staranie o dziecko schizofrenia

Moderator: moderatorzy

gosia1983
zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 21, 2016 6:35 pm

staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: gosia1983 »

Mam 33 lata od 3 lat choruje teraz z mężem chcemy starać się o dziecko jestem na solianie 400mg rozmawialam z lekarzem i na czas ciąży mam odstawić leki a jak coś by się dzialo to będę brać olzapine czy mogły by napisać kobiety jak przechodziły swoja ciążę poród i po ciąży Jake leki brałyście

Awatar użytkownika
Alexa22
zaufany użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: sob sie 20, 2011 2:58 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Alexa22 »

Hej. Ja podczas ciazy bralam caly czas abilify ale polowe dawki czyli 7,5 mg. Ciaze znosilam roznie, byly momenty lepsze i gorsze...ogolnie do przezycia. Sam porod wlasciwie szybko poszedl, bo mialam mocne skurcze, ktore pomagaly. Po porodzie natomiast musialam brac cala juz dawke, 15 mg, bo nie moglam spac i mialam takie jakby zapasci senne. Coreczka jest zdrowa i dobrze sie chowa. Dostala 10 w skali APGAR. Zycze powodzenia.

gosia1983
zarejestrowany użytkownik
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 21, 2016 6:35 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: gosia1983 »

Dziękuje za odpowiedź ja teraz biore 50 ketrelu i 15 abilify od lutego chce starac sie o dziecko ale troche się boje bo mój lekarz na poczatek ciąży chce bym była bez leków

Awatar użytkownika
Alexa22
zaufany użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: sob sie 20, 2011 2:58 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Alexa22 »

Hm...no nie wiem, moj lekarz mowil mi, zeby nie odstawiac. Widac kazdy lekarz ma inne zdanie. Mnie w szpitalu powiedzieli, ze nawet moge karmic piersia podczas brania leku. Konsultowali to z psychiatra. Jednak nie karmilam, bo nie mialam mleka po wyjsciu ze szpitala. Coreczka jest caly czas na sztucznym mleku, ale sluzy jej, na szczescie.

ancurz
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: pt gru 30, 2016 6:10 am
Status: nikt

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: ancurz »

Dziewczyny ! Cokolwiek co przyjmujecie do organizmu w trakcie ciąży i karmienia przenika do organizmu waszego dziecka! Przenika do jego mózgu i serca. Nie bierzcie chemii jak karmicie albo jesteście w ciąży. Chorowanie psychiczne to nie rak, nie musicie brać ciągle leków, bo nie umrzecie jak zrezygnujecie z tej farmakologii. Wasze dziecko jest zdrowe w 100%, dlaczego ma przyjmować takie same dawki neuroleptyków jak wy bierzecie? To jest tak samo jakbyście się napiły wódki w ciąży. Wam się lekko zakręci w głowie a dziecku śmiertelnie zaszkodzi. I nie wiecie, ze nikt badań nad szkodliwością leków w tej materii nie poprowadził, bo nikt nie będzie wystawiał w eksperyment zdrowia dziecka i płodu? Proszę otrzeźwieć, neuroleptyki to nie witaminy które można brać bez ograniczeń! To mocno działająca CHEMIA. A za 10 lat dzieciak będzie miał adhd albo autyzm, i jak wtedy powoływać się będziecie na lekarza który powiedział że możecie brać neuroleptyki w ciąży, jak to są nieuleczalne choroby? Czy nagle staniecie się prtzeciwnikami szczepień?

ancurz
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: pt gru 30, 2016 6:10 am
Status: nikt

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: ancurz »

Mózg mi dęba staje że są w Polsce kretynki, które uważają że mogą brać substancje działające na równi z narkotykami chodząc w ciąży albo karmiąc i liczą na to że ich dzieciak tego nie odczuje. Nie wolno truć nowej istoty żadnymi substancjami chemicznymi. Tego nikt nie zbadał, bo nie żyjemy w epoce doktora mengele i po prostu nikt doświadczeń na ten temat nie prowadził i zwyczajnie nie wolno truć dzieci substancjami które może nawet dorosłym pomagają w codzinnym funkcjonowaniu. Kolejna sprawą jest stopniowe odstawienie tych leków, aby przyszła matka nie odczuła drastycznie odstawienia.
Ostatnio zmieniony pt gru 30, 2016 8:02 am przez ancurz, łącznie zmieniany 1 raz.

ancurz
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: pt gru 30, 2016 6:10 am
Status: nikt

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: ancurz »

Jak ktoś jest przyzwyczajony do brania leków bo dla jego organizmu to jest odpowiednie, to niech bierze. Ale jeśli ktoś decyduje się na potomstwo musi sobie zdawać sprawę że nosi w sobie całe życie nowego człowieka. Jakim prawem ma ono być rozregulowywane substancjami oddziaływującymi na ogólna gospodarkę chemiczną organizmu, tak samo podczas ciąży jak i karmienia? Czy ktoś z twoich zdrowych bliskich próbował Twoich leków i powiedział ci jak się po nich czuje? Sprawa jest taka, że jeśli nie jesteś w stanie bez tych dopalaczy funkcjonować nie powinnaś wchodzić w macierzyństwo. Mają one bardzo mocny wpływ na cały organizm. Jeśli nie jesteś w stanie bez tych leków funkcjonować, jak zapewnisz dziecku zdrowy start w życie? Po pierwsze opanuj swoje życie bez leków, a potem wchodź w rolę matki. Za Hitlera takich ludzi sterylizowano i zabijano, nie bez przyczyny. Wyobraź sobie, że wpadasz w psychotyczną katatonię a obok ciebie płacze niemowlę? Zanim zdecydujesz się na macierzyństwo ustal sobie granice przyzwolenia na takie przyjemności jak leki i dogłębnie opanuj swoje choroby, za pomocą codziennej dyscypliny, a nie farmakologii. Mój dzieciak miał straszne kolki po kilku kostkach czekolady które zjadłam, zanim go nakarmiłam piersią. Wyobraź sobie jak mocno mogą działać na takie maleństwo substancje chemiczne. Jakie zmiany w mózgu mogą u takiego maleństwa nastąpić po końskich dawkach neuroleptyków, które dostaje z waszą krwią albo mlekiem.

ancurz
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: pt gru 30, 2016 6:10 am
Status: nikt

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: ancurz »

Nie wiem, czy to lekarze są obłudni czy pacjenci którzy podejmują ich wskazówki bezkrytycznie? Przecież solian działa zupełnie inaczej niż olanzapina. Te leki są zupełnie z dwóch różnych biegunów. Dlaczego tak odlegle działające leki zapisuje się komuś w zamian? Proszę nie brać niczego prócz witamin w ciąży. Rok odstawki od leków nie doprowadzi nikogo do grobu. A dziecko będzie miało zdrowy, naturalnie rozwinięty mózg. Takie choroby psychiczne to nie rak, ale dziecku te olanzapiny i inne chemie mogą zrobić krzywdę. Podkreślam, że nikt tego nie badał i nie bada i zezwolenia na branie lekarstw biorą sie tylko z domniemania mniejszej szkody brania ich niż niebrania przez matkę dziecka. Matka która musi brać leki nie powinna matką zostawać. Psychikę w okresie ciąży i karmienia można wytrenować siłą woli. I jak raz się to potrafi zrobić, to zostaje na zawsze. Ludzie uważający się za chorych wymagających brania leków nie powinni brać odpowiedzialności za nowe życie, bo z definicji sami za siebie i swoje postępowanie nie potrafią wziąć odpowiedzialności, bo zawsze podkreślą że przecież są chorzy, co jest dla nich w każej sytuacji furtką bezpieczeństwa.

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11866
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Walet Pikowy »

Wspominanie jakby był Hitler autorytetem gdzie on był paranoikiem mocnym i zbrodniarzem dużym,to wcale nie jest dobre.Mi lekarz mówił odstaw leki po miesiącu już można się starać,one się wypłuczą i pózniej można wrócić.Gorzej ma jednak dziewczyna,kobieta.No ja wytrzymam z parę miechów nawet bez leków,ale rok byłoby mi trudno ponad.W sumie sam nie wiem,boję się ryzykować,bo dobrze funkcjonuję.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24861
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: cezary123 »

Jak mąż zdrowy to można zaryzykować. W razie czego przejmie obowiązki a żonę wyśle na wczasy ;)

Awatar użytkownika
june9
zarejestrowany użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: wt lip 02, 2013 5:19 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: june9 »

hej, jak ida starania? my tez zaczynamy pierwsze proby, jestem na abilify na dawce 7,5, plan jest taki, zeby jak juz zobacze te dwie kreseczki odstawic zupelnie,a z karmienia zrezygnowac na rzecz lekow, bo nie wytrzymam tak dlugo bez lekow...jestem ciekawa jak Wam idzie i jakie jest ogolne nastawienie lekarzy do tego problemu, nie tylko psychiatrow ale ginekologow, ja w tym momencie szukam jakiegos dobrego i tolerancyjnego o co moim zdaniem trudno.

Awatar użytkownika
Zły Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1857
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Zły Kicius_XXL »

Była żona ostatnio siada na mnie. Ja czasem niby mam ochotę a niby jest mi to obojętne, a czasem wolę poklikać w necie. Chyba chce ze mną drugiego dziecka, udupiając mnie tym jeszcze kompletniej

Awatar użytkownika
Oseskowa
zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: śr kwie 27, 2022 10:41 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Oseskowa »

No właśnie ciekawi mnie jak to z tymi lekami w czasie staran o dziecko.
Mnie lekarz zamienil abilify maintena, na arpiprox 15mg gdybym zaszła w ciążę mam brać 3x5mg.
Ale szczerze tez wychodze z zalozenia ze nie ma co się truć. Tym bardziej że o zgrozo mój lekarz tez sie nad tym zastanawiał czy do 3mca nie odstawić całkowicie leków. Ale jednak od tego odszedł.
Ja myślę że w czasie ciąży i starań jedynie witaminy.
"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć" P.C. :angelic-green:

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 13572
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Catastrophique »

Jeśli chcesz ciąże z psychozą, to tak, zrezygnuj z leków.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Oseskowa
zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: śr kwie 27, 2022 10:41 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Oseskowa »

Nerwicy się nabawic można. Więc bylam u ginekologa pokazałam jaki lek biorę, przyjrzy się, podkreślił ze współpracą z psychiatra bardzo ważna. Byłam zas u psychiatry swojego do którego chodzę od lat, po mojej informacji ze bylam u gina i ma dać znać co to za lekz czy trzeba zamienić czy kategorycznie odstawić powie mi prawdę a ja zdecyduje co dalej, psychiatra nagle stwierdził że aż sam się zastanawia! Czy jednak tych leków narazie nie odstawic zupełnie co najmniej na 3 mce. Bo badań jest bardzo mało itd. No jakas zenada. Tak jak było w poprzednich wpisac ktoś napisał każdy kto ma trochę rozumu wie jaki wpływ ma na dziecko głupi ibuprofen który notabene szkodzi każdemu, a co dopiero psychotropy. Ze po czasie mogą wyjsc różne choroby, a nawet i w ciąży jest ryzyko ze będą wady wrodzone. I lekarz sam mi powiedział że w takich sytuacjach waży się, szkodliwość dla dziecka z ewentualną szkoda dla matki, w sensie żeby przypadkiem nie wylądować w ciazy w psychiatryku! Notabene raz taka ciężarna spotkałam podczas jednego z pobytu. I powiem szczerze idzie dostać kociokwiku od tych wszystkich informacji a jeszcze jak sam psychiatra jest jak wiatr zawieje. To coś tu mocno nie halo. Sam pytal ile srednio trwało odkąd odstawiłam leki a wylądowałam w szpitalu. Zawsze to było około roku. Więc zdecydowałam się je odstawić. Może będę zalowac? Trudno, moje życie i moje decyzje. Ja ubezwłasnowolniona nie jestem. Tym bardziej jak ktoś tu napisał, co ja za 10 czy 15 lat będę szukać lekarza który bawił się w krolika doświadczalnego na mnie? Czas być odpowiedzialnym, na tyle na ile można. Ja nie mówię są sytuację kiedy człowiek bez leków nie jest w stanie funkcjonowac. Ale głównie na własne życzenie
Ja uważam że zwyczajnie dam radę przetrwac ten czas bez leków, chodzę normalnie do pracy, mieszkam z partnerem a nie z rodzicami, każdy kto mnie poznaje nie wie że mam taką chorobę i uważają mnie za normalna zdrowa osobę. Czyli funkcjonuje jak przeciętna kobieta w moim wieku. A jakieś pisanie że psychoza bez leków gwarantowana to dla mnie poziom z przedszkola. Sorry, każdy zna mniej więcej swój organizm, wie na co go stać, z czym da sobie radę itd. Ja uważam że podołam, a jak nie to jeszcze jest mój facet który w najgorszym wypadku przejmie obowiązki jak będę w szpitalu. I na pewno nie zostanie sam, będzie miał wsparcie całej rodziny.
Jeśli ktoś nie czuje sie na siłach bo ćpa, chla, i nie widzi życia poza lekami rzeczywiście nie powinien mieć rodziny.
Takie moje zdanie
"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć" P.C. :angelic-green:

Awatar użytkownika
Oseskowa
zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: śr kwie 27, 2022 10:41 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Oseskowa »

Nerwicy się nabawic można. Więc bylam u ginekologa pokazałam jaki lek biorę, przyjrzy się, podkreślił ze współpracą z psychiatra bardzo ważna. Byłam zas u psychiatry swojego do którego chodzę od lat, po mojej informacji ze bylam u gina i ma dać znać co to za lekz czy trzeba zamienić czy kategorycznie odstawić powie mi prawdę a ja zdecyduje co dalej, psychiatra nagle stwierdził że aż sam się zastanawia! Czy jednak tych leków narazie nie odstawic zupełnie co najmniej na 3 mce. Bo badań jest bardzo mało itd. No jakas zenada. Tak jak było w poprzednich wpisac ktoś napisał każdy kto ma trochę rozumu wie jaki wpływ ma na dziecko głupi ibuprofen który notabene szkodzi każdemu, a co dopiero psychotropy. Ze po czasie mogą wyjsc różne choroby, a nawet i w ciąży jest ryzyko ze będą wady wrodzone. I lekarz sam mi powiedział że w takich sytuacjach waży się, szkodliwość dla dziecka z ewentualną szkoda dla matki, w sensie żeby przypadkiem nie wylądować w ciazy w psychiatryku! Notabene raz taka ciężarna spotkałam podczas jednego z pobytu. I powiem szczerze idzie dostać kociokwiku od tych wszystkich informacji a jeszcze jak sam psychiatra jest jak wiatr zawieje. To coś tu mocno nie halo. Sam pytal ile srednio trwało odkąd odstawiłam leki a wylądowałam w szpitalu. Zawsze to było około roku. Więc zdecydowałam się je odstawić. Może będę zalowac? Trudno, moje życie i moje decyzje. Ja ubezwłasnowolniona nie jestem. Tym bardziej jak ktoś tu napisał, co ja za 10 czy 15 lat będę szukać lekarza który bawił się w krolika doświadczalnego na mnie? Czas być odpowiedzialnym, na tyle na ile można. Ja nie mówię są sytuację kiedy człowiek bez leków nie jest w stanie funkcjonowac. Ale głównie na własne życzenie
Ja uważam że zwyczajnie dam radę przetrwac ten czas bez leków, chodzę normalnie do pracy, mieszkam z partnerem a nie z rodzicami, każdy kto mnie poznaje nie wie że mam taką chorobę i uważają mnie za normalna zdrowa osobę. Czyli funkcjonuje jak przeciętna kobieta w moim wieku. A jakieś pisanie że psychoza bez leków gwarantowana to dla mnie poziom z przedszkola. Sorry, każdy zna mniej więcej swój organizm, wie na co go stać, z czym da sobie radę itd. Ja uważam że podołam, a jak nie to jeszcze jest mój facet który w najgorszym wypadku przejmie obowiązki jak będę w szpitalu. I na pewno nie zostanie sam, będzie miał wsparcie całej rodziny.
Jeśli ktoś nie czuje sie na siłach bo ćpa, chla, i nie widzi życia poza lekami rzeczywiście nie powinien mieć rodziny.
Takie moje zdanie
"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć" P.C. :angelic-green:

Awatar użytkownika
piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1529
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Lokalizacja: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: piotrs »

w ciazy nie mozesz brac zadnych lekow normalne
moja ciocia brale w ciazy 30 lat temu na nerwice bo lekarze kazali
chore dziecko urodzila

Awatar użytkownika
Oseskowa
zarejestrowany użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: śr kwie 27, 2022 10:41 pm

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: Oseskowa »

No więc odstawiłam na czas starań bo lekarz sam miał wątpliwości (nie trwało to długo bo lekko 1,5mca :)) Na czas póki co I trymestru lekarz powiedział że moja decyzja, ma nadzieję że słuszna ale namawia mnie na branie po zakończonym I trymestrze. Na co moja gin powiedziała że ona się nie wtrąca w moje przygody z psychiatra, tylko chce zaświadczenie, jakie leki, w jakich dawkach co ew. z szokiem poporodowym, i czy karmienie piersia na tym leku jest wskazane.
Skonsultuje to z moim psychiatra ale jednak na czas całej ciąży wolałabym funkcjonować bez leków i zależy mi na karmieniu piersia. No chyba że szok będzie tak duży że wdrożymy leczenie, nie wiem. Teraz to takie gdybanie. Ale bardzo się cieszymy :)
"Gdy czegoś gorąco pragniesz, cały Wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć" P.C. :angelic-green:

mh89
bywalec
Posty: 335
Rejestracja: wt lip 12, 2022 6:56 pm
płeć: mężczyzna

Re: staranie o dziecko schizofrenia

Post autor: mh89 »

Oseskowa pisze: pn sie 22, 2022 6:50 pm No więc odstawiłam na czas starań bo lekarz sam miał wątpliwości (nie trwało to długo bo lekko 1,5mca :)) Na czas póki co I trymestru lekarz powiedział że moja decyzja, ma nadzieję że słuszna ale namawia mnie na branie po zakończonym I trymestrze. Na co moja gin powiedziała że ona się nie wtrąca w moje przygody z psychiatra, tylko chce zaświadczenie, jakie leki, w jakich dawkach co ew. z szokiem poporodowym, i czy karmienie piersia na tym leku jest wskazane.
Skonsultuje to z moim psychiatra ale jednak na czas całej ciąży wolałabym funkcjonować bez leków i zależy mi na karmieniu piersia. No chyba że szok będzie tak duży że wdrożymy leczenie, nie wiem. Teraz to takie gdybanie. Ale bardzo się cieszymy :)
Lekarz powiedział.

Dlatego dziękuję rodzicom że zamknęli mnie w zol i nie muszą o mnie źle słyszeć.

Możecie połączyć świadomością z rodzicami (płat czołowy) 15 minut i przestaniecie schizowac.

Dzieci rodzą się w inkubatorze.
dla mnie jest to kwestia przeczytania i już wiem.

pytanie czy dzięki sobie? duchowi świętemu? modlitwom? bio informatyce? czystości? wrażliwości?

nie wiem.

Wróć do „ciąża, macierzyństwo”