Brzechwa dzieciom...
Moderator: moderatorzy
Brzechwa dzieciom...
B jak Brzechwa, T jak Tuwim...
Na straganie, w dzień targowy takie słyszy się rozmowy... Niech pan się o mnie oprze, pan tak więdnie, panie Koprze. Cóż się dziwić, mój Szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku. (...)
- Co pan się tak pcha na chama?
- A bo ja wiem, na kogo ja się pcham!?
- Jak pan może, panie Pomidorze!?
Na straganie, w dzień targowy takie słyszy się rozmowy... Niech pan się o mnie oprze, pan tak więdnie, panie Koprze. Cóż się dziwić, mój Szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku. (...)
- Co pan się tak pcha na chama?
- A bo ja wiem, na kogo ja się pcham!?
- Jak pan może, panie Pomidorze!?
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
Dobry kawał, brawa
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
Może- żart- tynfa wart :-) ;-) :-) Ale dykcja fajna rzecz- w Królestwie Afazji. Jakie zwierzątko mogę dubbingować, oprócz wiewiórki..? Wciąż brak emotikonu z trzęsącym się brzuchem...
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
Z trzęsącym się brzuchem nie ma, ale za to jest kurczaczek
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
"Trudna rada. Kto nie lata, ten nie spada. Kto z powietrzem jest w niezgodzie, musi szukać szczęścia w wodzie. Mam ją dla Was łódź podwodną, i bezpieczną i wygodną. (...) Zamiast latać pod obłoki, popłyniemy w świat szeroki"
- amigo
- zaufany użytkownik
- Posty: 6684
- Rejestracja: śr lut 06, 2013 6:20 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Hiszpania
Re: Brzechwa dzieciom...
Matula mi czytala jak bylem dzieckiem.Bardzo mi sie podobalo.
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
Piękne choć ja już tych wierszy nie pamiętam za dobrze. Kiedyś sam pisałem, ale chyba wena mnie już opuściła. Teraz wolę czytać innych i podziwiać!
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
Jana Brzechwę (1900-1966) można łatwo wygooglowac i na YB jest mnóstwo różnych interpretacji. ...To teraz fragment wiersza o pewnej żabie. Ale nie omieszkaj, wSTAWić na tym Forum chociaż jednego ze swoich utworów. "Najadekwatniejszy" dział to byłby "Wrażliwość i twórczość" :-) a może "Chcę powiedzieć, że" lub "Pytanie i odpowiedź" ;-)
A zatem:
"Pewna żaba była słaba,
więc przychodzi do doktora
i powiada, że jest chora.
Doktor włożył okulary, bo już był
cokolwiek stary. Potem ją dokładnie zbadał
i do żaby tak powiada: (....)
Niech pani się zanadto nie poci,
niech pani unika wilgoci.
Niech pani, moja kochana
nigdy nie kąpie się z rana (...)
(...) Suszyła się suszyła żaba po troszku,
aż została z niej garstka proszku.
A doktor drapie się w ucho:
Nie uszło jej to na sucho..."
Re: Brzechwa dzieciom...
A w związku z powyższym- mały mix:
Rzecze na to Kalarepka:
- Patrzcie na nią, ta jest krzepka!
Kura na to, kuku-dak, a ja owszem, a ja tak.
No, co też paniusia powiada!
A taka, na przykład rolada?
Ja ci tu pobrzeczę, wole!
Dosyć tego, jazda w pole!
Rzecze na to Kalarepka:
- Patrzcie na nią, ta jest krzepka!
Kura na to, kuku-dak, a ja owszem, a ja tak.
No, co też paniusia powiada!
A taka, na przykład rolada?
Ja ci tu pobrzeczę, wole!
Dosyć tego, jazda w pole!
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
"Psie smutki"
Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.
Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu,
Drugi - że woda nie chce być sucha,
Trzeci - że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.
Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.
Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu,
Drugi - że woda nie chce być sucha,
Trzeci - że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
Skoro już trzymamy się rzeczki... Kaczkę Dziwaczkę miałam zachować na później ;-) "Raz poszła więc do fryzjera: Poproszę o kilo sera..! Tuż obok była apteka: Poproszę mleka pięć deka."
Re: Brzechwa dzieciom...
Co ta Sroka, twierdzi, siedząc na żerdzi..?
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
to czas na jako jajka są ważne i nie ważne czy z sroki, kaczki czy od kury!
Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury.
Kura wyłazi ze skóry.
Prosi, błaga, namawia: - Bądź głupsze!
Lecz co można poradzić, kiedy się kto uprze?
Kura martwi się bardzo i nad jajkiem gdacze,
A ono powiada, że jest kacze.
Kura prosi serdecznie i szczerze:
- Nie trzęś się, bo będziesz nieświeże.
A ono właśnie się trzęsie
I mówi, że jest gęsie.
Kura do niego zwraca się z nauką,
Że jajka łatwo się tłuką,
A ono powiada, że to bajka,
Bo w wapnie trzyma się jajka.
Kura czule namawia: - Chodź, to cię wysiedzę.
A ono ucieka za miedzę,
Kładzie się na grządkę pustą
I oświadcza, że będzie kapustą.
Kura powiada: - Nie chodź na ulicę,
Bo zrobią z ciebie jajecznicę.
A jajko na to najbezczelniej:
- Na ulicy nie ma patelni.
Kura mówi: - Ostrożnie! To gorąca woda!
A jajko na to: - Zimna woda. - Szkoda!
Wskoczyło do ukropu z miną bardzo hardą
I ugotowało się na twardo."
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
Krnąbrne to jajo, faktycznie :-)
Można z pomidora dorobić kapelusz.
A z drugiego takiego niesfornego- kropeczki.
Nie ma co płakać nad obranym jajem...
Tylko dlatego, że Jasiu odmroził sobie uszy,
by zrobić na złość mamie.
Można z pomidora dorobić kapelusz.
A z drugiego takiego niesfornego- kropeczki.
Nie ma co płakać nad obranym jajem...
Tylko dlatego, że Jasiu odmroził sobie uszy,
by zrobić na złość mamie.
Re: Brzechwa dzieciom...
Jelonki...
(...) Znosiła jaja na tardo i miała czubek z kokardą. A przy tym na przekór kaczkom czesała się wykałaczką...
(...) Znosiła jaja na tardo i miała czubek z kokardą. A przy tym na przekór kaczkom czesała się wykałaczką...
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
I jak tu żabę zadowolić
"Hipopotam"
Zachwycony jej powabem
Hipopotam błagał żabę:
"Zostań żoną moją, co tam,
Jestem wprawdzie hipopotam,
Kilogramów ważę z tysiąc,
Ale za to mógłbym przysiąc,
Że wzór męża znajdziesz we mnie
I że ze mną żyć przyjemnie.
Czuję w sobie wielki zapał,
Będę ci motylki łapał
I na grzbiecie, jak w karecie,
Będę woził cię po świecie,
A gdy jazda już cię znuży,
Wrócisz znowu do kałuży.
Krótko mówiąc - twoją wolę
Zawsze chętnie zadowolę,
Każdy rozkaz spełnię ściśle.
Co ty na to?"
"Właśnie myślę...
Dobre chęci twoje cenię,
A więc - owszem. Mam życzenie..."
"Jakie, powiedz? Powiedz szybko,
Moja żabko, moja rybko,
I nie krępuj się zupełnie,
Twe życzenie każde spełnię,
Nawet całkiem niedościgłe..."
"Dobrze, proszę: nawlecz igłę!"
"Hipopotam"
Zachwycony jej powabem
Hipopotam błagał żabę:
"Zostań żoną moją, co tam,
Jestem wprawdzie hipopotam,
Kilogramów ważę z tysiąc,
Ale za to mógłbym przysiąc,
Że wzór męża znajdziesz we mnie
I że ze mną żyć przyjemnie.
Czuję w sobie wielki zapał,
Będę ci motylki łapał
I na grzbiecie, jak w karecie,
Będę woził cię po świecie,
A gdy jazda już cię znuży,
Wrócisz znowu do kałuży.
Krótko mówiąc - twoją wolę
Zawsze chętnie zadowolę,
Każdy rozkaz spełnię ściśle.
Co ty na to?"
"Właśnie myślę...
Dobre chęci twoje cenię,
A więc - owszem. Mam życzenie..."
"Jakie, powiedz? Powiedz szybko,
Moja żabko, moja rybko,
I nie krępuj się zupełnie,
Twe życzenie każde spełnię,
Nawet całkiem niedościgłe..."
"Dobrze, proszę: nawlecz igłę!"
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
Re: Brzechwa dzieciom...
"TAŃCOWAŁĄ IGŁA Z NITKĄ":
- Józef80
- zaufany użytkownik
- Posty: 1211
- Rejestracja: ndz wrz 26, 2021 10:31 pm
- płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Brzechwa dzieciom...
Mucha
Z kąpieli każdy korzysta,
A mucha chciała być czysta.
W niedzielę kąpała się w smole,
A w poniedziałek w rosole,
We wtorek - w czerwonym winie,
A znowu w środę - w czerninie,
A potem w czwartek - w bigosie,
A w piątek - w tatarskim sosie,
W sobotę - w soku z moreli...
Co miała z takich kąpieli?
Co miała? Zmartwienie miała,
Bo z brudu lepi się cała,
A na myśl jej nie przychodzi,
Żeby wykąpać się w wodzie.
Z kąpieli każdy korzysta,
A mucha chciała być czysta.
W niedzielę kąpała się w smole,
A w poniedziałek w rosole,
We wtorek - w czerwonym winie,
A znowu w środę - w czerninie,
A potem w czwartek - w bigosie,
A w piątek - w tatarskim sosie,
W sobotę - w soku z moreli...
Co miała z takich kąpieli?
Co miała? Zmartwienie miała,
Bo z brudu lepi się cała,
A na myśl jej nie przychodzi,
Żeby wykąpać się w wodzie.
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
(Wisława Szymborska)
- Catastrophigłupek
- bywalec
- Posty: 537
- Rejestracja: ndz gru 10, 2023 1:08 pm
- Status: Upośledzony
Re: Brzechwa dzieciom...
Januszek BUC 2023Meduzola pisze: ↑wt wrz 28, 2021 5:59 am B jak Brzechwa, T jak Tuwim...
Na straganie, w dzień targowy takie słyszy się rozmowy... Niech pan się o mnie oprze, pan tak więdnie, panie Koprze. Cóż się dziwić, mój Szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku. (...)
- Co pan się tak pcha na chama?
- A bo ja wiem, na kogo ja się pcham!?
- Jak pan może, panie Pomidorze!?
Wszyscy januszkowi ciągną druta - 100%
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. |"I do not fear for You are with me" | Semper in altum