Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Moderator: moderatorzy

Regulamin forum
W dyskusji na tematy religijne oraz duchowości, lecz nie związane ze schizofrenią proszę używać działu tematy dowolne -> filozofia.
cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24639
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: cezary123 »

cezary123 pisze: śr wrz 08, 2021 1:06 am Bo najpierw chcieli tylko odbudowania wiary ludu po Rewolucji Francuskiej a wyszła II wojna światowa.
Oczywiście Istotom Nadprzyrodzonym. Trudno zrozumieć czy dobrym czy złym, ale łączenie elementów zdarzeń mają opanowane nieźle. I nie myślmy, że to przypadek tak zaskakująco wodzi nas po oceanie zdarzeń z przeszłości w przyszłość. Wszystko można połączyć ze sobą i to na coraz wyższym poziomie. Absolut coś kombinuje, tylko nie wiemy co. :angelic-cyan:

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24639
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: cezary123 »

Istota, która umiałaby łączyć związki przyczynowo skutkowe występujące w rzeczywistości tak, żeby rozpoznać wszelkie możliwe sytuacje z nich wynikające po kres Wszechświata mogłaby wiele dobrego uczynić. Szkoda, że nikt tego nie kontroluje.
Wolna wola?
Jeżeli wypuszczamy przestępcę z więzienia dajemy mu wolną wolę, ale jeżeli jesteśmy w posiadaniu informacji, że planuje coś złego, to zapobiegamy skutecznie dla jego dobra i dobra jego potencjalnych ofiar. Nie koliduje to z wolną wolą nikogo, chyba że osoby mającej wiedzę o rozwoju sytuacji i możliwość uratowania.
Bozia wszystko wiedziała i nie powiedziała.
Zresztą, gdyby w połowie XIX wieku komuś powiedziano co się stanie z tym światem za 100 lat, to by nie uwierzył. Nie zrozumiałby ani nienawiści, ani splotu okoliczności prowadzących do tragedii, ani techniki wojennej czy zjawisk w populacji ludzkiej. W XIX wieku liczba ludności wynosiła około miliarda, za 100 lat już 7 miliardów.
Ale ratować trzeba było.


Popatrzmy jeszcze na ten dziwny zbieg okoliczności.
Istota Nadprzyrodzona objawiła się Kaśce 27 listopada 1830 i rzekła tajemnicze słowa "tron upadnie i nastąpi fala nieszczęść", a dwa dni później co się stało:
Powstanie listopadowe i detronizacja cara Mikołaja I ze stanowiska króla Polski.

"Mikołaj I, który postrzegał siebie jako obrońcę ładu nie tylko w Rosji, ale i na całym kontynencie europejskim, nie spodziewał się, że rewolucja wybuchnie na terenach pod jego panowaniem. Wieczorem 29 listopada 1830 roku grupa spiskowców ze Szkoły Podchorążych podjęła się ataku na warszawski Belweder, gdzie rezydował książę Konstanty. Inna grupa ruszyła w stronę Starego Miasta nawołując mieszkańców stolicy do zrywu powstańczego. Tego wieczora rozpoczęła się tragedia powstania listopadowego. Wielu wybitnych polityków i wojskowych doskonale rozumiało, że bunt wobec potężnej Rosji i jej despotycznego władcy jest czynem irracjonalnym. Wiedzieli oni, że powstanie wywoła falę rosyjskiego nacjonalizmu, ale także będzie pretekstem dla sił antypolskich i cara, aby cofnąć Polakom konstytucję nadaną przez Aleksandra I w 1815 roku. Umiarkowani przywódcy zrywu przy tym szybko utracili władzę – ich miejsce zajęli ci bardziej radykalni".

Czytaj więcej: https://histmag.org/Zgubiliscie-Polske- ... ja-I-18139


"25 stycznia 1831 r. polski Sejm zdecydował się na krok odważny i po dziś dzień kontrowersyjny. Obchodząc i omawiając rocznicę powstania listopadowego na naszym portalu nie sposób nie wspomnieć o tym wydarzeniu. Równo bowiem 180 lat temu Sejm Królestwa Polskiego pozbawił cesarza Rosji Mikołaja I praw do polskiego tronu. Data ta stała się symboliczną cezurą oddzielającą powstanie listopadowe od wojny polsko-rosyjskiej. Poniższy artykuł prof. KUL Anny Barańskiej daje odpowiedź na szereg pytań dotyczących owego wydarzenia".

https://historia.org.pl/2011/01/25/detr ... topadowym/


Przewidywanie losów świata jest trudne. Jeszcze trudniejsze jest prowadzenie ludzkości ku dobremu w chaosie nieskończonych splotów okoliczności i przypadków. Nie trzeba do tego nadprzyrodzonych mocy, bo i tak wszystko rozgrywa się w realnej rzeczywistości. Wystarczy nie wleźć w ślepą uliczkę ewolucji albo utrzymać parametry systemu w warunkach stabilności.

Maryja jako Królowa Polski.
Skąd taki pomysł?


"Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XVI wieku. Grzegorz z Sambora, renesansowy poeta, nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu "Królowej" pojawi się w XVII wieku po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi.
Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie
(...)
Warto dodać, że Jan Kazimierz nie był pierwszym, który oddał swoje państwo w szczególną opiekę Bożej Matki. W roku 1512 gubernator hiszpański ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Florydy. W roku 1638 król francuski, Ludwik XIII, osobiście i uroczyście ogłosił Matkę Bożą Wniebowziętą Patronką Francji, a Jej święto 15 sierpnia ustanowił świętem narodowym".

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-03a.php3


Biedni Indianie... :angelic-cyan:

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24639
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: cezary123 »

Wierzący nieźle interpretowali na bieżąco zdarzenia na świecie. Wszystko można sobie dośpiewać ku chwale swojego bóstwa.
Starożytni Grecy też tak robili, ale próbowali przynajmniej trochę zmitygować tych z Olimpu.
Odyseusz sypiał z nimfą Kalypso i już miał dostać od niej w prezencie nieśmiertelność, ale coś im nie wyszło...
Odyseusz wybrał powrót do swojej żony :?

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24639
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: cezary123 »

:D

Kefas
zaufany użytkownik
Posty: 1775
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: Kefas »

Przestań wypisywać treści pornograficzne. Skandal że w ogóle musimy zwracać uwagę na to w cywilizowanym świecie.
Co do tematu
cezary123 pisze: śr wrz 08, 2021 1:06 am
Kefas pisze: wt wrz 07, 2021 7:27 pm Nie widzę w Twoich wypowiedziach cezary żadnego argumentu który miałby przemawiać przeciw Cudownemu działaniu Matki Bożej przez Łaskę Boga w Medaliku. Oskarżasz tylko Boga i ludzi ,którzy się modlą. I dodatkowo próbujesz unieważnić modlitwy z powodu 2 wojny światowej. A teraz mam pytanie do Ciebie. Czy Bóg dopuściłby na zło ,gdyby z tego zła nie mógł wyprowadzić dobra ?
Z wszystkiego można wyprowadzić wszystko.
Bo najpierw chcieli tylko odbudowania wiary ludu po Rewolucji Francuskiej a wyszła II wojna światowa.


Miałem pomysł na Istotę Nadprzyrodzoną, która dysponuje takim ponadjednostkowym i metafizycznym układem kombinującym elementy i taką mocą obliczeniową w fizycznej historii, że już w owym momencie z XIX wieku połączyła losy Świętej Katarzyny i Świętego Maksymiliana Kolbe w ten zaskakujący i dziwny, ale logiczny sposób, ale po namyśle stwierdziłem, że ponadto musiałaby uwzględnić wszelkie warianty symulacji dalszych zdarzeń powszechnych na świecie, bo II wojna światowa wybuchła nie z jednostkowego natchnienia i wcale nie była koniecznością dziejową.
W każdym razie wyobrażam sobie tę odpowiedzialność i bagaż wiedzy o przyszłości Istoty Nadprzyrodzonej w momencie objawiania się prostej dziewczynce w klasztorze i z drżącym sercem nie wie jak wyjawić prawdę o tym, że za 100 lat nie unikniemy 50 milionów ofiar wzajemnej nienawiści i wojny. Coś trzeba robić, zapobiec temu, uratować życie i miłość...
Maksymilian Kolbe już wyznaczony i przeznaczony.
A cała reszta?
Jak Istota Nadprzyrodzona to wykombinowała? Nikt z ludzi pojedynczo by na to nie wpadł, nawet cała ludzkość nie mogłaby przewidzieć takich efektów. Przecież to majstersztyk łańcucha przyczynowo-skutkowego. Jak to technicznie działa, że u nas się staje rzeczywistością i to nieodwracalną przez zdarzenia?
Człowiek odda życie za człowieka w nieznanej jeszcze powszechnej światowej tragedii a mała Kasia miała kontakt z Istotą, która go w przyszłości do tego zainspiruje. :shock:
Jeżeli można było to, to może coś więcej - odwrócić powszechne nieszczęście za pomocą owego ponadjednostkowego ducha losu. Ja nie podważam możliwości Boga. Ja chcę zrozumieć jak to działa, bo przecież niepodważalnie wszystko działa i jak można to wykorzystać ku powszechnemu dobru, albo przynajmniej do tego, żeby nie obdzierano ludzi ze skóry w obozach. Biedna Kasia, gdyby wiedziała, to by Istotę Nadprzyrodzoną męczyła do skutku. A teraz dzieciaki muszą uczyć się historii i religii po wojnach... :angelic-cyan:
Co dalej? Masz jakieś opcje?
Największym przejawem geniuszu kobiety jest miłość macierzyńska.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 24639
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Cudowny Medalik przynosi ulgę w schizofrenii, jest kluczem do skarbnicy łask Boga i wybawieniem z sideł szatańskich

Post autor: cezary123 »

Kefas pisze: ndz wrz 12, 2021 12:31 pm Co dalej? Masz jakieś opcje?
Może Święty Wincenty coś wykombinuje z historią ludzkości? :angelic-cyan:


"W celu zapewnienia należytej opieki chorym i ubogim, w 1633 Wincenty a Paulo z Ludwiką de Marillac powołali do życia Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia, popularnie zwane szarytkami. Były to pierwsze zakonnice w Kościele katolickim, które podjęły działalność poza murami klasztoru jako pielęgniarki środowiskowe, opiekunki społeczne, terapeutki więzienne i wychowawczynie trudnych dzieci. Wincenty posyłał je do niebezpiecznych slumsów, szpitali, więzień, a nawet na pola bitewne, mówiąc:

„Waszym klasztorem będzie - dom chorych, celą - wynajęty pokój, klauzurą - posłuszeństwo, krużgankami - ulice miasta, kaplicą - kościół parafialny".


św. Wincenty a Paulo przedstawia pierwsze szarytki królowej Annie Austriaczce
Rozkwit dzieła
Po 1633 następował rozwój dzieł charytatywnych i umacnianie struktur organizacyjnych. Każdy rodzaj niedoli poruszał serce Wincentego i skłaniał go do działania. Na szeroką skalę organizował pomoc dla regionów Francji niszczonych wojnami: misjonarze pełnili funkcje kapelanów wojskowych, siostry opiekowały się rannymi, chorymi psychicznie, żebrakami, ludźmi w podeszłym wieku.

W końcu Zgromadzenie Misji wyruszyło do pracy poza granice Francji, na tzw. misje „ad gentes” na Madagaskar i do Północnej Afryki. Na zaproszenie Ludwiki Marii Gonzagi misjonarze przybyli do Polski w 1651 i osiedlili się w Warszawie, w okolicy kościoła, stojącego w miejscu dzisiejszej bazyliki Świętego Krzyża. W licznych konferencjach i listach Wincenty a Paulo zachęcał do gorliwości swoich duchowych synów i córki, uczył wyrzeczenia na rzecz ubogich, szukał środków do wspomagania potrzebujących, nie wahał się także ukazywać ludziom majętnym zobowiązań w stosunku do najniżej uposażonych".


https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_a_Paulo





Nasz poziom techniki nie pozwala jeszcze na skonstruowanie istoty czy procesu nadprzyrodzonego, który by w ponadjednostkowy i nadpokoleniowy sposób realizował jakikolwiek zamierzony plan. (Choćby to było zbawienie świata).

Wróć do „przeżycia religijne”