Urojenia węchowe

Moderator: moderatorzy

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Urojenia węchowe

Post autor: redaktor »

Kiedyś miałem parę razy urojenia węchowe ( po alkoholu ).

Ktoś kiedyś miał coś takiego ? .

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Urojenia węchowe

Post autor: moi »

Ja miałam. Zdarzyło mi się to raz, podczas psychozy i szybko znikło.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: Urojenia węchowe

Post autor: lawenda »

nie miałam chyba czegoś takiego, nie przypominam sobie

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Wspaniale »

Czułem otaczający mnie smród. Smród zsypu. Tak śmierdziały osoby wokół mnie. Ten smród wyłaniał się z różnych zakamarków. I gaz. Uznano, że to urojenia, ponieważ tylko ja czułem podobnie, ale to, że nikt inny czegoś nie widzi czy nie czuje, nie znaczy, że nie ma to źródła, nie istnieje.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13452
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Catastrophique »

Miałem coś takiego, łączyło się to z innymi urojeniami.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Urojenia węchowe

Post autor: redaktor »

Jeszcze jedno.

To chyba normalne, że działa na mnie erotycznie fakt, że kobieta ładnie, zmysłowo pachnie ( zapach skóry, włosów itp. ) ?.
Pytam, bo kiedyś tego chyba nie miałem, potem się pojawiło i gdy brałem proszki ( risperidon, klozapina, olanzapina ), zniknęło.

Może tu chodzi o feromony ? . Aż się wybrałem poczytać monografię wydawnictwa Scholar o feromonach- i tak, istnieje narząd Jacobsona u podstawy przegrody nosowej.

Może proszki unieczynniają ten narząd ?.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Urojenia węchowe

Post autor: moi »

Makaron pisze:Czułem otaczający mnie smród. Smród zsypu. Tak śmierdziały osoby wokół mnie.
To ciekawe - ja też czułam smród zsypu. Ale nie ludzie śmierdzieli, tylko wszystko wokół mnie.

Co do feromonów to one z pewnością na nas działają. Wynajmowałam kiedyś mieszkanie z jednym chłopakiem, który bardzo dbał o czystość - niestety, jego zapach był dla mnie nie do zniesienia. Za to mój mąż bardzo ładnie pachnie :)

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Wspaniale »

moi pisze:
Makaron pisze:Czułem otaczający mnie smród. Smród zsypu. Tak śmierdziały osoby wokół mnie.
To ciekawe - ja też czułam smród zsypu. Ale nie ludzie śmierdzieli, tylko wszystko wokół mnie.
Ten smród wydobywał się zewsząd, jak napisałem wyżej, wydobywał się z różnych zakamarków, ale najbardziej wyczuwalny był na ludziach, więc ich oskarżałem o skażenie każdego centymetra w mieszkaniu, otoczeniu, nawet najbardziej niedostępnego.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Urojenia węchowe

Post autor: moi »

W moim odczuciu to ja byłam źródłem tego zapachu. Był wszechobecny.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14885
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Urojenia węchowe

Post autor: karuna »

Ja się dusiłem bo myślałem, że sąsiadka, która miała kiosk, paliła wszystkie podróbki jakie miała a w tym perfumy. Wyglądałem za okno i unosił się tam rzeczywiście dym z komina. I jeszcze naraz myślałem, że siostra pali ziółka, które sobie parzy, a były one też z jakimiś chemikaliami. Mówiłem jej nawet, że trafi na odwyk.
nic.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Wspaniale »

To też, ale później. Kiedy "zabrałem" z domu ten smród w otoczenie i go czułem
i widziałem, jak otoczenie zewnętrzne odsuwa się ode mnie z obrzydzeniem komentując odór (głośno na cały autobus/przychodnię albo cichaczem między sobą, grupkami), jakim to emanuję. Najpierw smród czułem na otoczeniu domowym, potem w całym domu, w końcu na sobie, ale poza domem, w domu jakoś nie, albo bardzo niewiele, tyle co się sam mogłem tym smrodem skazić.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Urojenia węchowe

Post autor: moi »

Współczuję Ci, bo wiem, że to musiało być trudne. Dobrze, że to już minęło.

Pozdrawiam.m.

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Urojenia węchowe

Post autor: redaktor »

moi pisze:
Makaron pisze:Czułem otaczający mnie smród. Smród zsypu. Tak śmierdziały osoby wokół mnie.
To ciekawe - ja też czułam smród zsypu. Ale nie ludzie śmierdzieli, tylko wszystko wokół mnie.

Co do feromonów to one z pewnością na nas działają. Wynajmowałam kiedyś mieszkanie z jednym chłopakiem, który bardzo dbał o czystość - niestety, jego zapach był dla mnie nie do zniesienia. Za to mój mąż bardzo ładnie pachnie :)

Pozdrawiam.m.
Moja eksżona w pewnym momencie przestała dla mnie ładnie pachnieć. Zresztą wtedy nie dobierałem pań pod tym kątem. Teraz dobieram.

Jak to pisal Sobieski do Marysieńki: " Nie myj się, przyjeżdżam pojutrze " :D .

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Wspaniale »

redaktor pisze:Jak to pisal Sobieski do Marysieńki: " Nie myj się, przyjeżdżam pojutrze " :D .
A to nie był Napoleon do Józefiny, by trzy dni przed jego powrotem nie podmywała się? :)

redaktor
zaufany użytkownik
Posty: 822
Rejestracja: pn lip 04, 2011 8:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: Urojenia węchowe

Post autor: redaktor »

Tak, też. Kobiety Raki są najlepsze ( Marysieńka, Józefina ) :D

Ale sorry za OT.

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 847
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am

Re: Urojenia węchowe

Post autor: mamuska »

;;;
Ostatnio zmieniony pt kwie 08, 2016 9:52 pm przez mamuska, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14885
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Urojenia węchowe

Post autor: karuna »

Czytałem kiedyś, że jednym z klasycznych objawów schizofrenii jest właśnie odczucie zapachu gazu. Też to miałem ale nie dużo.
nic.

Awatar użytkownika
sophie
zaufany użytkownik
Posty: 4273
Rejestracja: czw wrz 27, 2012 10:29 pm

Re: Urojenia węchowe

Post autor: sophie »

tez mialam ale czulam przyjemny zapach, jakichs kwiatkow, tylko ze ich tam nie bylo bo to byol w brudnym pociagu
:icon-mrgreen: :: https://mojelinki.pl - Kreator stron ::::: https://schizo.pl - Forum Schizofrenia :: :icon-mrgreen: https://randki.cc - Randki

Awatar użytkownika
Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7381
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: Urojenia węchowe

Post autor: Pamal »

A ja przed chorobą miałam znakomity węch, a teraz taki zwykły.

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Urojenia węchowe

Post autor: F20 »

Miałem takie urojenie że cały dom, w którym mieszkałem zaczyna się palić. Czułem dym i widziałem go jak się zbliża do mojego pokoju. Jedyne co zrobiłem to otworzyłem okno i uciekłem do hotelu na drugim końcu miasta. Rano wróciłem i nie było śladu pożaru. Winą za pożar obarczyłem Chińczyków. Chcieli się pozbyć innych współlokatorów i podpalili wykładzinę, która wydzielała dużo dymu.

Wróć do „zaburzenia schizotypowe”