jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
chory na schizo
zarejestrowany użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: czw lip 30, 2020 11:24 pm

jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: chory na schizo »

dłużej nie ma mnie w domu to rodzice od razu zaczynają wydzwaniać martwić się o mnie, raz szukała mnie policja bo chciałem sobie ot tak pójść do biblioteki posiedzieć
*słowo niedozwolone* nic nie mogę, żadnej samodzileności, szpitale mnie wykańczają, raz miałem sytuację ze zostałem pobity przez policjantów
pomóżcie forumowicze, chcę się uwolnić od tych zwyrodnialców

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: cezary123 »

Zaprowadź ich do psychologa i na terapię.

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 4643
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: Bright Angel »

Oni nie są nadopiekuńczy, tylko chcą przejąć nad Tobą pełną kontrolę. To są psychopaci jacyś. Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem, niech porozmawia z Twoimi rodzicami.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

chory na schizo
zarejestrowany użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: czw lip 30, 2020 11:24 pm

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: chory na schizo »

mając f20 w papierach ludzie zdrowi mają mnie za psychopatę a lekarze nie słuchają mnie tylko moich rodziców
nam schizofrenikom nikt nie wierzy na słowo, chcą nam wcisnąć urojenia potem faktycznie pomontują kamery podsłuchy i nikt nam nie uwierzy a będą mieli pretekst by nas inwigilować

zacziszor
zaufany użytkownik
Posty: 142
Rejestracja: śr lip 08, 2020 11:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: zacziszor »

Czytając Ciebie wnioskuję, że jesteś chory. Bierz leki i tyle.

Awatar użytkownika
Hipis
zaufany użytkownik
Posty: 2764
Rejestracja: pt lip 24, 2020 3:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: Hipis »

Nie radzę sobie
E ?= m + (*c²)

Awatar użytkownika
fuKs
bywalec
Posty: 1883
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: fuKs »

zackieh pisze:
pt lip 31, 2020 7:33 pm
Bierz leki i tyle.
ale nie daj sobie wejść na głowe
Jedni są głusi, inni słyszą głosy.

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: cezary123 »

Pewna dziewucha poradziła sobie z tym w ten sposób, że usamodzielniła się finansowo idąc do pracy w innym mieście.
Może już robi karierę aż się kurzy.
Ale warto uważać na swoje problemy i dbać o zdrowie psychiczne, żeby nie wylecieć z torów.

chory na schizo
zarejestrowany użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: czw lip 30, 2020 11:24 pm

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: chory na schizo »

bardziej chodziło mi o to jak z osoby uległej stać się osobą, która umie postawić na swoim i bardzo szybko wyjśc z takich sytuacji jak ta:
ktoś się pyta dobrze się czujesz, odpowiadam tak, dopytują czy na pewno bo coś widze taki smutny jestes takie sytuacje

Awatar użytkownika
Hipis
zaufany użytkownik
Posty: 2764
Rejestracja: pt lip 24, 2020 3:07 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: Hipis »

Moja matka jest fanatyczną sekciarą i stosuje na mnie psychomanipulację, nie umiem sobie z tym poradzić.
W ogóle dom stał się dla mnie więzieniem, nie mogę się z niego wydostać.
E ?= m + (*c²)

Awatar użytkownika
klucz żurawi
zaufany użytkownik
Posty: 772
Rejestracja: ndz paź 07, 2018 8:17 am
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: klucz żurawi »

bardziej chodziło mi o to jak z osoby uległej stać się osobą, która umie postawić na swoim
Zaakceptować że stracisz ich przychylność gdy powiesz "nie mam ochoty dzisiaj rozmawiać". Ale to tak do czasu aż się oswoją z twoim nowym charakterem.Oczywiście, ponieważ się leczysz wpierw zaczną się wypytywać ciebie czy leki bierzesz.
Ogólnie to musisz zaakceptować że nie zawsze będziesz mieć ich przychylność.
Spadam w największą otchłań jęków
Gdzie ducha rani, gdzie wszystko w lęku

cezary123
bywalec
Posty: 23495
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: cezary123 »

chory na schizo pisze:
ndz sie 09, 2020 5:31 am
bardziej chodziło mi o to jak z osoby uległej stać się osobą, która umie postawić na swoim i bardzo szybko wyjśc z takich sytuacji jak ta:
ktoś się pyta dobrze się czujesz, odpowiadam tak, dopytują czy na pewno bo coś widze taki smutny jestes takie sytuacje
To zależy od sytuacji. Na przykład w niektórych kulturach takie pytanie to zwykły zwrot grzecznościowy i trzeba odpowiadać: "Tak, świetnie, dzięki". W innych niektórych przyjęte jest narzekać jak najwięcej.
Jeżeli jest to pytanie głębsze i zadaje to osoba, której nasz los leży na sercu, i może coś zrobić dla nas, to czemu nie. Można być szczerym i wywlec problem.

paulus318
zaufany użytkownik
Posty: 448
Rejestracja: pt lut 01, 2019 1:52 am
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: paulus318 »

Uniezależnić się i potem ich terroryzować.

Awatar użytkownika
Walet Pikowy
zaufany użytkownik
Posty: 11847
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: Walet Pikowy »

Załatw sobie może zaświadczenie od lekarza,że jesteś w remisji,to może tak nie będą zamykać w szpitalu i choć na terapie,to zawsze jest dobrze widziane u służb.Może też jakiś papier napisałaby wtedy ,żeby nie zamykali tak często w szpitalu.

Awatar użytkownika
fuKs
bywalec
Posty: 1883
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: fuKs »

Wyzywaj ich od najgorszych, co bym tu musiał zasłaniać gwiazdkami, non stop do nich pretensje i uwagi, nie odpowiadaj na pytania.|
Rok nienawiści. :evil:



U mnie działa. 8)
Jedni są głusi, inni słyszą głosy.

zacziszor
zaufany użytkownik
Posty: 142
Rejestracja: śr lip 08, 2020 11:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: zacziszor »

@up przygotuj się na karętkę albo dodatkową porcje cukierków

Paweł29
zarejestrowany użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: pn gru 14, 2020 9:37 pm
płeć: mężczyzna

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: Paweł29 »

Mieszkam jeszcze z rodzicami ale nie mam z tym problemów nie przeszkadzają nawet nie zależy im na moim leczeniu.

KaS
bywalec
Posty: 35
Rejestracja: pn maja 13, 2019 3:28 pm

Re: jak sobie poradzić z nadopiekuńczymi rodzicami

Post autor: KaS »

chory na schizo pisze:
pt lip 31, 2020 4:31 pm
dłużej nie ma mnie w domu to rodzice od razu zaczynają wydzwaniać martwić się o mnie, raz szukała mnie policja bo chciałem sobie ot tak pójść do biblioteki posiedzieć
*słowo niedozwolone* nic nie mogę, żadnej samodzileności, szpitale mnie wykańczają, raz miałem sytuację ze zostałem pobity przez policjantów
pomóżcie forumowicze, chcę się uwolnić od tych zwyrodnialców
Nie wiem, czy tu jeszcze zaglądasz...
Z pozycji osoby, której bliska osoba przeszła psychozę: to jest tak, że wszystko jest znakiem ostrzegawczym dla bliskich. Im bardziej oddala się epizod, tym stajemy się spokojniejsi, ale jeśli jest coś, co nam o tym przypomina, my też zaczynamy wariować.
Spróbuj zrozumieć też ich, myśleć, jak oni. To z jednej strony pomoże Ci łatwiej to znosić - jeśli wiesz, że mają dobre intencje, z drugiej - niejako wyprzedzać ich ruchy. Idziesz do biblioteki, będziesz tam mieć wyłączony telefon, pewnie tego też potrzebujesz, nie być cały czas "na smyczy". Ale wcześniej uprzedź, że tak będzie i że wrócisz do którejś godziny. Trzymaj się tego, co mówisz, bo gdy jesteś słowny, jest łatwiej.
"Smutny" mnie mój najbliższy na lekach ciągle wydawał się smutny, cała rodzina do mnie po kątach gadała, że "on jakiś smutny". To też może być efekt leków, które zubażają mimikę. Możesz im to wytłumaczyć. Chyba że naprawdę jesteś smutny... Wtedy warto znaleźć kogoś, z kim o tym pogadasz. Może jakiś psycholog? Z jednej strony oni będą mieć poczucie, że jest ktoś, kto trzyma rękę na pulsie, więc sami trochę zluzują. Z drugiej - będzieszz miał kogoś niezależnego, na kogo będziesz mógł się powołać w razie Twoim zdaniem nieuzasadnionych ingerencji (próby umieszczenia w szpitalu czy coś w tym rodzaju).
Poczytaj o asertywności. Są sposoby, by w sposób mniej raniący wywalczyć sobie więcej przestrzeni w swoim życiu, mając nadopiekuńczych rodziców. Wiem coś o tym, bo sama, jako "zdrowa", miałam z tym kłopot.
Zastanów się też nad sobą - czy na pewno nic nie możesz? Pracujesz/uczysz się? Jeśli Twoje zdrowie na to pozwala, zrób coś konstruktywnego - i oni będą mieli sygnał, że sam bierzesz swój los w swoje ręce, i Ty będziesz mieć większe pole manewru. Teraz nie jest łatwo o pracę, ale np. szukają ludzi do kompletowania zamówień w sklepach wysyłkowych itp. Wszystko zależy, gdzie mieszkasz...
Jest też jeszcze jedno: taka teoria, że nadopiekuńczość szkodzi w schizofrenii, możesz im powiedzieć, że jeśli zależy im na Twoim zdrowiu, to muszą zluzować. Ale pamiętaj, postaw się w ich sytuacji, zastanów, co jest zasadne z ich strony, co nie... Zacznij rozmowę od: "Wiem, że robicie to z troski, że wam na mnie zależy itp." (niezależnie od tego, jakie są Twoim zdaniem ich motywacje, a zwykle jednak ludzie dobrze życzą swoim dzieciom, to jest dobry punkt wyjścia - stworzenie bliskości, poczucia, że zależy Wam na tym samym - na Twoim dobrostanie). Jeśli bierzesz leki, przypomnij im o tym, możecie wspólnie spisać okoliczności, w jakich doszło do psychozy i hospitalizacji, tak by oni np. nie denerwowali się każdym nietypowym sygnałem. Przypomnij, ile masz lat, co robią "zdrowi" w Twoim wieku itd.

Wróć do „rodzina i otoczenie”