Narkotyki a schizofrenia

Tu zajmujemy się środkami odurzającymi tylko o ile jest to związane ze schizofrenią.

Moderator: moderatorzy

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Narkotyki a schizofrenia

Post autor: Rabbit »

Mam pytanie:Otóż od jakiegoś czasu zażywam narkotyki, ale z gatunku tych słabszych:marihuana, grzyby. W niedługim czasie mam zamiar poeksperymentować z innymi(legalnymi, żeby nie było):ayahuascą, powojem itp. Chciałbym się spytać czy takie eksperymentowanie może spowodować zwiększenie(chodzi mi o to czy duże czy małe) zachorowania na schizofrenie. W przeszłości i całkiem niedawno chorowałem na depresję i stany lękowe(ale nic poważnego, ale cały czas biorę leki). Czy w związku z tym takie okazjonalne eksperymentowanie może mi zaszkodzić. Prosiłbym o odpowiedź czy takowe ryzyko, zwłąszcza w moim przypadku jest duże czy małe. Prosiłbym o nie odpowiedzi w stylu, że jest to niebezpieczne, bo zdaję sobie z tego sprawę, że takie eksperymenty nigdy nie są do końca bezpieczne(a mam tylko jedno życie i chciałbym w nim doznać coś co nie jest dostępne dla innych) tylko chciałbym się dowiedzieć jak duże jest zagrożenie. Prosiłbym w odpowiedziach o nie potępianie mnie(jestem dorosły i znam umiar), bo nie mam się do kogo z takim pytaniem zwrócić a jestem już zdecydowany.

Chors
zaufany użytkownik
Posty: 1707
Rejestracja: śr wrz 20, 2006 1:15 pm
Lokalizacja: United States of Love

Post autor: Chors »

Zażywanie narkotyków może wywołać stany psychotyczne, pogłębić depresję więc nie radzę brać narkotyków, niejeden już po nich wylądował w "psychiatryku".

Mestre Zumbi
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: pn paź 09, 2006 2:33 pm

Re: Narkotyki a schizofrenia

Post autor: Mestre Zumbi »

Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie, co tak naprawdę oznacza zażywanie dragów? Najcżęściej po prostu sztuczne forsowanie wglądu (czy kontaktu) w obszar rzeczywistości znany w ezoteryce jako świat astralny. A tam juz sie roi od różnych demonicznych okazów fauny i flory, z którymi rozstac się bedzie następnie bardzo ciężko; czesto taki pasożyt dozywotnio już eksploatuje energetykę gospodarza, a wedle niektórych relacji bywa że i jeszcze dłużej.... Stąd m.in. znany fakt, ze uzależnienie fizyczne pokonać można stosunkowo łatwo, psychiczne - niezwykle ciężko. A wszystkie te schizy i deprechy to własnie zaburzenia i degeneracje w funkcjonowaniu ludzkiego systemu energetyczno-informacyjnego.

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

Tylko mam taki problem, że to chcę zażyć(nie wiem nawet czy można to uznać za narkotyk skoro kupiłem to w sklepie), a konkretnie mówiąc ayahuascę według mojej wiedzy którą zaczerpnąłem nie może mi zaszkodzić a wręcz pomóc. Z tego co czytałem używa się tego do leczenia depresji, schizofrenii, alkoholizmu i narkomanii, więc miałem nadzieję, że może będziecie coś o tym wiedzieć. Ze stanu depresji wyszedłem już z jakiś miesiąc temu ale od tamtego czasu nie mogę nawet powiedzieć, że się czuję źle bo w ogóle się nie czuje. Nic mnie nie cieszy ani nic mnie nie smuci. Zażywam co prawda leki antydepresyjne ale jak dla mnie to takie placebo, bo ani nie pomaga ani nie szkodzi a biorę to tylko dlatego żeby nie robić przykrości mojej mamie. Z tego co wiem to po zażyciu ayahuasci występują silne halucynacje więc nie wiem czy coś takiego może mi pomóc. :?:

Mestre Zumbi
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: pn paź 09, 2006 2:33 pm

Post autor: Mestre Zumbi »

Łukasz J pisze: Z tego co wiem to po zażyciu ayahuasci występują silne halucynacje więc nie wiem czy coś takiego może mi pomóc. :?:
Osobiście nie wierzę, by jakikolwiek narkotyk mógł pomóc w czymkolwiek, tym bardziej, że ewangeliczna zasada, aby lewizny lewizną nie zwalczać obowiązuje również w sferze ludzkiej psyche. Oczywiście, na krótszą metę mozna przełamać strach czy nieśmiałośc alkoholem, albo poprawic nastrój jakimś zielskiem, tyle ze z takich to właśnie iluzji multiplikują sie potem coraz to nowe zastepy alkoholików i narkomanów.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7973
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek »

Rabbit pisze:Tylko mam taki problem, że to chcę zażyć.
Czy nie wiesz, że nadużywania środków antydepresyjnych może powodować uzależnienie i zwiększenie depresji.

Dlaczego nie chcesz stosować leków tylko takich jakie zapisze Ci lekarz ? Czy dlatego, że obawiasz się, że on mógłby uznać wszelkie inne za szkodliwe ?

Rabbit, przebudź się, bo odpowiedź na pytanie, które stawiasz jest Ci dobrze znane ! - nadużywanie dragów szkodzi zdrowiu.

Kiedyś miałem na studiach kolegę, który w ramach leczenie oczu miał przemożną potrzebę do zajrzenia w wylot każdego lasera, jaki znajdował się w pracowni. Może ta historia coś Ci pomoże ?

fotex
zaufany użytkownik
Posty: 587
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:04 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: fotex »

W ośrodku na miodowej były dwie osoby które po paleniu Marichuany dostały psychozy.Jedna z nich nie mogła się uwolnić od głosów które ją prześladują.Chodzi do psychiatry już kilka ładnych lat a głosy nie chcą ustąpić.Więc jeśli nie chcesz sobie zpieprzyć psychilki to nie zarzywaj tego świństwa.Jakie lekarstwa antydepresyjne zarzywasz i w jakich ilościach?

Awatar użytkownika
aaa
zaufany użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: pn wrz 06, 2004 11:59 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: aaa »

Trzeba mieć pewność i wiedzę na temat tego, co się wrzuca. Ja paliłem trawę długo, pogorszyło mi się po spróbowaniu amfetaminy, a potem paliłem skuna (po śmierci kumpla od dragów), po którym miałem pseudo halucynacje, a kilka razy myślałem że umarłem. Wszysko zależy od psychiki biorącego, te substancje doprowadzają do psychoz (chociaż jakoś się o tym nie mówi) .
Ostatnio zmieniony pn sty 01, 2007 11:12 pm przez aaa, łącznie zmieniany 2 razy.
"Pobyt w szpitalu grozi kalectwem lub śmiercią"
-- http://pl.youtube.com/watch?v=ryyo9CqyeSI --

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

zbyszek pisze:
Rabbit pisze:Tylko mam taki problem, że to chcę zażyć.
Czy nie wiesz, że nadużywania środków antydepresyjnych może powodować uzależnienie i zwiększenie depresji.

Dlaczego nie chcesz stosować leków tylko takich jakie zapisze Ci lekarz ? Czy dlatego, że obawiasz się, że on mógłby uznać wszelkie inne za szkodliwe ?

Rabbit, przebudź się, bo odpowiedź na pytanie, które stawiasz jest Ci dobrze znane ! - nadużywanie dragów szkodzi zdrowiu.

Kiedyś miałem na studiach kolegę, który w ramach leczenie oczu miał przemożną potrzebę do zajrzenia w wylot każdego lasera, jaki znajdował się w pracowni. Może ta historia coś Ci pomoże ?
Nie wiem ale jest chyba tak, że albo ja cię nie zrozumiałem albo ty mnie nie zrozumiałeś. Nie nadużywam leków antydepresyjnych,a to co chcę wypróbować raczej nie jest lekiem antydepresyjnym. Lekarzowi nie mógłbym tego powiedzieć, bo pewnie on nawet nie wiedziałby co to jest. Na czas tego eksperymentu odłożyłem wszystkie leki antydpresyjne jakie używałem bo nie mogą one kolidować z tym czego chcę spróbować(a zresztą po depresji nie ma już śladu). Nie jest to także narkotyk(skoro służy do leczenia narkomanii) tylko silny psychodelik wywołujący halucynację. A dragów nigdy nie nadużywałem, nigdy nie brałem twardych narkotyków powodujących uzależnienie.

Chors
zaufany użytkownik
Posty: 1707
Rejestracja: śr wrz 20, 2006 1:15 pm
Lokalizacja: United States of Love

Post autor: Chors »

Tak zwane miękkie narkotyki też uzależniają, tylko że psychicznie, więc radzę uważać z tego typu experymentami a przy chorobie psychicznej wogóle odradzam tego typu "zabawy" bo może to pogłębić, zaostrzyć chorobę.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7973
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek »

Rabbit pisze:
zbyszek pisze:..miałem na studiach kolegę, który ... miał przemożną potrzebę do zajrzenia w wylot każdego lasera ...
Nie wiem ale jest chyba tak, że albo ja cię nie zrozumiałem albo ty mnie nie zrozumiałeś. Nie nadużywam leków antydepresyjnych, a to co chcę wypróbować ....
ok, w takim razie zamiast zamiast o depresji pomyśl o tym, że że ta pracownia fizyczna to była pracownia eksperymentalna i mój kolega robił w niej sobie eksperymenty na własnym zdrowiu.
Lekarzowi nie mógłbym tego powiedzieć, bo pewnie on nawet nie wiedziałby co to jest.
Każdy lekarz ma pod ręką spis leków. Jak myślisz dlaczego lekarz nie zapisuje, leków których działania nie zna dokładnie sam ? - bo to nierozsądne !
To jest właśnie to co ty chcesz robić.
Nie jest to także narkotyk... tylko silny psychodelik wywołujący halucynację.
Rabbit, sorry, nie chce Cię urazić, bo pewno jesteś miłym facetem, lecz pomyśl - przy wyjściu z domu znajduje się ściana z betonu - nic tylko rąbnąć głową z całej siły - jeśli nie poskąpisz impetu będziesz miał z pewnością psychodeliczne wrażenie, a może nawet zobaczysz gwiazdy. Jeśli Ci się uda efekt będzie być może trwały, podobnie jaką masz szansę po twoim psychodeliku.
Ostatnio zmieniony wt sty 02, 2007 1:34 am przez zbyszek, łącznie zmieniany 1 raz.

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

Ale mi nie chodziło o to byś mnie odwodził od zażywania tego specyfiku, bo to każdy człowiek by robił. Nikt nie powie: Tak możesz spokojnie sobie to zażywać, kiedy chcesz ile chcesz i jak chcesz. Sam też może się nieprecyzyjnie wypowiadałem, nie mam zamiaru tego zażyć jako alternatywe dla leków, ani mój stan nie jest tak zły bym się musiał łapać tego jako ostatniej deski ratunku. Chodziło mi o to nie czy, tylko jak duża jest skala zagrożenia w moim przypadku aby mi się znacznie pogorszyło przez zażycie tego.

Awatar użytkownika
aaa
zaufany użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: pn wrz 06, 2004 11:59 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: aaa »

Już był taki co zadał takie pytanie (potem regularnie mi zadawał to samo pytanie na gg aż go zablokowałem, jakbym to ja decydował za niego) ..
"Pobyt w szpitalu grozi kalectwem lub śmiercią"
-- http://pl.youtube.com/watch?v=ryyo9CqyeSI --

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7973
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek »

Rabbit, może rzeczywiście cię nie zrozumiałem, a może Ty nie chcesz zrozumieć mnie. Jeśli sam przypuszczasz, że lekarz, który może zajrzeć do spisu leków odradziłby, bo nie wie jak to może w twoim przypadku zadziałać, czyli specjalista od leków nie wie jakie to może mieć konsekwencje w twoim przypadku to może rzeczywiście zadaj to pytanie wróżbicie, lub cygance.
Chodziło mi o to nie czy, tylko jak duża jest skala zagrożenia w moim przypadku aby mi się znacznie pogorszyło przez zażycie tego
Rabbit, wszyscy mówią Ci , że konsekwencje mogą być tragiczne, a ty pytasz, jakie mogą być konsekwencje branie tego preparatu.
Czy teraz dobrze Cię rozumiem ?

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

joolo pisze:Już był taki co zadał takie pytanie (potem regularnie mi zadawał to samo pytanie na gg aż go zablokowałem, jakbym to ja decydował za niego) ..
Na pewno nie byłem to ja, a i decydować zdecydowałem sam a chodziło mi tylko o zdanie kogoś kto się na tym zna.
Rabbit, może rzeczywiście cię nie zrozumiałem, a może Ty nie chcesz zrozumieć mnie. Jeśli sam przypuszczasz, że lekarz, który może zajrzeć do spisu leków odradziłby, bo nie wie jak to może w twoim przypadku zadziałać, czyli specjalista od leków nie wie jakie to może mieć konsekwencje w twoim przypadku to może rzeczywiście zadaj to pytanie wróżbicie, lub cygance.

Cytat:
Chodziło mi o to nie czy, tylko jak duża jest skala zagrożenia w moim przypadku aby mi się znacznie pogorszyło przez zażycie tego

Rabbit, wszyscy mówią Ci , że konsekwencje mogą być tragiczne, a ty pytasz, jakie mogą być konsekwencje branie tego preparatu.
Czy teraz dobrze Cię rozumiem
Może rzeczywiście nie powinienem o to pytać, po prostu myślałem, że na tym forum jest ktoś kto się z tym zetknął. Nikt mi nie mówił, że konsekwencje brania tego będą tragiczne, po prostu chciałem się tylko rozeznać w temacie-lepiej zawsze spytać niż brać się za coś na pałę.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7973
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek »

Rabbit pisze:Może rzeczywiście nie powinienem o to pytać
kto pyta nie błądzi, jesteś mile widziany.
, po prostu myślałem, że na tym forum jest ktoś kto się z tym zetknął.
Na forum jest całe mnóstwo osób leczących się na schizofrenię po "zwykłej" wydawałoby się trawce. Przejżyj inne posty. Napisz jednak proszę także skąd w ogóle wpadłeś na pomysł eksperymentów na własnym ciele. Firmy farmaceutyczne poszukują czasami ochotników do różnych testów. Choć osób dotkniętych schizofrenią nikt tam pewno nie przyjmie, jednak tam można robić eksperymenty w bardziej kontrolowany sposób.

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

zbyszek pisze:
Rabbit pisze:Może rzeczywiście nie powinienem o to pytać
kto pyta nie błądzi, jesteś mile widziany.
, po prostu myślałem, że na tym forum jest ktoś kto się z tym zetknął.
Na forum jest całe mnóstwo osób leczących się na schizofrenię po "zwykłej" wydawałoby się trawce. Przejżyj inne posty. Napisz jednak proszę także skąd w ogóle wpadłeś na pomysł eksperymentów na własnym ciele. Firmy farmaceutyczne poszukują czasami ochotników do różnych testów. Choć osób dotkniętych schizofrenią nikt tam pewno nie przyjmie, jednak tam można robić eksperymenty w bardziej kontrolowany sposób.
Cały czas mi się wydaję, że nie traktujesz mnie poważnie i sobie ze mnie żartujesz. Zakłądam jednak, że nie, że masz po prostu taki styl odpowiadania. A wracając do tematu to właśnie o to mi chodzi, czy używanie miękkich narkotyków zwiększa szansę zachorowania na schizofrenię. Ale chodzi mi o to jak bardzo zwiększa na to szansę. I nie chodzi mi o obiegową opinię, że zwiększa bo to już wiem. Tak samo jak picie alkoholu zwiększa szansę bycia alkoholikiem. Co do tego jak na to wpadłem, żeby eksperymentować na sobie to jestem człowiekiem który wyrabia sobie opinie na podstawie własnych doświadczeń. Nie podchodzę do tego tak, że narkotyki są złe i koniec kropka. Znam siebie i wiem, że pewnej granicy nie przekroczę i znam umiar. Co do tych firm farmaceutycznych poszukujących ochotników po długim namyślę i rozważeniu wszystkich za i przeciw jednak się na to nie zdecyduję. :D

Awatar użytkownika
aaa
zaufany użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: pn wrz 06, 2004 11:59 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: aaa »

No, to się przekonasz sam i kropka (nie wiem czego tu szukasz..) ;P Wiem jak to jest, to wciąga, a potem trudno się bez halucynogenów obejść (ja nie biore od połowy 2000 i dalej zdarza się, że mam na ich temat rozkminki).
Jeżeli chcesz ciekawych doświadczeń to zainteresuj się OOBE - całkiem naturalny trip, bez żadnych substancji pomocniczych (chemicznych - naturalnych, czy innych). Przeczytaj np. książkę Darka Sugiera na początek. Więcej nic już nie mam tu do dodania Tobie .
"Pobyt w szpitalu grozi kalectwem lub śmiercią"
-- http://pl.youtube.com/watch?v=ryyo9CqyeSI --

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7973
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zbyszek »

Rabbit pisze:Cały czas mi się wydaję, że nie traktujesz mnie poważnie i sobie ze mnie żartujesz.
Chyba masz trochę racji, moja wina :oops:
ale jest w tym także pewna poważna, nie żartowana troska, której nie potrafiłem inaczej wyrazić, bo absurd woła do nieba !

experymentowanie ze środkami psychotropowymi rzeczywiście najrozsądniej robić pod kontrolą w firmie farmaceutycznej określiwszy cel i sens takiego testu. rzeczywiście pomysły na eksperymenty u osoby, która ma własne kłopoty medycznej natury trudno traktować inaczej niż kpinę.
... zwiększa szansę zachorowania na schizofrenię. Ale chodzi mi o to jak bardzo zwiększa na to szansę.
mechanizm powstawania schizofrenii nie jest do końca znany. obecnie nikt nie potrafi jej wybuchu przewidzieć, nikt nie poda ci także szansy na zachorowanie.

może jeszcze jedna uwaga: jaki jest cel tego testu ? czy korci cię sam nimb czegoś niesamowitego - wtedy to tylko czysta niedojrzałość i nic więcej, czy chcesz poznać jak działa twoja psychika w stanie dużych emocji - idź do kina na porywający film, przekonasz się - to bez kpiny, tak tylko trochę silniej wyobrażam sobie stany po narkotykach.

Rabbit
zaufany użytkownik
Posty: 48
Rejestracja: ndz gru 31, 2006 11:03 pm

Post autor: Rabbit »

zbyszek pisze:
Rabbit pisze:Cały czas mi się wydaję, że nie traktujesz mnie poważnie i sobie ze mnie żartujesz.
Chyba masz trochę racji, moja wina :oops:
ale jest w tym także pewna poważna, nie żartowana troska, której nie potrafiłem inaczej wyrazić, bo absurd woła do nieba !

experymentowanie ze środkami psychotropowymi rzeczywiście najrozsądniej robić pod kontrolą w firmie farmaceutycznej określiwszy cel i sens takiego testu. rzeczywiście pomysły na eksperymenty u osoby, która ma własne kłopoty medycznej natury trudno traktować inaczej niż kpinę.
... zwiększa szansę zachorowania na schizofrenię. Ale chodzi mi o to jak bardzo zwiększa na to szansę.
mechanizm powstawania schizofrenii nie jest do końca znany. obecnie nikt nie potrafi jej wybuchu przewidzieć, nikt nie poda ci także szansy na zachorowanie.

może jeszcze jedna uwaga: jaki jest cel tego testu ? czy korci cię sam nimb czegoś niesamowitego - wtedy to tylko czysta niedojrzałość i nic więcej, czy chcesz poznać jak działa twoja psychika w stanie dużych emocji - idź do kina na porywający film, przekonasz się - to bez kpiny, tak tylko trochę silniej wyobrażam sobie stany po narkotykach.
Myślę, że moje eksperymentowanie zacząłem w najlepszym momencie, nie jako nastolatek rzucający się na wszystko co jest dostępne na rynku. Tylko, że tak powiem już trochę ukształtowany człowiek, cokolwiek to znaczy. Zawsze przed każdym eksperymentem dokładnie się przygotowuję, czytam o zagrożeniach i przeciwskazaniach itp.
A jeśli chodzi o cel tego eksperymentowania to jest to dla mnie że się tak wyrażę emocjonalne paliwo. Po prostu z wiekiem się zmieniłem i nie potrafię już tak przeżywać życia jak potrzebuję. Po prostu emocjonalnie się "wyprułem". A nigdy bym się o tym nie dowiedział gdyby nie narkotyki,a otoczenie w którym żyje raczej mi na to nie pozwala. A poza tym jestem zwolennikiem teorii, że narkotyki używane z rozsądkiem i umiarem pomagają poznać siebie. Może to ryzykowna teza i kiedyś będę tego żałował, ale przynajmniej nie powiem sobie, że nie spróbowałem.

Wróć do „narkotyki”