Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Regulamin forum
Ten dział dotyczy tylko związków seksualności ze schizofrenią lub ogólniej chorobą. O zdrowej seksualności proszę pisać w tematach dowolnych.
cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Zadziwiające, że to, co kiedyś było kwestią życia i śmierci, sensu życia, rozdzierających westchnień, teraz mnie tylko bawi. Młody człowiek był i głupi. :D

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

No tak, bez wstrzemięźliwości nic z tego. Trzeba naładować akumulatory, żeby zaiskrzyło z kimś :mrgreen:

Awatar użytkownika
Handicap
zaufany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: śr sty 13, 2021 1:01 am
Status: F19.2 F20.0 Z72.6 K76.0
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 702119410

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Handicap »

pycioslawa pisze:
pt sty 15, 2021 10:22 am
Handicap pisze:
pt sty 15, 2021 3:14 am
Lewactwo to rozpustnicy i daktyle. Szwedki są nieźle skalibrowane i urodziwe. :D

Co do seksi pani @moderator:
- nie odnoś wszystkiego do swojej osoby, to wykracza poza ramy introwertyki. :x
O co chodzi, jakiej introwertyki. xd
Tej samej na którą, powołuje się połowa egoistów. :shifty:

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Handicap pisze:
czw sty 28, 2021 6:20 pm
pycioslawa pisze:
pt sty 15, 2021 10:22 am
Handicap pisze:
pt sty 15, 2021 3:14 am
Lewactwo to rozpustnicy i daktyle. Szwedki są nieźle skalibrowane i urodziwe. :D

Co do seksi pani @moderator:
- nie odnoś wszystkiego do swojej osoby, to wykracza poza ramy introwertyki. :x
O co chodzi, jakiej introwertyki. xd
Tej samej na którą, powołuje się połowa egoistów. :shifty:
No bo ja jestem egoistą, co z tego. "Wszystko jest dla ludzi". A egoistów jest pewnie więcej niż cztery miliardy na świecie. Normalka.

Awatar użytkownika
kotek
zaufany użytkownik
Posty: 3202
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: kotek »

Mogę się bać, że gdybym miał żonę, to zabraliby mi rentę... I żyłoby mi się (przynajmniej w pewnym sensie) gorzej, niż bez żony, bo o ponad 1000 zł mniej miesięcznie (a zostać mógłby mi co najwyżej zasiłek pielęgnacyjny), nie miałoby się "godziwego dochodu", ze znalezieniem zdrowej pracy (chociażby na umowę o pracę za minimalną, nawet dzięki orzeczeniu o schorzeniu specjalnym i stopniu umiarkowanym) mógłbym mieć bardzo poważne problemy... Mógłbym popaść w o wiele gorszą biedę, niż mam teraz.

Chyba nie przeszkadzałoby mojej psychice, gdyby moja żona miała rentę socjalną. Wręcz moja psychika może czuć, że to byłoby fajne! Mieć kogoś "tak podobnego" do siebie za żonę... Ale dla potomstwa posiadanie takich rodziców mogłoby być bardzo szkodliwe :(

Mojej psychice nie przeszkadzałoby dozgonne i skonsumowane małżeństwo bez jakiegokolwiek potomstwa, raczej nie czuję pragnienia posiadania potomstwa, sama dobra żona pewnie by wystarczyła. Ale w Kościele Katolickim spłodzenie i wychowanie potomstwa jest podstawowym celem małżeństwa (nie jest nim zaspokajanie pragnień intymnych i romantycznych!) i jeżeli ktoś z małżonków nie chciał mieć dzieci, nie chciał dopuścić posiadania potomstwa, to małżeństwo może być uznawane za nieważne w sądach kościelnych...

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Kotek znajdź sobie konkubinę i nie marudź :D

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Jeszcze z 5 miesięcy wstrzemięźliwości i może coś zaiskrzy. Zaufajmy Naturze. :)

Awatar użytkownika
Handicap
zaufany użytkownik
Posty: 107
Rejestracja: śr sty 13, 2021 1:01 am
Status: F19.2 F20.0 Z72.6 K76.0
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 702119410

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Handicap »

Też zaobserwowałem u @Sportowiec niekontrolowany apetyt na kontr-bzdury przez zbyt dużą dawkę doniosłych cytatów znanych legend i częściową wiarę w reinkarnację.. Polecam zablokować go na tydzień, bo szarżując doprowadzi do agresji. Raczej się za to nie obrazi. :drool:

Wracając do tematu, bo przenoszę się na działy religijne.. Jakim sposobem spowiedź z masturbacji jest trudniejsza niż z seksu, wręcz chorobliwie paraliżująca, w odróżnieniu do dumy z rzekomej normalności? Grzech to grzech, nawet śmiertelny (szczególnie uczciwy) :?

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Handicap pisze:
ndz lut 07, 2021 5:49 pm
Jakim sposobem spowiedź z masturbacji jest trudniejsza niż z seksu, wręcz chorobliwie paraliżująca, w odróżnieniu do dumy z rzekomej normalności? Grzech to grzech, nawet śmiertelny (szczególnie uczciwy)
A po co się z tego spowiadać? Po co się z czegokolwiek spowiadać jakiemuś gościowi w sukience, to niby boga nie ma wszędzie i nie jest miłosierny?

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Bóg uśmiercił biblijnego Onana, ale nie za masturbację, tylko za stosunki przerywane z żoną swojego brata, którą miał poślubić po jego śmierci i spłodzić następcę zgodnie z prawem lewiratu. Możliwe, że po prostu nie każdy umiał powstrzymać naturalny odruch przed współżyciem z kobietą, która była partnerką krewnego, a poza tym potomstwo to nie byłoby uznane za jego dzieci, tylko za dzieci owego zmarłego brata. Przechowywania nasienia i zapłodnienia po latach, długo po śmierci dawcy, jeszcze nie znano.
Oczywiście w tle jest też uśmiercenie przez Boga owego nieszczęsnego brata Onana - pierwszego męża owej kobity. Bo to zły człowiek był. :evil:

W końcu kobita przestraszyła się tych aranżowanych związków, zakazów i nakazów i uciekła do swoich rodziców. Ale instynkt macierzyński dał o sobie znać i był silniejszy od wszelkich boskich kombinacji.
W końcu puściła się podstępnie z własnym teściem, ojcem tych dwóch braci, którzy mieli ją a nie zdołali niczego spłodzić zgodnie z wolą starszyzny plemiennej i tak prawo lewiratu zostało dopełnione, aczkolwiek w dosyć karkołomny sposób.

(6): Juda wziął dla swego pierworodnego syna, Era, żonę imieniem Tamar. (7): Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. (8): Wtedy Juda rzekł do Onana: Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo. (9): Onan, wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. (10): Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także na niego zesłał śmierć. (11): Wtedy Juda rzekł do swej synowej Tamar: Zamieszkaj jako wdowa w domu twego ojca aż do czasu, gdy dorośnie mój syn, Szela. Myślał jednak: Niech nie umrze on również jak jego bracia. Tamar odeszła i zamieszkała w domu swego ojca. (12): Po wielu latach umarła żona Judy, córka Szuy. Juda po zakończeniu żałoby udał się wraz ze swym przyjacielem, Adullamitą imieniem Chira, do Timny, gdzie strzyżono jego owce. (13): A gdy powiedziano Tamar: Teść twój idzie do Timny, aby strzyc swe owce, (14): zdjęła z siebie szaty wdowie, nałożyła zasłonę, i okrywszy się nią szczelnie usiadła przy bramie miasta Enaim, które leżało przy drodze do Timny. Wiedziała bowiem, że choć Szela już dorósł, nie ona będzie mu dana za żonę. (15): Kiedy Juda ją ujrzał, pomyślał, że jest ona nierządnicą, gdyż miała twarz zasłoniętą. (16): Zboczywszy ku niej z drogi, rzekł: Pozwól mi zbliżyć się do ciebie - nie wiedział bowiem, że to jego synowa. A ona zapytała: Co mi dasz za to, że się zbliżysz do mnie? (17): Powiedział: Przyślę ci koźlątko ze stada. Na to ona: Ale dasz jakiś zastaw, dopóki nie przyślesz. (18): Zapytał: Jaki mam ci dać zastaw? Rzekła: Twój sygnet z pieczęcią, sznur i laskę, którą masz w ręku. Dał jej więc, aby się zbliżyć do niej; ona zaś stała się za jego sprawą brzemienna. (19): A potem wstała i odszedłszy, zdjęła z siebie zasłonę i przywdziała swe szaty wdowie. (20): Gdy Juda posłał koźlątko przez swego przyjaciela, Adullamitę, aby odebrać zastaw od owej kobiety, ten jej nie znalazł. (21): Pytał zatem tamtejszych mieszkańców: Gdzie w Enaim jest ta nierządnica sakralna, która siedziała przy drodze? Odpowiedzieli: Nie było tu [żadnej] nierządnicy sakralnej. (22): Wróciwszy do Judy, rzekł: Nie znalazłem jej. Także tamtejsi mieszkańcy powiedzieli: Nie było tu [żadnej] nierządnicy sakralnej. (23): Wtedy Juda rzekł: Niech sobie zatrzyma. Obyśmy się tylko nie narazili na kpiny. Przecież posłałem jej koźlątko, ty zaś nie mogłeś jej znaleźć. (24): Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: Twoja synowa, Tamar, stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienna z powodu czynów nierządnych. Juda rzekł: Wyprowadźcie ją i spalcie! (25): A gdy ją wyprowadzano, posłała do swego teścia i kazała powiedzieć: Jestem brzemienna za sprawą tego męża, do którego należą te przedmioty. I rzekła: Rozpoznaj, proszę, czyje są: ten sygnet z pieczęcią, sznur i laska! (26): Kiedy zaś Juda rozpoznał je, rzekł: Ona jest sprawiedliwsza ode mnie, bo przecież nie chciałem jej dać Szeli, memu synowi! - Potem Juda już więcej z nią nie żył. (27): A gdy nadszedł czas jej porodu, okazało się, że będzie miała bliźnięta. [Biblia Tysiąclecia V, Rdz 38]


Oczywiście tego potomstwa PAN ani Juda już nie zabijał. Prawdopodobnie ta legenda w zgrabny sposób opisuje jak można było wybrnąć z takich sytuacji, tylko nie wiadomo kto wyszedł na cwaniaka a kto na jelenia, Juda czy owa Tamar. Możliwe, że to sugestia owej okrężnej drogi, tak, żeby niby nikt nic nie wiedział, kobita przeżyła i dała potomstwo i wszystko wyszło tak jak chcieli. Nie wiadomo kto był pionkiem: Tamar czy Juda czy wszyscy razem przez ówczesne prawo i cywilizację.



Nie da się tego powiązać z niczyją samotną masturbacją, bo uczestniczyło w tym zbyt wiele osób i stosunków :icon-mrgreen:
Ostatnio zmieniony pt lut 12, 2021 9:46 pm przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Chrystus był inny. Nawet jak Maria Magdalena pieściła mu nogi włosami to wszystko rozeszło się, że to miłość, przebaczenie i szlachetne cuda. Cudzołożnicy też nie pozwolił ukamienować. :angelic-cyan:

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

"Zaraz odezwą się osoby pruderyjne, oburzone, że namawiam do masturbacji.
Nawet jeśli odezwą się takie niezbyt mądre osoby, to niech obsobaczą mnie tak samo jak panią. Mówimy przecież o dobroczynnym działaniu seksu dla zdrowia, które teraz jest najcenniejsze. A dlaczego te panie, które będą być może oburzone, tak często namawiają swojego partnera do seksu dla zdrowia – u kobiet to dość często spotykana motywacja? Mówią: „Bo skóra będzie lepiej wyglądała, bo dzięki seksowi się relaksuję, bo lepiej się po nim czuję i łatwiej zasypiam”. Otóż masturbacja daje to samo i nie widzę w niej niczego złego, jeżeli nie staje się codziennym nałogiem".


https://viva.pl/ludzie/newsy/zbigniew-l ... 125296-r1/

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
pt lut 12, 2021 9:58 pm
jeżeli nie staje się codziennym nałogiem
No właśnie...

Awatar użytkownika
Catastrophique
bywalec
Posty: 12719
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: Catastrophique »

Masturbacja jest dla przegrancow.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym. | Nothing is impossible | Semper in altum

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

Catastrophique pisze:
pt lut 12, 2021 10:53 pm
Masturbacja jest dla przegrancow.
Popieram! :angelic-blueglow:

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

Catastrophique pisze:
pt lut 12, 2021 10:53 pm
Masturbacja jest dla przegrancow.
Zapomniał wół jak cielęciem był :lol:

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

To jest część seksualności i nikt normalny nie ma z tego powodu poczucia winy, a takie jej wywoływanie jest naganne.

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
pt lut 12, 2021 11:43 pm
To jest część seksualności i nikt normalny nie ma z tego powodu poczucia winy, a takie jej wywoływanie jest naganne.
Ja się czuję dużo lepiej, od kiedy przestałam to robić. Po co to robić? Robią to tylko ci przegrańcy, którzy nie mogą sobie baby znaleźć. I baby, którym brakuje penisa z drugiej strony. Masturbacja nigdy nie będzie lepsza niż seks, a jeśli ktoś uważa inaczej to znaczy, że seksu nie uprawiał.

cezary123
bywalec
Posty: 23493
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: cezary123 »

pycioslawa pisze:
pt lut 12, 2021 11:57 pm
Robią to tylko ci przegrańcy
Właśnie o to nieodpowiednie słowo mi chodzi, nie o seks czy masturbację.
Czy tylko dlatego jesteś z partnerem, żebyś nie wyszła na przegrańca?

pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 3295
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am
Status: zawodowy obibok

Re: Jak radzicie sobie z napięciem seksualnym

Post autor: pycioslawa »

cezary123 pisze:
sob lut 13, 2021 12:09 am
Czy tylko dlatego jesteś z partnerem, żebyś nie wyszła na przegrańca?
Nie. Gdybym z nim nie była w dalszym ciągu nie masturbowałabym się. Bez problemu mi się żyje bez orgazmów, nie traktuję tego w żaden sposób jako rzecz potrzebna do życia. Orgazm przy seksie - może być. Poza? Nie.

Wróć do „seks a choroba”