Schizofrenia a marihuana

Tu zajmujemy się środkami odurzającymi tylko o ile jest to związane ze schizofrenią.

Moderator: moderatorzy

bogdan
zaufany użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: pn lut 25, 2008 1:40 am

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: bogdan »

Ćma pisze:Po paleniu zwykle popadałam w przeróżne stany psychotyczne, od mistycznych (odbieranych przez siebie jako przyjemne) po paranoję (nieprzyjemne, rzecz jasna). Zresztą, po innych używkach poza alko było podobnie. Nie łączyłam wówczas schizofrenii z marihuaną czy też innymi środkami psychoaktywnymi, jednak odkąd dałam sobie z nimi spokój, stan mojego zdrowia znacznie się poprawił. Obecnie nie biorę leków i jest lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Może być tak, że w wyzdrowieniu pomogło mi odstawienie wiadomych substancji, ale może być też tak, że po prostu wyzdrowiałam, a zerwanie z nimi nie miało w tym żadnego udziału... Nie dowiem się tego, lepiej mi bez nich, ze stanu trzeźwości płynie tak przeogromna ilość plusów, że wymienianie ich i opisywanie zajęłoby masę czasu.
Tez rozwazam abstynencje. Nie wiem czy branie 3 lekow psychiatrycznych zamiast umilaczy czasu osladza mi zycie. Chyba nie. Najlepsze jest to, ze ja wiem, ze jestem w stanie kompletnie to zrobic, tylko nie chce zaakceptowac, ze rzekomo moje problemy biora sie z uzywek. Boje sie, ze sobie nic tym nie udowodnie, albo ze jak bede chodzil znow zbyt dlugo zestresowany, to siegne po uzywki :liar: . Uwazam, ze w abstynenckiej dumie jest troche zbyt wiele egotyzmu, ktory jest tylko iluzja, bo chec na uzywki pewnie na zawsze pozostanie. W sumie - wyjdzie tylko na oszukiwanie siebie samego ;).
Ale rozwazalbym tez jakas alternatywe - np. nauczyc sie skakac ze spadochronem, o tak: :D
[youtube]4064XPvfIcY[/youtube]
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

Awatar użytkownika
Ćma
zaufany użytkownik
Posty: 562
Rejestracja: ndz cze 02, 2013 2:26 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Ćma »

Uwazam, ze w abstynenckiej dumie jest troche zbyt wiele egotyzmu, ktory jest tylko iluzja, bo chec na uzywki pewnie na zawsze pozostanie. W sumie - wyjdzie tylko na oszukiwanie siebie samego ;).
Nie u wszystkich chyba tak jest...
Początkowo nie myślałam o zupełnej abstynencji, tylko o przystopowaniu. Potem o zaprzestaniu na jakiś czas. W końcu okazało się, że bez tego jest lepiej, ciekawiej, pełniej. Wtedy ciągoty zniknęły. Gdy znajomi piją piwo (a zdarzyło się, że i po co innego sięgali; jedną z takich sytuacji opisałam w innym miejscu), nie czuję, że czegoś mi brakuje lub też że sobie tego piwa odmawiam. Widzę za to, jak wiele dzięki zyskuję.
A jeśli chodzi o oszukiwanie siebie, to chyba jest tak, że człowiek oszukuje siebie raczej po te używki sięgając.

bogdan
zaufany użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: pn lut 25, 2008 1:40 am

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: bogdan »

Brzmi jak wyzwanie :whistle: . Bo wlasciwie to nie chce zrec psychotropow, by funkcjonowac normalnie :o. Z drugiej strony nawet jak nie biore dlugo to wcale nie czuje sie z tego powodu lepiej, ani nawet dobrze - tak czy inaczej nie jestem szczesliwy.
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

Awatar użytkownika
Ćma
zaufany użytkownik
Posty: 562
Rejestracja: ndz cze 02, 2013 2:26 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Ćma »

bogdan pisze:Brzmi jak wyzwanie :whistle: . Bo wlasciwie to nie chce zrec psychotropow, by funkcjonowac normalnie :o. Z drugiej strony nawet jak nie biore dlugo to wcale nie czuje sie z tego powodu lepiej, ani nawet dobrze - tak czy inaczej nie jestem szczesliwy.
Może potrzeba Ci troszkę czasu, by taki stan osiągnąć? Niedawno zauważyłam, że zaczynam odczuwać emocje, jakie wcześniej zapewniały mi jedynie używki. Mój partner zauważył, że potrafię cieszyć się i zachwycać, co wcześniej było nie do pomyślenia, a na co ja nie zwróciłam uwagi, bo przyszło to naturalnie. Jest i druga strona tego zjawiska - pewne tłumione dotąd emocje powracają i nie ma już sposobu, by od nich w znany dotąd sposób uciec. Bywa, że męczą. Ale tak czy inaczej bilans wychodzi na plus.
Idzie zimno, kończy się czas spacerów i wypraw, więc żeby mi głupie pomysły nie przychodziły do głowy, postanowiłam załatwić sobie kartę, która zapewnia wejścia na baseny, sauny, masaże, pilatesy i inne przeróżne bajery. Zapłacę jakieś grosze, bo finansuje to firma, w której pracuję. Wróciłam też do czytania ambitniejszej literatury i planuję częściej bywać w teatrze.

Awatar użytkownika
guile
nadużywający
Posty: 997
Rejestracja: sob paź 01, 2016 1:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: guile »

Ja poznałem zbyt za dużo młodych ludzi którym odbiła ostra schiza właśnie po gandzi, aby móc być tego zwolennikiem.
Małym ludziom to bardzo przeszkadza gdy jesteś kimś. A jak nie płyniesz ze śmieciami jak inni, to dopiero Cię będą zwalczali!

Awatar użytkownika
Tal
zaufany użytkownik
Posty: 1839
Rejestracja: sob mar 08, 2014 7:44 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Tal »

spodsztancy pisze:Nie ma związku pomiędzy schizofrenią i marihuaną. Marihuana nie powoduje schizofrenii.
Odważne stwierdzenie, które dobrze byłoby poprzeć dowodami, bo akurat moją diagnozę postawiono na podstawie próby samobójczej podczas pierwszej psychozy wywołanej marihuaną.
(...)Niektóre badania naukowców wykazały związek między długotrwałym zażywaniem marihuany a wzrostem stopnia lęku i depresji. Niektórzy badacze twierdzą także, że palenie marihuany może zwiększyć ryzyko wystąpienia wielu chorób psychicznych, np. schizofrenii. Ich przypuszczenia potwierdzają badania naukowców z Uniwersytetu w Bristolu. Z przeprowadzonego przez nich doświadczenia na myszach wynika, że wypalenie już jednego skręta ze sproszkowanymi konopiami rozregulowuje mózg, a konkretnie korę przedczołową, która odpowiada za podejmowanie decyzji i zapamiętywanie. Dr Matt Jones, szef zespołu badawczego, stwierdził, że mózg palacza "trawki" jest rozsynchronizowany tak samo jak orkiestra, która gra bez dyrygenta. Tego rodzaju upośledzenie mózgu jest charakterystyczny także dla schizofrenii, dlatego badacze zgodnie twierdzą, że marihuana przyczynia się do powstania tego typu zaburzenia psychicznego.
źródło - http://www.poradnikzdrowie.pl/psycholog ... 41407.html

dodatkowo - http://www.narkomania.org.pl/czytelnia/ ... lad-badan/

Paliłem sporo czasu i doskonale wiem jak wpływa na świadomość człowieka i psychikę do dziś odczuwam skutki, głownie mam problem z pamięcią, dlatego jeśli ktoś twierdzi, że marihuana to nie narkotyk to co to niby jest - cukierki? Młodzi ludzie twierdzą, że palą bo marihuana daje zdrowie, a ja mówię że konopie indyjskie to bardzo prymitywna roślina która nic nie daje pozytywnego, prawdziwą rośliną medyczną są konopie siewne, które są prawdziwym lekarstwem na wiele chorób. Jeśli chodzi o thc jest on bardzo mocno agresywny dla komórek zmutowanych, przylepiają się do nich i je niszczą i to jest dobre, usuwają także fluor z mózgu i to też jest ok, ale niszczą szare komórki i uszkadzają neurony przekaźnikowe w mózgu więc człowiek staje się przez to głupszy. Leki pozyskiwane z konopi indyjskiej są bardzo dobre ale palenie samej rośliny nic nie daje tak samo jak picie piwa. Jeżeli ktoś twierdzi, że można palić i przy tym zdrowieć to oznacza, że najprawdopodobniej jest fanatykiem tej rośliny i nie ma bladego pojęcia jaki ma wpływ na człowieka.

ps. osoba która bierze mete, czy pali marihuane jest narkomanem i nie ma że to jest lepsze, a tamto gorsze, bo to tak samo jak by ktoś twierdził że broń palna jest niebezpieczna, ale nóż jest bezpieczny, bo nim nie można zrobić krzywdy.
"Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara." (1 J 5,4)

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14891
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: karuna »

.
nic.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14891
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: karuna »

.
nic.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14891
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: karuna »

.
nic.

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11866
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Walet Pikowy »

Kapitanie ja się nie śmieje.

Awatar użytkownika
Ćma
zaufany użytkownik
Posty: 562
Rejestracja: ndz cze 02, 2013 2:26 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Ćma »

arq pisze:
spodsztancy pisze:Nie ma związku pomiędzy schizofrenią i marihuaną. Marihuana nie powoduje schizofrenii.
Odważne stwierdzenie, które dobrze byłoby poprzeć dowodami, bo akurat moją diagnozę postawiono na podstawie próby samobójczej podczas pierwszej psychozy wywołanej marihuaną.
Widzisz, arq - łatwo komuś, kto prawdopodobnie nie choruje na schizofrenię, kto ze trzy razy w życiu parę buchów ściągnął, takimi stwierdzeniami szafować, nie przejmując się ich szkodliwością.

Awatar użytkownika
Tal
zaufany użytkownik
Posty: 1839
Rejestracja: sob mar 08, 2014 7:44 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Tal »

Ćma pisze:
arq pisze:
spodsztancy pisze:Nie ma związku pomiędzy schizofrenią i marihuaną. Marihuana nie powoduje schizofrenii.
Odważne stwierdzenie, które dobrze byłoby poprzeć dowodami, bo akurat moją diagnozę postawiono na podstawie próby samobójczej podczas pierwszej psychozy wywołanej marihuaną.
Widzisz, arq - łatwo komuś, kto prawdopodobnie nie choruje na schizofrenię, kto ze trzy razy w życiu parę buchów ściągnął, takimi stwierdzeniami szafować, nie przejmując się ich szkodliwością.
Masz rację, bo tak nieprzemyślane twierdzenia wygłaszają osoby które, albo nie mają pojęcia czym jest psychoza i jaki wpływ na jej przebieg mają wszelkie używki, albo po prostu są ignorantami skutków ciągłego zażywania jakichkolwiek używek, bo mają z nimi problem.
"Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara." (1 J 5,4)

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posty: 1453
Rejestracja: pn gru 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Maniek1234 »

jak pare lat temu palilem marichuane przy lekach mialem przerozne glosy dochodzace od kosciola byly to zdania idealnie nakladajce sie na siebie tak jak by wyzsza istota je wymiawiala od 3 lat w ogole nie zapalilem marichuany z alkoholem nigdy nie mialem problemow i nie pije wcale.
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

schizek
zaufany użytkownik
Posty: 1252
Rejestracja: wt lis 03, 2009 5:30 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: schizek »

Ja cpalem 11 lat i do tego byly ciagi alkoholowe i prawdopodobnie przez to mam schize ale mi kiedys lekarz powiedzial ze ktos moze cpac cale zycie i nic mu nie bedzie a ktos sprobuje kilka razy i dostanie psychozy

Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6831
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: przegłosowany »

arq pisze:
Ćma pisze:
arq pisze: Odważne stwierdzenie, które dobrze byłoby poprzeć dowodami, bo akurat moją diagnozę postawiono na podstawie próby samobójczej podczas pierwszej psychozy wywołanej marihuaną.
Widzisz, arq - łatwo komuś, kto prawdopodobnie nie choruje na schizofrenię, kto ze trzy razy w życiu parę buchów ściągnął, takimi stwierdzeniami szafować, nie przejmując się ich szkodliwością.
Masz rację, bo tak nieprzemyślane twierdzenia wygłaszają osoby które, albo nie mają pojęcia czym jest psychoza i jaki wpływ na jej przebieg mają wszelkie używki, albo po prostu są ignorantami skutków ciągłego zażywania jakichkolwiek używek, bo mają z nimi problem.
Tak. mam problem. Napierdzielam wszystko. A marihuanę wieloletnio. Nie ma związku ze schizofrenią. Tzn. jakieś tam ma: Po prostu - zapalisz: urodzi ci się w głowie bajka jak z Disneja. A jak jesteś jebnięty schizą genetyczną - urodzi ci się koszmar z ulicy wiązów. Marihuana zwielokrotnia i potęguje to, co myślisz "normalnie" i naturalnie. Proste.
całuj rękę której nie możesz uciąć

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9559
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Gehenna »

Ani Disney, ani ulica Wiązów. Błogo wycisza i tyle. Lepsza od benzo.

Awatar użytkownika
Ćma
zaufany użytkownik
Posty: 562
Rejestracja: ndz cze 02, 2013 2:26 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Ćma »

Gehenna pisze:Ani Disney, ani ulica Wiązów. Błogo wycisza i tyle. Lepsza od benzo.
Zależy jak dla kogo. Mnie trawa nigdy błogo nie wyciszyła. Zawsze rzucała w wir wewnętrznych przygód, światy duchów, z biegiem lat i częstotliwości coraz częściej pojawiały się stany paranoi, w końcu nie dało się palić bez domieszek alko lub prochu. Za to do tych ostatnich pasowała nad wyraz dobrze, a najlepiej działały wszystkie elementy triady. No, ale wracając do tematu - jeśli cokolwiek było mnie w stanie wyciszyć, to benzo jedynie, ale też pewna nie jestem, bo nie dało się brać, by zupełnie nie odpłynąć, stąd efekt ciężko mi ocenić, bo zwykle urywał mi się film.

Awatar użytkownika
przegłosowany
zaufany użytkownik
Posty: 6831
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: przegłosowany »

Ćma w punkt ucelowałaś. :)
całuj rękę której nie możesz uciąć

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: panpanpan »

Wątpię, aby można było zachorować na schizofrenię z używania samej marihuany. Jeśli ktoś jest kompletnie wolny od problemów prywatnych,społecznych, środowiskowych. Co innego, jeśli ktoś przed paleniem,piciem miał wiele problemów emocjonalnych, wtedy to najprostsza droga do choroby. Dam swój przykład: na studiach, kiedy miałem cel, znajomych, zapaliłem kilka razy i nigdy nie działo się nic poza apetytem,czyli znana gastrofaza, sennością, i lekka wesoloscia z kolegami, dlatego zawsze dla to był bez sensu, nigdy tego nie lubiłem. Po studiach: zmarła mama, zaczęły się problemy,brak przyjaciół,samotność, trudności z praca. Kiedy byłem w pracy w Anglii,gdzie też byłem samotny, wziąłem literalnie 2 małe buchy, 2 razy zaciaglem się.Dostalem takich lotów, wizji ,że nigdy czegoś takiego nie miałem. Otoczenie zrobiło się tak białe jakby znajomi byli w mleku, coś potwornego, jeszcze nigdy nie odczułem takiego białego światła. Kiedy oni gadali to praktycznie nie słyszałem ich, za to jak widziałem. Pod prysznicem miałem zwidy ze strumienia wody, przewidzenia. A jak poszedłem spać, to czułem że śpię z otwartymi oczami. Nigdy więcej już nie spróbowałem THC, było to 3 lata temu.

Awatar użytkownika
Demon_Lilith
bywalec
Posty: 125
Rejestracja: wt sty 31, 2017 7:35 pm

Re: Schizofrenia a marihuana

Post autor: Demon_Lilith »

"Ja pokażę ci coś, co różni się tak samo
Od twojego cienia, który rankiem podąża za tobą,
I od cienia, który wieczorem wstaje na twoje spotkanie.
Pokażę ci strach w garstce popiołu.”
T. S. Eliot, Jałowe ziemie

Wróć do „narkotyki”