neuroleptyki wywołują anhedonię

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: AndrzejB »

moi pisze:Tak, to lek najnowszej generacji. Obecnie refundowany jest zamiennik z tą samą substancją czynną - zipragen. Ja po zeldoxie nie odczuwam senności, ani nie tyję.
Pozdrawiam.m.
Dzięki! Tylko nie wiem czy da się zasugerować lek psychiatrze, czy się wtedy usztywni, że pacjent sam wybiera leki.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

To zależy, jakiego masz lekarza. Ja zawsze rozmawiałam ze swoją lekarką nad zmianą leku, sugerowałam jej jakiś lek, o którym przeczytałam na forum. Ona mówiła mi o skutkach ubocznych leku, oczekiwanych efektach działania i razem dochodziłyśmy do jakiegoś konsensusu.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: AndrzejB »

Tylko nie wiem, bo Solian to najlepszy lek na urojenia, nie mam psychozy, a i tak czuję się o niebo lepiej niż na początku 2009 roku gdy byłem hospitalizowany. Jednak przez te 3 lata wyczuwam że mam pewną anhedonię, nie wyobrażam sobie życia kilkadziesiąt lat, które byłoby czekaniem na śmierć. Teraz widać że jest wiosna, z jednej strony to doceniam, ale nie czuję się tak dobrze jak powinienem.
Teraz oprócz Solianu przyjmuję Abilify i w miarę dobrze się czuję, choć nie do końca, ostatnio znikło zainteresowanie naukami ścisłymi.
Może warto spróbować zmienić leki ale co będzie gdy się zrobi zmianę i nie będzie można wrócić do stanu obecnego? Jeśli nawet nie będzie potrzebna Klozapina (Klozapol) ale gdy po Solianie będę czuł się tak jak 3 lata temu?

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Zawsze przecież możesz wrócić do obecnie przyjmowanych leków, gdyby zeldox (zipragen) nie zadziałał tak, jak powinien.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: AndrzejB »

Teraz się ustabilizowało po przyjmowaniu przez 3 lata Solianu, co gdy nie da się wrócić? Gdy wybuchnie psychoza, trzeba będzie dać dużą dawkę Solianu

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Jeśli nie masz silnych skutków ubocznych, to pozostań przy obecnym leku. Jeśli źle się an nim czujesz, zmień go na inny. Ryzyko nawrotu zawsze istnieje, nawet mimo brania leków (choć wtedy jest dużo mniejsze).

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: AndrzejB »

To nie wiem, bo o ile w szpitalu czułem się bardzo źle, to teraz jest całkiem znośnie, ale brakuje mi mocnego odczuwania szczęścia.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Może popadłeś w rutynę i monotonię?

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 887
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: AndrzejB »

Całe życie jest monotonne, ale leki dodatkowo to sprawiają

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

W takim razie zaryzykuj i zmień leki.

Pozdrawiam.m.

mocno_owocowy
bywalec
Posty: 110
Rejestracja: wt sty 15, 2008 12:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: inny wszechświat

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: mocno_owocowy »

moi, czemu Ty lub ktoś inny z Ekipy usunoł mój wczorajszy post ?
Nie obrażał nikogo. Był niezgodny z obowiązującą na forum i wyznawaną przez Ciebie doktryną ?
Może ktoś usunął go przypadkowo, wtedy napiszę te kilka słów jeszcze raz.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Twój post zawierał wulgaryzmy i był niekulturalny w stosunku do uczestników rozmowy w tym wątku, więc został przesunięty do "Niechcianych".

Pozdrawiam.m.

mocno_owocowy
bywalec
Posty: 110
Rejestracja: wt sty 15, 2008 12:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: inny wszechświat

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: mocno_owocowy »

Mój post jak juz napisalem nie był niekulturalny tylko niezgodny z doktryną. Jeśli Wyrazenie (dokładnie tak jak tu jest w cudzysłowiu napisane) "d..." jest dla Ciebie wulgaryzmem ? No to ja wysiadam. Wyjaśnij mi też proszę na czym ta niekulturalność polegała ?
Mój post bardzo zwieźle zawierał to co chciałem przekazać.
A niżej, to samo co napisałem wczesniej tylko bez "wulgaryzmów".
Ostatnio zmieniony śr mar 21, 2012 5:53 pm przez mocno_owocowy, łącznie zmieniany 1 raz.

mocno_owocowy
bywalec
Posty: 110
Rejestracja: wt sty 15, 2008 12:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: inny wszechświat

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: mocno_owocowy »

moi pisze:Może popadłeś w rutynę i monotonię?
Może według Ciebie Maldok aby z nich "odpaść" powinien ulokować sobie petardę w kiszce stolcowej i się rozerwać ?

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Uważam, że można starać się przeciwdziałać nudzie, rutynie i monotonii. Znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, rozwijać swoje hobby, dbać o kontakty z innymi... Możliwości jest sporo.

Mocno_owocowy, czy masz coś do zaproponowania autorowi postu, Maldokowi- jakąś radę, czy wsparcie? Czy tylko przyszedłeś robić rozróbę?



Pozdrawiam.m.

mocno_owocowy
bywalec
Posty: 110
Rejestracja: wt sty 15, 2008 12:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: inny wszechświat

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: mocno_owocowy »

Moi, to co piszę jest w takim samym stopniu rozróbą, jak to co napisałaś autorowi postu w moim wątku, Maldokowi Ty.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

Chciałam po prostu jakoś doradzić. Jeśli odebrałeś to inaczej, to trudno mi za to przepraszać.

Pozdrawiam.m.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: cezary123 »

Maldok pisze:To nie wiem, bo o ile w szpitalu czułem się bardzo źle, to teraz jest całkiem znośnie, ale brakuje mi mocnego odczuwania szczęścia.
Ja od kilku lat co prawda nie muszę brać neuroleptyków, ale pamiętam trochę jak to było.
Rzeczywiście czasem pojawiało się poczucie takiego bezsensownego trwania pozbawionego szczęścia, które wyobraźnia przedłużała na resztę życia do śmierci. Nie wiem tylko czy nie było to właśnie pochodzenia chorobowego. Jednak rzeczywistość wykazała, że to były chwilowe subiektywne wrażenia.
Pomogło mi stosowanie zdrowego stylu życia, odstawienie alkoholu i zrezygnowanie z długiego przesiadywania wieczorami na przykład przed telewizorem, czy komputerem.
Jeszcze jak brałem leki, starałem się jak najwięcej korzystać z ruchu na świeżym powietrzu i zachowywać higienę psychiczną.
Po prostu trzeba jak najwięcej korzystać z prawdziwego życia, a nie jego namiastek.

mocno_owocowy
bywalec
Posty: 110
Rejestracja: wt sty 15, 2008 12:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: inny wszechświat

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: mocno_owocowy »

moi pisze:Uważam, że można starać się przeciwdziałać nudzie, rutynie i monotonii. Znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, rozwijać swoje hobby, dbać o kontakty z innymi... Możliwości jest sporo.
Oczywiście, jeżeli nuda jest czyimś własciwym problemem. A Ty mylisz pojęcia w tej materii i mącisz ostro w głowach.
moi pisze: Jeśli odebrałeś to inaczej, to trudno mi za to przepraszać.
Nie mnie. Bo ja się na to nie nabieram. Możesz przeprosić za usuniecie postu pod zmyślonym pretekstem. Był ostry, ale nie obraźliwy czy wulgarny.

Co to jest według Ciebie ta nuda i rutyna ?
Uważasz, że którakolwiek z piszących tu osób zamyka się, izoluje, porzuca ciekawe zajęcia i pozbawia się w ten sposób czegoś na własne życzenie ?
Bo z tego co piszesz ogólnie tak wynika. A to wielka bzdura.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: neuroleptyki wywołują anhedonię

Post autor: moi »

mocno_owocowy pisze:
moi pisze:Uważam, że można starać się przeciwdziałać nudzie, rutynie i monotonii. Znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, rozwijać swoje hobby, dbać o kontakty z innymi... Możliwości jest sporo.
Oczywiście, jeżeli nuda jest czyimś własciwym problemem. A Ty mylisz pojęcia w tej materii i mącisz ostro w głowach.
Dlaczego mącę? Jeśli anhedonia wynika ze skutków ubocznych leków (doświadczyłam tego), to wtedy pomaga zmiana leku. Nie zaszkodzi też rozwijanie swoich zainteresowań- to zawsze pomaga przeciwdziałać monotonii i rutynie.
mocno_owocowy pisze:
moi pisze: Jeśli odebrałeś to inaczej, to trudno mi za to przepraszać.
Nie mnie. Bo ja się na to nie nabieram. Możesz przeprosić za usuniecie postu pod zmyślonym pretekstem. Był ostry, ale nie obraźliwy czy wulgarny.

Co to jest według Ciebie ta nuda i rutyna ?
Powtarzalność tych samych czynności, zajęć i sytuacji, w których nie znajdujemy przyjemności i ukojenia. Bo rutyna może być pomocna w niektórych wypadkach. Mnie w pokonaniu porannego "zwału" polekowego pomaga powtarzalność tych samych czynności i sytuacji. Ciężko mi czasami improwizować. Bezpieczniej czuję się w utartych schematach.
mocno_owocowy pisze: Uważasz, że którakolwiek z piszących tu osób zamyka się, izoluje, porzuca ciekawe zajęcia i pozbawia się w ten sposób czegoś na własne życzenie ?
Bo z tego co piszesz ogólnie tak wynika. A to wielka bzdura.
Nieprawda. Wielu ludzi odczuwa silny, niewytłumaczalny strach przed nowymi sytuacjami i ludźmi. Wolą tkwić zamknięci w domu, niż zrobić coś nowego. A trzeba przezwyciężać te irracjonalne lęki. One zabierają nam nasze życie.


Pozdrawiam.m.

Wróć do „antypsychiatria”