Optymistyczne historie

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
Amannn
bywalec
Posty: 1224
Rejestracja: pn sie 17, 2020 4:54 pm

Re: Optymistyczne historie

Post autor: Amannn »

Joanna_s pisze: sob sty 05, 2013 4:44 am Na stronie znanej organizacji Mind Freedom International (www.mindfreedom.org) można znaleźć historie kilkunastu osób (z podanym imieniem , nazwiskiem i zdjęciem) z diagnozą schizofrenii bądź zaburzeń schizoafektywnych, które dawno temu odstawiły leki. Na przykład Don Weitz nie bierze leków już od 60 lat (http://www.mindfreedom.org/personal-stories/weitzdon). Leonard Frank - od 50 lat (http://www.mindfreedom.org/personal-sto ... nkleonardr). Janet Foner - od 45 lat (http://www.mindfreedom.org/personal-stories/janet-foner). Barb Greene - od 43 lat (http://www.mindfreedom.org/personal-stories/greenebarb). Leki dawno odstawili także Mike Hlebechuk, Jody A. Harmon, Victoria D. Gaines, Robert D. Ewbank, Donita Diamata, David W Oaks (bardzo znany działacz walczący o prawa osób z diagnozą chorób psychicznych), Pat Risser, Gail Roberts, Scott P Snedecor i Kris Yates, których bardzo ciekawe historie można znaleźć tutaj: http://www.mindfreedom.org/personal-stories.

Historie te dowodzą, że mitem jest teza, że z diagnozą schizofrenii czy zaburzeń schizoafektywnych da się normalnie żyć tylko na lekach, a ten, kto je odstawia, przeprowadza lekkomyślny i niebezpieczny eksperyment na samym sobie. Oczywiście historie te dowodzą też, że to nieprawda, że schizofrenia i zaburzenia schizoafektywne są nieuleczalne, że są czymś w rodzaju "dożywotniego wyroku".
Ale to są osoby które miały szczęście. U wielu nie da się odstawić. Choć strona robi wrażenie.

Awatar użytkownika
Amannn
bywalec
Posty: 1224
Rejestracja: pn sie 17, 2020 4:54 pm

Re: Optymistyczne historie

Post autor: Amannn »

moi pisze: pt gru 06, 2013 3:33 pm Wydaje mi się, że mnóstwo ludzi na tym forum może czuć frustrację czytając ten wątek. To, co dla jednego jest "OPTYMISTYCZNE", dla innego -jak słusznie napisał Anton- będzie tragedią. Bo musi brać leki do końca życia. Bo każda próba odstawienia kończyła się nawrotem i próbami samobójczymi. I jeszcze to wiercenie dziury w brzuchu, że to na pewno "przyczyny psychologiczne" powodowały nawrót. Guzik prawda.
Jedno jest pewne - wielokrotnie próbowałam odstawiać leki. Tylko farmakoterapia jest w stanie zabezpieczyć mnie przed nawrotem psychozy. Szkoda, że "optymistom" w tym wątku tak trudno to zrozumieć i zaakceptować. Dostaję łatkę "zalekowanej" (czyt.nieprzytomnej od leków), informuje się mnie, że "mój mózg jest zniszczony przez psychotropy" i że biorąc je na pewno dostanę Parkinsona i padaczki (biorę leki od wielu lat, skutków ubocznych jakoś nie mam). A wystarczyłoby trochę empatii i zrozumienia.

Pozdrawiam.m.
Moi ma racje nawroty nie są psychologicznie uwarunkowane i dla niej to ze komuś udało się odstawić leki będzie dobijające . Skutki uboczne leków to moi jednak kwestia czasu.

Awatar użytkownika
Amannn
bywalec
Posty: 1224
Rejestracja: pn sie 17, 2020 4:54 pm

Re: Optymistyczne historie

Post autor: Amannn »

F20 pisze: pt gru 06, 2013 11:28 pm Przez parę lat dryfowałem pomiędzy psychozą i realnym widzeniem świata, ale ciągle coś robiłem z krótszymi lub dłuższymi przerwami i jak dotarło do mnie że jestem chory to było już po chorobie. Tylko dzięki polskiej medycynie stanąłem znowu na nogi. Za oceanem nie za bardzo umieli mi pomóc mimo szczerych chęci. Chyba potrzebna jest jakaś wiedza lokalna odnośnie ludzi zamieszkujących dany teren aby lekarz z wieloletnim doświadczeniem mógł pomóc. Obcy lekarz nie czuje po porostu bluesa. Na razie odpukać jest optymistycznie chociaż ciągnie z powrotem za ocean...
Leki są te same. Za oceanem nie dadzą tak łatwo haloperidolu lub klozapiny z uwagi na to ze boja się pozwu o odszkodowanie

Awatar użytkownika
falling up
bywalec
Posty: 503
Rejestracja: wt sie 31, 2021 4:03 pm
płeć: mężczyzna

Re: Optymistyczne historie

Post autor: falling up »

leki na schizofrenie poprawiają myślenie. jak masz pustkę w głowie słyszysz głosy. te głosy są prawdziwe. musisz się dotlenić kawą najlepiej albo zrobić z rąk inhalator.

bo ktoś ma z ciebie ostrą jazde.
każdy czerwony napój ma barwinik=witamine "Ha"

*

prefix.

Wróć do „antypsychiatria”