Planuję samobójstwo

Moderator: moderatorzy

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

panpanpan pisze:Dziewczyna też choruje.
To wbrew pozorom wcale nie musi łączyć a może jeszcze bardziej dzielić. Najlepiej łączyć się w pary tak, żeby równowaga przechylała się w dobrą stronę. Osoby chorujące żyjące w związku ze zdrowymi otwierają sobie drogę do normalnego życia, posiadania dzieci, większego dostępu do praw itd.
Poszukaj sobie wyrozumiałej zdrowej. Nie będzie tak dziwnie, tylko ciepło i zwyczajnie. Ustalcie od razu albo tak albo nie i wszystko jasne.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

tom76 pisze: pn sty 22, 2007 2:17 pm Samobójstwo to głupota.Wiem to od osób które miały próby samobójcze.Ile dni w roku i godzin w dniu masz doły?Założę się że nie jest z tym najgorzej.

Masz dopiero 21 lat i być może przechodzisz pierwsze głębsze załamanie.Ja mam 31 lat i mam za sobą wzloty i upadki i większość wartościowych osiągnięć miałem między 15 a 25 rokiem życia bo wtedy człowiek jest w pełni sił pod karzdym względem.

Kilka miesięcy temu mój znajomy (26lat)miał próbę samobójczą bo rzuciła go dziewczyna.Zażył chyba dwie paczki tabletek na epilepsję bo to miał pod ręką trafił do szpitala zrobili mu płukanie żołądka i uratowali go.Powiedzieli że gdyby organizm nie był przyzwyczajony do tych leków to by się nie obudził.
Po tym wszystkim sam stwierdził że zrobił głupotę a ta dziewczyna okazała się szmatą a nie człowiekiem.

Radzę ci Chors byś zostawił w spokoju ludzi którzy ci kładą kłody pod nogi i szukaj pomocy i przyjaźni z ludzmi wartościowymi a daleko zajdziesz.Powodzenia
Właśnie.
Jeden z pierwszych postów w tym wątku.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14896
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: karuna »

nie planuję samobójstwa
umrę usychając..
nic.

adrian1333
zarejestrowany użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: śr lis 30, 2016 3:02 pm

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: adrian1333 »

Wiara i modlitwa do źródła Boga czyni cuda mnie wyrwało z rynsztoku choć trochę to trwało to z wielkiego nieszczęścia i przesypiania w młodym w smutku i chęci samobójstwa byłem bez niczego i nikogo nawet bez internetu udało się wszystko odbudować i zrobić tak że każdy jeden dzień był lepszy a było bardzo trudno można powiedzieć że najgorzej na świecie wiara czyni cuda ..

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

Sądzę, że wystarczy odblokowanie, odwirusowanie systemu naszego umysłu i ciała. I tak nikt nie zdziała więcej niż realnie mógłby, tylko problem z tym ile "mógłby". To może być zablokowane przez innych, przez jakieś zakłócenia w sobie albo coś podobnego.
Depresja to śmiertelny wróg. Trzeba wszystko poświęcić, żeby ją wyleczyć.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10175
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: hvp2 »

cezary123 pisze: pt kwie 07, 2017 2:40 pm Depresja to śmiertelny wróg. Trzeba wszystko poświęcić, żeby ją wyleczyć.
Niestety depresja potrafi przypominać zapadanie się w otchłań, która nie ma dna.
W takiej sytuacji człowiek nie jest w stanie z tego wyjść o własnych siłach.
Bezwzględnie jest potrzebna wszechstronna i wytrwała pomoc z zewnątrz :!:
1. Farmakologiczna.
2. Psychologiczna.
3. Socjologiczna.

Natomiast we własnym zakresie to człowiek może zapobiegać,
aby ponownie w depresję nie wpaść, nb. dbając o higienę psychiczną oraz o bliskich ludzi.

Awatar użytkownika
piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1522
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Lokalizacja: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: piotrs »

samobójstwo to droga do piekla 5 nie zabijaj bierz 50 lub 100mg solianu amisanu dodatkowo na depresje może spacer dotlenić się magnez orzechy naturane sposoby leczenia depresji dzisiaj jest swiatowy dzień walki z depresja kto jej nie przechodzi 1milion polakow rocznie bierze antydepresanty spoko nie jesteś sam trzeba codziennie walczyc

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

hvp2 pisze: Bezwzględnie jest potrzebna wszechstronna i wytrwała pomoc z zewnątrz
Jak to w praktyce wygląda?
Czy wystarczy mobilizacja człowieka polegająca na przykład na pilnowaniu samemu terminów wizyt u lekarzy, psychologów? W lekkich przypadkach pewnie to pomaga, jakiś regularny nawyk, w ciężkich pacjent sam się nie zgłosi.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10175
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: hvp2 »

cezary123 pisze: pt kwie 07, 2017 8:27 pm
hvp2 pisze: Bezwzględnie jest potrzebna wszechstronna i wytrwała pomoc z zewnątrz
Jak to w praktyce wygląda?
Czy wystarczy mobilizacja człowieka polegająca na przykład na pilnowaniu samemu terminów wizyt u lekarzy, psychologów? W lekkich przypadkach pewnie to pomaga, jakiś regularny nawyk, w ciężkich pacjent sam się nie zgłosi.
Trzeba dużo więcej niż tylko dbać o to, żeby się pacjent widywał regularnie z lekarzem.
Np.wykazywać ogromną cierpliwość i ogromną tolerancję... Temat rzeka - nie podejmuję się kontynuować. :oops:

Awatar użytkownika
bartek29
zaufany użytkownik
Posty: 269
Rejestracja: sob wrz 25, 2010 9:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: bartek29 »

Nie warto się zabijać.Jeszyt cierpienie.Jeśli przed tobą lata chrystusowe ,to później powożlinna przyjść poprawa.Możliwe,że nie potrafisz właściwie zinterpretować treści przymierza,ze względu na stan ducha.Druga osoba powinna pomóc w tym.Leczenie nasze polega na zatrzymaniu rozwoju i często nie możemy dokończyć naszego postępowania i coś zrobbić poprawnie.Jest dużo osób zdrowych.Nie wszyscy nas odrzucają .Są tacy którzy rozumieją.Nawet lekarze jednak nie wyjdą poza to czego ich nauczono.Tu potrzebne jest spotkanie zczłowiekiem i bycie ludzkim.Miłość jednak wiąże się z cierpieniem z ryzykiem poniesienia ran .Z zabraniem ciężaru drugiej osoby na siebie.Gdzie nie ma miłości nie ma człowieczeństwa.Komunikat jednak naszej chorby jest jeden:to człowiek który
nie jest pokorny i drugiego człowieka traktuje źle,ponieważ pozwolono mu w myślach zaprojektować życie drugiego -grzesznika i pokazano jego zło.Życie jdnak pokazało że tym drugim złym był on sam.Przypomnijcie sobie swoje myśli o bliżnich.Dlatego tak ciężko chorujemy,bo sami sobie to zrobiliśmy.Czy jest wyjście z tej choroby,myśle że tak,ale ślepy ślepego nie może prowadzić bo obydwoje w dół wpadną.Slepy może być partner lekarz terapeuta.Spotkać miłość to jedyne lekarstwo jakże ciasna brama jednak usiłujcie przez nią przajść mówi Pan Jezus.

Awatar użytkownika
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posty: 2154
Rejestracja: wt paź 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: Piotrek007 »

W przeszłości kilkukrotnie lądowałem w szpitalu po nieudanych próbach samobójczych.Powodem były zazwyczaj urojenia lub poczucie osamotnienia przez które cierpiałem.Teraz daleko mi do takich myśli,choroba odpuściła a mi chce się żyć jak nigdy dotąd.

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1817
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Piotrek007 pisze: sob kwie 08, 2017 11:55 am W przeszłości kilkukrotnie lądowałem w szpitalu po nieudanych próbach samobójczych.Powodem były zazwyczaj urojenia lub poczucie osamotnienia przez które cierpiałem.Teraz daleko mi do takich myśli,choroba odpuściła a mi chce się żyć jak nigdy dotąd.
Fajnie, że dostrzegasz piękno życia. Śmierć ci zabierze życie i więcej sie nie powtórzy

Awatar użytkownika
Piotrek007
zaufany użytkownik
Posty: 2154
Rejestracja: wt paź 21, 2014 1:48 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: Piotrek007 »

[/quote]Fajnie, że dostrzegasz piękno życia. Śmierć ci zabierze życie i więcej sie nie powtórzy
[/quote]
Nie żebym skakał z radości,ale jest tak...normalnie.Nie cierpię z powodu urojeń i nie mam depresji.W sumie czuje się zdrowy.Leki poza akatyzją do której już zdążyłem się przyzwyczaić nie powodują u mnie żadnych skutków ubocznych.Zawsze uważałem,że z biegiem lat będzie coraz gorzej a tu taka niespodzianka po ponad 20 latach brania neuroleptyków.

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: panpanpan »

Nie jest lekko żyć z myślą, że zostało odrzuconym się przez dziewczynę. Najgorsze jest to, że cały czas nie wiem dlaczego? Ja wyjechalem za pracą, ona trafiła na oddział nerwic w Bydgoszczy i od tego momentu zaczęło psuć się. Psycholog zaczął nastawiac ją przeciw mnie, gadać że związek z chorym chłopakiem jest bez sensu. A co ciekawe, wcześniej ja też leżałem na oddziale w tymże psychiatryku w Bydgoszczy. Najdziwniejsze jest to, że przed wyjazdem moim dziewczyna czuła się dobrze, ja też zostałem nieźle zaleczony.Caly oddział, lekarze dobrze nas znali. Nieźle zaleczony jak byłem w stanie pracować w UK. Tego samego dnia, co WYJECHAŁEM do Anglii, ja przyjęli na oddział stacjonarny. I kiedy zaczęła pracować z psychologiem, który odradzal jej związek ze mną, taka chłodna zaczynała być w stosunku do mnie. Suma sumarum przez pojebanych psychiatrów i psychologów z bydgoskiej kliniki Jurasza nasz związek rozlecial się. Co ciekawe ona po pół roku w szpitalu nie wydaje się być zdrowsza, a mi szmaciarze rozjebali zdrowie.

Awatar użytkownika
Pathetic Heart
zaufany użytkownik
Posty: 175
Rejestracja: czw maja 12, 2016 6:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: Pathetic Heart »

Mi na Dzień Dobry lekarz powiedział, że psychoza uszkodziła mi mózg. Wszyscy psychiatrzy wierzą, że zmiany jakie zachodzą w mózgu są nieodwracalne i trwałe. Jakoś badanie EEG ani TK głowy nie wykazuje żadnych nieprawidłowości.Taka tania gadka. Po pierwszej psychozie też była wielka niewiadoma. Miałem już do końca życia brać leki, a tymczasem po dwóch latach zupełnie ozdrowiałem, byłem bardzo prospołeczny, poznawałem nowych ludzi i miałem stale kontakt z kimś ze znajomych. Studiowałem i byłem wśród może 20% ludzi, którzy zaliczyli rok bez poprawek i korzystania z punktów ECTS, Teraz znowu okazało się, że jestem chory i choruję na depresję popsychotyczną. Nie jestem w stanie chodzić na studia i prowadzić normalnego życia. Co mam zrobić? A wiesz ile potencjalnych związków przez to ucierpiało?
Dla rodziny było by fajnie, gdybym miał drugą grupę inwalidzką i haratał w robicie fizycznej do końca życia. A moja matura? Rok po epizodzie psychotycznym napisana na:
matma podstawowa:96%
matma rozszerzona: 83%
Punkty w rekrutacji na AGH ( jedna z lepszych uczelni technicznych) : 809/1000 możliwych.
Przyjęty na 90% kierunków, które istnieją. Teraz próbuje mi się wmówić, że jestem jakiś niedorozwinięty...
Jestem autystyczny, ciągle depresyjny i z żadną osobą nie utrzymuję relacji. To nie jest powód, żeby mnie spychać na margines. I myślę, że dlatego chorzy popełniają samobójstwa. Po prostu nie daje im się żadnych możliwości.
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...

Awatar użytkownika
Guard
zaufany użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: wt sty 30, 2007 6:59 pm
Status: bezrobotny
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: wodacz

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: Guard »

To może trzeba się udać do innego lekarza, może zrobić tomografię. Mózg bywa może się uszkodzić na skutek jakiś toksyn - np alkoholu, wąchania chemikaliów w tym modnego kleju, sportów ekstremalnych, zażywania dopalaczy i bywa środków wspomagajacych uczenie się, ogólnie zatrucia powodującego czasowe niedotlenienie, wypadku, oraz jakiś np tętniaków itp. Dodatkowo na obniżenie IQ, zdolności zapamiętywania wpływają duże dawki antybiotyków, a przede wszystkim narkozy. Często zupełnie ludzie nie kojarzą takiej zależności. Mózg może też ulec uszkodzeniu w okresie płodowym i wówczas właściwie żadne dostępne badania z rezonansem i tomografią nie są w stanie ich wykryć. (miałem wychowankę z tzw FAS - Fetal Alcohol Syndrome - i właśnie żadne z dostępnych badań nie wykazywało tych mikro uszkodzeń, a specyficzne ćwiczenia i odpowiedni masaż ciała, w tym kończyn, spowodowały, że upośledzenie umysłowe dla osób niewtajemniczonych stało się niewidoczne i może gdyby mozna było je prowadzić dłużej, dziewczyna w żaden sposób nie odstawałaby od rówieśników) Jedna półkula zwykle jest odpowiedzialna za fizyczne działanie organizmu, a druga za inteligencję. W sporadycznych przypadkach dzięki ćwiczeniom ta pierwsza półkula podejmuje obowiązki drugiej - i tutej może właśnie dochodzimy do sedna - na skutek przepracowania w tym nauką, a może jeszcze jakąś porażką emocjonalną może dojść do zachwiania takiej współpracy. Może też być przyczyną np nadciśnienie - często psychiatrzy, aby zminimalizować dawki depresantów, aplikują środki na obniżenie ciśnienia. Po zaprzestaniu leczenia - ciśnienie się podnosi i symptomy dewiacyjne powracają. Ponadto posiadanie grupy inwalidzkiej i nawet renty wcale nie ogranicza możliwości pracy umysłowej.
Guard

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

Pathetic Heart pisze: ndz kwie 30, 2017 9:47 pm
Jestem autystyczny, ciągle depresyjny i z żadną osobą nie utrzymuję relacji. To nie jest powód, żeby mnie spychać na margines. I myślę, że dlatego chorzy popełniają samobójstwa. Po prostu nie daje im się żadnych możliwości.
To ostatnie zdanie to też depresja, a chodzi właśnie, żeby ją odkręcić. Wtedy człowiek sam powstanie z pozycji leżącej i zacznie coś zdobywać. W odkręceniu depresji muszą natychmiast brać udział lekarze, terapeuci, osoby trzecie, bo chory sam się nie podźwignie. W zdobywaniu świata już niekoniecznie.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

panpanpan pisze: ndz kwie 30, 2017 7:39 pm Nie jest lekko żyć z myślą, że zostało odrzuconym się przez dziewczynę. Najgorsze jest to, że cały czas nie wiem dlaczego?
Pomóc może tylko ta osoba, przez którą się zamartwiasz czyli sama dziewczyna. Jeżeli nie ma możliwości kontaktu, to natychmiast zapomnij ją i nie szukaj, bo będzie jeszcze gorzej. Psychologowie dobrze zrobili. Gdyby miała realne plany życiowe dla Ciebie, to by Cię nie odrzuciła albo teraz inaczej gadała. A co by było, gdyby odrzuciła za 3-4 lata, kiedy już trzeba myśleć o sobie nawzajem poważnie i są jakieś zobowiązania na całe życie?
panpanpan pisze: Psycholog zaczął nastawiac ją przeciw mnie, gadać że związek z chorym chłopakiem jest bez sensu. A co ciekawe, wcześniej ja też leżałem na oddziale w tymże psychiatryku w Bydgoszczy.
I Ciebie nastawiali, że związek z chora kobietą jest bez sensu?
panpanpan pisze: Suma sumarum przez pojebanych psychiatrów i psychologów z bydgoskiej kliniki Jurasza nasz związek rozlecial się
Wniosek stąd taki, że trzeba unikać uprzedzeń w sprawach osobistych. Najpierw wynurzyć z oparów psychiatrii, z tej atmosfery, a potem sam na sam budować dom z dala od uprzedzeń.

panpanpan
bywalec
Posty: 165
Rejestracja: czw paź 07, 2010 8:42 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: panpanpan »

Mnie nikt akurat nie naklanial do skończenia związku, bo zostałem zaleczony i opuscilem szpital. Wyjechałem do pracy w UK. Zatem było że mną nieźle. Ona kiedy poszła na stacjonarny, oddział nerwic zaburzeń osobowości, zaczęli nas sklocac przeciw sobie, i pojebany psycholog radził jej zakończenie związku. Poza tym zmieniła się o 180stopni w szpitalu. Z troskliwej, kochanej, skromnej dziewczyny zrobiła się zimna suka, szukająca *słowo niedozwolone* wie czego, smiejaca się z koleżankami kiedy ja plakalem. Czy to jest normalne?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24657
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Planuję samobójstwo

Post autor: cezary123 »

panpanpan pisze: wt maja 02, 2017 12:38 pm Z troskliwej, kochanej, skromnej dziewczyny zrobiła się zimna suka, szukająca *słowo niedozwolone* wie czego, smiejaca się z koleżankami kiedy ja plakalem. Czy to jest normalne?
A może właśnie na tym polegają jej zaburzenia? Nie znamy naszych partnerów życiowych zbyt dobrze a potem za parę lat wyłażą problemy.
Nie ma czego żałować. Za jakiś czas minie i Tobie stan zakochania i zmieni się obraz tej dziewczyny w Twoim umyśle.
Miałem podobną sytuację, tylko, że to była trochę inna relacja. Dziewczyna poszła na terapię i przestała się mną interesować, a przedtem była taka słodka, taka przyjacielska, normalnie do rany przyłóż.
Terapia musi człowieka utwardzić, otworzyć mu więcej możliwości, a że giną przy tym subtelne uczucia, relacje, nadzieje, to już zło konieczne. Gdyby naprawdę coś było to by przetrwało.
Poza tym co to za dziewczyna, co w sprawach osobistych daje się zasugerować innym.
Nie proś jej ani innej dziewczyny o nic, jak minie Ci stan zakochania, to niech jakaś inna młoda sama za Tobą lata. Teraz jak najczęściej spotykaj się z koleżankami i zdobywaj przyjaźnie z płcią żeńską, żeby przepłoszyć tamto widmo.

Wróć do „autoagresja”