Wiersze dawne

forumowiczów dzieła własne

Moderator: moderatorzy

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Postanowiłem pokazać część moich wierszy. Może jeśli zacznę umieszczać je na forum to znów wena wróci.
Tak je ostatnio przeglądam i widzę że część nie będzie zrozumiała jeśli zaczniecie doszukiwać się doświadczeń z mojego życia.
Mam wiersze które są projekcją moich potrzeb niezwiązanych z urojeniami. Ale też są takie w których urojenia biorą górę. A nawet takie w których przeciwstawiam się chorobie. Mam nawet takie które nie są częścią mych życiowych doświadczeń.
Ten wiersz jest projekcją moich podstawowych potrzeb związanych z 9 domem w astrologii.

Włóczykij

Poza miejscem swego domu,
Bez uwikłań, bez powodu
Fundamentu zależności,
Tam gdzie wolność moja gości.

Gdy nikt nie wie skąd i dokąd.
Podróżuję tylko po to,
By mnie poznać z mistycznym.
Naturalnie stanem bliskim.

Wiedzącego co i jakim,
By zależne związki stracić.

Czy to ja sam wybierałem,
Jakość stanu określałem,
Chcąc zostawić niewygodne?
Nie. Tak ma być. Tylko wolne.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Tym razem tekst nie do końca związany z moimi doświadczeniami. Ot szukałem tapety na komp z chińską kaligrafią.

Precyzja

Biały papier czernią dotknę
Szybko pędzlem na skraj pomknę
Z precyzją odtworzę znak
Mglistej wiedzy świeży majak

Spisanych słów stosy zrobię
Nienazwanych stworzę kopię
Niepoznanych nazwę zwrócę
Z przeszłości dystans skrócę

Czasów kultu precyzji
Z intencji i siły
Dawnej ludzkiej kultury
Ducha, jaźni, ich sumy

Odróżnionej spoza zwierząt
Wyciąganiem wniosków gdzie kąt
Człowiekowi wrodzony
Do nauki stworzony

Bym precyzją na skraj pomknoł
Zrozumienie swe osiągnął
Doskonalił duszę mocą
Usłyszenia sensu nocą

Osobiście czuję że ostatnie dwie strofy są od czapy. A wy co sądzicie?
swtern
zaufany użytkownik
Posty: 829
Rejestracja: pt lut 01, 2019 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: swtern »

"Biały papier czernią dotknę"


"(ze)Spisanych słów stosy zrobię"

te fragm najbardziej mi sie podobją
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Skoro nie tylko czytacie ale i komentujecie, to następny.
Pamiętacie dzień świra? Koterski miał tam scenę gdy próbował napisać wiersz a napisał jedną linijkę. Wziąłem ten tekst i spróbowałem dopisać resztę.

Park

Idą przez park król z królową
I wciąż mówią "Raz tylko sobą.
Gdy strażnicy, dworni i gapie
Nie widzieli, które nas łapie
Uczuciami drógą z pary.
A że ręką nie dadzą wiary."

Idą przez park z krogulcami.
One ręce. By ani, ani.
Mówią też Im "Grzecznie, bo chcemy
Wizerunek który pragniemy.
Mocnych uczuć nie pokazujcie
Dla nas zawsze oparciem trujcie."

Idą przez park fotografowie
Aparaty, co się im zowie.
Który miłość a który skandal
Wykadruje. Powiedzą "Król grał."
Bo w końcu dla jednej tylko
Może mówić "Tyś moja myszko."

W pamiętnik król to zapisał.
O damach swych tylko zamyślał.
Na szczebiot, śmiech, przymknął powieki
"Dziwne stary, wiekiem nie ślepy.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Za niedługo zacznę umieszczać teksty związane z moimi marzeniami. Ale wpierw dwa wiersze obrazujące moje rozdwojenie pragnień. Krytycy będą pisać w recenzjach moich tomików "jakże mu rozrywało dusze, jakież to prawdziwe".

Tli

Musi być subtelnie i w burzy
Bo pragnę mocą co mi służy
Chcę lusterka szepty koncerty
Szminki usta białe koperty

Naszej przestrzeni jeszcze brak
Kiedy rozkminię jaki smak
Gdy burgund w róż wpada sam
I łatwo tak nie ma dla dam

I ten wypad chcę nad namiot
Bez strat dla twych i mych ramion
Zadrę na swoich intencjach
Najpewniej na mych koncertach

I ciemny księżyc z pod chmur
Świecący głębią twoich burz
Wybaczenia twoje nagie
Migocące szczere nagłe

Żart bestroski z mych potknięć
Że czart wie jak długo moknę
I pamiętaj że struna śni
Wiedząc kiedy śpisz i gdy tli

Cena

Jaka cena za marzenia?
Bo me cele nie zmieniam.
Czy koszt mają mi podać
Ci co chcą mnie dołować?

Wolność chyba swoją znam
By tę cenę podać sam.
Monetą jest nominał
Marzeń drogich przydział.

Rezygnuję dziewczyny.
Kiedyś może zobaczymy
Szminki, usta, koncerty,
Krotkie mini i szepty.

I namioty na scenie
Ogromne gdzie się cenie.

Kupię za to trud praktyk,
Góry, zimno, wiedzy łyk,
Guru, ciszę twierdzącą
Udowodnij i dostąp.

Samotności swe czasy
Gdy nic tobie nie znaczy
Dobra rada od ludzi
Kiedy mówią że nudzi.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Zgodnie z obietnicą wiersze dotyczące moich marzeń, które nie jestem wstanie spełnić nie tylko z powodu choroby ale i z powodu braku możliwości. Podobno mówią że jeśli będziesz pragnął czegoś intensywnie to świat umożliwi ci realizację tych pragnień. Więc piszę wiersze by wyrobić w sobie nastawienie spotkania na mojej drodze nauczycieli. Czego konkretnie mieliby mnie uczyć wyjdzie z tekstu.
Ale najpierw obrazek który pięknie ustanawia do kogo piszę.
Obrazek

Popiół na ciało

Popioły ognisk brzeg brudzą
Nim wody rzeki ostudzą
Życia oznaki mijania
Mój kurs odkrycia poznania
Natrę popiołem fizyczność
Ukryję znaki: "To miłość"

Zastanę czasy samotne
Dostanę dźwięki nie nocne
Rozmów i szeptów owocnych
Zakryje popiół dni mocnych

Z wrażeń formy ćwiczenia
Praktyk fizyki słyszenia
Siły zderzenia przyjęcie

Zbyt wiele rozmów-przegięcie
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Trener, piwko

Ziemia ciężka liśćmi kryta
W stronę miejsc ćwiczeń szycia
Miecz przy sobie, krokiem szybko
Jeszcze zwolnię, powiem piwko

Teraz parkiem, liście zgarniam
W ręke susz, tytoń spalam
Buch ostatni, w ręce miecz
Czas rozpocząć z ćwiczeń rzecz

Przerwa zawsze z ćmikami
Bez spojrzenia tylko sami
Kolejny ruch zrozumienia
Trener mówi wciąż nie zmieniasz

Więc kolejny tydzień miesiąc
Ruchem pięści, kroki śledząc
Trener, tłumacz jeszcze raz
Czasu na to wreszcie mam

Czy przesada dzisiaj była
Zapomniałem która chyba
Ranem zacząć ćwiczeń dzień
Nocą koniec tylko snem.

Piwko...
Awatar użytkownika
pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3376
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: twój najgorszy koszmar

Re: Wiersze dawne

Post autor: pycioslawa »

piwko? zaproponował mi kiedyś kolega
a na kolegach to się chyba polega...
i tak piwo jedno, drugie, trzecie
jak to jest - to chyba sami dobrze wiecie
a z nędznego wiersza morał jest taki:
coż, zjadają mnie teraz w trumnie robaki

Z dedykacją dla Danielka. Trzym się chłopie.
nie dyskutuj z debilem - wpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem
viewtopic.php?t=40441
Wątek Zażalenia na pycioslawę. Chcesz coś dodać? Wbijaj śmiało.
Awatar użytkownika
FreshEscape
bywalec
Posty: 1530
Rejestracja: pn mar 23, 2020 1:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: FreshEscape »

Gdzie sie ma trzymać ? W grobie ?
Awatar użytkownika
pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3376
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: twój najgorszy koszmar

Re: Wiersze dawne

Post autor: pycioslawa »

Spoiler!
Żeby ugryzienia mniej dokuczliwe były. I się nie rozpadł za szybko.
nie dyskutuj z debilem - wpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem
viewtopic.php?t=40441
Wątek Zażalenia na pycioslawę. Chcesz coś dodać? Wbijaj śmiało.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Pycia, zmień w drugiej strofie słowo "to" na "właśnie", usuń w czwartej strofie słowo "chyba" i zmień w piątej strofie słowo "jest" na "będzie" i masz wiersz idealny. :P
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Liśćmi śniegiem deszczem wiatrem

Dom samotny nad ranem
Powietrza chłód gdy wstanie
Wiatr dziedzińcem zamiata
Liście sypią gdy lata
Mineły już. Swą młodość
Tak przetapia, że starość
Już zostawia tu
Gdzie dziedziniec snu

Tylko kamień go trzyma
Już nie lato. To zima
Teraz włucznia sześciu stóp
Jak w garści, Jak trup
Kości zebrał, do ścięgien
Przyczepiony ma mięsień.
Jeszcze zrobi z rundę
I techników znów musztrę

Za bardzo? Bez doświadczenia.
Tak jest gdy nie ma trenera
silesius
zarejestrowany użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: ndz wrz 03, 2023 9:58 pm
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: silesius »

Miss Schizofrenii
Tkaczyszyn - Dycki Eugeniusz

bodaj w jarosławskim szpitalu
psychiatrycznym urządzono wybory
Miss Schizofrenii jest bowiem
powiedziane że piękno znajduje się

pod maską choroby trzeba ją tylko
odrzucić narodzić się dla świata
cokolwiek to znaczy narodzić się
dla siebie zanim z lasu Kuczary

przyjdzie pewien zły mężczyzna
lecz nie będzie to Bezpaluch
w towarzystwie znanej skądinąd
niedobrzycy o imieniu Fećka
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Silesius, to twoje, czy chcesz rozpromować autora? jeśli twoje może watro pokusić się o własny temat w tym dziale?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam więcej tekstów dla nieznanego nauczyciela. Ale myślę że czas pokazać te, które pisałem przeciw/ w chorobie.

Atomy ciężkie i lekkie

Ta ziemia ciężka i wiatr lekki,
Kultywują to. Gdybyś i ty
Usiadł tu płasko, nieruchomo.
Atom zobaczył, poczuł mocą.

Tylko jak poczuć kiedy wszyscy
Narzucają ci kontekst niski.
I nawet teraz moc ściskają.
Przeznaczeniem swym moim grają.

Jak mam zobaczyć urwany liść,
Kiedy w głowie z wrażeń myśl.
Niepotrzebna mi, dołująca.
Emocje kryjąc, nieznacząca.

I jeszcze mówią "Nie zostało
W twej głowie nic. Tylko mało."
Coś jeszcze będzie.
Nieprzyjemne.

W próżnię prądy wyciekną
O. Już jego nie zmiękną.
Twarde AAaaaa pozostanie
Z głębi strachem pętanie.

I jedno tylko mnie pociesza
Prawdziwa cisza we mnie mieszka.
Ta tęsknota ma doprowadzi...
Mimo wrogości...
bo im wadzi...
Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 17511
Rejestracja: pt lut 17, 2023 6:23 pm
Status: xd
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: Gadu gadu bla bla
Lokalizacja: Taka żeby ciebie było widać. ;)

Re: Wiersze dawne

Post autor: karuna »

klucz żurawi pisze: pn wrz 04, 2023 4:47 pm Jak mam zobaczyć urwany liść,
Kiedy w głowie z wrażeń myśl.
Niepotrzebna mi, dołująca.
Emocje kryjąc, nieznacząca.
Podoba mi się!
nie mam podpisu :mrgreen:
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Jest takie miejsce zwane bardo, w którym człowiek po śmierci oczekuje na nowe życie. Niestety nie wiem w jakiej mitologii. Niewazne. Ten wiersz opisuje bardo jogina.

Bardzo jogina

Zegar tyka, wskazań rusza.
Obserwuje moja dusza.
Ciało mapą, drogowskazem.
Widok nocą, za dnia razem.

Gdy samotnie obserwujesz,
Znika czucie że coś czujesz.
Razem jeszcze nic nie zrobię
Gdy zastanę nic nie mogę.

Patrzę tylko jak fizyczność,
Poruszona zmienia żywość.
Bezcelowe ruchy bardzo.
Nawet wiedza głucha miałko.

Brudnym kocem łóżko ścieli.
Niepotrzebna biel pościeli.
Wyjścia nie ma. Czy go chcesz?
Noc odejdzie, fajki bierz.

Ani zmyśla pamięć taka,
U niej ćma wielka lata.
I też wyjścia nie ma jak.
Chcę joginem jego mać.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

No i znów zaczełem pisać, więc pokazywanie wierszy przynosi skutki. Ten jest z przed dwóch tygodni.

Nie ten chleb

Z całą mocą sekret nagi.
W pełnym życiu już nie sami.
Zjeść, posłuchać ich muzyki.
Nigdy samotnie, wpierw z nimi.

Czemu nie cieszą moje dni?
Tylko uczucie- nie te sny.
A przecież chciałem bez ludzi.
Bo z wszystkimi mnie nudzi.

Bo co tu ukryć? Żeczy każda,
Ma dużą cenę nominała
Materialnego, prawdziwego.

Co z pieniądzem mażeń sennych?
Pragnień wolności, przygód wielkich.
Gdy nieuwikłany przyziemnym
W podruż życia los zmienisz.

Zostawisz czyny niepotrzebne,
Wtedy dopiero szczęście biegnie.
Radości wydać chcesz pieniądze,
Jeść chleb zrobiony w swej mące.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

To teraz w drugą stronę. Bo krytycy muszą pisać, rozrywało mu duszę.

Kocie

Jedno moje spojrzenie,
Na ich gesty, zmienia cenę.
Oczywiście chcę pamięci
Smukłych łuków. Bo mnie kręci
Jak intencji fizyki moc,
Tu przyciąga widza wzrok

Samym tylko sercem sunę.
Pewnie. Śmiało połkłem strunę.
Na niej grają tylko one,
Wiedząc który akord płonie.
I dla jakiej nie uwolnie
Włuczykija szalonego
Co chce zniszczyć małe ego.

Więc jeśli tak długo mam żyć,
Sam nie mogę zostać i śnić.
Wirtualne me pieniądze
Zmięcie senne miasto, kątem
Gór i kotlin, źródeł szczytów.
Bym pamiętał skąd mój tytuł.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Tylko o sobie

Widziałem cię w końcu
pełnym blaskiem w słońcu.
Zgotowanym do marszu
Broniąc ostro jak za stu.

Mocy swojej nie kryłeś,
Tylko smutek gdy biłeś.
Uwikłany w nieswoje
Światów dziwnych podboje.

Widziałem cię w końcu,
Choć wiem że w słońcu,
Nie poznałem siebie
Widzącego ciebie.

Idąc prosto w nie swój
Wymyślony ciężki bój.
Wyobrażony przezemnie.
Czekając nagród przyziemnych.

Widziałem tak wprost ciebie,
Jakbym widział tam siebie.
Biorącego całą chwałę
Za czyn wielki, który chciałem.
Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 915
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: Wiersze dawne

Post autor: klucz żurawi »

Ten wiersz najlepiej było pokazać na początku lata.

Jesienne liście

Czy jesień moja przyjdzie jeszcze?
Odbije serce swym szelestem?
Gdy liście sypie niepotrzebne
Ludziom spieszącym, których nie chce.

Wybrawszy z tłumu tylko takich,
Co widzą niebyt. Jego znaki.
Ciszy, milczenia, przemijania.
Tych co ucieszy pustka trwania.

W morzu myśli niepotrzebnych
W działań żeczy, gdy ja jednym
Z tłumu ludzi wyciągam rękę
Po liść, by potem parzyć miętę

Wieczorem siadłszy sam przy stole.
Uaktywniwszy bezsłów morze.
Liście beztrosko tu trzymając.
Dziwnie potrzebne gdy myśl zająć.

Urokami przemijanych,
Martwych rzeczy odpadanych.

Wróć do „wrażliwość, twórczość”