Jak mogę pomóc Mamie?

Moderator: moderatorzy

lucymerry
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 24, 2015 3:33 am

Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: lucymerry »

Cieszę się, że przez przypadek znalazłam to forum, mam nadzieje, że ktoś z Was będzie mógł mi podpowiedzieć, co mogę zrobić. Od 2002r. z moją Mamą działo się coś bardzo nie tak kiedy to rok wcześniej zmarł jej Ojciec (miałam wtedy 7 lat więc nie do końca rozumiałam co się dzieje). Zaczęły się krzyki i wyzwiska(do nas i tak po prostu, do nikogo- po prostu krzyczała jakieś wyzwiska i biegała od okna do okna drąc się). Groźby typu, że nas zabije także nie były nam obce. Wszystkie rzeczy z domu lądowały za oknem. Na sąsiadów też krzyczała, rzeczy totalnie niezrozumiałe, nawet kiedyś zaczęła szarpać sąsiadkę. Wiele razy zdarzało się, że mój Tato musiał jechac do pracy, a my zostawaliśmy sami z bratem i nas biła.. chowaliśmy w łazience i potrafiliśmy tam spędzać całe noce. Kiedy był z nami to nas bronił, chociaż niejednokrotnie sam został pobity, jej nigdy nie zrobił krzywdy (tylko trzymał, żeby się nie wyrywała więcej i czekał, żeby trochę się uspokoiła). Mogłabym jeszcze wymieniać tysiąc innych sytuacji. Któregoś razu było tak źle, że wezwaliśmy policję i pogotowie. Zabrali Mamę do szpitala psychiatrycznego, stwierdzono schizofrenie paranoidalną i po 2 miesiącach leczenia było lepiej. Oczywiście po wyjściu leków nie brała,a na lekarza reagowała paniką i agresją więc zaczęło się to samo piekło. Znowu trafiła do szpitala. Tym razem po wyjściu było gorzej- zaczęła się mścić za to, że ją tam wysłaliśmy mimo, że nie jest chora(oczywiście tabletek brać nie chciała, bo jest zdrowa). Nie pamiętam czy była później trzeci raz w szpitalu, ale wiem że po tym drugim lub trzecim razie odpuściliśmy i żyliśmy w tym piekle. Przez kilka lat było bardzo źle, ale w okresie pracy sezonowej było lepiej(mówiła sama do siebie ale już nie była agresywna). Z czasem Mamie przeszła agresja. Jest wręcz super kiedy ma pracę w sezonie, jednak ma skłonność do wydawania całych pieniędzy na rzeczy których nie potrzebuje. Niecałe dwa lata temu wyprowadziłam się by móc studiować i widzę całą sytuację trochę z innej strony. Teraz sytuacja jest w miarę dobra, ale zauważyłam, że Mamie zaczyna się pogarszać, bo znowu zaczyna krzyczeć. Chcieliśmy z bratem zapisać ją na terapię do miasta niedaleko nas (inny powiat pod który nie podlegamy), ale 1)mama musi być z tego powiatu; 2)musi być pod stałą opieką lekarza i brać leki (jak mamy tego dokonać jeśli jej się nie da przekonać..? Nie chciałabym znowu jej wysyłać na przymusowe leczenie... a tym bardziej czekać, aż jeszcze bardziej się pogorszy i dojdzie do jakiejś tragedii). Nie wiem gdzie mogę się zwrócić o pomoc jeśli w naszym powiecie nie ma takiej terapii.. Jestem już dorosłą osobą, chciałabym jej jakoś pomóc, ale gdzie szukać pomocy?

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

Typowa sytuacja. A czy jeżeli zachowanie matki Ci nie odpowiada to nie mogłabyś po prostu się wyprowadzić od niej, zerwać kontakt np. z warunkiem że nie chcesz jej widzieć dopóki nie będzie się leczyć? Dlaczego w rodzinach za "normalne" uważane jest przymuszanie wolnych dorosłych ludzi do leczenia. Czy więzy rodzinne dają przyzwolenie na układanie komuś życia wbrew jego woli?
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

lucymerry
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 24, 2015 3:33 am

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: lucymerry »

Pisałam, że się wyprowadziłam na studia (więc groźba wyprowadzenia nic nie da, a i tak by powiedziała, że jak chce to proszę bardzo, mogę się wyprowadzić, bo jest zdrowa i nie ma na co się leczyć). Zdążyłam już przywyknąć do zachowania, ale chciałabym jej pomóc czymś co sprawiłoby, że czułaby się lepiej(bo widzę, że robi się znowu coraz gorzej). Rozumiem, że przymusowe leczenie to nie jest rozwiązanie więc jak pisałam już wyżej - nie chciałabym tego robić.

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

Powiedz jej wprost co Ci nie pasuje w jej zachowaniu i zerwij definitywnie kontakt dopóki się nie zmieni. Niestety nie ma innego wyjścia.
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: moi »

Dopóki Twoja mama nie zrozumie, że jest chora i musi się leczyć, nie ma innego sposobu, niż przymusowe leczenie. Bo jak rozumiem rozmawiać już niejednokrotnie próbowałaś?
Tym bardziej, że mama jest agresywna i niebezpieczna. Myślę, że nie ma innego wyjścia - nieleczona schizofrenia może się skończyć tragicznie.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

moi pisze:Dopóki Twoja mama nie zrozumie, że jest chora i musi się leczyć
czyli nigdy
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: moi »

Szansa zawsze istnieje. Ja długi czas nie rozumiałam, że jestem chora. Dopiero, gdy narobiłam sobie poważnych problemów, zaczęłam się leczyć. Trafiłam też na osobę, która do mnie dotarła, mimo psychozy.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

moi pisze:Dopiero, gdy narobiłam sobie poważnych problemów
tak samo ja, ale żadne "leczenie" tym bardziej przymusowe nie pomaga w zdaniu sobie sprawy z własnej sytuacji
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: moi »

Myślę, że w dobrym szpitalu jest zwykle prowadzona terapia dla takich "opornych" pacjentów. nawet w moim biednym szpitalu była psycholog i coś tam z nami robiła.
Trzeba znaleźć dobry szpital. Np. IPIN w Wa-wie.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

moi pisze:Myślę, że w dobrym szpitalu jest zwykle prowadzona terapia dla takich "opornych" pacjentów
ja też myślę, że w dobrym szpitalu tak powinno być. Tylko że ja nie byłem nigdy w dobrym szpitalu. Ja byłem w zakładach penitencjarnych z dodatkową karą torturowania za pomocą środków psychoaktywnych. Jak idziesz przymusowo to nie masz żadnego wyboru, tam gdzie cie zawiozą siedzisz. Nikt się nie będzie pytał czy pani sobie życzy moze do warszawy?
moi pisze:była psycholog i coś tam z nami robiła.
"coś tam" znaczy co? wyklejanki? szydełkowanie? puszczanie z taśmy nagrań? to ma być pomoc dla człowieka z doszczętnie zniszczoną osbowością?
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: moi »

Wiesz co - nawet zwykła muzykoterapia może być pomocna, jeśli ktoś będzie chciał skorzystać.
U nas psycholog rozmawiała z ludźmi. To też jest ważne, by do kogoś dotrzeć.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
wildchild88
zaufany użytkownik
Posty: 154
Rejestracja: pt wrz 05, 2014 7:36 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: wildchild88 »

moi pisze:muzykoterapia może być pomocna, jeśli ktoś będzie chciał skorzystać.
chodzi o płytę z piosenkami biesiadnymi lecącą w kółko przez cały dzień?
Live one day as an eagle or a lifetime as a fly

Syn85
zarejestrowany użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: czw lis 13, 2014 8:08 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: Syn85 »

Na terenie niektórych miast działają dzienne ośrodki. Gdzie skupia się na wsparciu tych osób , psychoedukacji , farmakoedukcaji , terapii zajęciowej , ogólnego radzenia sobie w sytuacjach społecznych .Osoby tam pracujące czasami chodzą z wizytą do domu tych osób , próbując zachęcić ich do uczestnictwa w grupie zajęciowej.
Rozejrzyj się może u ciebie też coś takiego jest. Pozdrawiam

lucymerry
zarejestrowany użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: pt kwie 24, 2015 3:33 am

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: lucymerry »

Syn85 pisze:Na terenie niektórych miast działają dzienne ośrodki. Gdzie skupia się na wsparciu tych osób , psychoedukacji , farmakoedukcaji , terapii zajęciowej , ogólnego radzenia sobie w sytuacjach społecznych .Osoby tam pracujące czasami chodzą z wizytą do domu tych osób , próbując zachęcić ich do uczestnictwa w grupie zajęciowej.
Rozejrzyj się może u ciebie też coś takiego jest. Pozdrawiam
Właśnie chodzi o to, że terapie zajęciowe są (nawet znalazła się w moim rejonie), ale żeby ktokolwiek Mamę chciał przyjąć to musi być pod stałą opieką lekarza i oczywiście przyjmować leki (nawet opieka społeczna się czepiała czemu nic z tym nie robimy, a jak zapytaliśmy czy mogą nam w takim razie jakoś pomóc to przeskoczyć to cisza...). A jak wiadomo koło się zatacza, bo wytłumaczyć się nie da....

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Jak mogę pomóc Mamie?

Post autor: F20 »

Osobiście nie brałem leków przez 6 miesięcy i dopiero wtedy psychoza wróciła. Także to nie jest cukrzyca ze codziennie człowiek musi zastrzyk dostać. Te osoby z tych ośrodków pomocy są bardziej papieskie od Papieża. Podobnie jest z anonimowymi alkoholikami, jak nie przestaną pić to nie maja wstępu do ośrodka. Myślę że potrzebne jest jakieś wsparcie psychologiczne dla pracowników takich ośrodków, żeby oni nie dzielili ludzi na wejściu na złych i dobrych na podstawie własnych kryteriów podziału.

Wróć do „mój rodzic jest chory”