrowieć czy może wolą chorować bo jest renta i tak wygodniej.

Awatar użytkownika
seebek
zaufany użytkownik
Posty: 468
Rejestracja: wt wrz 19, 2006 5:51 pm
Lokalizacja: Kuj.-Pomorskie

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: seebek »

Chorzy na schizofrenię nigdy nie wyzdrowieją a leki niczego nie leczą, jest tylko mały procent osób którzy po pierwszej psychozie nie chorują więcej i nie potrzebują leków. Przez wyzdrowienie rozumiem branie leków przez jakiś czas i potem odstawka ale tak się nie dzieje, jesteśmy bombardowani lekami do końca życia ogłupiając i czyniąc z nas zombi.
"Zycie ludzkie jest jak paczka kredek ... Raz kolorowe, a raz czarne, raz ostre, a raz tepe, raz dlugie, a raz krótkie, raz proste, a raz połamane...
Ale to niewazne. Najwazniejsze jest to, jaki obraz nimi namalujesz..."

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10175
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: hvp2 »

pawel534 pisze:Moim zdaniem ubierz się normalnie i niczego nie udawaj.
10/10 :!:
pawel534 pisze:Tak się czasem zastanawiam czy chorzy na schizofrenię którzy mają rentę chcą wyzdrowieć czy może wolą chorować bo jest renta i tak wygodniej.
Można też chcieć wyzdrowieć, chcieć odstawić leki i zwyczajnie nie być w stanie :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10175
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: hvp2 »

seebek pisze:Chorzy na schizofrenię nigdy nie wyzdrowieją a leki niczego nie leczą, jest tylko mały procent osób którzy po pierwszej psychozie nie chorują więcej i nie potrzebują leków.
Można jednak osiągnąć znaczną remisję objawową oraz społeczną.
seebek pisze:jesteśmy bombardowani lekami do końca życia ogłupiając i czyniąc z nas zombi.
Dobrze dobrane leki w odpowiednio dobranej dawce zombi z człowieka nie czynią :!:
Tylko jest ogromną sztuką oraz długą drogą do przebycia takie dobranie leków :!:
To są całe lata, a czasem nawet dziesięciolecia...

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11866
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Walet Pikowy »

Nie zgodziłbym się z tym ,że w ogóle nie leczą.Mi się skala objawów bardzo wycofała.Zombi nie jestem,bo jak mam remisję nie bombarduję się lekami.

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

Nie rozumiem. Czy to źle że chce mieć rentę skoro i tak wmawiają mi lekarze że mam tą parszywą schizofrenię ? Nie rozumiem- to jakiś slogan krzywdzący chorych na schizofrenię "WOLĄ BYĆ CHORZY BO MAJĄ RENTĘ bo tak wygodniej". KTO WOLI BYĆ CHORY ??? Przecież ta choroba to jakieś PIEKŁO NA ZIEMI, jak już lekami zlikwidują objawy pozytywne- halucynacje , omamy, głosy - których gdybym miała o sobie pisać NIGDY NIE MIAŁAM - tylko wkraczałam w TRZECI WYMIAR którzy ONI (psychiatrzy ) nazywają PSYCHOZĄ, to pozostają objawy negatywne - anhedonia, abulia i jeszcze wiele objawów na "a" , DEPRESJA POPSYCHOTYCZNA, MYŚLI SAMOBÓJCZE. Kto z własnej woli chce , wybiera chorobę ? Przecież choroby nie wybiera się, nie mogę "woleć być chora" bo albo jestem chora albo nie jestem. GDYBYM BYŁA ZDROWA PSYCHICZNIE A NIE MIAŁA TĄ PIERDOLONĄ SCHIZOFRENIĘ PARANOIDALNĄ nie żebrałabym o 750 zł renty tylko zarabiała z 10 tys zł miesięcznie prowadząc własną firmę albo będąc na jakimś odpowiedzialnym stanowisku - jak moi bracia, jak moja przyjaciółka z dzieciństwa. Kurka, wkurzyła mnie ta wypowiedź. Jak można tak pisać że ktoś WOLI BYĆ CHORY ???!!!Od naszej woli nie zależy czy dopadnie kogoś schizofrenia . I co to za "wygoda" przeżyć miesięcznie za 750 zł renty - tyle kosztuje wynajęcie pokoju a za co żywność i ubranie i środki czystości i media typu telefon, internet ???

Jestem po komisji. Dostałam całkowitą niezdolność na następne cztery lata. Jestem wykończona psychicznie tym stresem wywołanym przez własne myśli. Umowę w pracy przedłużono mi o rok. Orzecznik znalazła informacje że pracuje w hipermarkecie z historii choroby od psychiatry. Powiedziała że można pracować na stanowisku chronionym.
16 stycznia mam drugą komisje o stopień niepełnosprawności w Powiatowym Zespole ds Orzekania o Niepełnosprawności.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

piotr 84
bywalec
Posty: 3149
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: piotr 84 »

i bardzo dobrze że dostałaś stopień
idź za ciosem i miej ten stopień w mops należy ci się zasiłek pielęgnacyjny jest to świadczenie które przysługuje bez względu na dochód
jesteśmy biednym i zawistnym narodem
jak komuś może gul skakać że ktoś pobiera 600 + no dobra od marca 800 +
wydaje mi się że to upodlenie wynika z przekazu meinstermu jakoby na zasiłkach dało się żyć i pić
że komuś bardziej opłaca się pobierać jakieś mityczne zasiłki niż iść pracować za najniższą krajową
to mit Polacy będący na zachodzie dokładnie wiedzą że w Polsce nie ma żadnych zasiłków dla tych którzy nie chcą pracować bo trudno nazwać takim pilęgnacyjny w kwocie 153 zł przysługujący osobom z tak wyśrubowanymi wymogami
jeżeli któś zazdrości mi tych śmiesznych świadczeń na przewegetowanie życzę mu ze szczerego serca 400 stanów psychotycznych nerwicy anhedonii nakręcania itp itd
796 zł to nawet nie minimum socjalne to trochę więcej niż minimum egzystencjihttps://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s& ... YoPbb0LSrQ

piotr 84
bywalec
Posty: 3149
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: piotr 84 »

minimum socjalne za 2015 r 1079,53 ,-

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

Stopnia jeszcze nie dostałam. Dopiero 16 stycznia będę na komisji o stopień niepełnosprawności.
Na razie otrzymałam "całkowitą niezdolność do pracy" do stycznia 2021 roku i co za tym idzie - rentę z ZUS. Całkowita niezdolność do pracy jest odpowiednikiem stopnia umiarkowanego i mam nadzieję że Powiatowy Zespół nie będzie wydziwiał i da mi stopień umiarkowany. Kolejny stres - bez sensu. Ale o ten zasiłek opiekuńczy czy pielęgnacyjny dopytam się. Kiedyś mówiono że przysługuje tylko tym osobom które zachorowały w dzieciństwie - nie wiem jak teraz jest.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: pawel534 »

Mi po prostu nie podoba się udawanie i ubieranie się jak lump tylko po to żeby dostać rentę. Rentę powinno się dostać na podstawie obiektywnej oceny a nie udawania a jeśli byś dostała tylko częściową niezdolność do pracy a nie całkowitą to znaczy że Twój stan się poprawia. Ja na drugiej komisji dostałem "tylko" częściową niezdolność do pracy a wcześniej miałem całkowitą i wcale mnie to nie zasmuciło bardzo. Ja to oceniam w ten sposób że mój stan się poprawia, mam nadzieję że nadejdzie taki dzień że lekarka i zus orzekną że jestem całkowicie zdolny do pracy i rzeczywiście tak będzie i nie będę miał objawów. Ja osobiście wolałbym nie mieć renty, nie brać leków, być zdrowym i pracować jak każdy normalny człowiek. Po prostu nie podoba mi się udawanie na komisji bardziej chorego niż się jest w rzeczywistości.

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

Za samą rentę 750 zł nie da się przeżyć samodzielnie - ja wylądowałam w schronisku dla bezdomnych kobiet po tym jak mama zmieniła zamki w drzwiach i w ten sposób nie wpuściła mnie do domu po wyjściu ostatnim ze szpitala psychiatrycznego. Żeby dostać się do schroniska trzeba mieć skierowanie z MOPR i zaświadczenie od psychiatry o braku objawów psychotycznych - czyli o remisji. I schronisku trzeba zapłacić z renty za każdy dzień noclegu i wyżywienie - co miesięcznie daje kwotę około 550 zł. Zostaje wtedy z renty tylko 200 zł na cały miesiąc na inne wydatki. Ja po kilku dniach uciekłam ze schroniska i wynajęłam pokój bo udało mi się pożyczyć pieniądze na miesiąc wynajmu pokoju od kolegi i zaraz znaleźć pracę.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

W sumie to nic nie udawałam tylko w natłoku myśli napisałam że ubiorę się jak lump. Ubrałam się jak zwykle na co dzień - bez żadnego kamuflażu. Myślę że o zdrowiu psychicznym Twoim nie decyduje orzeczenie komisji w ZUS o zdolności do pracy tylko TWOJE CZYNY - to czy radzisz sobie w życiu zawodowym, Twoja ścieżka kariery - wtedy orzeczenia ZUS będziesz miał w d...
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

piotr 84
bywalec
Posty: 3149
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: piotr 84 »

z tego co pamiętam żeby móc otrzymać zasiłek pielęgnacyjny trzeba mieć umiarkowany stopień niepełnosprawności który = się z całkowitą niezdolnością do pracy i zachorować przed 21 rokiem życia ( ale i tak dopytaj )

ps. Jeżyk sama wynajmujesz i czy próbowałaś wynająć stancje z kimś chorym ?

Awatar użytkownika
pawel534
zaufany użytkownik
Posty: 3432
Rejestracja: sob lut 18, 2012 1:32 pm
płeć: mężczyzna

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: pawel534 »

Dobrze że nie udawałaś. Jak jest tak jak piszesz że masz różne objawy to moim zdaniem tym bardziej powinno się być naturalnym na komisji. Dla mnie komisja ZUS jest jednak jakimś wyznacznikiem mojego zdrowia choć myślę że lepszą ocenę w tym zakresie ma moja lekarka z PZP. Dla mnie podstawowym kryterium zdrowia jest to czy muszę brać leki czy nie a co do objawów negatywnych to moim zdaniem wiele objawów negatywnych to po prostu skutki uboczne brania leków ale to tylko moje zdanie na podstawie obserwacji samego siebie.

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2107
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Jeżyk »

Ja tak walczę z negatywami że każdego dnia w drodze do pracy myślę że zawrócę do domu . W pracy myślę że wstanę i wyjdę. Po pracy - że już nigdy tam nie wrócę. A mam pracę lekką i łatwą - głównie polega na zabezpieczaniu ubrań klipami antyzłodziejowymi. Ciągle w pracy muszę walczyć z napływającymi łzami do oczu na pojawiające się wspomnienie o mamie i starszym bracie którzy wyrzucili mnie z domu DLATEGO ŻE CHORUJĘ NA SCHIZOFRENIĘ, że nie odniosłam sukcesu życiowego jak moi bracia. A PRZECIEŻ NIE JESTEM WINNA TEMU ŻE ZACHOROWAŁAM.

Piotr84 , dzięki za info, ja zachorowałam w wieku 24 lat - zaraz po studiach, więc chyba lipa z tym zasiłkiem. Wynajmuje pokój samodzielny w mieszkaniu 3- pokojowym. Jeszcze mieszka tu dwóch chłopaków. Właściwie to unikam ich , nie integruje się z nimi, nie wchodzę w dłuższe rozmowy. Siedzę sobie w swoim pokoju, do kuchni wychodzę wtedy gdy słyszę że już nikogo w niej nie ma. Jestem odludkiem (po zachorowaniu bo w w podstawówce , w liceum, i na studiach byłam towarzyska i aktywna społecznie). Z osobą chorą na schizofrenię - moim byłym chłopakiem wynajęłam wspólnie kawalerkę dwa lata temu ale po tygodniu on dostał ataku szału - wyzywał mnie, spakował się i mnie zostawił z rachunkami na tej kawalerce. Trafiłam wtedy do szpitala psychiatrycznego, straciłam pracę. I dom rodzinny bo właśnie wtedy mama nie pozwoliła mi wrócić. Miłość skończyła się bardzo szybko.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

Awatar użytkownika
Dreamer
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 1:44 pm

Re: Boję się komisji ZUS

Post autor: Dreamer »

Jezyku przeczytałam wiele stron Twojego watku i miałaś naprawdę bardzo ciężko. Jesteś niesamowicie dzielna kobietka i bardzo się cieszę że przyznali Ci rentę i utrzymasz pracę. Wielu z nas ma pomoc rodziny a Ty możesz liczyć tylko na siebie. W Twojej sytuacji potrzebujesz zarówno renty jak i pracy. Nie dziwne więc, że miałaś zamiar ubrać się jak lump. I masz rację, nikt z nas nie woli być chory by pobierać jakąś śmieszna rentę. Dużo dobrego w Nowym Roku.

Wróć do „prawo”