Czy na olanzapinie zawsze musi się przytyć?

zyprexa, zolafren, zalasta, zolaxa, velotab, zypadhera

Moderator: moderatorzy

KaS
bywalec
Posty: 35
Rejestracja: pn maja 13, 2019 3:28 pm

Re: Czy na olanzapinie zawsze musi się przytyć?

Post autor: KaS »

Nie zawsze się tyje. Wiele pewnie zależy od metabolizmu, choć mój chłopak mający tendencje do tycia bierze olzapinę od roku (fakt, że nieduże dawki - przez 2-3 miesiące brał 20 albo 10 mg, ale potem już 5 mg) i jest w porządku. W tym czasie zdarzyło mu się czasem przytyć trochę, czasem schudnąć, ale były to wahania wagi nie większe niż bez leków. Teraz na moje oko waży nawet trochę mniej niż rok temu. Tylko trzeba się pilnować, żeby nie jeść więcej niż normalnie, to chyba najtrudniejsze. Jak widzimy, że trochę brzuch mu rośnie, to redukujemy słodycze, staramy się bardziej warzywną dietę utrzymywać, ale żadnych głodówek - trzy kanapki do pracy, często jakieś warzywko do tego, potem jednodaniowy obiad, jakiś owoc, często kolacja (generalnie raczej warzywa, kasza, ryż, nabiał, mniej mięsa (chociaz dobrze pamiętać, że np. indyka warto jeść przy tych chorobach) i ziemniaków). Od jakichś 3 miesięcy stara się też utrzymywać dietę: zdrowo w tygodniu i bez słodkiego, w sobotę (czasem w weekend) więcej i kaloryczniej. Taki tryb diety bardzo polecam, bo potrzeba niebywałej siły woli, żeby dzień w dzień się pilnować. Do tego ruch w miarę czasu i możliwości. Po prostu higieniczny tryb życia.

Założyłam tu konto specjalnie, żeby odpowiedzieć w tym temacie, bo uważam, że dla wielu osób obawa przed tyciem i odstawienie olzapiny może się skończyć tragicznie. I dlatego chciałam podzielić się z Wami tym doświadczeniem, tym bardziej, że mnie Wasze forum pomogło, gdy on był w szpitalu. Oswoić temat, zorientować się w leczeniu itp. Dziękuję Wam za to.
Mnie też przerażała wizja, że mój facet będzie tragicznie tył. Przeczytanie całej ulotki leku mnie zmroziło, bo tycie to nie jest najgorszy potencjalny skutek uboczny tych leków, ale myślę, że i tak warto przejść tę terapię, bo to, co dzieje się z człowiekiem w trakcie psychozy, jest koszmarem. I można naprawdę dużo więcej stracić niż idealną sylwetkę. Można stracić siebie, rodzinę, pracę, mieszkanie... Można stracić wszystko. Można zrobić nieodwracalną głupotę, coś strasznego i na długie lata wylądować w jakimś zakładzie zamkniętym.
Warto dać sobie szansę na wyleczenie/zaleczenie.

Dla mnie jesteście bohaterscy, gdy bierzecie te leki i dajecie radę - wstać do pracy/szkoły, utrzymać dietę, prowadzić normalne życie. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

Wróć do „olanzapina”