Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne

Moderatorzy: Maksymiliana, Moderatorzy zwykli

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: F20 » sob maja 04, 2019 9:40 pm

Digital pisze:
sob maja 04, 2019 8:21 pm
Szkoda, poczytałbym więcej o twoim szczególnym przypadku F20.
Catastrophique pisze:
sob maja 04, 2019 6:58 pm
Ja sie wlasnie niedawno wstawialem za Toba, abys dostal Zaufanego. Zreszta, nie tylko ja. Mamy tam taki temacik, gdzie sie proponuje osoby do tego statusu. Zbyszek w koncu zadziala. Jeszcze PW mu wysle.
Dziękuję serdecznie, jest to bardzo miłe z twojej strony. Wspomnijcie jeśli mogę prosić w tym tajnym wątku i dziewczęciu Pyciosławą zwanym, świetna to i nieprzeciętna dziewczyna, zasługuje by czuć się tu jak u siebie. Byłoby to z korzyścią dla nas wszystkich.
Zobaczcie leszcze wy zawsze reprezentujecie ten sam punkt widzenia!. Oczywiście psztykacie się ale nie o punkt widzenia to nigdy ale o to czy przydupas digital może być zaufanym i czy katastrofa (o jedno brzmiący mym nicku) mu to załatwi.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » sob maja 04, 2019 10:37 pm

Tak czytam ciebie F20, wytężam się do granic i próbuję zrozumieć o co tobie chodzi w tych trzech ostatnich wypowiedziach, i za grosz nie potrafię. Są jakieś takie sprzeczne, niespójne i nie wiadomo o czym, ani czego dotyczą. Zaczynam poważnie wątpić we własne możliwości intelektualne.

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: F20 » sob maja 04, 2019 11:30 pm

Digital pisze:
sob maja 04, 2019 10:37 pm
Tak czytam ciebie F20, wytężam się do granic i próbuję zrozumieć o co tobie chodzi w tych trzech ostatnich wypowiedziach, i za grosz nie potrafię. Są jakieś takie sprzeczne, niespójne i nie wiadomo o czym, ani czego dotyczą. Zaczynam poważnie wątpić we własne możliwości intelektualne.
Katastrofa twój mentor lub jednoznacznie ty bylby z ciebie dumny frajerze.

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: F20 » ndz maja 05, 2019 7:49 am

Catastrophique pisze:
czw maja 02, 2019 6:50 am
Będę mieć dziecko. Marzę o córeczce. Będzie kochane i wspierane, przeze mnie i przez moją partnerkę. Schizofrenii sie nie obawiam. Dziecko kochane i szczesliwe na nia nie zachoruje. Zadbam o to.
Bedac samemu chorym wazne jest aby regularnie przyjmowac leki i byc pod kontrola lekarza. Majac dziecko trzeba byc odpowiedzialnym a zauwaz Kat. piszesz tutaj tak jakbys lekow nie bral co za niedopowiedzialnosc!.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » ndz maja 05, 2019 10:46 am

F20 pisze:
sob maja 04, 2019 11:30 pm
Digital pisze:
sob maja 04, 2019 10:37 pm
Tak czytam ciebie F20, wytężam się do granic i próbuję zrozumieć o co tobie chodzi w tych trzech ostatnich wypowiedziach, i za grosz nie potrafię. Są jakieś takie sprzeczne, niespójne i nie wiadomo o czym, ani czego dotyczą. Zaczynam poważnie wątpić we własne możliwości intelektualne.
Katastrofa twój mentor lub jednoznacznie ty bylby z ciebie dumny frajerze.
Znowuż nie rozumiem co chcesz przekazać, może przestań jednak tankować. To jakiś kompletny bełkot merytoryczny, albo to ja mam pogorszenie :think:

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » ndz maja 05, 2019 10:49 am

F20 pisze:
ndz maja 05, 2019 7:49 am
Bedac samemu chorym wazne jest aby regularnie przyjmowac leki i byc pod kontrola lekarza. Majac dziecko trzeba byc odpowiedzialnym a zauwaz Kat. piszesz tutaj tak jakbys lekow nie bral co za niedopowiedzialnosc!.
Co to jest ta "niedopowiedzialnosc"? :think: Chciałbym wiedzieć i zrozumieć, a nie mogę i to mnie przytłacza. Wysiadam.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 9918
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Catastrophique » ndz maja 05, 2019 10:54 am

Pewnie tankuje od rana właśnie. Ja juz olewam jego insynuacje i ublizanie. Widocznie inaczej nie potrafi.
Face the true.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » ndz maja 05, 2019 11:04 am

Niegłupi facet, ale ten alkohol doszczętnie mu mózg wyżre. Zawsze smutno jest oglądać podobną autodestrukcję.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 1086
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: kotek » pn sty 13, 2020 11:50 pm

Wciąż brak żony potrafi pustoszyć moją psychikę. Zwierzątka w domu nie chcę mieć. Brudzi. Można się zakazić. To moja główna obawa od dłuższego czasu (oczywiście poza lękiem przed surową karą boską). Spotkałem osoby z rentą socjalną, co miały potomstwo, ale nie wiem, czy spłodziły je przed uzyskaniem tej renty. Sympatii nigdy nie miałem. Teraz chcę żony, nie przyjaciółki. Kobiety, która będzie darem od Boga. Zwykła przyjaźń nie jest w stanie mnie zaspokoić. Nie interesowała mnie przyjaźń platoniczna, od dzieciństwa chciałem mieć intymność fizyczną z osobą płci przeciwnej. Myślę, że z moimi problemami religijnymi dziecko mogłoby sporo stracić lub cierpieć, gdybym ja miał być jego ojcem. Mam np. myśli, że Koran jest słowem bożym, bo zawiera cuda liczbowe, literowe i naukowe (te ostatnie najbardziej wątpliwe się wydają). A jeżeli odrzucisz Koran, to będziesz w piekle na wieki. I lepiej byłoby dla ciebie, gdybyś w ogóle nie istniał! Niektóre inne religie grożą tym samym. Mam wojnę religijną w psychice. Nieodgadnioną. "Zapadłem się w nadosobliwość". Nieskończoność wchodzi tu w grę. "Megawypas".

Religia katolicka zabrania małżeństwa bez współżycia i z wykluczeniem poczęcia potomstwa. Moja psychika uważa, że to złe podejście, że powinno być dużo małżeństw dla wzajemnej intymności (ale bez nieczystości seksualnej!). I dużo małżeństw mogłoby według niej być bez współżycia w ogóle. Jeżeli ktoś jest niezdolny do związku małżeńskiego, to musi być poważnie chory i mieć zapewnioną rentę, musi być autentycznie niskofunkcjonujący. Niezdolność do małżeństwa wygląda mi na nadużywaną. Chociaż wydaje mi się, że nawet gdyby złagodzić kryteria orzekania o niezdolności do zawarcia związku małżeńskiego, to i tak nie miałbym szans na żonę, bo mam za dużego kota we łbie. Żona to zajęcie, małżeństwa powinny być dobre i się nie rozpadać. Gdybym wiedział, że jestem na tyle niepełnosprawny, że nigdy nie będę mieć żony, to może by mnie to uspokoiło (moja psychika uważa też, że taka osoba nie jest w stanie popełnić poważnego grzechu i nie może być skazana na wieczne potępienie, można byłoby rzec: "lepiej jest ci bezżennym wejść do nieba zbawionych, niż jako mąż żony być wrzuconym do piekła").

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » wt sty 14, 2020 11:35 am

ja nie wiem czy bym sie zdecydowal na dziecko, nie chcialbym aby tak cierpialo jak ja.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » wt sty 14, 2020 7:06 pm

Nie mam dzieci i nie żałuję. Konkubinat też nie jest zły. Ważne by nic na siłę moim zdaniem. Najpierw trzeba znaleźć sobie dziewczynę, a o resztę będzie czas by się pomartwić. Nie ma co ludzi straszyć na wstępie, że chcesz żonę. Do tego długa droga.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » wt sty 14, 2020 8:12 pm

kiedys bylem bardzo blisko zeby miec zone i inne zycie ale chorba, moje zamkniecie w sobie, niezaradnosc zyciowa doprowadzila do tego ze ani nie mam dziewczyny, ani pracy, ani niczego. W wieku 27 lat zostalem kierownikiem duzego projektu a teraz w tym roku skoncze 30 lat i nie mam nic tak wyglada moje marne zycie.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2315
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: Digital » wt sty 14, 2020 10:48 pm

Co to jest 30 lat? Dopiero wszedłeś w dorosłe życie! Całe życie tak naprawdę dopiero przed tobą. Jeszcze będziesz miał i dziewczynę, i żonę, i kierownikiem zostaniesz jak będziesz chciał. Obecnie jest trend szybko żyć, ale jaki to ma sens? Gdzie się wszyscy tak bardzo spieszą, no gdzie ja się pytam? Czy wyznacznikiem szczęścia jest kierownicze stanowisko, czy raczej równowaga ducha i wewnętrzny spokój? Na wszystko jest czas, a pośpiech jest dobry tylko przy łapaniu pcheł jak to się mówi potocznie.

Awatar użytkownika
AdamSchibi
bywalec
Posty: 797
Rejestracja: czw sie 29, 2019 4:12 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: AdamSchibi » śr sty 15, 2020 10:17 am

Wiem, popelnilem wiele bledow w zyciu i teraz tego slono zaluje, mam czesto doly bo jakos jak sie zblizam do tej 30 to wszystko mnie doluje i ze zdrowiem nie najlepiej, brak dziwczyny, pracy. Milosc mojego zycia sie ozenila co jeszcze bardziej mnie doluje, ale nic postanowilem ze teraz sie wezme w garsc.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18092
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Chorzy rodzice chcą mieć dziecko

Post autor: cezary123 » śr sty 15, 2020 12:11 pm

AdamSchibi pisze:
śr sty 15, 2020 10:17 am
Milosc mojego zycia sie ozenila
Moje trzy miłości mojego życia się ożeniły. To znaczy wyszły za mąż. Jak jedna zaczęła rodzić dzieci, pierwsze, drugie, trzecie, to jej samiec mało się nie wykończył z roboty. Mało się nie zapił na śmierć. Dobrze, że 500+ z nieba jej zrzucili rządzący łaskawie Polską.
Czwarta nie wiadomo, pewnie się bzyka z kimś znowu na kocią łapę, bo ma schizofrenię.
Pierwszej najbardziej mi szkoda, bo taka była piękna, niewinna i wyjątkowa... Taka czarnulka o subtelnych rysach twarzy, zgrabna i zwinna jak księżniczka. A miłość była taka szlachetna, i niebiańska, platoniczna...
Teraz ma 40 urodziny i już przekwitła biedaczka...
:)

Wróć do „rodzina i otoczenie”