Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Regulamin forum
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Ja jestem aseksualna, lubię stosunki, nie lubię masturbacji, uczuć i miłości. To nie stereotyp. Mało wiesz o osobach aseksualnych podejrzewam. O seksie pewnie też niewiele, skoro masz awersję do kobiet.

cezary123
bywalec
Posty: 23517
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 4:39 pm
Mało wiesz o osobach aseksualnych podejrzewam.
Możliwe, że u mnie to jest coś innego.
Podejrzewałem u siebie aseksualność, bo kobiety pociągają mnie romantycznie i estetycznie a nie ginekologicznie :mrgreen:

pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 4:39 pm
O seksie pewnie też niewiele, skoro masz awersję do kobiet.
Pojęcie seksu jest bardzo wieloznaczne.
Nie mam awersji do kobiet. Zwykła stresująca rywalizacja o miłość.
Równie dobrze można by przypisać awersję do kobiet istotom, które złości cudzołóstwo, nierząd, zdrada, nieszczęśliwe zakochania itd.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
czw sty 14, 2021 5:26 pm
Równie dobrze można by przypisać awersję do kobiet istotom, które złości cudzołóstwo, nierząd, zdrada, nieszczęśliwe zakochania itd.
No pewnie, że takim osobom można przypisać awersję do kobiet. Po traumach zaistniałych bądź w lęku przed traumami tego typu.
cezary123 pisze:
czw sty 14, 2021 5:26 pm
Podejrzewałem u siebie aseksualność, bo kobiety pociągają mnie romantycznie i estetycznie a nie ginekologicznie
Mnie ludzie nie pociągają ani romantycznie, ani estetycznie, ani ginekologicznie/andrologicznie. Co innego jest czuć penisa w sobie, bądź czuć pochwę (czego nie doświadczyłam i nie doświadczę, tym bardziej, że mam słabą czujkę xd), a co innego żeby to pociągało. Widok penisa bądź wulwy mnie nijak nie rusza, chyba że negatywnie. Okoliczności - już tak. Np. kiedy miałam doświadczenie z obcą mi osobą, nie czułam kompletnie nic, zero. Kiedy mam współżyć z bliską mi osobą i wiem, że ta osoba troszczy się też o moją przyjemność, jest naprawdę wspaniale. Zauważyłam już, że moi partnerzy mogą mieć dowolny wygląd (no dobra, Kwazimodo odpada). Rozróżniam ładnych od brzydkich, ale brzydki też może być moim partnerem. I był. Nijak nie czułam pociągu romantycznego, w ogóle, nawet oksytocyna wyzwalana domniemanie po stosunku na mnie nie działała i nadal nie działa. Ta wcierana w nos również nie działa. Estetycznie pociąga mnie mój koreańczyk i na tym kończy się lista. Kobiety też dzielę na ładne i brzydkie. Ale w ich przypadku jestem bardziej wymagająca. Jeśli mam nie kłamać, to bardziej widzę ładne twarze u Azjatów, tak samo jak w przypadku mężczyzn, niż u białych. Ale mnie nie pociągają. Im coś bardziej zalatuje erotyzmem tym bardziej jest dla mnie obrzydliwe, widok randomowej gołej osoby jest obrzydliwy. Też wychodzę z założenia, że pół świata ma penisa, a pół świata wulwę i piersi i nie ma się czym zachwycać. Seks jest dobry, ale unikam orgazmów, co jest żelaźnie połączone z moim odwykiem, który sobie narzuciłam. A masturbacja? Wolę się dobrze najeść niż samogwałcić, bo jak już powiedziałam, to według mnie jest oznaka bycia nieudacznikiem. Dlaczego? Już mniej więcej napisałam. Bo człowiek wyżywa całą swoją energię i desperację na sobie i to w taki głupi sposób. Jest mnóstwo innych dobrych sposobów na dobrą zabawę niż coś takiego.

cezary123
bywalec
Posty: 23517
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 5:40 pm
Seks jest dobry, ale unikam orgazmów, co jest żelaźnie połączone z moim odwykiem, który sobie narzuciłam. A masturbacja? Wolę się dobrze najeść niż samogwałcić, bo jak już powiedziałam, to według mnie jest oznaka bycia nieudacznikiem.
Skoro to odwyk, to nie ma problemu.
Tyle, że orgazmy mają znaczenie dla człowieka o wiele większe niż tylko zabawa.
Natura sama funduje nam orgazmy podczas polucji nocnych czy marzeń sennych z orgazmami w przypadku dłuższej wstrzemięźliwości.
Argument o nieudacznikach jest fajny, ale to zabawna manipulacja.
Jeżeli ktoś nie chce partnera albo pozbył się go, to jego sprawa, a o swoją seksualność musi dbać. :)

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
czw sty 14, 2021 5:53 pm
Natura sama funduje nam orgazmy podczas polucji nocnych czy marzeń sennych z orgazmami w przypadku dłuższej wstrzemięźliwości.
Tylko na początku i nie u każdego.

cezary123
bywalec
Posty: 23517
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 6:06 pm

Tylko na początku i nie u każdego.
A ja miałem niedawno, po jakichś trzech miesiącach wstrzemięźliwości. A jakie fajne marzenia, wzruszające sceny, znajome dziewczyny - anioły. :angelic-cyan:

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Ja erotyczne sny miałam właśnie wtedy, kiedy się masturbowałam jeszcze i miewałam te nieszczęsne orgazmy. Natomiast odkąd przestałam sny również zniknęły. Może miałam farta.

Awatar użytkownika
BuffProof
zaufany użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: pt lip 08, 2016 7:19 am
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: BuffProof »

Skoro dyskusja już się tak rozwinęła to doprecyzuję. Moje podejście jest tylko środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Dzięki niemu wyszedłem z nałogu i ogarnąłem sobie w miarę życie. Dzięki profitom, które mi dało wypracowałem solidne podstawy pod docelowe radzenie sobie z napięciem seksualnym czyli u mnie związek. Mimo tych podstaw na razie dużo dalej w tym kierunku nie zrobię, bo mam kilka blokad i fobii, które muszę zwalczyć. Mam to ciągle na uwadze. W tym układzie nie myślę ciągle o seksie i że muszę go koniecznie zdobyć i póki co mogę zająć się ogarnianiem celów życiowych na których mi aktualnie bardziej zależy.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Znajomy mówi, że wyjście z nałogu jest niemożliwe bez kobiety. Bo jakby miał co grzmocić to nie chciałoby mu się masturbować. Nigdy seksu nie próbował. Masturbacja bez pornoli mu się nie podoba. Bez pornoli mu nie staje. Tja.

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3430
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: kotek »

Ja chciałbym być aromantyczny i aseksualny, nie czuć w ogóle pociągu płciowego... Niestety mam odwrotnie :(

Mam pragnienie "posiadania" żony. Nie "byle jakiej", tylko dobrej i w miarę ładnej. Mogę "wariować" przez brak żony. Nie mam nawet kandydatki na żonę i nigdy jej nie miałem. A mam ponad 29 lat. Niestety, mam pragnienie intymności cielesnej z kobietą, które niekoniecznie musi się wiązać z przyjemnością seksualną czy podnieceniem seksualnym.

Mam zdiagnozowane zaburzenia preferencji seksualnych i zwłaszcza w dzieciństwie współżycie, penetracja nie były dla mnie atrakcyjne i nie stanowiły treści myśli seksualnych. Zamiast tego miałem dziwaczne "fetysze" i chyba nawet, przed nawróceniem, lubiłem sobie wyobrażać, że jestem osobą płci żeńskiej.

Masturbacja i pornografia to głupie i złe rzeczy. Lepiej nie zaczynać z tymi gie.

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12859
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Catastrophique »

cezary123 pisze:
czw sty 14, 2021 3:52 pm
pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 12:43 pm
Można tak robić jak ma się 15 lat, a nie 30. Dla mnie to są nieudacznicy, niestety. Tłumaczą się tym, że seks to rzecz ludzka, że seks jest potrzebny. Może i tak. Ale czy uprawiają seks?
Są ludzie, którzy preferują masturbację a nie stosunki.
Samotni desperaci bojacy sie kobiet i innych ludzi.
Bo nie maja jaj, zeby kogos poznac mimo, ze o tym marza.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

cezary123
bywalec
Posty: 23517
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
czw sty 14, 2021 10:05 pm

Samotni desperaci bojacy sie kobiet i innych ludzi.
Bo nie maja jaj, zeby kogos poznac mimo, ze o tym marza.
Nie.
Marzą o dobrej masturbacji. Chyba nie chodzi o to, żeby poznać kobietę, która będzie dobrą masturbatorką dla nich?
:lol:

Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia. Tak nikogo nie zmotywujesz. :angelic-cyan:

Meduzola
zaufany użytkownik
Posty: 1812
Rejestracja: śr wrz 13, 2017 6:44 pm

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Meduzola »

pycioslawa pisze:
czw sty 14, 2021 6:34 pm
Ja erotyczne sny miałam właśnie wtedy, kiedy się masturbowałam jeszcze i miewałam te nieszczęsne orgazmy. Natomiast odkąd przestałam sny również zniknęły. Może miałam farta.
Przeszłąm na >powyższej części jarską< dietę w kwietniu 2019, a pierwszy sen o mięsie pojawił się po 17-stu miesiącach. Na szczęście się nie powtórzył. Kiedyś zaprzestałam palenia tytoniu i pierwszy sen o papierosie pojawił się rok później. Czułam się jakby zdradzona przez samą siebie (!), następnie zainteresowało się freudowską koncepcją id-ego-superego, świadomością, podświadomością. Jeden z pierwszych zapamiętanych snów, to wielki wąż za moimi plecami, tuż nad moją głową. Ze łba podobny do kobry, ale myślę, że to boa, miałam chyba dziewiętnaście lat. To był czas, kiedy myślałam, że chciałabym być kotem i chciałabym przespać kolejne dziesięć lat... Masz rację, nie możemy być zdominowani przez swoją seksualność, ale niektórzy medycy powinni mieć świadomość tego, że nie jesteśmy wolni od popędu seksualnego. Seksualność to integralna część dorosłego człowieka, nie powinno się tego wykluczać z ogólnej (szczegółowej?) psychopatologii. Orgazm porównuję do działania niektórych neuroleptyków starszej generacji umożliwający psychiczny reset. Dyskinezy jako objaw polekowy to jedna sprawa, ale po prostu na drugi dzień jest się mniej małostkowym, czepliwym, mniej sfrustrowanym, chętnym do rzeczowej współpracy z otoczeniem. Orgazm to też wyrzut tej nieszczęsnej (sorry za użycie tego słowa) dopaminy, a ta jest podobnież kluczowa w naszych zaburzeniach. Jednakże odczuwany popęd (czy go zaspakajamy czy nie) może nasilać różne aspekty chorób psychicznych, np. to jak komunikujemy się ze światem, jakie mamy od niego oczekiwania. W gruncie rzeczy chciałabym nie odczuwać popędu. Skoncentrowałabym się na czymś sensownym czyli pracy zawodowej. Ale raz poraz wynika w naszym życiu coś, co nas wybija z jakiegoś rytmu, wcześniejszych założeń i ustaleń. Nie jestem konserwatywna, ale pewnych rzeczy chcę po prostu nie wiedzieć. Nie widzę, nie mówię, nie słyszę. "Nic tylko funkcjonować w błogim rozradowaniu..."- W. Gombrowicz

cezary123
bywalec
Posty: 23517
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

No dobra, spróbuję pół roku wstrzemięźliwości. Prawdopodobnie po takim eksperymencie nie wytrzymam i umówię się z kobitą.
Oby zakochać się we właściwej osobie. :angelic-cyan:

Awatar użytkownika
Sportowiec
bywalec
Posty: 969
Rejestracja: wt paź 20, 2020 8:36 pm
Status: Student
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Zmęczenie i przeciążenie

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Sportowiec »

Lewicy i prawicy nie lubię - walcie do Szwecji na szwedzkie blondynki!
ZUS to hajs! Bølmo und Northampton and Torquay są znane! :eusa-violin: :angelic-grayflying:
Erling Braut Håland to będzie bardzo dobry piłkarz! New æra of evolusjon? Hjernescan! Min real navn er død råtten drømmer! Morbus mortalis + amentia!

Awatar użytkownika
Handicap
zaufany użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: śr sty 13, 2021 1:01 am
Status: F19.2 F20.0 Z72.6 K76.0
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 702119410

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Handicap »

Lewactwo to rozpustnicy i daktyle. Szwedki są nieźle skalibrowane i urodziwe. :D

Co do seksi pani @moderator:
- nie odnoś wszystkiego do swojej osoby, to wykracza poza ramy introwertyki. :x

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12859
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Catastrophique »

cezary123 pisze:
czw sty 14, 2021 10:14 pm
Catastrophique pisze:
czw sty 14, 2021 10:05 pm

Samotni desperaci bojacy sie kobiet i innych ludzi.
Bo nie maja jaj, zeby kogos poznac mimo, ze o tym marza.
Nie.
Marzą o dobrej masturbacji. Chyba nie chodzi o to, żeby poznać kobietę, która będzie dobrą masturbatorką dla nich?
:lol:

Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia. Tak nikogo nie zmotywujesz. :angelic-cyan:
Masturbacja to marna namiastka, dobrze o tym wiesz.
Chodzi o to, zeby nie byc samotnym, a seks jest dodatkiem do zwiazku, choc bardzo przyjemnym.
Jakie znowu zlorzeczenie? Stwierdzam fakt.
Nikogo nie chce tutaj motywowac.
Sam wiesz, jaka jest samotnosc, ale i tak usilnie udajesz, piszesz, ze Ci dobrze z tym.
Nikogo nie nabierzesz..
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

Awatar użytkownika
Handicap
zaufany użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: śr sty 13, 2021 1:01 am
Status: F19.2 F20.0 Z72.6 K76.0
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 702119410

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Handicap »

Polubienie samotności to często przymus. Nie nawiążesz relacji z kaloryferem, i nie poznasz sekretów szuflad, jeśli będziesz gnać za chęcią sięgnięcia spłuczki, katując czajnik. Często ludziom wydaje się, że są wyjątkowo nadają się, na uczestnictwo w czyiś porażkach. Sukcesem jest ściąganie portek, zaszczepianym całusem. Czy tylko radość można nazwać swoistą euforią? Czy depresja musi mieć :frykuśne: peaki, i dlaczego cały wieczór trwa od 20-22.. Nigdy nie dowiemy się, czyj ben jest większy, ale możemy czepną :eusa-violin: . Ćmy są rasowym pokarmem dla sów. Jest kilka gatunków, tak drapieżnych, że szarpią dachówki. Nie pozwólcie wpajać sobie głebszych filozofii..

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Handicap pisze:
pt sty 15, 2021 3:14 am
Lewactwo to rozpustnicy i daktyle. Szwedki są nieźle skalibrowane i urodziwe. :D

Co do seksi pani @moderator:
- nie odnoś wszystkiego do swojej osoby, to wykracza poza ramy introwertyki. :x
O co chodzi, jakiej introwertyki. xd

Awatar użytkownika
karuna
zaufany użytkownik
Posty: 14313
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
Status: student
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: nie mam
Lokalizacja: Ziemia teraz

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: karuna »

Macie coś nie tak z baśką, z deka.
bless

Wróć do „seks a choroba”