normalni- aseksualni?

Regulamin forum
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

A potem leczyc nieszczęśliwie zakochanych :p.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
ndz gru 16, 2018 10:01 pm
A potem leczyc nieszczęśliwie zakochanych :p.
Tak.
Ale nie przez sprawienie, żeby stali się aromantyczni albo niezdolni do kolejnego zakochania. To byłoby odebraniem im najcenniejszych obszarów ich własnej świadomości i osobowości i pamięci.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że niektórzy nieszczęśliwie zakochani w pewnym momencie głośno wołaliby o to, ale nie należy ich słuchać. Są w szoku i nie wiedzą co mówią. Tak samo głośno wołaliby o możliwość zakochania, gdyby im odebrać to, co przeżywają. I kto wie, które pragnienie okazałoby się silniejsze i ważniejsze dla człowieka.
Stąd moja teza, że aromantyczni nie wiedzą co tracą. :)

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Najlepiej to wyposrodkowac. Romantyzm i dystans. Ja tak mam, romantyzm wlacza mi sie na zawolanie, a do zwiazkow, milosci mam spory dystans.

Odpowiada mi takie podejscie. Nie cierpie i bawie sie na calego, calym soba.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Ewelina +
zarejestrowany użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: pt gru 07, 2018 11:59 pm

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Ewelina + »

.
Ostatnio zmieniony pn lut 01, 2021 8:01 pm przez Ewelina +, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Jak nie ma, to nie ma kogo kochać. Ale trzeba też kochać siebie i nie zadręczać się czymś, na co wpływu już nie masz. Czas też znowu zacząć szukać, ale nie kogoś do zastąpienia dawnej miłości tylko kogoś odrębnego, ale także wartościowego.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3221
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: kotek »

Potrzeba romantycznego związku nie zanikła u mnie po lekach, popęd płciowy się obniżył. Moja natura chciałaby związku z osobą podobną do mnie, nie z przeciętną kobietą, która nie wygląda na atrakcyjną pod względem romantycznym. Myślę też, że jeżeli mam mieć potomstwo, to lepiej, aby spłodzić je jak najwcześniej, myślę, że optymalny wiek na płodzenie potomstwa to ok. 20 - 25 lat, a w tym wieku ludzie często studiują. Ja uczęszczanie na zajęcia na studiach zakończyłem około połowy 2015 roku, miałem wtedy niecałe 24 lata. Pracę magisterską obroniłem, gdy miałem prawie 25,5 roku. Pierwszą pracę na umowę zdobyłem w wieku 26 lat, miałem ją dzięki przeglądaniu ofert pracy w stowarzyszeniu pomagającym osobom niepełnosprawnym i była to raczej oferta dla osób z orzeczeniem o niepełnosprawności. Wcześniej miałem pracę dorywczą, bez umowy, zaledwie na osiem dni po godzinie. Sfera zawodowa u mnie jest sferą upośledzoną.

Nie uważam aseksualności za zaburzenie, za coś, co należy leczyć. Myślę, że nawet i aromantyczność nie jest zaburzeniem. Brak popędu płciowego i chęci zakochania się jest według mnie darem, czymś pozytywnym, czymś, co może pomóc wielu osobom. Brak pokus do grzechu jest kolejną mocną stroną tych kondycji.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Co jest dobrego w unikaniu seksu i milosci na sile? To niezgodne z natura czlowieka. Katolickie postrzeganie seksu i milosci przemilczmy.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
śr gru 26, 2018 10:13 am
Katolickie postrzeganie seksu i milosci przemilczmy.
Bo go nie znasz.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

cezary123 pisze:
śr gru 26, 2018 1:26 pm
Catastrophique pisze:
śr gru 26, 2018 10:13 am
Katolickie postrzeganie seksu i milosci przemilczmy.
Bo go nie znasz.
Chodzi mi o aludzki, nienaturalny celibat księży i zakonnic, seks po slubie i bzdurne czwarte przykazanie oraz milosc Boga na którą trzeba sobie zasluzyc.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
śr gru 26, 2018 1:40 pm

Chodzi mi o aludzki, nienaturalny celibat księży i zakonnic, seks po slubie i bzdurne czwarte przykazanie oraz milosc Boga na którą trzeba sobie zasluzyc.
Pewien ateista w podobnej dyskusji kiedyś powiedział: Byłem wierzący, poszukujący. Po przeczytaniu dokładnym Biblii jednak zrozumiałem, że taki okropny Bóg nie może istnieć. Poszukiwałem jednak sensu w religiach, zanurzyłem się w duchowości Wschodu, przeleciałem całe chrześcijaństwo, obserwowałem przyrodę, świat, w końcu uwolniłem się od przesądów, odchrystianizowałem, przyjąłem naukowy, humanistyczny punkt widzenia i chcę jak najwięcej poznać, przeżyć i zrozumieć.

Jednak seks to bardzo podniecający temat :mrgreen:



Czwarte przykazanie dotyczy czci dla rodziców, czy o to przykazanie Ci chodziło?

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Czwarte przykazanie dotyczy czci dla rodziców, czy o to przykazanie Ci chodziło?
Tak. Chodzi mi o to, ze rodzice, zdarza sie, sa nieludzcy i okrutni dla dziecka, wiec jak mozna ich czcić? To nie jedyna taka "wpadka" w Biblii.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Po przeczytaniu dokładnym Biblii jednak zrozumiałem, że taki okropny Bóg nie może istnieć.
Mialem podobnie, tylko ja oddzielam Boga od Biblii i calej religii.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
śr gru 26, 2018 2:45 pm

Mialem podobnie, tylko ja oddzielam Boga od Biblii i calej religii.
Widocznie masz potrzeby duchowe i określone osobiste przeżycia te potrzeby zaspakajające. Podobnie jest z seksem. Niektórzy mają większe potrzeby seksualne, inni mniejsze.
Katolicki pogląd na seks według mnie wywołuje większe skoncentrowanie się na stałym związku dwóch osób i wierności. Nie oznacza to powstrzymywanie się od seksu, ale skupienie się na właściwej jednej osobie. Zresztą nie musiałbym znać katolicyzmu, żeby odczuć, że coś nie gra, kiedy osoba, która nas pociąga nie może z nami żyć na wszystkich płaszczyznach rzeczywistości i po wszystkim zaraz zobaczę ją z innymi partnerami.


Catastrophique pisze: Tak. Chodzi mi o to, ze rodzice, zdarza sie, sa nieludzcy i okrutni dla dziecka, wiec jak mozna ich czcić? To nie jedyna taka "wpadka" w Biblii.
Każdy może być okrutny dla każdego.
W czasach Biblii to przykazanie zawierało obietnicę: "aby ci się dobrze działo na ziemi, która da ci Bóg". Prawdopodobnie chodziło o motywy narodowe, jedność i ciągłość rodu Abrahama. A dla jednostek oczywiście dziedziczenie i następstwo władzy.
Jakub i Ezaw byli rodzeństwem, synami Izaaka, syna Abrahama. Ezaw miał prawo pierworództwa, ale Jakub podstępnie doprowadził do sytuacji, w której Ezaw zrezygnował z tego w zamian za jakieś chwilowe korzyści. No i Izaak musiał postąpić okrutnie. Ezaw został wzgardzony i całe jego potomstwo. Później na kartach Biblii przewijały się wątki walki potomstwa Jakuba, czyli Izraela z potomstwem jego brata - Edomitami.
Oczywiście Abraham też chciał postąpić okrutnie z Izaakiem składając go na ofiarę Bogu, ale takie legendy dotyczące władców, założycieli państw i całych narodów są powszechne we wszystkich społeczeństwach.
W dzisiejszych czasach też rządzi pieniądz, władza, sukcesja i klany. Wydziedziczenia, rywalizacja rodzeństwa, podstępy, intrygi.
Czyjś ojciec może siedzieć w kryminale, matka żyć z innym a dzieci nie wiedzą na czym stoją.
W każdym razie lepiej jednak tolerować bliskich, rodziców, niż ufać obcym.

Oczywiście Jesus gadał o tym, że kto idzie za nim, ten w zastępstwie za utraconych biologicznych bliskich znajdzie nowych rodziców, braci i siostry i krewnych, ale to była przenośnia. Więzy pokrewieństwa są nadal najsilniejszą więzią pomiędzy jednostkami z naszego gatunku.

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

kotek pisze:
śr gru 26, 2018 12:58 am


Nie uważam aseksualności za zaburzenie, za coś, co należy leczyć. Myślę, że nawet i aromantyczność nie jest zaburzeniem.
Kiedyś pewien niewidomy od urodzenia dostał możliwość poddania się operacji, która przywróciłaby mu wzrok. Nie widział jednak do tego powodów. Przyzwyczaił się poznawać środowisko innymi zmysłami, miał ukształtowane wrażenia świata i umiał się w nim poruszać. Próbowano go przekonywać tajemniczym argumentem: "Zobaczysz jak dziewczyny wyglądają" :)
Nie wiadomo tylko jak szybko mózg zdołałby wytworzyć odpowiednie struktury odpowiedzialne za to wszystko, co doświadczają osoby widzące i czy rzeczywiście byłoby to samo.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Tak sobie przypominam z Biblii: Żydzi - naród wybrany. A co z pozostalymi? Niech pomrą?
Katolicki pogląd na seks według mnie wywołuje większe skoncentrowanie się na stałym związku dwóch osób i wierności. Nie oznacza to powstrzymywanie się od seksu, ale skupienie się na właściwej jednej osobie
Ogolnie, milosc partnerska jest skupieniem na jednej, wlasciwej osobie i nie potrzebny jest do tego Katolicyzm. Tak jest od zarania dziejow. Mozliwe, ze jeszcze przed powstaniem Biblii i Katolicyzmu.
W każdym razie lepiej jednak tolerować bliskich, rodziców, niż ufać obcym
Obcy czesto wykazuja wieksza empatie i zrozumienie niz najblizsza rodzina. W zalozeniu oczywiscie i nomenklaturze (bliscy) rodzina powinna dac nam milosc, ktora jest niezastapiona przez obcych, ale teoria swoje a zycie swoje.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 4734
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Słonecznik1 »

wątpie by to było normalne bliskosć jest potrzebna jest to zróżnicowana rzecz ludzie czasem myśląc nie myśląc sami się kaleczą . Powinno to być wyrazem wzajemnej komunikacji ,rozmowy , zaufania.
Kompleksy blokują czesto to ale Jojo odpowiednia osoba moze pomóc ci to odblokowac ale tez nie jest tak ze nie trzeba nad sobą troche pracowac , troche na ile na tyle to mozliwe.

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3221
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: kotek »

Catastrophique pisze:
śr gru 26, 2018 10:13 am
Co jest dobrego w unikaniu seksu i milosci na sile? To niezgodne z natura czlowieka. Katolickie postrzeganie seksu i milosci przemilczmy.
Myślę, że unikanie seksu to coś dobrego, w katolicyzmie (przynajmniej tym bardziej tradycyjnym) jest to wręcz obowiązek.

Uważam, że celibat i rezygnacja z przyjemności płciowej u mężczyzny są bardziej "wartościowe" niż rezygnacja ze współżycia, przyjemności seksualnej u kobiety.

Kobieta zachodzi w ciążę i doznaje bólów porodu oraz karmi potomstwo, zaś mężczyzna w celu prokreacji odbywa akt płciowy z kobietą, któremu z reguły towarzyszy zmysłowa rozkosz. Mężczyzna nie zaznaje bólu porodu i uciążliwości ciąży.

Chwilka przyjemności seksualnej, krótkie nieczyste myśli czy pragnienia mogą kosztować ciągnące się w nieskończoność męczarnie w piekle.

Seks to zło, nie chodzi tu o współżycie w celu poczęcia zbawionego na wieki potomstwa.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12720
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: Catastrophique »

Tak, tak, obowiązek. Do tego jeszcze najlepiej się nie odzywać gdy nikt nie pozwoli. Celibat jest bardzo wartościowy, rzeczywiście. Powinniśmy cierpieć i unikać wszelkich przyjemności. A jak nie to piekło.
Nie mam więcej pytań. Daruję sobie dalszy sarkazm.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

kotek pisze: Myślę, że unikanie seksu to coś dobrego, w katolicyzmie (przynajmniej tym bardziej tradycyjnym) jest to wręcz obowiązek.
Był kiedyś pewien chłopaczek, który od dziecka wychowywany w organizacji Świadków Jehowy w pewnym momencie zbuntował się, stał się "odstępcą" i na forum dla ex-świadków strasznie krytykował tę religię. Wszyscy wyliczali różne wady bycia członkiem zboru, no to on podaje:
-Nikogo nie bzykniesz bo nie pozwolą.
Ludzie pytają z ciekawości: Kto nie pozwoli? Bóg, sumienie, starsi, dominujący samcy, którzy tam sami najpiękniejsze samice bzykają?
- O tak, właśnie oni!

No niestety, taka prawda, taka przyroda. Dobór damsko-męski w stadzie podlega określonym regułom, ale zwykle każdy w końcu znajdzie żonę. Relacje miłosne wywoływane są jednym z najsilniejszych praw przyrody i zawsze dojdą do skutku.
Ale ten odstępca prawdopodobnie paskudny był i zakompleksiony. A może nie nauczył się jeszcze kochać. :mrgreen:

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: normalni- aseksualni?

Post autor: cezary123 »

Nawet Św. Paweł, który nie miał żony i rodziny z powodu swoich pewnie jakichś zaburzeń pisze w Słowie Bożym:
"Nie uchylajcie się od współżycia małżeńskiego" 1 Kor. 3:5 Biblia Poznańska

"W zjednoczeniu małżeńskim mąż i żona mają wyrażać siebie, a nie żadne konwencje czy stereotypy. Ich aktywność seksualna powinna wynikać z rzeczywistej potrzeby. Dlatego zastanawiając się nad regularnością swojego życia płciowego, winni pytać o to, czy zbliżenia są na tyle częste, by więź seksualna przynosiła satysfakcję, czy ta więź się rozwija, czy zaspokaja ich potrzeby seksualne.

Trzeba też przypomnieć, że akt małżeński ma służyć pogłębieniu więzi między mężem i żoną. Pragnienie budowania tej więzi, chęć okazania i wyrażenia miłości ma być pierwszą i najważniejszą przyczyną małżeńskiego spotkania. Zwracamy na to uwagę, choć powinna być to oczywista sprawa. Jednak zdarza się, że przyczyna, dla której ktoś pragnie współżycia nie ma wiele wspólnego z miłością. Czasem ktoś dąży do aktu seksualnego, aby podbudować samego siebie - pokonać kompleks niższości (dotyczy przede wszystkim mężczyzn), uciec od napięć i lęków czy też uzyskać powód do chwalenia się przed innymi. Kiedy indziej współżycie podejmowane jest w nadziei uzyskania czegoś w zamian - zdobycia przychylności małżonka, zyskania jego miłości (taka sytuacji świadczy, rzecz jasna, o zaburzeniach w małżeńskich relacjach). Bywa że absolutnie dominującym powodem zbliżenia staje się chęć zaspokojenia popędu seksualnego.

Chcemy być dobrze zrozumiani - akt seksualny oczywiście dowartościowuje małżonków, zaspokaja ich potrzeby seksualne, jest dla nich źródłem przyjemności. Nie ma w tym nic niewłaściwego, naturalną rzeczą jest też że małżonkowie oczekują od współżycia zaspokojenia takich właśnie pragnień. Problem pojawia się natomiast wtedy, gdy akt małżeński przestaje być wyrazem i znakiem miłości, dlatego że wszystkie inne związane z nim dążenia i oczekiwania całkowicie dominują jego przeżywanie".

http://www.oaza.pl/cdz/index.php/pl/akt ... oycia.html

Wróć do „seks a choroba”