Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W tym dziale można pisać teksty wykraczające poza uporządkowaną dyskusję na konkretny temat. Nie polecam go osobom szukającym spokojnej rozmowy.

Czy myślisz, że jestem schizofrenikiem?

Zdecydowanie tak
20
42%
Raczej tak
5
10%
Raczej nie (np. masz tylko schizotypię, natręctwa, zespół Aspergera)
12
25%
Zdecydowanie nie (np. masz tylko schizotypię, natręctwa, zespół Aspergera)
11
23%
 
Liczba głosów: 48

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3642
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Post autor: kotek »

W moim umyśle pojawiła się idea, że te wszystkie "koincydencje" to dowód na to, że gram w "superzaawansowanego erpega" i jestem centralną postacią w tej rzeczywistości (bohaterem gry w superzaawansowanej rzeczywistości wirtualnej), że w tej rzeczywistości nikt z ludzi poza mną nie ma świadomości i zdolności do odczuwania... I że mogę być tak naprawdę "nie wiadomo kim" w prawdziwej rzeczywistości, poza tym "dramatycznym erpegiem". Moja psychika może skłaniać się ku teorii, że ta rzeczywistość to "solipsystyczny" matrix także dlatego, bo myśli, że dobry Bóg nie dopuściłby do zaistnienia tak wielkiego zła, jakie dzieje się w tej rzeczywistości. Psychika myśli, że wieczne potępienie nie może w praktyce nigdy zaistnieć, tak samo jak, według niej, nie może zaistnieć utrata łaski uświęcającej. Psychika może nawet wolałaby, żeby ten świat był nieistniejącym "w rzeczywistości" matriksem...

Według mojej mentalności istnienie zła, zwłaszcza dużego, nie ma żadnego sensu. Nie widzi ona sensu w byciu heroicznym, w trudzeniu się i doświadczaniu cierpienia. Chce ona, aby wszystko było lekko, łatwo i przyjemnie. "Zero ambicji" (w pewnym sensie). Psychika myśli, że WSZYSKIE religie abrahamowe to kłamstwa, że Biblia i Koran to największe kłamstwa w tej rzeczywistości, które mają na celu sprawienie, aby nie wierzono w Boga Dobrego i Kochającego, lecz w rzekomą malewolencję i egoistyczną kapryśność Bóstwa.

Nienawidzę cierpienia!!! Nienawidzę tragedii!!! Nienawidzę nieszczęścia istot czujących!!!

Awatar użytkownika
Amannn
bywalec
Posty: 1224
Rejestracja: pn sie 17, 2020 4:54 pm

Re: Czy mam SCHIZOFRENIĘ (F20)?

Post autor: Amannn »

kotek pisze: pt gru 18, 2015 12:36 am Proszę o pomoc, wypowiedzenie się na mój temat. Ostatnio mam trudności z pisaniem postów, taki "natłok myśli".

Dostrzegam u siebie straszne dziwactwo. Normalny to już w dzieciństwie nie byłem, a nienormalność wykazuje u mnie tendencje wzrostową z wiekiem. We wczesnym dzieciństwie mogłem wyglądać całkiem normalnie, ale może już przed pójściem do szkoły babcia zabrała mnie do bioenergoterapeuty (chociaż jest całkiem gorliwą katoliczką), powiedziała mi, że to dlatego, że bałem się betoniarki.

Na ostatniej wizycie u psychiatry spytałem się, czy mam schizofrenię, ale lekarz powiedział, że nie. Napisano, że mam tylko zaburzenia schizotypowe (F21), a nie schizofrenię (F20). Mam też diagnozę zespołu Aspergera (ZA) od kilku lat. Usłyszałem coś, z czego wynika, że diagnoza F20 kłóci się z rozpoznaniem ZA, ale już nie (nie tak bardzo przynajmniej) z F21. Na forum o zespole Aspergera ważne osoby pisały o tym, że z moich postów wynika to, że mam pełnoobjawowy epizod psychotyczny czy to, że jestem standardowym schizolem. Zaburzenia schizotypowe miałem zdiagnozowane dopiero na początku 2015 roku.

Nie mam przyjaciół, nie miałem sympatii. Mam 24 lata. Nie czuję potrzeby socjalizowania się, bycia kochanym przez kogoś (chociaż "pragnienie" posiadania partnerki miałem już w dzieciństwie), nawet akceptacja i posiadanie przyjaciół jakoś bardzo mnie nie pociągają. Mam za to wyraźne skłonności do jednostronnych kontaktów społecznych na własnych zasadach, które są dla mnie "zabawą" czy "nabywaniem wiedzy". Mam słabą komunikację niewerbalną, w dzieciństwie i wczesnym okresie dojrzewania byłem prześladowany w szkołach. Mam "fiksacyjne", "zawężone", raczej niezbyt praktyczne i "nietypowe" zainteresowania od dzieciństwa. Lubię mapy, statystyki, kolekcjonowanie, proste i powtarzalne czynności (jak wypisywanie długopisów, zapisywanie zeszytów, koszenie trawy). Często chodzę bez celu, lubię manipulować miękkimi przedmiotami w ręku (jak plastelina czy starta gumka, chociaż bywały to i obrzydliwe rzeczy, jak wysuszona wydzielina z nosa czy łupież (który nawet teraz dla zabawy zdarza mi się zdrapywać z głowy). Zdarzają mi się też "mocniejsze" zachowania autostymulacyjne, jak kręcenie się w kółko, wydawanie odgłosów, mówienie słów, głośne śmianie się, wydawanie pisków, bieganie, podskakiwanie, różne czynności wykonywane rękami (jak zacieranie ich, klepanie w udo, klaskanie, wymachiwanie, trzepotanie nimi), dotykanie mebli - "mocniejszym" zachowaniom autostymulacyjnym raczej towarzyszy "przyjemne pobudzenie". Mam problemy z niemiłymi bodźcami zmysłowymi, np. dotykaniem po policzkach, czesaniem, kontaktem z za zimną lub za ciepłą wodą podczas mycia się czy kąpieli, przyjmowaniem zastrzyków, patrzeniem wprost w światło (miałem z tym spory problem na badaniu związanym ze studiami), mam dość wąskie menu, nie lubię niewygodnych ubrań. Z WF-u byłem niezbyt mocny, bardzo słaby byłem z siatkówki, a moja siła fizyczna i wytrzymałość nie są zbyt wielkie.
To zależy od tego czy miałeś psychozę czy nie. Nie ważne co napisali ci na forum ważne co na prawdę było.

Wróć do „varia”