Nie mogę się opanować

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
maniek123
nadużywający
Posty: 2441
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 5:24 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: maniek123 »

ta co cie meczy daj po mordzie albo daj mi numer telefonu do tej co cie meczy juz ja z nia porozmawiam grzecznie
bylem juz na pieńku siedmiu piekieł ale teraz chyba nawet sie nie spoce...instruktor kulturystyki i fitnesu pozdrawiam. IMPOSSIBLE IS NOTHING. najsilniejsi przetrwają slabi się powoli wykruszają...

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Och, dziękuję, ale nie mam ich numeru telefonu i nie chcę mieć. A po pysku dać... kusząca propozycja. Ale wtedy większość szkoły się obróci przeciwko mnie i pewnie sama dostanę po twarzy kilka razy. Ale nie boję się tego.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

Awatar użytkownika
Marionetka
bywalec
Posty: 330
Rejestracja: czw paź 11, 2012 9:19 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: Marionetka »

nie, to jest jak prawo dżungli jak dostanie w pysk ten najgłośniejszy Ty zajmiesz jego miejsce. Oczywiście nie namiawiam Ci do przemocy, bo ta dziewoja może mieć pomoc. lepeije nie zaczynać.

Bezimienny za szczerość się nie przeprasza. Ja tylko napisałam ze swojego doświadczenia. :)
spodoba się tobie, przekonasz się, że ból i krew są nałogiem.

Awatar użytkownika
maniek123
nadużywający
Posty: 2441
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 5:24 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: maniek123 »

mi tez dokuczali ale tylko w jednej szkole jak pozno dojrzewalem...w gimnazjum ja w klasie bylem panem i w podstawowce tez a ze sredniej od razu sie wypisalem a teraz mam 182 wzrostu i scigam tych na miescie ktorzy w szkole byli mi nie tego i uwierzcie mi ze dorwe ich wszystkich i zaplaca za swoje bledy...
bylem juz na pieńku siedmiu piekieł ale teraz chyba nawet sie nie spoce...instruktor kulturystyki i fitnesu pozdrawiam. IMPOSSIBLE IS NOTHING. najsilniejsi przetrwają slabi się powoli wykruszają...

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Maniek, niekoniecznie trzeba robić to za pomocą przemocy. Można też psychicznie. Jeśli to co wiem okaże się prawdą zajmę się nimi dręcząc psychicznie. Rany na ciele się zabliźnią, ale na duszy nigdy. Przez długi czas myślałam, że milczenie coś da, ale widocznie na nich działa tylko to jak zaczynam do nich przemawiać. Słownie bądź siłą.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

Awatar użytkownika
Marionetka
bywalec
Posty: 330
Rejestracja: czw paź 11, 2012 9:19 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: Marionetka »

tak ból fizyczny mija a psychiczny się pogłębia wciąż w nowych sferach .
spodoba się tobie, przekonasz się, że ból i krew są nałogiem.

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Aż w końcu przyzwyczaja się do tego bólu, mimo, że ciągle rani. Nie chce się go tracić. A gdy się go straci to tęskni się mimo, że błagało się o jego zakończenie. Tak jest najczęściej. Zdarzają się jednak wyjątki. Ból to część naszego życia. Bez niego byśmy nie istnieli.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

Awatar użytkownika
Marionetka
bywalec
Posty: 330
Rejestracja: czw paź 11, 2012 9:19 pm
Lokalizacja: Polska

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: Marionetka »

no coś w tym jest. Tak jakby podświadomie mój umysł chciał cierpieć. Ja zostałam stworzona z misją cierpienia i pokazania ludziom,ze można się usmiechac w cierpieniu. takie odbicie jakby.
ból to potężny narkotyk i szybko uzależnia.
spodoba się tobie, przekonasz się, że ból i krew są nałogiem.

Awatar użytkownika
Ralf
zaufany użytkownik
Posty: 11824
Rejestracja: sob maja 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: Ralf »

mała aleja róż pisze:tak ból fizyczny mija a psychiczny się pogłębia wciąż w nowych sferach .

Tak, niestety, bol psychiczny trudno wyleczyc a cos o tym wiem :////
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

Awatar użytkownika
maniek123
nadużywający
Posty: 2441
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 5:24 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 560878

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: maniek123 »

dasz rade tylko trzymaj sie mnie swojego mentora...
bylem juz na pieńku siedmiu piekieł ale teraz chyba nawet sie nie spoce...instruktor kulturystyki i fitnesu pozdrawiam. IMPOSSIBLE IS NOTHING. najsilniejsi przetrwają slabi się powoli wykruszają...

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Poczyniam nieznaczny sukces. Ostatnio nie okaleczalam sie przez miesiac. Zrobilam to i okolo tygodnia pozniej znowu podjelam probe. Nie potrafie wyrzucic narzedzia tortur ciala.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Tydzień temu się pocięłam. Potem kolejna próba samobójcza. Ingerencja głosów i moja. Nie wiem, czy to dobrze, że żyję. Toczyła sie walka o mnie. Nie wiem komu pomóc. Dobru czy złu?
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

farnkensztajn
zbanowany
zbanowany
Posty: 855
Rejestracja: sob cze 29, 2013 9:02 am

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: farnkensztajn »

W zasadzie ni dobru ani złu. . Musisz pomoc se wlasnej osobie. każdy ma jakies interesy intencje lepsze i gorsze ktore koncza sie lepiej lup gorzej.
nie ma ludzi złych są tylko nieszczęśliwi.
dobrych też nie ma.
Hardcore Will Never Die
Obrazek

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Zasadnicze pytanie: czy chce sobie pomoc?
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

niewazne
zaufany użytkownik
Posty: 1417
Rejestracja: pn sie 16, 2010 4:15 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: niewazne »

Od zawsze miałaś kontakt z dobrem i złem? Jesteś jeszcze młoda, bardzo młoda, oby leki ci pomogły. Nie warto się ciąć, jeśli nie chcesz pomóc sobie, to chociaż nie rań rodziców, bo takie cięcie się na pewno bardzo ich smuci i rani.
Bo strach to nic innego jak zdradziecka odmowa pomocy ze strony rozumowania

farnkensztajn
zbanowany
zbanowany
Posty: 855
Rejestracja: sob cze 29, 2013 9:02 am

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: farnkensztajn »

xYuriko pisze:Zasadnicze pytanie: czy chce sobie pomoc?
pytasz mię czy siebie?
Hardcore Will Never Die
Obrazek

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Siebie. To mój odwieczny dylemat.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

farnkensztajn
zbanowany
zbanowany
Posty: 855
Rejestracja: sob cze 29, 2013 9:02 am

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: farnkensztajn »

powodzenia rzycze.
Hardcore Will Never Die
Obrazek

Awatar użytkownika
xYuriko
zaufany użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: ndz gru 30, 2012 9:38 pm

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: xYuriko »

Dziękuję.
Nie śmiej się, to przynosi pecha. ~Zoc

farnkensztajn
zbanowany
zbanowany
Posty: 855
Rejestracja: sob cze 29, 2013 9:02 am

Re: Nie mogę się opanować

Post autor: farnkensztajn »

nmzc
Hardcore Will Never Die
Obrazek

Wróć do „autoagresja”