Zioła na schizofrenię wg Cz. Klimuszki

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Zioła na schizofrenię wg Cz. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

Podaję mieszankę ziołową na schizofrenię wg Cz. Klimuszki. Na mnie b. dobrze działa, chociaż na początku mnie "powalały". Teraz ją nieznacznie modyfikuję i piję tylko 2 razy dziennie. Tak w ogóle to polecam jego książkę "Wróćmy do ziół".

1. Liść rozmarynu
2. Kwiat tarniny
3. Szyszka chmielu
4. Liść melisy
5. Kwiat lawendy
6. Korzeń kozłka
7. Korzeń łopianu
8. Ziele dziurawca
9. Korzeń arcydzięgla
10. Liść ruty
11. Koszyczki rumianku
po 50 g

Wszystkie te składniki razem zmieszać i na każdy raz brać czubatą łyżkę mieszanki, zalać szklanką wrzątku, przykryć na 3 godziny. Przecedzić, lekko podgrzać i pić 3 dziennie po szklance przed posiłkiem.
Kuracja trwa do 3 miesięcy.
Ostatnio zmieniony sob mar 02, 2019 2:07 pm przez Bright Angel, łącznie zmieniany 3 razy.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

44 pisze:Podaję mieszankę ziołową na schizofrenię wg O. Klimuszki.
A czy to na pewno są zioła "na schizofrenię"? tak dokładnie brzmi opis w książce? Nigdy o czymś takim nie słyszałam...

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

moi pisze: A czy to na pewno są zioła "na schizofrenię"? tak dokładnie brzmi opis w książce? Nigdy o czymś takim nie słyszałam...
Tak, to są na pewno zioła zalecane przez Cz. Klimuszkę w leczeniu schizofrenii.
Ostatnio zmieniony sob mar 02, 2019 2:07 pm przez Bright Angel, łącznie zmieniany 1 raz.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

44 pisze:
moi pisze: A czy to na pewno są zioła "na schizofrenię"? tak dokładnie brzmi opis w książce? Nigdy o czymś takim nie słyszałam...
Tak, to są na pewno zioła zalecane przez O. Klimuszkę w leczeniu schizofrenii.
A możesz podać nr strony z książki, z której pochodzi ten przepis? Albo inne źródło tej informacji? Zioła w leczeniu schizofrenii, to rzadkość. Częściej spotyka się propozycję leczenia ziołami takich problemów towarzyszących schizofrenii, jak: bezsenność, nerwica, depresja. Nigdy nie spotkałam się z propozycją leczenia schizofrenii za pomocą ziół.

Pozdrawiam.m.

arek77
zaufany użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: czw mar 05, 2009 6:50 pm

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: arek77 »

a czy ten przepis na schizofrenie jest w tej książce "Wróćmy do ziół leczniczych"?tą książkę można dostać na allegro

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

arek77 pisze:a czy ten przepis na schizofrenie jest w tej książce "Wróćmy do ziół leczniczych"?tą książkę można dostać na allegro
Ja wziąłem ten przepis z książki "Wróćmy do ziół" O. A. Cz. Klimuszki, Instytut Prasy i Wydawnictw "Novum", Warszawa 1987. Tytuł może się zmieniać w zależności od wydawnictwa, czy roku wydania.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

44 pisze:
arek77 pisze:a czy ten przepis na schizofrenie jest w tej książce "Wróćmy do ziół leczniczych"?tą książkę można dostać na allegro
Ja wziąłem ten przepis z książki "Wróćmy do ziół" O. A. Cz. Klimuszki, Instytut Prasy i Wydawnictw "Novum", Warszawa 1987. Tytuł może się zmieniać w zależności od wydawnictwa, czy roku wydania.
A jak jest w tej książce dokładnie zatytułowana ta mieszanka? I na której stronie można znaleźć ten przepis (w Twoim wydaniu tej książki)?

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

moi pisze: A jak jest w tej książce dokładnie zatytułowana ta mieszanka? I na której stronie można znaleźć ten przepis (w Twoim wydaniu tej książki)?
Na stronie 145. Ustęp, w którym jest ta mieszanka ziołowa ma tytuł schizofrenia.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

Dziękuję za informację.

Pozdrawiam.m.

arek77
zaufany użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: czw mar 05, 2009 6:50 pm

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: arek77 »

O.Klimuszko nie piszę żeby rzucić leki i pić zioła,on piszę,że leki są podstawą w leczeniu a zioła wspomagają to leczenie,ja dostałem książkę Wróćmy do ziół leczniczyvh na allegro za 16zl,naprawdę warto ją kupić i przeczytać.

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

arek77 pisze:O.Klimuszko nie piszę żeby rzucić leki i pić zioła,on piszę,że leki są podstawą w leczeniu a zioła wspomagają to leczenie,ja dostałem książkę Wróćmy do ziół leczniczyvh na allegro za 16zl,naprawdę warto ją kupić i przeczytać.
Nigdzie nie pisałem, żeby rezygnować z leków.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12674
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Petruccio »

Uważam, że ziołolecznictwo opiera się na wierze w wyzdrowienie. Znam osobę, która piła zioła na schizofrenię (oprócz leków). Bez żadnego skutku terapeutycznego.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

piotr6 pisze:Uważam, że ziołolecznictwo opiera się na wierze w wyzdrowienie. Znam osobę, która piła zioła na schizofrenię (oprócz leków). Bez żadnego skutku terapeutycznego.
Zioła w przeciwieństwie do leków chemicznych naprawdę leczą, a nie usuwają tylko objawy choroby. A że nie pomogły twojemu znajomemu(ej), to nie oznacza, że nie działają. Może ta osoba zażywała niewłaściwe zioła. Ja po sobie mogę stwierdzić, że zioła działają rewelacyjnie. Chociaż możliwe też, że zioła dużo lepiej działają na diecie wegetariańskiej.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

44 pisze:
piotr6 pisze:Uważam, że ziołolecznictwo opiera się na wierze w wyzdrowienie. Znam osobę, która piła zioła na schizofrenię (oprócz leków). Bez żadnego skutku terapeutycznego.
Zioła w przeciwieństwie do leków chemicznych naprawdę leczą, a nie usuwają tylko objawy choroby.
A skąd te informacje, że leki usuwają tylko objawy, a nie leczą? Wręcz przeciwnie, wyrównują np. poziom pewnych substancji chemicznych w mózgu, co pozwala normalnie funkcjonować- a więc leczą.
Wiem, że ziołolecznictwo jest starą i sprawdzoną metodą leczenia różnych dolegliwości, ale jest tu jedna zasada, której obecnie się nie przestrzega: zioła powinny być robione tylko dla jednego pacjenta, dobierane indywidualnie do jego potrzeb i rodzaju schorzenia, po dokładnym wywiadzie, itd. I tak właśnie leczył ziołami o.Klimuszko, gdy żył. Teraz zbija się na tym biznes, który nie ma nic wspólnego z prawdziwym ziołolecznictwem. Mieszanki powinny być np. dobierane pod względem masy ciała i trybu życia pacjenta - jak się tego dowiedzieć, jeśli jest on czytelnikiem książki o ziołach?
To, że Tobie pomogły zioła nie oznacza, że każdemu pomogą.
44 pisze:Ja po sobie mogę stwierdzić, że zioła działają rewelacyjnie. Chociaż możliwe też, że zioła dużo lepiej działają na diecie wegetariańskiej.
W ogóle zioła świetnie działają na zdrowych ludzi :evil:

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

moi pisze: A skąd te informacje, że leki usuwają tylko objawy, a nie leczą? Wręcz przeciwnie, wyrównują np. poziom pewnych substancji chemicznych w mózgu, co pozwala normalnie funkcjonować- a więc leczą.
Primo, gdyby leki nie leczyły objawów a przyczyny choroby, to przeciętny schizofrenik po 2,3 miesiącach kuracji byłby zdrowy jak ryba. Secundo, regulowanie dopaminy przez neuroleptyki jest stricte leczeniem objawowym.
moi pisze: Wiem, że ziołolecznictwo jest starą i sprawdzoną metodą leczenia różnych dolegliwości, ale jest tu jedna zasada, której obecnie się nie przestrzega: zioła powinny być robione tylko dla jednego pacjenta, dobierane indywidualnie do jego potrzeb i rodzaju schorzenia, po dokładnym wywiadzie, itd. I tak właśnie leczył ziołami o.Klimuszko, gdy żył. Mieszanki powinny być np. dobierane pod względem masy ciała i trybu życia pacjenta - jak się tego dowiedzieć, jeśli jest on czytelnikiem książki o ziołach?
Gdyby tak było jak piszesz, to O. Klimuszko nie pisałby książki o ziołach, bo to nie miałoby sensu. A że mieszanki ziołowe z książki pomagają jestem tego żywym przykładem i przypuszczam, że nie jedynym.
moi pisze: Teraz zbija się na tym biznes, który nie ma nic wspólnego z prawdziwym ziołolecznictwem.
Naprawdę zielarze zbijają wielki biznes, gdzie jedno zioło przeciętnie kosztuje 3 zł. A kogo nie stać na taki wydatek może iść na łąkę, do lasu i pozbierać sobie trochę ziół za free. Ewentualnie posadzić sobie w ogródku lub doniczkach.
moi pisze: To, że Tobie pomogły zioła nie oznacza, że każdemu pomogą.
Nigdzie nie napisałem, że każdemu pomogą.
moi pisze:
44 pisze:Ja po sobie mogę stwierdzić, że zioła działają rewelacyjnie. Chociaż możliwe też, że zioła dużo lepiej działają na diecie wegetariańskiej.
W ogóle zioła świetnie działają na zdrowych ludzi :evil:
Nie jestem zdrowy, przynajmniej jeszcze nie. Ale wierzę, że już niedługo będę.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: moi »

44 pisze: Primo, gdyby leki nie leczyły objawów a przyczyny choroby, to przeciętny schizofrenik po 2,3 miesiącach kuracji byłby zdrowy jak ryba.
No i tak dokładnie się dzieje- po dwóch, trzech miesiącach regularnego przyjmowania leków, stan chorego zwykle się poprawia i może on wrócić do swoich zajęć. A choroby psychiczne z definicji są chorobami przewlekłymi i nie da się ich wyleczyć jak np. grypy, czy anginy. Trzeba liczyć się z koniecznością przyjmowania leków do końca życia.
44 pisze:Secundo, regulowanie dopaminy przez neuroleptyki jest stricte leczeniem objawowym.
Na to nie ma dowodów: do końca nie wiadomo, czy zaburzony poziom dopaminy jest objawem, czy skutkiem choroby. Wiadomo jedynie, że osoby ze zdiagnozowaną schizofrenią mają zaburzony poziom tego neuroprzekaźnika.
44 pisze: Gdyby tak było jak piszesz, to O. Klimuszko nie pisałby książki o ziołach, bo to nie miałoby sensu. A że mieszanki ziołowe z książki pomagają jestem tego żywym przykładem i przypuszczam, że nie jedynym.
Ojciec Klimuszko nigdy nie leczył korespondencyjnie, chociaż dostawał wiele listów od chorych z prośbą o pomoc. Zawsze prosił o osobista wizytę. A książki o ziołach pisał m.in w celu popularyzacji tej metody - opisywał w nich mieszanki najczęściej stosowane, najpopularniejsze - takie ogólnego zastosowania (tak jak np. ogólnie stosuje się z leków aspirynę).Wszystkie skomplikowane przypadki omawiał jedynie podczas wizyty.
Oczywiście, że mieszanki ziołowe pomagają. Nigdy tego nie kwestionowałam- sama stosuje zioła przy różnych dolegliwościach. Stosuję je np. z powodzeniem przy ZNP. Ale zioła nie wyleczą zapalenia wyrostka robaczkowego. Itp. dolegliwości.
44 pisze: Naprawdę zielarze zbijają wielki biznes, gdzie jedno zioło przeciętnie kosztuje 3 zł. A kogo nie stać na taki wydatek może iść na łąkę, do lasu i pozbierać sobie trochę ziół za free. Ewentualnie posadzić sobie w ogródku lub doniczkach.
Proszę, podaj mi cenę jakiejś mieszanki ziołowej w cenie 3 zł. Te ogólnodostępne, są w cenach powyżej 5 zł (co najmniej). A robienie sobie samemu mieszanek, to aptekarska jednak robota, na którą nie każdego stać (brak precyzyjnej wagi, itd). Trzeba mieć też warunki, żeby zioła samemu suszyć, itd. To nie takie proste, jak piszesz. W tym roku mam w doniczkach posadzony tymianek, bazylię i majeranek. Nie mam działki, więc muszę się trochę ograniczać z hodowlą. Wiele osób jest w podobnej sytuacji. I jak tu zrobić samemu mieszankę?
44 pisze: Nie jestem zdrowy, przynajmniej jeszcze nie. Ale wierzę, że już niedługo będę.
Życzę zdrowia z całego serca. Zioła na pewno nie zaszkodzą, a w wielu przypadkach mogą pomóc. Jednak w przypadku schizofrenii nie zastąpią leczenia farmakologicznego. Tak samo, jak nie zastąpią zrównoważonej diety przy odchudzaniu. Pisanie, że istnieje jakaś mieszanka na schizofrenię, którą stworzył o. Klimuszko uważam jednak za grubo przesadzoną informację, wymyśloną z powodów komercyjnych. Znam metody ojca Klimuszki i wiem też, że parę firm zielarskich miało już procesy za bezprawne używanie jego imienia przy reklamowaniu swoich produktów (w tym także i książek rzekomo napisanych przez o. Klimuszkę):
http://209.85.135.132/search?q=cache:5j ... =firefox-a

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
dan
moderator
moderator
Posty: 2097
Rejestracja: śr mar 22, 2006 2:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Poznań

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: dan »

moi pisze:A skąd te informacje, że leki usuwają tylko objawy, a nie leczą? Wręcz przeciwnie, wyrównują np. poziom pewnych substancji chemicznych w mózgu, co pozwala normalnie funkcjonować- a więc leczą.
A więc nie leczą, ponieważ po ich odstawieniu objawy wracają - znaczy problem podstawowy nie zostaje rozwiązany.

Po drugie ponawiam zapytanie i prośbę: czy komukolwiek, opierając się na aktualnym poznaniu mózgu ludzkiego (oraz możliwościach badawczych, jakimi dysponuje obecnie medycyna), udało się ustalić jakież to substancje i w jakich dokładnie proporcjach i kombinacjach odpowiadają za choroby psychiczne u każdego poszczególnego człowieka? Jeśli tak, to proszę o wyniki i podstawy owych badań.
Sorry, aż tak naiwny nie jestem. Zamiast używać słowa "leczą" - w odniesieniu do leków na schizofrenię, bardziej w porządku wobec osób ze schorzeniami z kręgu schizofrenii, byłoby użycie słowa "pomagają", albo "zaleczają". Należy dać ludziom wybór, bo zatajanie informacji o możliwych niefarmakologicznych sposobach radzenia sobie z problemami tego typu uderza w godność człowieka. Znam osoby, które wybrały leki z różnych przyczyn i nie neguję tego. Ale znam też takich, którzy wybrali inne formy poprawy swojego samopoczucia, funkcjonowania i też radzą sobie nieźle (o ile nie lepiej niż Ci "na lekach"). Poza tym prawo do "uzyskania od lekarza przystępnej informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu", pacjentowi (i obowiązek lekarzowi) daje ustawa o zawodzie lekarza z 1996r. - art. 31, ust. 1.
W jednym zdaniu o co mi chodzi ujmując:
Należy dać pacjentowi, w momencie, gdy jego stan jest stabilny możliwość wyboru, co do tego, jak będzie wyglądało jego dalsze leczenie.

Zwłaszcza, że schizofrenia jest diagnozowana bardzo często na wyrost. A "leki" niszczą organizm każdego człowieka + u osoby, która nie jest faktycznie chora, mogą powodować trwały rozstrój psychiczny. A już na pewno kiedy mózg jest pod ich wpływem przez kilka lat, ciągle.

Trudno tutaj komuś konkretnemu coś zarzucić. Jeśli już, to mogę mieć żal do ogólnej koncepcji "stawiania na leki"(w takiej formie, w jakiej zwykle się ją stosuje) za jej niedoskonałość. Fakt, że to pewnie tzw. mniejsze zło, lecz często bywa i tym większym.
Zapraszam do rozmowy na czacie.

fotex
zaufany użytkownik
Posty: 587
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:04 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: fotex »

Ja włąśnie kupiłe sobie zioła i zrobiłem mieszankę.Teraz się parzą.Wydałem prawie 30 zł.Zobaczymy czy się opłacało.Nie było w aptece tylko tarniny ale aptekarka powiedziała że to nie najważniejszy składnik.

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4745
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: Bright Angel »

W Krakowie dobry sklep zielarski jest na ul. Szlak, a drugi na Zamenhoffa, przy Westerplatte. Tam można kupić wszystkie zioła z tej mieszanki. Obawiam się, że tarnina może być ważnym składnikiem. I radziłbym unikać słońca. Wszystkie zioła należy pić powoli, a nie jednym duszkiem (chociaż nie są zbyt dobre). I życzę powodzenia.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

fotex
zaufany użytkownik
Posty: 587
Rejestracja: sob sty 28, 2006 6:04 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Zioła na schizofrenię wg O. Klimuszki

Post autor: fotex »

Efekt jako tako jest.Zwłąszcza gdy popiję sobie jeszcze kawy.Ogólnie po tych ziołach czuję się lepiej czyli mniej rozbity i bardziej skoncentrowany.Może to autosugestia a może nie, czas pokaże.

Wróć do „leki, terapie”