Amisulpride, agresja, marihuana

Moderator: moderatorzy

syla87
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pn maja 18, 2015 2:06 pm

Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: syla87 »

Witam,
Szukam pomocy dla brata, bo wydaje sie nam, że jesteśmy w ślepej uliczce:-(
Brat od ponad dwóch lat choruje na schiofrenię. Wcześniej bał się cały czas i przez rok praktycznie przebywał tylko w swoim pokoju. Potem doszły objawy negatywne i szpital. Dwa miesiące po wyjściu ze szpitala pojawiły się głosy. Wszyscy bardzo go wspieramy i poprosiliśmy lekarza o Amisulpride, między innymi na podstawie opinii z tego forum. Lek świetnie zadziałał na głosy, już po kilku dniach. Pozostały tylko wiara np. w to, że ma baterie w ciele. Wydawało się, że w końcu będzie lepiej. Może z czasem wróci do szkoły (ma 18 lat).
Niestety, pierwszą rzeczą, jaką zrobił czując się ok, było kupienie i naćpanie się marihuaną. Ma obsesję na jej punkcie, choć wie, że to przez nią zachorował. Stał się bardzo agresywny, krzyczy na nas, wyzywa, czasami stuka moją mamę, żeby wymusić pieniądze. Najgorsze, że jak zapali, potrafi przez 2 godziny chodzić po ogrodzie i wrzeszczeć. Napewno słyszy wtedy głosy. Nie ma do niczego motywacji. Słucha jedynie muzyki o marihuanie, gra w gierki i w biały dzień ogłąda pornusy. Wszystkie kobiety to są ,, kurw....,,. Chcielibyśmy wysłać go do szpitala, ale powiedziano nam że w tym stanie to nie jest możliwe. Że nie jest jeszcze tak źle. Owszem, nie jest agresywny cały czas, a np. raz na 2 dni jak chce się naćpać. Nie da się tak jednak żyć. Trwa to dopiero dwa, trzy miesiące ale my jesteśmy już wykończeni.
Dodam, że brat zażywa
600 mg Amisulpride
250 Quetiapine
50 Setroline
Zauważylismy , że to Quetiapina działa aktywizująco ( w zasadzie tylko do ćpania), więc myślimy żeby w desperacji mu to zmniejszyć. Będzie wtedy tylko w swoim pokoju bez chęci do niczego, więc też bez chęci do ćpania ( objawy negatywne). Raz już takbyło jak lekarz zdecydował o zejściu z Quetiapny. W związku z powrtem tych objawów znowu ją zwiększyliśmy i wszystko wróciło.
Nie wiemy po prostu co robić:-( I tak źle, i tak źle.
Proszę o jakieś porady, jeśli ktoś miał podobny problem, bądź tez ma jakieś pomysły.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: moi »

Bratu przydałaby się jakaś terapia. U terapeuty, psychoterapeuty. Możliwe, że potrzebna będzie terapia rodzinna, bo zachowanie brata nie wygląda, jakby powstało jedynie w wyniku choroby, raczej jest wynikiem długoletnich błędów wychowawczych.
Absolutnie np. nie można pozwolić, żeby brat bił mamę w celu wyłudzenia pieniędzy - należy wtedy wezwać policję i przyzwyczaić go, że za takie zachowanie będzie stosownie ukarany. Myślę, że do tej pory uchodziło mu to na sucho i osiągał swój cel - czyli uzyskiwał przemocą pieniądze na narkotyki.
Należy wymagać od brata, by wykonywał jakieś czynności w domu. Jeśli tego nie robi - odciąć go od komputera.
Dopóki mieszka z Wami w domu, a nie w swoim mieszkaniu musi się podporządkować Waszym zasadom. Należy tego od niego wymagać.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
fuKs
bywalec
Posty: 1884
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: fuKs »

Hyhy, też jaram ganje :D
IMO jak byście mu nie kombinowali z lekami jeżeli nie będzie chciał rzucić to nie rzuci palenia.

Załatwcie mu rente to przynajmniej nie będzie sępił hajsu od mamy.

Pozdrawiam.
Jedni są głusi, inni słyszą głosy.

Awatar użytkownika
Necro
zaufany użytkownik
Posty: 1500
Rejestracja: śr paź 23, 2013 8:15 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Północny Wschód

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: Necro »

.
Ostatnio zmieniony wt maja 19, 2015 12:05 am przez Necro, łącznie zmieniany 1 raz.
Śmierć Wrogom Ojczyzny

Awatar użytkownika
Niemamnie
zaufany użytkownik
Posty: 15558
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Czarnych Dziur, z Pustek Kul, z Lasu gdzie nie ma Czasu

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: Niemamnie »

Amisulpride jednym pomaga innym szkodzi.
Wiele osób mających władzę nad światem nie ma władzy nad życiem. A ci którzy mają władzę nad życiem nie mają władzy nad światem. Gdzie tu sprawiedliwość.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: moi »

Necro pisze:Ja ostatnio też przypale od czasu do czasu i jest luz brat jest w pierwszym okresie choroby musi brać leki co najmniej przez rok bez albo dwa żeby choroba odpuściła jak będzie później w miarę funkcjonować to se możne przypalić od czasu ;)
Wiesz co? - nie sądzę, żeby narkotyki wprowadzały coś dobrego w życie psychotyka. Raczej więcej szkody wyrządzają, niż pożytku, a i Ty sam, przypomnę Ci, niejeden raz łapałeś dołki i gorsze samopoczucie przez to.

Poza tym, na tym forum nie propagujemy narkotyków - jeśli chcesz o nich porozmawiać, zapraszam na inne forum o stosownej tematyce.

Pozdrawiam.m.

Maniek1234
zaufany użytkownik
Posty: 1453
Rejestracja: pn gru 15, 2014 7:47 pm
Status: trener interpersonalny
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: Maniek1234 »

ja matki nie bije ale dziadzia ostatnio odepchnalem to myslalem ze sie zabije...no i ze starym czasem sie przepycham ale wiecie jak to faceci...testosteron samce alfa itd itp...a na mnie to wezwali policje jak imprezke w nocy zrobilem i wzieli wodke starych jakas droga siostra przywiozla ze slubu chyba...ale i to nie mialem psychozy takze nie myslcie ze wtedy choroba mi wrocila bo nie prawda.a co do marichuany to jak zapale przy lekach a biore solian to mam na 20 min glosy dobiegajace od kosciola ale jesli masz slaba osobowosc nie polecam
jestem urodzonym przywodca
"Kto nie wygra sam ze sobą, ten nie zwycięży nigdy"
bylem juz na piensku siedmiu piekiel ale teraz...chyba sie nawet nie spoce...

syla87
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pn maja 18, 2015 2:06 pm

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: syla87 »

Dzięki za odpowiedzi.
Co oznacza?
,,Amisulpride jednym pomaga, innym szkodzi.."
Dla mojego brata zdecydowanie pomógł na głosy, ale czy według was może sprawiać, że jest taki pobudzony?
Jest trochę lepiej, ale często wymachuje nam przed nosem pięściami i gada bardzo pyskate teksty. Dużo przeklina, chce przytulać a potem ściska i nie chce puścić albo próbuje lizać uszy.
Czy to choroba? Leki? Czy może charakter?
Zawsze był badzo spokojny, grzeczny i wogóle super dzieciak.
To jest straszne, co ta choroba z nim zrobiła.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: mei »

syla87 pisze:To jest straszne, co ta choroba z nim zrobiła.
Obwiniałabym narkotyki.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: moi »

Planujecie terapię? Są ośrodki dla ludzi z podwójna diagnozą (uzależnienie i choroba psychiczna).

Pozdrawiam.m.

syla87
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pn maja 18, 2015 2:06 pm

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: syla87 »

Przebywamy w Anglii i tutaj akurat mnie chcą go umieścić w szpitalu. Ośrodek, nawet w Polsce, chętnie rozważymy. Macie może jakieś namiary? Będę wdzięczna..

Awatar użytkownika
Niemamnie
zaufany użytkownik
Posty: 15558
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Czarnych Dziur, z Pustek Kul, z Lasu gdzie nie ma Czasu

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: Niemamnie »

Solian czy Amisan zwiększają wydzielanie prolaktyny, u mnie powodowały wzrost agresji co minęło po odstawieniu tych leków.
Wiele osób mających władzę nad światem nie ma władzy nad życiem. A ci którzy mają władzę nad życiem nie mają władzy nad światem. Gdzie tu sprawiedliwość.

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5128
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Amisulpride, agresja, marihuana

Post autor: wowo »

Biorę amisulpride, jest to dobry skuteczny lek, ale.... No właśnie, zero używek. Nie dziwi mnie że bo trawce wracają głosy, nawet trochę alkoholu to powoduje. Brat żeby wejść w dobry stan zdrowia to musi przez dłuższy czas zażywać ten lek, stroniąc od używek i dbając o siebie. W tym poście trochę napisałem czego trzeba unikać.
viewtopic.php?f=91&p=514777#p514777

Wróć do „mój brat/siostra jest chory/a”