Brał ktoś solian wieczorem ?

amisulprid

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
jojo
zaufany użytkownik
Posty: 2241
Rejestracja: czw gru 11, 2008 8:27 pm
Gender: Female

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: jojo » pt sty 27, 2017 1:27 am

błądząca pisze:
pt sty 27, 2017 1:11 am
Nie wiem więc co to takiego "kop" po abilify. Po solianie/amisanie - również. (...)

Pora zażywania amisanu czy abilify zależy chyba od zdania lekarza, bo jeden mi zapisywał część dawki amisanu i całą dawkę 30 mg abilify na noc, a inny psychiatra znów - rano, i nawet się ten drugi oburzył, kto mi przepisał abilify na noc;), skoro to lek aktywizujący.
Błądząca, witaj w klubie. :) Mnie nie aktywizował/nie aktywizuje ani amisan/solian- w małych dawkach, ani abilify.

Mój psychiatra uważa że leki powinnam zażywać wieczorem.
To, że jakiś lek komuś służy, nie znaczy że nie zaszkodzi innej osobie. :(

błądząca
bywalec
Posty: 35
Rejestracja: pn sty 09, 2017 12:55 pm
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: błądząca » pt sty 27, 2017 1:56 am

Ja to już sama nie wiem czy mam taką jakąś specyficzna schizofrenię ( z MEGA objawami negatywnymi, w tym brakiem motywacji i niechęcią do robienia wielu rzeczy- do których często musze się zmuszać), czy po prostu to jakieś "skrzywienie" charakteru pod wpływem choroby (?) lub po prostu zmiany osobowości/charakteru z wiekiem i przeżytymi doświadczeniami. Albo poprostu lenistwo?

Nie raz się nad tym zastanawiałam i odszłam do wniosku, że kiedyś NIE byłam taka, zobojętniała, osowiała, apatyczna, leniwa (jak zwał, tak zwał) itd. Byłam bardziej gadatliwa, wesoła, SPONTANICZNA, potrafiłam cieszyć sie z wielu rzeczy, choćby słońca, wiatru we włosach, a teraz NIC. Jedno wielkie NIC.


Nie wiem, są ludzie, których te wyżej wymienione leki tj. amisan , abilify aktywizująi widocznie są tacy, na których nie działają.
Cóz, każdy jest inny, każdy mózg/organizm widocznie też inaczej reaguje na dane leki.

Może kiedyś pojawi sie taki lek, po którym, i JA dostanę "kopa". / i nie mam tu na myśli narkotyków, typu amfa czy LSD, po której niby niektórzy mają "kopa" czy mega powera;)/

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posty: 6646
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: AntonPawlowicz » pt sty 27, 2017 6:37 pm

Mysle, ze to raczej kwiastia czasu oraz dlugosci okresu zazywania danego leku. Choroba wyrzadza straszne spustoszenie w naszej glowie, umysle, psychice. Rany na mozgu znacznie dluzej sie goja niz te na rece lub palcu. Z poczatku jak zazywalem 400mg Solianu tez mialem warazenie, ze jestem bez sil, calkiem opadalem po 8 godzinach pracy i wracajac do domu od razu zalegalem do rana. Bylo to jakies 10 lat temu, od tamtej pory wiele sie zmienilo, kilka rzeczy sie dowiedzialem i moglem je zastosowac.
Po prostu leki to nie wszystko, nie tylko one powoduja zamulenie. Wiele ludzi nie bierze lekow, a sa bardzo otyli i nie maja sily na nic procz puszki piwa po pracy i tak sie kolo zamyka. Wspolczesne jedzenia, w wiekszosci przetworzone, to straszny bezwartosciowy syf, zatruwa nasz organizm. Dodatkowo cukier i wlasnie jak bylo wspomniane wyzej proste weglowodany (slodycze, biala maka, ziemniaki) powoduja, ze mamy coraz wiecej checi na to syfne jedzenie. Organizm i mozg jest wyjalawiany i probuje szukac energii i skladnikow odzywczych tam gdzie ich nie ma. Dlaczego ludzie ciezko pracujacy podjadaja batoniki i wafelki, bo organizm sie tego domaga (tak im sie wydaje) i z tego samego powodu owej energii nie znajduja. Dlaczego nikt nie je przed egzaminem garsci daktyli, tylko wszedzie sie slyszy: studencie kup sobie Sesje, a gdy watroba calkiem pada, student musi juz sobie kupic trumne :angelic-grayflying: Wiadomo, przesadzam, jesli ow student nie bierze dragow i nie hleje na umor, to nawet przy tak kiepskim odzwyianiu do owej 40-50 pociagnie. Tylko jaka to bedzie jakosc zycia. Sa tez ludzie, ktorzy chcieliby pozyc dluzej.
Autorka ksiazki o ktorej juz tu wielokrotnie wspominalem, pani Bozena Zak Cyran sama wyleczyla sie z raka! Polecam goraco jej ksiazki, a w szczegolnosci: Energia zycia, Energia pozywienia. Ta ksiazka powinna byc biblia kazdego z nas.

błądząca
bywalec
Posty: 35
Rejestracja: pn sty 09, 2017 12:55 pm
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: błądząca » sob sty 28, 2017 1:43 am

Wiadomo, że nie ma cudownego leku na schizofrenię i ogólnie problemy, np.osobiste.

Kiedyś chodziłam do jednej psychiatry, która przepisała mi jeden neuroleptyk - substancję olanzapinę. I twierdziła, że nim zaleczę i schizofrenię i lęki, bezsenność, jak również depresję. Trochę mnie to dziwiło, a nawet nie podobało mi się, szczególnie, gdy zaczęłam czytać o lekach jakie przyjmują schizofrenicy.
Gdy zmieniłam psychiatrę, ten w przeciwieństwie do poprzednika, zmienił mi dawkę, dodał antydepresant i że się tak wyrażę, służył pomocą jaką zapewnia medycyna, przepisując w razie potrzeby leki nasenne czy przeciwlękowe. I wtedy zaczęło byc lepiej, pod względem samopoczucia. A że byłąm mało aktywna i miałam większość negatywów, a może nawet i prawie wszystkie, zaproponował Abilify (tylko on był wtedy na rynku), zapewniając, że to lek aktywizujący, dodaje energii. Lekarz zdobył moje zaufanie, więc, pomimo sceptycyzmu wykupiłam ten lek. Energii mi nie dodał nigdy, cóż taki jego urok. Można się kłócić czy jest przereklamowany czy nie. Amisan również nie pomógł.

Wiem,że sam lek wszystkiego za mnie nie załatwi, staram się zmienić, ale jednak gdy człowiek zaufa farmakologii i szuka pomocy, tonący brzytwy się chwyta, to czasem oczekuje i cudu, zwłaszcza, gdy znajdzie info, że dany lek pomógł. A nawet z ciekawości większość po niego sięgnie, skoro taki niby dobry, dający kopa, a akurat mnie brakuje energii.

klenos113
zaufany użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 04, 2012 8:25 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: klenos113 » wt mar 14, 2017 4:03 pm

Solianu nie, ale biore amisan o g.18:00 w dawce 500mg na raz. Zasypiam okolo 21-22, zalezy czy pracuje czy nie. W dzien mam wystarczajaco duzo energii, a w nocy spie dobrze.

Awatar użytkownika
AleksandraK
zaufany użytkownik
Posty: 307
Rejestracja: sob sie 01, 2015 4:46 pm
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: AleksandraK » ndz kwie 02, 2017 10:37 pm

Pewien czas brałam 200 na noc, najpierw było ok, ale potem wybudzanie się, koszmary, lęki. Teraz mam znów rano tylko.

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posty: 6646
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Brał ktoś solian wieczorem ?

Post autor: AntonPawlowicz » pn kwie 03, 2017 4:56 pm

Czasem zdarza mi sie walnac na noc, ale z rana nastepnego dnia tez zazywam obowiazkowo. Owe na noc jest na ekstremy i (nie)specjalne okazje. Wtedy spie jak zabity, nie budze sie ani razu az do rana.

Wróć do „solian”