Ja choroba i rodzina

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5016
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Ja choroba i rodzina

Post autor: wowo »

Ja to pod wpływem psychozy zdemolowałem samochód ojca i dwa brata, ale mogę powiedzieć ze była to wina ojca bo zamiast zadzwonić po karetkę to zaczął się ze mną kłócić w trakcie psychozy, inaczej to nie mogło się skończyć bo wyzwolił we mnie agresję. To wszystko to elementarny brak wiedzy o chorobie i czysta głupota starego który chciał zadrzeć z osobą chorą. Sąd mi nic nie zrobił bo lekarze napisali że nie byłem świadomy tego co robię i tak stary miał oklepany samochód, szkoda tylko brata.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: Ja choroba i rodzina

Post autor: Marta643 »

wowo21975 pisze:
wt gru 05, 2017 12:23 am
zdemolowałem samochód ojca i dwa brata, ale mogę powiedzieć ze była to wina ojca
To wszystko to elementarny brak wiedzy o chorobie i czysta głupota starego który chciał zadrzeć z osobą chorą. Sąd mi nic nie zrobił bo lekarze napisali że nie byłem świadomy tego co robię
tak samo u mnie w rodzinie - to samo slysze od terapeuty. Moja wina ze nie dosc sie zachowuję odpowiednio wobec córki i wobec Kuzynki. To samo słyszę - to "wszystko moja wina" i "czysta głupota".

Awatar użytkownika
wowo
zaufany użytkownik
Posty: 5016
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: Ja choroba i rodzina

Post autor: wowo »

Moi rodzice nie mają żadnej wiedzy o chorobie, nawet nie próbują jej zgłębić. Ojciec najchętniej by mnie wysłał do szpitala o zaostrzonym rygorze, tak jak napisał w jednym z pism do sądu. Wyjechałem i sam rozwiązałem problem bycia nie potrzebnym w rodzinie. No cóż takie życie a wsparcia od nich nic, zero.

Marta643
bywalec
Posty: 30
Rejestracja: pn paź 02, 2017 4:25 pm

Re: Ja choroba i rodzina

Post autor: Marta643 »

to rzeczywiscie paskudnie i przykro.
a jesli moge zapytac jak sobie poradziłes poza środowiskiem znanym tzn rozumiem ze przeciez bardzo trudne- dla kazdego

Lamik
zarejestrowany użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: śr lut 14, 2018 11:50 pm
płeć: mężczyzna

Re: Ja choroba i rodzina

Post autor: Lamik »

Witam. Rodzina jest ważna, często chcą nam jak najlepiej, ale nie zawsze mogą nas zrozumieć. Jestem obecnie w gorszym stanie chorobowym, lecz rodzina widziała mnie parę razy w stanie remisji i do tego dąży, nie raz na siłę. Wiedzą co jest lepsze z ich punktu widzenia "zdrowego człowieka" próbują pomóc, nie wiem jak u was, ale takie " przymuszanie " w moim przypadku ma skutek odwrotny. Pozdrawiam...

Wróć do „rodzina i otoczenie”