Zagubiony między światem realnym a urojonym

Moderator: moderatorzy

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Martwi mnie jeszcze jedna rzecz. Czuje, że przegrałem życie. Prawdopodobnie będę samotny do końca życia. Nawet jeżeli się wyleczę (choć ja nie uważam się za chorego, uważam że przeżyłem załamanie nerwowe w czasie którego wszystko sobie przypomniałem), to kto by chciał wiązać się z „czubkiem”. W tym roku kończę studia, co prawda po politechnice ale i tak perspektyw na dobrą pracę raczej nie mam. O właśnie, mam pytanie. Drodzy koledzy i koleżanki (jeżeli tak mogę do was mówić) pracujecie gdzieś mimo swojej choroby?, założyliście rodziny?

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Zagubiona we mgle »

zagubiony89 pisze: Drodzy koledzy i koleżanki (jeżeli tak mogę do was mówić) pracujecie gdzieś mimo swojej choroby?, założyliście rodziny?
Wielu się to z powodzeniem udaje.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Petruccio »

zagubiony89 pisze: pracujecie gdzieś mimo swojej choroby?, założyliście rodziny?
Póki co nie, ale niczego nie przekreślam.
A tak poza tym, to najważniejsze, co tym sam o sobie myślisz.
Obrazek

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Pamiętnik Matki »

Tak Mi przyszło do głowy, że może chronić przed tym zróżnicowanie zajęć by było bez myślówki na jeden i ten sam temat konfabulacji.

Może to? Co Wy na to?
Próbował ktoś tego?

Awatar użytkownika
fuKs
bywalec
Posty: 1884
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: fuKs »

A mi się kiedyś śniło że taki wielki samolot wojskowy przeleciał tuż obok mojego domu.
Albo że biała duża gwiazda pięcioramienna, jak namalowana, na zachodzie, w nocy, spadła i zniknęła za horyzontem.

A mówiłem wszystkim że to było na prawdę.
A wszyscy mówili, że niemożliwe.
A teraz im wierzę, choć nadal nad tym myślę.
A pozdrawiam 8)
Jedni są głusi, inni słyszą głosy.

Awatar użytkownika
Paranoja
bywalec
Posty: 495
Rejestracja: śr sty 16, 2013 1:21 am
Lokalizacja: górki

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Paranoja »

fuKs pisze:A mi się kiedyś śniło że taki wielki samolot wojskowy przeleciał tuż obok mojego domu.
Jestem w szoku. Kiedyś dawno temu, obudził mnie w nocy dziwny dźwięk, jakby właśnie samolot leciał, tak nisko nad blokami, że poważnie miałam wrażenie, że za chwilę uderzy w blok. Było bardzooo głośno. Nawet do dzisiejszego dnia się zastanawiam, czy to nie było jakieś ufo. A może to było jakieś urojenie? W każdym bądź razie, nie wiem czy były jakieś światła, czy coś, ale aż zakryłam się pod kołdrą (jakby mi to niby miało w czymś pomóc). Byłam wręcz przerażona.

Awatar użytkownika
fuKs
bywalec
Posty: 1884
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: fuKs »

A może to piorun:D
Jedni są głusi, inni słyszą głosy.

Awatar użytkownika
Paranoja
bywalec
Posty: 495
Rejestracja: śr sty 16, 2013 1:21 am
Lokalizacja: górki

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Paranoja »

nie był to piorun. Był to dźwięk jakby lecącego czegoś, dość długi i coraz głośniejszy w momencie zbliżania się do mojego bloku.

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

Witajcie
Pisze do was po prawie półrocznej przerwie. Leczenie wreszcie przyniosło efekty. Potrafię oddzielić urojenia od prawdziwych wydarzeń, zacząłem spotykać się ze znajomymi, biegam, chodzę na basen, poznałem piękną dziewczynę :D. Zamierzam się o nią starać, wiem że, będzie ciężko z „tą” chorobą ale spróbować zawsze można. Teraz kończę studia, pisze prace mgr. Trochę boję się szukania pracy, tu też będzie z tym ciężko ale może uda się coś znaleźć ;). Jeżeli chodzi o wiarę to przestałem wierzyć w Boga. Doszedłem do wniosku że, gdyby Bóg istniał i miał jakiś wpływ na nasze życie to świat wyglądałby zupełnie inaczej. Raz znalazłem fajnego „demotywatora” który miał następującą treść: „Modlitwa nie zmienia świata, modlitwa zmienia ludzi, a ludzie zmieniają świat”. Wiele zawdzięczam rodzinie i lekarzowi. Bez ich wsparcia i pomocy, mogło by dojść do tragedii. Często myślałem że przegrałem życie, ale teraz staram się myśleć pozytywnie. Wiem, że to chamskie ale inni mają gorzej. Jest wiele ludzi niepełnosprawnych, chorych na raka lub inne poważne choroby. Teraz uważam że przez życie trzeba iść z podniesioną głową. Schizofrenia to nie wyrok. Trzeba „tylko” brać leki, walczyć z depresją oraz znaleźć oparcie w kimś bliskim.
Pozdrawiam
Zagubiony89

Awatar użytkownika
besęsu
nadużywający
Posty: 185
Rejestracja: sob lut 02, 2013 8:50 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: besęsu »

krytycyzm niezupełny, uświadomiony cham, "utalentowany" motywator, kolejny "ateista" torpedujący wszystko, co wykracza poza jego granice pojmowania.
dys ys Zparta, bicz!

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

Nie chciałem nikogo urazić moim postem. Nie mam nic do wiary innych ludzi. Wiem że, ona jest ważna bo naucza wielu moralnych rzeczy (choć nie każda religia tego uczy). Co do tego chamstwa, tu również nie miałem zamiaru urazić niepełnosprawnych choć niestety tak to wygląda. Tu chciałem powiedzieć że nie doceniamy tego co mamy. Że mamy możliwość swobodnego poruszania, itp. My na naszą chorobę mamy leki, niepełnosprawni takich leków na odrost kończyn nie mają, niestety. A wracając do wiary, wiem że sam nie jestem doskonały, popełniam błędy ale jak patrzę na ludzi którzy plotkują , oszukują, ośmieszają innych a potem idą do komunii to jest coś nie tak. Prawdziwych ludzi wierzących (modlących się) jest naprawdę mało.

Miałem dużo religijnych urojeń: między innymi że spotkałem anioły, rozmawiałem z Ojcem Pio, umarłem ale Bóg dał szanse i wróciłem do życia… Teraz kiedy mój stan zdrowia się poprawił wiem że to były tylko urojenia. Przed chorobą dużo się modliłem (podstawówka, gimnazjum, liceum). Nie była to wyuczona regułka, tylko normalna rozmowa jak z przyjacielem. Jak poszedłem na studia to przestałem się modlić, wtedy nie zauważyłem żadnej zmiany. Nie było żadnej różnicy w moim życiu po zaprzestaniu modlitwy. Potem zachorowałem na schizofrenie, znów zacząłem się modlić ale tylko do czasu gdy poczułem się lepiej, gdy przekonałem się że to wszystko było moim wymysłem. Nie jestem osoba wyśmiewającą się z osób wierzących bo wiem ze wiara nadaje sens życiu. Ja ten sens poszukałem w innym miejscu a dokładnie w mojej rodzinie. Mam super brata, siostry, mamę, tatę wujków, ciotki, chce żyć dla nich, a szczególnie dla mojej mamy.

Pozdrawiam
Zagubiony89

Awatar użytkownika
Ralf
zaufany użytkownik
Posty: 11824
Rejestracja: sob maja 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Ralf »

zagubiony89 pisze:Mam super brata, siostry, mamę, tatę wujków, ciotki, chce żyć dla nich, a szczególnie dla mojej mamy.
Wiec masz duzo, pamietaj ze tak jak pisales wyzej niektorzy nie maja konczyn i nie ma lekow na ich odrost, a niektorzy (jak ja) nie maja rodziny (mam tylko tate i nikogo wiecej) i zyja w ciaglym, leku, strachu i obawie kto ich np. pochowa.

Docen to co masz, wierze ze doceniasz. :)
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

Cześć

Minęło trochę czasu od ostatniej wiadomości. Co się zmieniło w moim życiu? Powiem że dużo :P Skończyłem studia, dostałem prace (jestem programistą). Zacząłem wychodzić z domu(wcześniej też niby to robiłem ale rzadko), chodzę na imprezy. Powoli odnawiam kontakty z osobami z mojego liceum. A jeżeli chodzi o moją chorobę, to już jestem przekonany że wiele wspomnień, przekonań było tylko moim wymysłem. Choć musze przyznać że są 2 urojenia które są zbyt silne i uważam je za prawdę. Ale nie ma to większego wpływu na moje życie. Leki biorę cały czas, pewnie będę brał je do końca życia. Przyzwyczaiłem się już do tego. Co do mojego życia, kiedyś myślałem że je przegrałem. Teraz wiem że nie doceniałem tego czego miałem, teraz wiem że je wygrałem.

Pozdrawiam
Zagubiony89

Awatar użytkownika
think
zaufany użytkownik
Posty: 4298
Rejestracja: ndz lis 06, 2011 5:09 pm
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: think »

Fajnie, że Ci się dobrze wiedzie, oby tak dalej :).
Człowiek ma żal do człowieka, a życie jak osioł ucieka.
Pain makes people change.
Zobaczysz, jeszcze przejdę Ci dzisiaj przez myśl.

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: F20 »

think pisze:Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo nie mogę za Tobą nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem..
Przeczytałem to i nagle czuję się jakby mnie coś przygotowywało żeby mnie coś nerwowo rozerwało na te słowa poczym załącza się coś co gasi ogień podłożony pod beczkę prochu. Dziwną mam tą schizofrenię powinienem dostać rentę i psychotropy. Czytam te schizy chorego umysłu w tym wątku i zastanawiam się jak można było dostać takiego świra następnie patrzę na siebie i zastanawiam się a jak mi mogło tak odbić gdzie wzbudzane nerwy przysłaniają mi logiczne myślenie.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: Petruccio »

Brawo, zagubiony89 :).
Obrazek

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

Cześć,

Myślałem że gorsze chwile mam już za sobą, ale niestety choroba znowu powróciła. Analizuje wszystkie moje urojenia i nie wiem czy są one prawdziwe czy są tylko moim wymysłem. Strasznie mnie to męczy Chodzę ostatnio przybity, pewnie ma to związek z moimi problemami w pracy. Na szczęście mam rodzinę która mnie wspiera. Musze przyznać, że dałem dupy. W tym sensie że się poddałem tej pieprzonej chorobie. Jak zwykle nie doceniam tego co mam. Nie chce się tu jakoś wywyższać ale mam rodzinę, mam pracę, mam bliskiego kolegę (a może to już przyjaciel) który wie o mojej chorobie i mimo to traktuje mnie jak kumpla. Wszystko mam, tyko się cieszyć, ale jakoś nie mogę tego docenić. Wiem, trzeba walczyć ale mam nadzieje że wszystko jeszcze jakoś się ułoży.

Pozdrawiam Zagubiony89

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: F20 »

Jak mozna niewiedziec czy sa prawdziwe czy nie ! Zreesta roznie prsechodzimy choroby mnie moja paranoja niezle drazni na perspektywy nie moge powiedziec czy sa prawdziwe czy nie bo niewiem czy sie zdarza ale jestem rozjuszony do czerwonosci jak mozna takich zeczy nie rozrozniac ?

zagubiony89
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt sty 08, 2013 1:37 pm

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: zagubiony89 »

F20 nie wiem jak choroba „wygląda” u innych osób. Ja podam ci przykład mojej choroby. Mam np. wspomnienie w którym moja siostra wróciła do domu pobita i zastraszona. Pobicie było „karą” za moje zachowanie (już nie będę pisał o jakie zachowanie chodzi). Wszyscy mi mówią że taka sytuacja nie miała miejsca. Ale dla mnie to jest bardzo realne wspomnienie. Niestety takich wspomnień mam bardzo dużo. Teraz uważam że będę musiał nauczyć się z nimi żyć bo już chyba mnie nic nie przekona, że te wspomnienia są urojeniami. Są one zbyt silne.

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Zagubiony między światem realnym a urojonym

Post autor: F20 »

zagubiony89 pisze:F20 nie wiem jak choroba „wygląda” u innych osób. Ja podam ci przykład mojej choroby. Mam np. wspomnienie w którym moja siostra wróciła do domu pobita i zastraszona. Pobicie było „karą” za moje zachowanie (już nie będę pisał o jakie zachowanie chodzi). Wszyscy mi mówią że taka sytuacja nie miała miejsca. Ale dla mnie to jest bardzo realne wspomnienie. Niestety takich wspomnień mam bardzo dużo. Teraz uważam że będę musiał nauczyć się z nimi żyć bo już chyba mnie nic nie przekona, że te wspomnienia są urojeniami. Są one zbyt silne.
Mam wspomn7enie ze ktos narobil glupot przy mnie a potem wylga sie ze mam falszywe wspomnien7a i to co przeszedlem nie mialo miejsca. Niesamowite bydlemimswinia ktore na konto choroby zasponsorowalo mi nerwowy k8szmar az po proby samobujcze a teraz dzieki chorobie moze klamac i oszukiwac.
Mi nikt nie musi mowic ze skurwiel nie istnieje ja to oczywiscie wiem po prostu tak przechodzilem chorobe ktora mnie doprowadzala do rozpaczy kryzysow zalamania i prob samobujczych bo noe potrafilem w zyciu wytrzymac. Choroba zniszczyka mi zycie a dzisiaj mam bardzo duzo probklemow starammsie aby nie bylo nic widac pomnie bo jezeli bede smutny zamkniety 4akmjak kiedys to bedzie sie to odbijac na wszystkim w moim zyciu.

Wróć do „zaburzenia schizotypowe”