akineton czy warto?

biperyden

Moderator: moderatorzy

shinji1989
zarejestrowany użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: pn lis 18, 2013 2:53 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: shinji1989 »

AntonPawlowicz pisze:Ta ta bierz go nadal, to skonczysz z parkinsonizmem i nietrzymaniem moczu i kalu. Doigrasz sie, tym bardziej, ze masz sklonnosc do uzaleznien. Ciekawe czy juz nie jestes uzalezniony od tego leku. Pamietaj, odstawiac trzeba go stopniowo. Objawy takie jak zaniki pamieci i drzenie rak - to dopiero poczatek. Nic Ty o siebie nie dbasz chlopie! Porozmawiaj z lekarzem co masz robic jezeli sie od niego uzalezniles Ralf, bo to moze byc powazna sprawa.

Lenin, pieprzysz głupoty
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

Biperyden (opis profesjonalny - bazalekow.mp.pl)

Działanie
Syntetyczny lek cholinolityczny. Wiąże się odwracalnie z receptorami muskarynowymi. Hamuje ośrodkowe przewodzenie bodźców cholinergicznych. Dzięki temu na poziomie niższym niż u zdrowego człowieka zostaje przywrócona równowaga między układem dopaminergicznym a cholinergicznym. Biperyden wykazuje słabe działanie przeciwdepresyjne, a także przeciwskurczowe na mięśnie gładkie. Hamuje drżenie. Znosi sztywność pozapiramidową, łagodzi akinezę, zaburzenia wegetatywne (zmniejsza nadmierne wydzielanie śliny, potu, łojotok). Po podaniu p.o. wchłanianie rozpoczyna się po ok. 30 min, tmax wynosi 1,5 h. We krwi 95% leku zostaje związane z białkami osocza. t1/2 u chorych wynosi ok. 23–36 h. Przenika do pokarmu kobiecego (stężenie równe stężeniu we krwi). Działanie leku utrzymuje się do 48 h po jego odstawieniu.

Wskazania
Leczenie choroby Parkinsona, zespołów parkinsonowskich (skuteczny zwłaszcza u chorych, u których przede wszystkim występuje drżenie i sztywność pozapiramidowa), zespołów pozapiramidowych polekowych (po zastosowaniu neuroleptyków i innych podobnie działających leków), innych zaburzeń ruchowych pozapiramidowych uogólnionych i odcinkowych (zwłaszcza zespołu Meige'a, spastycznego kręczu karku, kurczu powiek). Pozajelitowo także w zatruciu nikotyną i związkami fosforoorganicznymi.

Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na lek, zwężenie przewodu pokarmowego, niedostateczna perystaltyka przewodu pokarmowego, jaskra z zamykającym się kątem przesączania, łagodny rozrost gruczołu krokowego, zaburzenia rytmu serca, ciężkie choroby m. sercowego. Ostrożnie stosować u chorych na padaczkę lub ze świeżym zawałem serca.

Interakcje
Nasila działanie cholinolityczne leków przeciwparkinsonowskich, przeciwhistaminowych, spazmolitycznych (z ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego). Stosowany z chinidyną zwiększa działanie cholinolityczne, z lewodopą może nasilać dyskinezy. Równoczesne spożywanie napojów alkoholowych prowadzi do nasilenia objawów wywołanych przez alkohol. Biperyden osłabia działanie metoklopramidu i leków o podobnym mechanizmie działania.

Działania niepożądane
Uczucie zmęczenia, senność, zaburzenia pamięci, niepokój, rozdrażnienie, zaburzenia zachowania, dezorientacja, splątanie, halucynacje, zawroty głowy, zaburzenia widzenia wywołane zaburzeniami akomodacji, wzrost ciśnienia wewnątrzgałkowego, zaburzenia czynności serca (zwiększenie, niekiedy zmniejszenie częstotliwości rytmu serca), zaburzenia w oddawaniu moczu (bardzo rzadko zatrzymanie moczu), zwłaszcza u chorych z rozrostem gruczołu krokowego, suchość w jamie ustnej, zaparcia, zmniejszenie potliwości, rzadko dyskinezy, alergiczne reakcje skórne; po podaniu pozajelitowym – niekiedy przejściowy spadek ciśnienia tętniczego. Przedawkowany lek zwiększa skłonność do drgawek. Antidotum – salicylan fizostygminy (1–2 mg pozajelitowo).

Ciąża i laktacja
Kategoria C.

Dawkowanie
Należy ustalać indywidualnie, stosować najmniejszą skuteczną dawkę leku. Kończąc leczenie, należy stopniowo zmniejszać dawki. Choroba Parkinsona: dorośli – p.o. początkowo 1 mg 2 ×/d, dawkę należy stopniowo zwiększać do 2 mg 3 ×/d. Po kilku dniach ponownie rozpoczyna się zwiększanie dawki, aż do dalszej poprawy stanu zdrowia chorego. Zwykle najmniejsza skuteczna dawka biperydenu wynosi od 1 mg 3 ×/d do 4 mg 4 ×/d (należy równomiernie rozłożyć dawki w ciągu doby). W ciężkich przypadkach można w leczeniu początkowym podać i.m. lub powoli i.v. do 10–20 mg w daw. podz. Polekowe i inne pozapiramidowe zaburzenia ruchowe: dorośli zapobiegawczo i leczniczo p.o. najczęściej stosuje się 1–2 mg 1–4 ×/d, dawkę jednorazową można zwiększyć do 4 mg, a dawkę dobową do 16 mg. Dzieci 3.–15. rż. p.o. 1–2 mg 3 ×/d. Ciężkie przypadki: lek można zastosować i.m. lub powoli i.v. w dawce 2 mg, można powtórzyć dawkę po 30 min.

Uwagi
W okresie stosowania biperydenu chorzy nie powinni prowadzić pojazdów, obsługiwać urządzeń mechanicznych, spożywać alkoholu.

Preparaty na rynku polskim zawierające biperyden:
Akineton - http://bazalekow.mp.pl/leki/item.html?id=8583

Pozdr.;)
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: akineton czy warto?

Post autor: F20 »

Z tym stopniowym zmieszaniem dawki Akinetonu to przesada. Efektów ubocznych też nie zaobserwowałem po kilku latach zażywania. A jest bardzo dużo zalet takich jak poprawa nastroju i samopoczucia, zwiększenie koordynacji ruchów i poprawa logicznego myślenia. Ale jest coś takiego jak chaos (chyba chodzi o medyczny termin - dyskineza późna) w tych wszystkich neurotransmiterach po zaprzestaniu przyjmowania tego leku. To się pojawia mniej więcej po 3 dniach. Wystarczy to ustabilizować i już jest dobrze. Nie ma wtedy żadnego uzależnienia psychicznego czy fizycznego. Ja bym to porównał do tworzenia kryształów ze związków chemicznych. Czasami trzeba bagietką potrzeć o ścianki kolby żeby ten proces zainicjować albo pozostawić na noc w lodówce lub dodać jakichś innych związków, a najlepiej odrobinę kryształów tego samego związku jako zarodków, na których wyrośnie większy kryształ. Tak bym wytłumaczył efekt działania ziołowego leku Neuropersen Forte w przywróceniu tej równowagi. To jest ziołowy preparat, a więc jest to mieszanina różnych substancji pochodzenia naturalnego i nie wiadomo, która z nich i przy jakim stężeniu ma ten dobroczynny efekt przywracania równowagi w mózgu. U mnie zadziałało po trzech godzinach od zażycia tego ziołowego preparatu i odstawiłem Akineton.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Schizo, niby jestes przeciwniczka lekow, a tak bronisz tego w sumie narkotyku. Dziwie ci sie, tym dziwniejsze jest dla mnie, ze motasz sie w zeznaniach :)
Akineton powoduje mase skutkow ubocznych i nalezy go zazywac okresowo i doraznie, nie jest to lek dlugotrwalego zazywania. Moze powodowac dokladnie te same przypadlosci na ktore ma pomagac, jesli stosuje sie go niezgodnie z zaleceniami lekarza.
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

AntonPawlowicz pisze:Schizo, niby jestes przeciwniczka lekow, a tak bronisz tego w sumie narkotyku. Dziwie ci sie, tym dziwniejsze jest dla mnie, ze motasz sie w zeznaniach
Piszesz o solianie? :D
AntonPawlowicz pisze:Akineton powoduje mase skutkow ubocznych i nalezy go zazywac okresowo i doraznie, nie jest to lek dlugotrwalego zazywania. Moze powodowac dokladnie te same przypadlosci na ktore ma pomagac
Piszesz o neuroleptykach...
Obrazek
AntonPawlowicz pisze:jesli stosuje sie go niezgodnie z zaleceniami lekarza.
Efekty zgodne z oczekiwaniami co do skutecznej terapii "antypsychotycznej" psychiatry:
ObrazekObrazek
+ recepty od niego na leki przeciwparkinsonowskie (m.in. akineton).
=
Obrazek
http://www.epda.eu.com/en/parkinsons/li ... s-disease/
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

To zes zaszalala :lol:
Widze, ze ten Akineton nie jest Tobie obojetny :P :lol:
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

Nie są obojętni psychiatrzy przepisujący ludziom neurodegeneracyjne psychotropy, przez które muszą się później leczyć "strasznymi narkotykami" by nie skończyć jak ofiary ze wstawionych powyżej "parkinsonowskich" gifów. A z uśmiechem to już bym "wyleczyła" takich konowałów ich własnymi metodami - chyba nie ma dla takich nic gorszego niż załatwienie ich ich własną bronią, czyli trafną w ich przypadku diagnozą. :D Już samo myślenie o takim "wyleczeniu" psychiatry-psychopaty poprawia samopoczucie, więc zapewne okazanie mu "pomocy" [profilaktycznie i dla jego własnego dobra oczywiście] musi powodować stan euforyczny niezbędny w skutecznej terapii "schizofrenii". :twisted: :wink:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Jestes tak przekonana co do swoich racji, ze az fanatyczna w swoich pogladach :lol: Jednak pamietaj, fanatyzm od obledu dzieli cienka granica :wink: A gdy juz sie za Ciebia zabiora, to dluugo nie wypuszcza, chocby za to wszystko co tu o nich wypisujesz 8) Miej sie na bacznosci, mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5581
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm

Re: akineton czy warto?

Post autor: Wspaniale »

AntonPawlowicz pisze:mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
A które to?
Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2297
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm

Re: akineton czy warto?

Post autor: jojo »

Schizo pisze:Nie są obojętni psychiatrzy przepisujący ludziom neurodegeneracyjne psychotropy... A z uśmiechem to już bym "wyleczyła" takich konowałów ich własnymi metodami ... Już samo myślenie o takim "wyleczeniu" psychiatry-psychopaty...
Schizo, przestań ciągle deprecjonować psychiatrów! Oni nie są żadnymi konowałami, ani psychopatami... Są tylko ludźmi i są omylni, czasem mogą przepisać pacjentowi zły lek i w złych dawkach... Szkodzisz innym użytkownikom, pisząc takie głupoty na temat psychiatrów. Przez Ciebie mogą nie chcieć się leczyć.

Schizo, skończ wreszcie ze swoją propagandą anty- psychiatryczną!

Ja z kolei nie lubię szpitalnych psychiatrów, bo są skłonni do nadinterpretacji i mogą zaszkodzić pacjentowi, by zwalczyć u niego objawy, których już nie ma.
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(
Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: akineton czy warto?

Post autor: moi »

Oczywiście, że psychiatrzy nie są konowałami. Jak wszędzie zdarzają się tu ludzie zaangażowani, dobrze wykonujący swoją pracę - przykładem jest chociażby moja lekarka. Nie szczędziła mi czasu, uwagi i energii, by optymalnie dobrać lek, dzięki któremu nie mam psychoz, ani depresji. Mam do niej numer na komórkę i gdyby coś się działo, zawsze mogę zadzwonić - o każdej porze dnia i nocy. Do tej pory musiałam to zrobić tylko raz - gdy pani w aptece nie mogła odczytać nazwy leku z recepty.

Nie ma sensu deprecjonować wszystkich lekarzy psychiatrów, gdy samemu miało się złe z nimi doświadczenia.

Pozdrawiam.m.
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

AntonPawlowicz pisze:Jestes tak przekonana co do swoich racji, ze az fanatyczna w swoich pogladach :lol:
Tak, to dlatego reklamuje psychotropy na forach udając, że są nieszkodliwe i oszukując pacjentów poprzez wciskanie im bio-psychiatrycznych teorii, przez które cierpią.
AntonPawlowicz pisze:A gdy juz sie za Ciebia zabiora, to dluugo nie wypuszcza, chocby za to wszystko co tu o nich wypisujesz 8)
Niestety, ale nie jestem chora (może to dzięki nie stosowaniu farmakoterapii, któż to wie...), więc nie mam powodu by chodzić do psychiatrów. A postraszyć szpitalem to możesz co najwyżej swoje dzieci (jeśli masz). ;]
AntonPawlowicz pisze:Miej sie na bacznosci, mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
Faktycznie ślepe - tu masz 100% racji. Psychiatrzy, z którymi miałam okazję [nie]współpracować nawet nie pamiętali jak się nazywam. W ich oczach byłam tylko nr. F20 - tak jak oni są teraz według mnie nr. ZERO.

@Jojo, skończ wreszcie ze swoją propagandą pro-psychiatryczną! Szkodzisz innym użytkownikom, pisząc takie głupoty na temat psychiatrów. - Twój "argument" jest obosieczny i zachowałaś się jak typowa psychiatra. :) Możesz siebie ocenzurować i przestać deprecjonować ludzi z tą samą diagnozą? :wink:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

moi pisze:Nie ma sensu deprecjonować wszystkich lekarzy psychiatrów, gdy samemu miało się złe z nimi doświadczenia.

Pozdrawiam.m.
Nie ma sensu deprecjonować wszystkich ludzi z diagnozą schizofrenii i ich profilaktycznie zamykać, kiedy tylko nie zamierzają już korzystać z jakże "profesjonalnej formy pomocy" - farmakoterapii. Przecież nie każdy schizofrenik to morderca, jednak tak na wszelki wypadek, dla bezpieczeństwa psychiatrii i wszystkich:
Obrazek :wink:
Pozdrawiam.S.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Ciekawe co teraz zrobisz ze swoim zyciem, bez tej tak zwanej trucizny? Zamkniesz sie w domu powsze czasy :roll: Czy moze zlozysz sie w ofierze za ofiary psychiatrii :wink:
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

Ofiary psychiatrii nawet same się składają, ale na psychotropki - w tym im już nie trzeba pomagać, w końcu "sami" dokonali takiego wyboru. :wink: Oburzają się kiedy ktoś stwierdzi fakt o ich "leczeniu" i zmuszeni są to zanegować, a przede wszystkim zobowiązani są chronić swoich biopsychiatrycznych-guru i ich wymysłów. Wygląda więc na to, iż cierpią na coś jak "syndrom pacjenta szpitala psychiatrycznego", czyli psychiatryczną wersję tzw. syndromu sztokholmskiego. Niestety, większość z nich właśnie pozamykało się w domach i co jakiś czas odwiedza "domy wariatów", lecz w celu dobierania skuteczniejszej farmakoterapii*. :wink: Od czasu do czasu (osobnicy w ciężkim stanie 'schizofrenicznym' - pomimo "leczenia") starają się "kąsnąć" osoby, które już leków psychotropowych nie zażywają... Smutne, że życzą innym psychoz byle tylko udowodnić samym sobie, że ich metoda terapii to jedyna słuszna i wszyscy powinni się dostosować albo męczyć jak oni**. :roll:

*W sumie Moi, 'farmakoterapia' to znacznie trafniejsze określenie dla brania neuroleptyków niż potępiane przez ciebie "zalekowanie", które jednak kojarzy się z lekiem... Phármakon = trucizna.

**Widocznie musieli narobić bardzo wiele niedorzecznych i niebezpiecznych rzeczy, które aktualnie wyolbrzymiają - przez to projektują lęk przed "nieuniknionymi" nawrotami psychoz oraz koniecznością dożywotniej "współpracy". Ich zdaniem diagnoza wyrokuje za niekończącą się psychozą schizofreniczną bez neuroleptyków. :|
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Nikt Ciebie nie kąsuje :lol:
Ja tam juz wspominalem, ze zycze Ci jak najlepiej. To jest Twoj wybor i Twoja droga. Nie obrazam Cie pomimo tego, ze sie z Twoimi wymyslami i koncepcjami nie zgadzam :roll: Szanuje je wiec i Ty uszanuj nasz wybor i przestan sie wysmiewac.
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

AntonPawlowicz pisze:Ja tam juz wspominalem, ze zycze Ci jak najlepiej. To jest Twoj wybor i Twoja droga. Nie obrazam Cie pomimo tego, ze sie z Twoimi wymyslami i koncepcjami nie zgadzam :roll: Szanuje je wiec i Ty uszanuj nasz wybor i przestan sie wysmiewac.
Doprawdy? :wink: Najlepiej świadczy o tym twój poniższy post:
AntonPawlowicz pisze:Jestes tak przekonana co do swoich racji, ze az fanatyczna w swoich pogladach :lol: Jednak pamietaj, fanatyzm od obledu dzieli cienka granica :wink: A gdy juz sie za Ciebia zabiora, to dluugo nie wypuszcza, chocby za to wszystko co tu o nich wypisujesz 8) Miej sie na bacznosci, mniej slepe oko wielkiego brata patrzy i zapamietuje :mrgreen:
Nie jest to dla mnie śmieszne, że aż tak "fanatycznie" obawiasz się obłędu, a takie żarciki są IMO twoim mechanizmem obronnym. Wyboru sposobu leczenia jak nie było tak niema i posty w tym stylu tego nie zmienią. Psychiatrzy jakoś nie kwapią się do wprowadzenia skutecznej terapii, którą można by nazwać pomocą, a przy tym kpią z wszelkich "niemedycznych" metod radzenia sobie w stanach psychicznych, których się obawiają i nie rozumieją. Oni nie mogą dopuścić do siebie myśli, że się mylą. Nie zamierzają nawet zaprzestać łamania praw pacjenta jak np. przymusowe hospitalizacje i wmawiania ludziom "prawdy o schizofreniach" - wymysłów, których nie mogą w żaden sposób potwierdzić, a mają one tylko za zadanie usprawiedliwiać ich błędy...
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Widac jednak, ze nie czujesz sie zbyt dobrze, skoro nie odrozniasz zwyklego zartu od zarzutow i oskarzen.
Co do przymusowego leczenia i hospitalizacji, to nastepuje wylacznie w przypadku gdy pacjent zagraza zyciu wlasnemu badz innego czlowieka.
Mechanizmy obronne wlaczaja sie Tobie, kompletnie nie masz dystansu do siebie i swojej choroby, lub jej braku jak to nazywasz.
Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: akineton czy warto?

Post autor: Unknown »

AntonPawlowicz pisze:Widac jednak, ze nie czujesz sie zbyt dobrze, skoro nie odrozniasz zwyklego zartu od zarzutow i oskarzen.
Ty po prostu szkodzisz osobom ze schizofrenią.

- Żartowałam. Zdrówka. :wink:
AntonPawlowicz pisze:Co do przymusowego leczenia i hospitalizacji, to nastepuje wylacznie w przypadku gdy pacjent zagraza zyciu wlasnemu badz innego czlowieka.
Tylko w teorii. Kolejny raz pokazałeś, że nie znasz albo nie rozumiesz (wiem, że tylko udajesz) ustawy o ochronie zdrowia psychiatrów, skoro powołujesz się tylko na 1 wybrany art. z tak patologicznego prawa, które nie powinno istnieć, a już na pewno nie w takiej formie jak obecne. Równie dobrze to ja mogę uznać psychiatrów za chorych i leczyć ich wbrew ich woli. Mogę wyrazić o nich taką subiektywną opinię, podobnie jak oni o wszystkich, których "leczą" - jednak gdybym postąpiła z nimi jak oni z pacjentami to ja zostałabym uznana za nieludzką, sadystyczną kreaturę i poszła za kratki.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.
Awatar użytkownika
Antonio Kontrabas
zaufany użytkownik
Posty: 6989
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna

Re: akineton czy warto?

Post autor: Antonio Kontrabas »

Tylko, ze psychiatrzy nie maja pocietych rak i nog, ani podcietych zyl, nie groza tez nikomu nozem lub skokiem z 10 pietra :roll:

Wróć do „akineton”