Niecodzienne zapytanie

Moderator: moderatorzy

gosica306
zarejestrowany użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 19, 2017 4:24 pm

Niecodzienne zapytanie

Post autor: gosica306 »

Witam. Czy w Waszej na pewno wieloletniej praktyce z lekarzami/lekarkami dochodziło kiedykolwiek do dotyku? Np. Pacjent dotykał ręki lekarza lub odwrotnie? Nie chodzi tu o badanie pulsu, lecz takie ciepłe gesty.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10187
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: hvp2 »

Mnie raz lekarka-psychiatra ciepłym spontanicznym gestem chwyciła za przedramię, raz jeden inny lekarz-psychiatra (nie mój osobisty) poklepał z sympatią po plecach i jeden raz moja ulubiona prywatna dentystka mnie objęła, kiedy z okazji jej imienin wręczyłem jej pudełko czekoladek.

Ponadto znacznie częściej, zwłaszcza w ostatnich latach, spotkałem się ze zjawiskiem, że lekarze płci obojga witają się z pacjentem wchodzącym do gabinetu przez podanie ręki oraz w podobny sposób żegnają.

Wszystkie w/w zachowania oceniam jednoznacznie pozytywnie. :)

gosica306
zarejestrowany użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 19, 2017 4:24 pm

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: gosica306 »

Rozumiem, że to było bez oznak erotyzmu. Tak po przyjacielsku.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10187
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: hvp2 »

gosica306 pisze: czw kwie 06, 2017 8:58 am Rozumiem, że to było bez oznak erotyzmu. Tak po przyjacielsku.
Dokładnie tak! :)

gosica306
zarejestrowany użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 19, 2017 4:24 pm

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: gosica306 »

A czy Ty wykonałes kiedyś jakiś czuły gest w stosunku do lekarza płci przeciwnej?

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10187
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: hvp2 »

Dałem bukiet kwiatów, jak potrzebowałem skierowanie do szpitala na operację.

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Ja się zawsze witam ze swoim psychiatrą przez podanie ręki.

Ostatnio chodziłem na rehabilitacje. Moja rehabilitantka to młoda zgrabna i śliczna dziewczyna. Pierwsza wizyta to rozpoznawanie jakie ruchy mogę wykonywać. Bolał mnie dolny kręgosłupa na odcinku lędzwiowo -krzyżowym. Dlatego masując mnie musiała rękami zjeżdżać tam w dół, masowała też pośladki. Z początku jak to z początku stwardniał mi członek na moment ale musiałem wytrzymać, żebym w ogóle mógł funkcjonować, bo to było dla mojego dobra a ona robiła to ponieważ na tym polegała jej praca.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10187
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: hvp2 »

Kicius_XXL pisze: czw kwie 06, 2017 9:46 pm Bolał mnie dolny kręgosłupa na odcinku lędzwiowo -krzyżowym. Dlatego masując mnie musiała rękami zjeżdżać tam w dół, masowała też pośladki. Z początku jak to z początku stwardniał mi członek na moment ale musiałem wytrzymać, żebym w ogóle mógł funkcjonować, bo to było dla mojego dobra
Miałem kiedyś domowego kocura, który często, gdy leżał i był przy tym głaskany to też dostawał od tego mojego głaskania erekcji. Ludzka rzecz! Kocia rzecz! Jedni jakże podobni do drugich!

Awatar użytkownika
AMerei
zaufany użytkownik
Posty: 1990
Rejestracja: czw mar 07, 2013 8:47 pm

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: AMerei »

ja kiedyś spotkałam na ulicy, zupełnym przypadkiem, mojego dawnego lekarza psychiatrę (niewiele starszy ode mnie -dwadzieścia kilka lat, przystojny, długie czarne włosy, niebieskie oczy) i podałam mu rękę na przywitanie i pożegnanie. na szczęście udało mi się w nim nie zakochać...;)

PS lekarze często badali mnie w ten sposób, że poruszali moja ręką, wyginając nią, nie wiem, w jakim celu.
"Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą." Marek Aureliusz.

Awatar użytkownika
lemro
zaufany użytkownik
Posty: 1570
Rejestracja: pt lut 25, 2011 7:33 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: lemro »

Moja psychiatra też zawsze mnie wita i żegna uściskiem dłoni i z uśmiechem na twarzy.
Nie zapomnę nigdy, jak leżałem zapięty w pasy na Klinice w Krakowie i przy mnie siedziała pielęgniarka trzymając mnie za rękę i starała się mnie uspokoić.
Po za tym, byłem ulubionym pacjentem przez personel szpitalny i nie raz doświadczyłem miłego podejścia w stosunku do mojej osoby. Czasami to bym z chęcią tam wrócił i po przebywał wśród swoich. Pozdrawiam
Wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz....

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5179
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: wowo »

Dla mnie psychiatra zawsze podaje rękę jak się wita i żegna.

Awatar użytkownika
Jeżyk
zaufany użytkownik
Posty: 2109
Rejestracja: pn lis 06, 2006 2:32 pm

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Jeżyk »

Mój psychiatra też podaje rękę na pożegnanie. Lubię ten gest z jego strony. Dla mnie to wyraz szacunku do mnie. Że jestem człowiekiem w jego oczach a nie tylko kolejnym bezosobowym punktem. Jeśli czasem zdarzy mu się tego nie zrobić to jest mi troszkę smutno.
PSYCHOMACHIA - jeden z toposów średniowiecznych przedstawiający konflikt duszy z ciałem albo walkę między dobrem a złem o duszę człowieka

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Podawanie ręki przez psychiatrę jest grzecznym gestem, a sam psychiatra wie, że schizofrenia nie jest zaraźliwa. 8)

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Miałem kiedyś domowego kocura, który często, gdy leżał i był przy tym głaskany to też dostawał od tego mojego głaskania erekcji. Ludzka rzecz! Kocia rzecz! Jedni jakże podobni do drugich!

Nie miałem nigdy kocura, wszystkie były kotki. Za to miałem psy i faktycznie były takie incydenty. Gdy tylko zauważyłem jego prącie to od razu przestałem go czochrać. Fuj

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Petruccio »

Moja lekarka czasem nie odpowie nawet na "do widzenia".
Obrazek

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Petruccio pisze: pt kwie 07, 2017 2:13 pm Moja lekarka czasem nie odpowie nawet na "do widzenia".
Bo jest nadęta i nie ma szacunku. Zmieniłbym piz.ę

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Chyba, ze jest głucha...

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Petruccio »

Niestety, na NFZ mam tylko tę lekarkę, a szkoda mi wydawać pieniędzy na psychiatrę.
Obrazek

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Rozumiem cię. Ja pracuję więc chodzę do prywatnego. On przed kilkoma laty też przyjmował mnie na NFZ i był taki sam jak teraz, czyli spoko. Dawno temu mówił mi że on po studiach jest a ja choruję psychicznie i więcej od niego zarabiam. Taki całkiem wporzo.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10187
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: Niecodzienne zapytanie

Post autor: hvp2 »

Petruccio pisze: pt kwie 07, 2017 2:19 pm Niestety, na NFZ mam tylko tę lekarkę, a szkoda mi wydawać pieniędzy na psychiatrę.
Współczuję! W pewnym sensie mam obecnie podobnie, a jeszcze bardziej podobnie miałem kilkanaście lat temu, kiedy to leczyła mnie lekarka, która mnie wyraźnie nie lubiła i wielokrotnie dała temu - w rozmaity sposób - wyraz.

Uważam, że taka sytuacja może się negatywnie odbić na linii życiowej pacjenta, zwłaszcza jeśli kontakt z daną osobą stanowi 100% kontaktów pacjenta z psychiatrią. :|

Wróć do „lekarze”