jak zyje sie wam bez libido?

Regulamin forum
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

cezary123 pisze: Czy z obcymi nieznajomymi też by miały, jakby poinstruowały ich jak ma to robić? :wink:
Uwierz, że seks bez miłości jest możliwy ;) Tak, niektórzy ludzie bzykają się tylko po to, by mieć orgazm, niekoniecznie po to, by przeżyć bliskość.

Pozdrawiam.m.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: cezary123 »

Tak, wiem: 90% moich koleżanek ze studiów. Z tego znowu 90% nie jest taka naiwna aby TYLKO mieć orgazm i nie bzyka się za darmo :lol:

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: Unknown »

Studia w burdelu? :lol:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: cezary123 »

Powiedz to moim i Twoim koleżankom z wszystkich uczelni wyższych.
Oczywiście trzeba pamiętać o 10% ambitnych i porządnych dziewczynach, które są ok.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

cezary123 pisze:Tak, wiem: 90% moich koleżanek ze studiów. Z tego znowu 90% nie jest taka naiwna aby TYLKO mieć orgazm i nie bzyka się za darmo :lol:
Policzyłeś? :lol:
Bo oficjalne badania mówią co innego: ponad 70% osób niezamężnych uprawia seks bez zobowiązań :)

Pozdrawiam.m.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: cezary123 »

Policzyli mężczyźni na podstawie 90% debetu w portfelu :)

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

Może Ty nie uprawiasz seksu bez zobowiązań, ale to nie znaczy, że taki seks nie jest popularny :)

Pozdrawiam.m.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: cezary123 »

Widocznie na nic lepszego nie zasłużyli :)
Dobrze, już wystarczy żartów. Niech każdy robi co chce. Ich sprawa. :)

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

cezary123 pisze:Niech każdy robi co chce. Ich sprawa. :)
I to jest prawidłowe podejście.
Dodałabym tylko, że można robić, co się chce, pod warunkiem, że nie krzywdzi się drugiego człowieka. A jeśli obie strony szukają tylko satysfakcjonującego seksu, to o krzywdzeniu nie ma mowy.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
eN
zaufany użytkownik
Posty: 6681
Rejestracja: pn sty 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: eN »

moi pisze:Dodałabym tylko, że można robić, co się chce, pod warunkiem, że nie krzywdzi się drugiego człowieka. A jeśli obie strony szukają tylko satysfakcjonującego seksu, to o krzywdzeniu nie ma mowy.
Pod warunkiem, rzecz jasna, że znamy system wartości drugiego człowieka i wiemy, że nie skrzywdziwy go, postępując wedle własnego kodeksu, w którym określone zachowanie nie jest uważane za krzywdzące, w przeciwieństwie do kodeksu partnera.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

Zakładam, że jeśli obie strony umawiają się na seks i tylko seks, to raczej wiedzą, czego chcą.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
eN
zaufany użytkownik
Posty: 6681
Rejestracja: pn sty 31, 2011 4:25 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: eN »

Biorąc pod uwagę różnorodność form zaspakajania popędu seksualnego, nie jestem tak pewny, że porozumienie należy do kwestii oczywistych :)

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: Petruccio »

A od czego ludzie mają język? :-) Żeby się dogadać ;-)
Obrazek

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: moi »

eN_ pisze:Biorąc pod uwagę różnorodność form zaspakajania popędu seksualnego, nie jestem tak pewny, że porozumienie należy do kwestii oczywistych :)
Gdyby ludzie mieli tyle przeszkód na drodze do satysfakcjonującego seksu (i tylko seksu), toby go w ogóle nie uprawiali. Wybraliby rozmnażanie przez pączkowanie ;)

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
fizia
zaufany użytkownik
Posty: 1020
Rejestracja: śr cze 06, 2012 10:24 pm

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: fizia »

Hmm. Jednak lepiej mi sie zylo bez libido niz z nim. Tak spokojniej.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: AndrzejB »

A jak odzyskałaś?

Awatar użytkownika
fizia
zaufany użytkownik
Posty: 1020
Rejestracja: śr cze 06, 2012 10:24 pm

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: fizia »

Przez kombinowanie z dawkami lekow,bralam i odstawialam przez co leki zaczely dzialac slabiej i odzyskalam libido,niestety :?

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: AndrzejB »

dziwne

Damian77777
zaufany użytkownik
Posty: 437
Rejestracja: pn paź 01, 2012 9:45 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: Damian77777 »

To nie przypadek że po psychotropach sie "Bara Bara" juz nie chce.Leki tworza zdrowi a my jestesmy "Swirami"to najgorsze co może być nielicząc pedofili.Napewno mogliby produkować leki które nie zaburzałyby pracy narzadow w tym zakresie ale chcą żebyśmy nie brykali sobie bo wiadomo że zawsze może być ciąża a świat nie chce p\takich jak my nie ma sie co dziwić nie chcą żebyśmy przekazali te geny ja jestem 6 miesiecy bez lekow czynności można powiedzieć wróciły ale to juz absolutnie nie to samo i nie te doznania i nie te chęci,stare czasy nie wrócą ale i tak dobrze że choć staje póki co :?

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: jak zyje sie wam bez libido?

Post autor: hvp2 »

Damian77777 pisze:ja jestem 6 miesiecy bez lekow czynności można powiedzieć wróciły ale to juz absolutnie nie to samo i nie te doznania i nie te chęci,stare czasy nie wrócą ale i tak dobrze że choć staje póki
Z tego co napisałeś powyżej wynika, że to nie tylko leki odpowiadają za obniżenie libido, ale również niestety sama choroba. Zresztą przecież jest w literaturze psychiatrycznej wymieniane takie coś jak "anhedonia", definiowana np. jako "niezdolność do odczucia przyjemności w jakiejkolwiek sytuacji". Niestety nie potrafię podać źródła, ale "gdzieś tam" ongiś wyczytałem, że dotyczy to również tych osób chorych na schizofrenię, które nigdy leków nie zażywały!

A że leki to jeszcze nasilają to fakt bezsporny!
...bo anhedonia może oznaczać, że odczuwasz coś pozytywnego, co stanowi... powiedzmy... 5% normy w tym zakresie, a może być tak, że to już nie jest to "5% normy", ale np. 0,0001 % normy. (I wtedy człowiek tęskni za tymi czasami, kiedy miał chociaż te "5%"!)

-----------
Śpiewał o tym Jacek Kaczmarski tymi słowami:
"Jak zabawnie chcieć i nie móc,
lub nie chcieć i móc..." :(

Wróć do „seks a choroba”