Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

cezary123 pisze: Laura56 myślę, że nie jesteś psychiatrą, ja też nie, więc pozwólmy lekarzom interpretować i ratować mu zdrowie.
No właśnie, a u ciotki-alkoholiczki syn najpewniej nie jest objęty opieką lekarską...

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale »

moi pisze:No właśnie, a u ciotki-alkoholiczki syn najpewniej nie jest objęty opieką lekarską...
Tego nikt nie wie tutaj na forum o tej ciotce poza osobą dla której jest
ona konkurentką do synowskich pieniędzy, więc nie szafujmy oskarżeniami, zwłaszcza, że wyszły od strony bardzo zainteresowanej, by zdyskredytować
tę osobę do której dorosły syn uciekł.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

Nie mam powodu zakładać, że osoba, z którą rozmawiam kłamie. Wręcz odwrotnie: żeby prowadzić rozmowę należy założyć z góry, że nasz interlokutor nas nie oszukuje. Jest to zgodne z regułami konwersacyjnymi Paula Grice'a, określającymi zasady wszelkich rozmów:
Maksyma ilości (informować w ilości stosownej do celu konwersacji)
Maksyma jakości (podawać informacje prawdziwe; "nie mów tego, o czym sądzisz, że nie jest prawdą")
Maksyma odniesienia (mówić to co istotne dla tematu rozmowy)
Maksyma sposobu (mówić jasno i zrozumiale; "unikaj wieloznaczności, wypowiadaj się zwięźle")
Jeżeli nie przestrzegamy tych reguł konwersacyjnych - rozmowa nie ma sensu.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale »

moi pisze:Nie mam powodu zakładać, że osoba, z którą rozmawiam kłamie.
Ludzie nieustannie kłamią, koloryzują, mówią pół-prawdy, zwłaszcza, kiedy
mają w tym interes, a tutaj był on szeroko opisywany zaraz na początku, jakie
to majętności syn posiadł. Nagle jednak niektórzy jakoś tak stają się naiwni jak dzieci (cytat z gajowego :mrgreen: ) i wierzą bezkrytycznie w czyjeś słowa, co najmniej zastanawiające.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

Jak już powiedziałam wcześniej: z góry zakładam, że mój interlokutor mówi prawdę. Chyba, że fakty temu przeczą. Ale tu mamy tylko opowieść Laury. Nie widzę jednak powodu, by zarzucać jej kłamstwo.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale »

Można też jednak nieco krytyczniej podchodzić do jej słów z powodów, które podałem, a już na pewno warto by się powstrzymać przed nazywaniem kogoś alkoholiczką.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

Tak ciotkę nazwała Laura, ale masz rację - nie mam dowodów, że ta osoba jest rzeczywiście alkoholiczką. Wiemy jedynie, że nie stroni od alkoholu (nadal z opowieści Laury, ale -jak wspomniałam wcześniej- zakładam, że Laura mówi prawdę). Nazwanie ciotki alkoholiczką było już moją nadinterpretacją.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

Tu trzeba współczuć trzydziestolatkowi, który ponoć jest zbyt obłąkany, żeby zarządzać swoim własnym spadkiem i życiem.
Choroba psychiczna to najgorsza pułapka.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

cezary123 pisze:Tu trzeba współczuć trzydziestolatkowi, który ponoć jest zbyt obłąkany, żeby zarządzać swoim własnym spadkiem i życiem.
A jeśli tak rzeczywiście jest? Jak można chronić go przed nim samym?

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

moi pisze: A jeśli tak rzeczywiście jest?
Nikogo przecież nie zabił.
W tym momencie zrozumiałem, że nic nie rozumiem z życia osób chorych na schizofrenię. Istoty takie jak ja żyją tuż obok mnie, a jakże inny świat.

Myślę, że jednak powinien przynajmniej spróbować niezależnego życia. Jeżeli jest tak, jak matka mówi, to od początku życia ciągle był pod nadzorem i nigdy nie miał na to szans.
Wkroczyć można dopiero jak coś złego zacznie się dziać. (nie mylić z ubywaniem pieniędzy byłego męża)

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

cezary123 pisze: Wkroczyć można dopiero jak coś złego zacznie się dziać. (nie mylić z ubywaniem pieniędzy byłego męża)
A nie uważasz, że wtedy może być za późno? Gdy stanie się krzywda jemu samemu lub komuś z otoczenia?

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

moi pisze:
A nie uważasz, że wtedy może być za późno? Gdy stanie się krzywda jemu samemu lub komuś z otoczenia?
A jak by żył, gdyby nie było tej całej sprawy spadkowej?
Nikogo nie krzywdził, bo by już siedział.

A może chodzi Ci o to, że przez walkę o tę kasę może coś się dziać? Przez obronę tej kasy, przez konsekwencje niewłaściwego wydawania tej kasy, nowe nieznane niebezpieczeństwa w świecie, zatargi itd. Ludzie się zwiedzą, że bogaty i życie przestanie być spokojne.
Ostatnio zmieniony sob maja 30, 2015 10:43 pm przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

Nie wiem, co się wydarzy. Obawiam się, że ciotka nie dba o wizyty u lekarza i przyjmowanie leków. A człowiek w psychozie może być niepoczytalny.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

Mimo wszystko powinien spróbować. Wcześniej był całkowicie zależny od matki.
Gdyby nie kasa nikt by go nie ubezwłasnowolniał.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

Oczywiście, tak jak mówiłem, to jest inny świat i mogę się całkowicie mylić.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi »

cezary123 pisze: Gdyby nie kasa nikt by go nie ubezwłasnowolniał.
Tego nie wiesz. Nie wiesz, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby nagle odstawił leki. To tylko gdybanie.
Teraz prawdopodobnie odstawił leki. Myślę, że to może być jeden z powodów niepokoju Laury.


Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24619
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 »

Jak by mnie matka przeznaczyła na wariata i trzymała 30 lat pod sobą, to też bym sobie poszedł szukać szczęścia gdzie indziej.
Jak coś będzie nie tak, to wyląduje w szpitalu i przynajmniej będzie obiektywnie wiadomo.
Gdybym miał taki spadek, to sam bym kupił sobie mieszkanie jak najdalej, zajął się czymś pożytecznym i żył jak król.

Awatar użytkownika
mama Ania
zaufany użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: pt mar 27, 2015 5:47 pm

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mama Ania »

cezary123 pisze:Jak by mnie matka przeznaczyła na wariata i trzymała 30 lat pod sobą,
Ja rozumiem, że sprawa usamodzielnienia chorych wywołuje tyle emocji.
Ale dlaczego nie przyjąć (jak nakazuje logika, o czym wyżej moi), ze ta garstka rodziców która się tutaj pojawia, ma czyste intencje? Jeśli Cezary uważasz inaczej, to jakakolwiek dyskusja na jakikolwiek temat nie będzie miała sensu, zawsze można się czepić tego czy tamtego słówka.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei »

W pewnym sensie rozumiem Cezarego. Często rodziny w dobrej wierze chcą decydować o życiu osoby z diagnozą. Uważają, że wiedzą lepiej, co jest dobre, a co złe dla tej osoby. Czasem niestety cierpimy przez decyzje narzucone nam z góry.
To nie jest tylko problem osób zdiagnozowanych. Jednak my jesteśmy w gorszej sytuacji, bo grozi nam ubezwłasnowolnienie.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Katarzyna4444
zarejestrowany użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: śr lis 07, 2012 12:24 am
Gadu-Gadu: 88888888

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Katarzyna4444 »

Witam a co jeśli chory zaczyna pić alkohol ?Biorąc tyle tabletek i będąc chory?czy w takiej sytuacji rodzice nie wiedzą co jest lepsze ?Patrzeć spokojnie jak moje jedyne i najukochańsze dziecko stacza się na dno ?co robić?Codziennie słyszę że się zbije i bardzo cierpi a ja nie wiem jak mu pomóc ,bardzo chcę ale nie potrafię.

Wróć do „moje dziecko jest chore”