dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

lng pisze:
wt lis 07, 2017 1:20 pm
Ja bardzo się denerwowałem jak próbowano mnie pozbawić wszelkich pieniędzy. Także to może być drażliwy temat, po którym nawet w rozmowie człowiek o ile ma schizorfenię, może raptownie reagować. Kwestia mieszkania czy ogólnie bytu urasta do rangi najbardziej stresującego problemu pogarszającego stan.
wiesz, ale tu problem jest taki, ze nikt nic nie chce jej zabrać. Nikt z rodziny realnie nie potrzebuje ani jej mieszkania, ani mieszkania rodziców. Nikt nawet nie ma ochoty sie tym zajmować bo wszyscy mieszkają w innych miastach i mają sporo zajęc - praca, chore przewlekle dzieci, albo wlasne problemy ze zdrowiem. To w ogóle taki absurd czy jak to zwać - wlasnie dlatego sasiedzi i urzednicy sie interesują, ze ona robi zamieszanie wokól siebie twierdząc, ze sie interesują. Jakby nie wzywała pogotowia technicznego w nocy, karetek pogotowia, sasiadów nie budziła o czwartej rano etc. nikt by nie reagował. A ona oskarza wszystkich. Mieszkanie ma wlasnosciowe. Każdy w rodzinie ma wlasne mieszkanie wystarczające dla wlasnych potrzeb. A u niej problemem nie jest kwestia mieszkania, tylko przejazd karetki ulicą, spacer obcych ludzi chodnikiem, etc. Tylko ze nie umiemy jej nic wytłumaczyc.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

piotrs pisze:
pn lis 06, 2017 9:10 pm
ona jest tak chora w psychozie ze nie zdaje sobie sprawy w chorobie mysli ze tak jest ze to prawda my wiekszosc ja to przechodzilem podsluchy w telefonie wszyscy sledza kameruja gps jesli zagraza swojemu zyciu lub komus to mozna ja sila zmusic do leczenia

przepraszam - to jak udał sie sukces ze teraz tak nie uwazasz?
a znajoma psycholog którą ktoś z rodziny sprowadził, by słuchała część jej uwag - ona uwaza, ze to urojenia paranoiczne - nie wiem czy dokladnie zapamietalam?

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1346
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: piotrs »

no strasznie ciezko jest kogos przekonac do brania tabletek ja 7 lat w chorobie 2 lata nie bralem tabletek objawy pozytywne czytanie mysli kamerowanie sledzenie wrogowie potem odeszly i wycofanie spoleczne nawet latem chodzilem w czapce zeby nie znali moich mysli na policje wydzwanialem nie da sie tego opisac po kilku probach samobojczych z depresja myslami s to straszna choroba nikt tego nie zrozumie zdrowy

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

Szczerze podziwiam ze zacząłeś brac tabletki.
Wiem po sobie, ze znajomi i rodzina mają problem brania tabletek np magnezu czy zwykłych na nadciśnienie, ludziom sie wydaje ze bez tabletek są prawdziwsi a z tabletkami nie prawdziwi czy nie są sobą. To tak w sumie jakby byc bardziej prawdziwym z katarem niz bez ?

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5016
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: wowo »

Brać leki to podstawa, w znacznym stopniu niwelują objawy chorobowe. Nie oszukujmy się, bez tabletek nasze życie było by piekłem i częstym pobytem w szpitalu.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

Proszę, powiedzcie, co teraz, gdy policja. Gdy cała rodzina sie wahała, co robić (ja bylam chetna do oddawania do leczenia, ale jestem kuzynką, a jej brat i siostra nie zgodzili sie), wkroczyła policja. Ona sama ją wezwała twierdząc, ze nad nią u sąsiadów doszło do morderstwa. Policja przyjęła zgłoszenie, sprawdziła i wezwała pogotowie do kuzynki. Wiem to od sąsiadki. Sąsiadka dała policji mój numer, ale nikt nie dzwoni,
co uważacie, ze moze sie stać i co ja powinnam robić? Jutro nie mogę jechać do niej, bo mam dyżur od rana i nie mogę nagle zgłosić, że mnie nie ma. Czy uwazacie, ze jutro rano ją wypuszczą? czy tez zatrzymają na jakies badania? w sumie sama nie umiem myśleć, co lepsze. Prosze powiedzcie co myslicie albo jakie macie doswiadczenia

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: hvp2 »

Jak w psychiatryku (np. na izbie przyjęć) zauważą objawy aktywnej psychozy to dużo bardziej prawdopodobne jest że ją zatrzymają na leczenie niż wypuszczą. A na lekach przeciwpsychotycznych jak ona będzie to nie będzie miało dla niej znaczenia kiedy ją odwiedzisz, tj. czy dobę wcześniej czy dobę później, bo te leki mulą, usypiają i ludzie po nich snują się półprzytomni.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

bardzo dziekuje gubię sie ijestem wdzieczna za Wasze zdanie

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

tak dla informacji - rano Kuzynkę wypuścili, uznając, że nie zagraża sobie ani nikomu i odmawia leczenia, twierdząc ze jest zdrowa. Zadzwoniła rano z informacją, ze właśnie chcieli ją zamknąć, ale uciekła, i teraz siedzi i wie, ze policja nie chciala zatrzymac tamtego mordercy a ją trują gazem.
Sasiadka potwierdza, ze Kuzynka siedzi w pokoju przy otwartych drzwiach na balkon i oknach, ubrana w swetry płaszcz i przykryta kocem i kołdrą, w berecie, by jej nie truli, i pilnuje drzwi nadsluchując z balkonu i klatki schodowej. Jest zadowolona, ze udało sie jej uciec z policji i czuwa nad bezpieczeństwem bloku.
Tak spojrzałam na moje posty do Was - jak szybko sie to rozwinęło.

własciwie - myślę tak - jakby sie zdecydować wczesniej na leczenie - moze byłby skutek? ale nie wzięli by jej na leczenie przymusowe, bo nikomu nie zagraża. Teraz choroba sie rozwija. Ale moze ona jest w tym szczesliwa? juz nie wiem co myslec

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5016
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: wowo »

Chorobę trzeba leczyć, cóż można więcej napisać.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: hvp2 »

Osobiście znam osobę która ma utrwalony zespół urojeniowy od wielu lat, lek bierze mało i jedynie sporadycznie, a poza tym obszarem urojeniowym funkcjonuje zupełnie normalnie tj. prowadzi gospodarstwo domowe, namiętnie czytuje czasopisma i książki, dobrze sypia itp.
Zespół urojeniowy jest stabilny i nie nasila się z upływem czasu.

Jak sypia Twoja krewna??

PS. Z aktywnym zespołem urojeniowym trudno jest być szczęśliwym, zwłaszcza gdy urojenia generują lęk i poczucie zagrożenia. Jednak podczas kuracji neuroleptykami też nie jest się szczęśliwym.

F20
bywalec
Posty: 9915
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: F20 »

Moja rodzina dała rade w domu podawać mi leki, potem po 1-dniowym pobycie w szpitalu sam już je brałem bez dolewania do jedzenia.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

Bardzo, bardzo dziekuje wszystkim za wsparcie, rady, uwagi i myśli
Dzieki Wam udało sie wiele - po burzliwym czasie, gdy nie pisałam, duzo sie dzialo,
efekt koncowy - bierze leki. Przestała wzywac policje sanepid pogotowie etc.
Jest lepiej'
ale ja jestem wrogiem.

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5016
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: wowo »

Dobrze że bierze leki, dobrze by było gdyby zasięgnęła trochę informacji o chorobie, łatwiej będzie zrozumieć objawy choroby jak i samą chorobę.

Awatar użytkownika
Alex1950
zaufany użytkownik
Posty: 650
Rejestracja: czw sie 31, 2017 11:02 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Nowa Huta

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Alex1950 »

Ważne, że bierze leki. Kiedyś zrozumie, że to wszytko robiłaś dla jej dobra.
Nie przestawaj się uśmiechać, bo to sprawia że jesteś najpiękniejsza

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

Dzięki bardzo. Mam nadzieje

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1346
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: piotrs »


dokladnie choroba psychiczna to wstydliwa sprawa
na kazda chorobe sa tabletki i mozna normalnie zyc w remisji
w stanie chorobowym ciezko zrozumiec co jest prawda a fikcja, ja tez wzywalem policje bo niby mialem podslychy i sledzili mnie

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

No ale jakoś, o Boże, bierzesz to co trzeba i jesteś świadomy wszystkich sytuacji. I wiesz co robić.
A kuzynka znowu nie bierze leków. Bylo dobrze.
Teraz zameldowała sąsiadka, ze kuzynka budzila ją ok 2 w nocy , potem po 3 w nocy. Raz meldowała, ze trują i pytała sąsiadkę, czy jej córka żyje, bo jej (mojej kuzynce) sie wydaje, ze ją zabili. W rezultacie sasiadka poszła do pokoju sprawdzac, czy córka oddycha. A o trzeciej kuzynka budziła dzwoniąc do drzwi bo przyszła meldować, ze zabito inną sąsiadkę. O Boże. No i resztę nocy moja kuzynka siedziała na balkonie ubrana i okryta na fotelu bo tam mniejszy gaz którym ją trują z domu poprzez jakies rurki.
Nawet nie dzwonię, bo wczorajzostałam krótko mówiąc zjechana równo - wersja taka : nigdy jej nie lubiłam, nigdy ona mnie nie lubiła, jestem zbyt wygadana i nie dałam jej dojsc do słowa (rzeczywiscie jestem wygadana, ale o przegadaniu jej naprawde nie ma mowy, ona nie słucha).
fiasko, Nie wiem dlaczego to tak trudno uznac, ze trzeba brać leki. Wiele osób bierze.
Ja zaczełam byc nieznosna dla siebie samej jak mi siadła tarczyca i teraz wiadomo musze brac codziennie leki, bo inaczej słabne i fizycznie i psychicznie. Po prostu czesc z nas musi brac leki zeby funkcjonować. Biorę na astmę, żelazo, bo mam skłonnosci do anemii i cos na tarczycę. Inaczej jestem smetna i leniwa.
Co Ciebie przekonało, ze bierzesz leki? Ja po prostu widze, ze sie lepiej czuje. Teraz biore podwójną dawkę bo znowu mi tarczyca jeszcze bardziej nei działa, czy nie wiem, jak to zwać, ale brać musze.
Nie wiem, jak z nią rozmawiać.
naprawde zaczynam myślec, ze racje ma moj ojciec - kuzynka to lubi, jak palacz lubi palić choc ,mu szkodzi. Ja tez jam za duzo słodyczy, choc mi szkodzi i nie umiem zaprzestac, choc tyję i kolana bolą.
Jak to jest, ze robimy cos, co nam szkodzi :whistle:

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: dziwne zachowania kuzynki - jak nie zaszkodzić i pomóc

Post autor: Marta643 »

dzieki, tak myśle o tym co piszesz
hvp2 pisze:
pn lis 20, 2017 3:29 am
Osobiście znam osobę która ma utrwalony zespół urojeniowy od wielu lat, lek bierze mało i jedynie sporadycznie, a poza tym obszarem urojeniowym funkcjonuje zupełnie normalnie tj. prowadzi gospodarstwo domowe, namiętnie czytuje czasopisma i książki, dobrze sypia itp.
Zespół urojeniowy jest stabilny i nie nasila się z upływem czasu.

Jak sypia Twoja krewna??

PS. Z aktywnym zespołem urojeniowym trudno jest być szczęśliwym, zwłaszcza gdy urojenia generują lęk i poczucie zagrożenia. Jednak podczas kuracji neuroleptykami też nie jest się szczęśliwym.
no wiec wlasnie, nad tym sie zastanawiam - skoro ma byc i tak, i tak nieszczesliwa, to moze lepiej jej nie meczyc dodatkowo. Ona widzi tych, co dyskutują na podwórku o niej, ona słyszy ich głosy (w bloku, a miedzy nią w bloku a podwórkiem duzy trawnik)ona slyszy głosy ludzi na pietrze i w piwnicy. Tłumaczenie ze to fizycznie niemozliwe - budzi tylko jej nerwy i histerię

----- ona sypia słabo. wieczorem sie jej nasila, czesto w nocy wydzwania na policję pogotowie techniczne i medyczne sąsiadów i nas. Czesto siedzi na balkonie w pełni ubrana i patrzy w noc wypatrując morderców.U nas bedac czesto zasypiała na krzesełku w ciągu dnia.

Moze ja sie niepotrzebnie stresuję - poza tym ze jest mecząca dla otoczenia - nic jej nie grozi.
dochodze do wniosku ze sie wyglupiłam martwiąc, dzwoniąc, interweniując, tłumacząc.
w sumie - ma prawo żyć jak chce. Zmuszając do leków tez unieszczęsliwię.

Wróć do „rodzina i otoczenie”